Dodaj do ulubionych

Karaluchy w blokowiskach :/

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.11, 14:08
Temat może wydać się niektórym trochę głupi ale zamierzam wynająć mieszkanie (kolejny raz), w którym nie będzie tych obrzydłych karaluchów. Mieszkałem już w dwóch blokach, na wielkiej płycie i na chopina, w obydwu były karaluchy i nie dało rady normalnie mieszkać :/
Jeśli ktoś ma namiar na blok, w którym nie ma robali niech da znać. Będę wdzięczny.
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Karaluchy w blokowiskach :/ IP: *.plock.mm.pl 20.10.11, 14:29
      Jeśli teraz mieszkasz w bloku gdzie są karaluchy to nawet jak znajdziesz blok w którym ich nie ma to na 100% jakiegoś sam przeniesiesz w swoich rzeczach do nowego miejsca.

      Zacznij walczyć z nimi, jest w sklepach dużo różnych skutecznych środków. Ja swego czasu kupowałam paste na karaluchy- niestety już jej nie produkują.

      W moim bloku była przeprowadzana akcja chemicznego usuwania przy pomocy specjalistycznej firmy na klatce oraz w mieszkaniach jak ktoś chciał / z gwarancją na pół roku/. Na szczęście poskutkowało :)
      • Gość: zzz Re: Karaluchy w blokowiskach :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.11, 14:44
        dzięki, przetrzepuję wszystkie ciuchy za każdym razem zanim się wyprowadzę także ode mnie raczej nic nie pochodzi ale wiem, że w niektórych blokach np na mieszka I i na dworcowej nie ma robali od wielu lat, przynajmniej u osób które dobrze znam i często bywam..
        środki czasem mało pomagają, znajoma też używała pasty ale to nie pomaga jeśli u sąsiadów są to i dalej przejdą :/
        • Gość: kasia Re: Karaluchy w blokowiskach :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.11, 15:42
          ja mieszkam na Wielkiej Płycie i u mnie nie ma. Naprawdę.
          • Gość: ja Re: Karaluchy w blokowiskach :/ IP: *.200.c87.petrotel.pl 20.10.11, 15:49
            W ciuchach robale to pół biedy, ale są w meblach, łóżkach (głównie w łóżkach) więc przy każdej przeprowadzce musiał byś je dokładnie rozkręcić i wyczyścić. Inaczej przeprowadzą się z tobą.
        • Gość: ja Re: Karaluchy w blokowiskach :/ IP: *.plock.mm.pl 20.10.11, 18:30
          no właśnie mylisz się, że jak są u sąsiadów to przejdą. Jeśli dobrze się przygotujesz na ewentualne ich przyjście do ciebie to nie dopuścisz do zadomowienia się u ciebie
    • Gość: AAAA Re: Karaluchy w blokowiskach :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.11, 15:30
      Po wprowadzeniu się do nowego lokalu proponuję zrobić mały remont, tak, żeby śmierdziało chemikaliami, farbami itp. Gwarantuję, że wtedy pozbędziesz się robaków, one nie lubią aromatów remontu.
      • Gość: bywalec Re: Karaluchy w blokowiskach :/ IP: *.180.198.232.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.10.11, 21:17
        Jeśli karaluchów nie można się pozbyć, to trzeba się do nich przywzyczaić (vide New York, Chicago i mnóstwo innych miast amerykańskich) albo nawet polubić - vide Azja południowo- wschodnia. Tam karaluchy (karaczany ) to przysmak i bardzo popularny składnik ditey - na każdym targowisku/rynku spożywczym oferują tego całe stosy w różnej postaci. Są całe ulice, gdzie sprzedaje się w zasadzie tylko to.
    • Gość: roki Re: Karaluchy w blokowiskach :/ IP: *.065.c66.petrotel.pl 21.10.11, 23:03
      A może one za tobą tak przechodzą z bloku na blok? To ty już lepiej się nie przeprowadzaj więcej :)
    • Gość: mysza Re: Karaluchy w blokowiskach :/ IP: *.128.c71.petrotel.pl 22.10.11, 16:50
      mieszkam na Chopina i swojego czasu było tu sporo karaluchów jakiś rok temu kupiłam na Kwiatka płyn jakiś do spryskania mieszkania, spryskaliśmy wszystko według wskazówek Pana od którego kupiliśmy. Zanim spryskałam uprzedziłam sąsiadów że pryskam mieszkanie więc na pewno ode mnie będa uciekać, więc i oni się jakoś przed karaluchami zabezpieczyli. I udało się od roku nie ma robaczków w naszym domku:))
      Proponuje spryskać mieszkanie zanim się Pan wprowadzi na dobę mieszkanie było zamknięte szczelnie, nam to pomogło:)
      • tomas7771 pasta Globol 24.10.11, 11:15
        jedyny pewny srodek :) nie ma nic lepszego... niewiem jak teraz z dostepnoscia ale kiedys kupowalem na targowisku przy ul Rembielinskiego i od paru lat mam spokoj :)))
        • Gość: ja Re: pasta Globol IP: *.plock.mm.pl 24.10.11, 16:07
          w żadnym sklepie jej nie ma bo podobno wycofali ją z produkcji. Jak miałam ją to faktycznie dawała sobie świetnie radę z robalami. Miałam satysfakcje jak znajdowałam martwe uschnięte karaluchy
          • Gość: a. Re: pasta Globol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.11, 09:27
            też miałam tą pastę, brązowa była, jej pozostałości za szafkami, listwami mam do tej pory ale od 5 lat (osiedle dworcowa) nie widziałam u siebie ani jednego karalucha.. wiem jakie to obrzydliwe i jak ciężko wytępić dziadostwo ale myślę, że dużo zależy również od sąsiadów i remontu, który wyeliminuje wszystkie szpary i dziury, którymi karaluchy mogą od nich przechodzić..
            • Gość: karolina Re: pasta Globol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.11, 17:39
              Mieszkam na Łukasiewicza 12 (wieżowiec) i karaluchy to istne pandemonium. Domowe sposoby na nic, środki z Obi nieskuteczne albo krótko działające, te ze sklepu deratyzacyjnego drogie a gość nie potrafił mi powiedzieć co i jak stosować. Efekt- zabite karaluchy (trzy!!!), przy okazji odbarwione panele (chociaż środek miał być "w 100% skuteczny i bezpieczny" dla podłogi), rzygający kot (podobno na zwierzęta domowe środek nie działa!- g... prawda) oraz niepotrzebny wydatek bo po dwóch dniach karaluchy i tak biegały.
              Wzięłam firmę dezynfekcyjną. Zapłaciłam 30 zł i od 4 miesięcy mam z głowy ten problem. Inna sprawa, że gość powiedział, że problem się może powtarzać, bo skuteczna dezynfekcja musiałaby objąć cały blok, od piwnic, aż po najwyższe piętra.

              • Gość: @ Re: pasta Globol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 11:24
                No to tak :
                MOIM zdaniem jesteście leniwi to macie prusaki !
                Narzekania że pastę GLOBAL wycofali to w domu są prusaki , żałosne !

                a teraz co do sedna :
                wszelakie szpary zaklejamy przed wprowadzeniem , kratki wentylacyjne najlepiej wymienić na takie co mają drobniutką siateczkę , przy przeprowadzce , z domu gdzie są robale , większe prawdopodobieństwo że przeniesiesz sobie kokon z niewylęgniętymi niż dorosłego osobnika , jak widzimy jednego osobnika to nie 'odpuszczamy' bo 'pewnie sam zdechnie bo wlazł za szafkę' tylko TRUJEMY w tym miejscu ! Prawdobodobieństwo że jest ich więcej jest duże , a mała szansa że to tylko jeden 'zwiadowca' , bo tak one właśnie badają teren na który chcą wejść , warto czasem zdobyć wiedzę jakie zwyczaje mają 'wrogowie' . Z ciekawostki podpowiem że nasz ruch ręką lub inną częścią ciała odbierają jako huragan , stąd tak szybko rozpraszają się jak wchodzi się do pomieszczenia w którym sobie urzędują , dlatego warto stanąć chwilę w bezruchu żeby ocenić sutuację , czy są czy nie .

                Tyle porad praktycznych a teraz środki chemiczne :
                >w domu warto mieć płytki odstraszające GLOBAL , odstraszają i zabijają też muchy więc latem są przydatne przy otwartych oknach - do kupienia w sklepie chemicznym na Kolegialnej ;
                > nie płaczemy że nie ma pasty GLOBAL tylko kupujemy pastę BAYER , skuteczna - do kupienia w sklepie również w sklepie chemicznym na Kolegialnej ;
                >KONIECZNIE trzeba mieć w zasięgu ręki aerozol SZKLARNIAK MAX , nie żadne reklamowane środki tylko SZKLARNIAK zabija robale , nawet spod szafek je wyciągnie , trzeba uważać bośmierdzi okrutnie i można się przytruć , ale efekt murowany , nawet po kilku dniach od dobrego trucia możne znaleźć zdechłe - do kupienia na targowisku pomiędzy Jachowiczaa Królewiecką , na stoisku od wejścia Pasaż , stoisko z kwiatami sztucznymi i środkami ogrodniczymi .

                a ha , pasta BAYER ma nazwę BLATTANEX GEL ale pan w sklepie wie o co chodzi , a SZKARNIAK MAX opłacalnie lepiej zamówić przez internet w sklepie w Warszawie , bo w rynku ta pani strasznie narzuca marżę , resztę proszę sobie wygooglać :)
                życzę miłego tępienia robali i oby nie wracały , pozdrawiam serdecznie :)

                P.S.
                robale mogą nie jeść długo ale muszą mieć dostęp do wody , warto o tym pomyśleć i nie ułatwiać im wizyt u nas zostawiając resztki posiłków !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka