Dodaj do ulubionych

co poradzic na niedole psiaka?

IP: *.019.c87.petrotel.pl 14.12.07, 13:48
mam sasiada ktory trzyma na podworku przywiazanego na lancuchu psa
bez budy bez niczego ciagle uwiazany na tym lancuchu dotego tak
wychudzony ze az zebra mu widac, kurna zal mi psiaka, chetnie bym
sasiada zamiast niego na tym lancuchu na zimie uwiazal. powiedzcie
mi czy ktos wie kto moze mi pozmoc gdzie mam zadzwonic? jest jakies
inne roziazanie niz policja?
Obserwuj wątek
    • Gość: ona29 Re: co poradzic na niedole psiaka? IP: *.plock.mm.pl 14.12.07, 15:02
      zadzwon do Towarzystwa Przyjaciol Zwierzat, a nie mozesz pogadac z
      tym sasiadem ze nalezaloby ocieplona bude postawic, jednak ja jestem
      za odebraniem pieska takiego zwyrodnialcowi ktory nie karmi psa,
      albo powiadomic wyzej wymienione albo Towarzystwo Opieki nad
      Zwierzetami, ale mnie wkurzyl Twoj post Adamie, ze ludzie tak nie
      szanuja zwierzat, dobrze ze sa tacy ludzie jak Ty ktorym nie jest
      obojetny los zwierzat,napisz czy znalazles nr tel do tych
      Towarzystw,jak nie to ja dla Ciebie poszukam, pozdrawiam Cie
      serdecznie, PS- moze jak sasiada nie ma do daj pieskowi jakies
      cieple jedzenie, dla Ciebie to napewno nie problem a dla psa wielka
      rzecz, czekam na Twoja odpowiedz:)
      • Gość: adam Re: co poradzic na niedole psiaka? IP: *.019.c87.petrotel.pl 14.12.07, 15:24
        psa to chyba tylko ja podkarmiam ale jest za daleko i jak mu rzucam
        to nieraz niedolatuje a pozniej ten idiota sasiad sie bulwersuje i
        tlumaczy ze on ma taka budowe, a pogadac sie z nim absolutnie nie da
      • Gość: adam Re: co poradzic na niedole psiaka? IP: *.019.c87.petrotel.pl 14.12.07, 15:31
        oki znalazlem nr narazie nikt nie odpowiada ale bede probowal jakby
        ktos mial podobny problem:
        Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce
        Koło w Płocku
        ul. Batalionu Zośka 1
        09-410 Płock
        tel. 0-604-504-085
        • Gość: ona29 Re: co poradzic na niedole psiaka? IP: *.plock.mm.pl 14.12.07, 16:50
          swietnie Adamie ze znalazles i ze nie odpuscisz, prosze napisz mi
          gdy sie dodzwonisz, co powiedzieli i co najwazniejsze co zrobili, bo
          jesli nic nie zrobia tio ja narozrabiam, nie mozna tego pieska
          zostawic tam tak na pastwe losu, jak oni nie zareaguja to trzeba
          wymyslic cos innego by skrocic cierpienie tego psiaka, prosze karm
          go, kurcze ja to bym najchetniej ukradla tego psa i znalazla mu dom,
          poczekajmy jednak co Tobie odpowiedza w Towarzystwie, czekam na
          wiadomosci od Ciebie i serdecznie pozdrawiam:)
    • radziok78 Re: co poradzic na niedole psiaka? 14.12.07, 22:48
      sluchaj daj mi adres to chetnie przekopie dupe temu gosciowi a
      nastepnie chetnie jego samego przyiwaze na pare dni do lancucha na
      mrozie, za znecanie sie nad zwierzetami to powinni wieszac!!!
      • Gość: ona29 Re: co poradzic na niedole psiaka? IP: *.plock.mm.pl 14.12.07, 23:18
        :)))))))))))))))))))))) chetnie sie z Toba tam przejade i pomoge
    • Gość: ona29 Re: co poradzic na niedole psiaka? IP: *.plock.mm.pl 16.12.07, 16:16
      Adam, ja nie moge przezyc ze ten piesek jest teraz na mrozie, jak
      sie nie mozesz dodzwonic do tego Towarzystwa to zadzwon tez na Straż
      Miejska, i mozna tez do gazety, nad polomarketem na Krolewieckiej
      wisial nr do gazety i ze nie pomijaja zadnej sprawy, postaram sie
      jutro o ten numer, no i moze wspolnie bysmy sie wybrali do tego
      sasiada , Ty , Radek,ja pewnie i inni ludzie by sie wybrali ktorzy
      kochaja zwierzeta, trzeba szybko zareagowac by ten psiak jak
      najkrocej byl u tego "czlowieka", prosze dzwon gdzie sie tylko da :(
      • Gość: wiselka_online Re: co poradzic na niedole psiaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 21:20
        Ja też jestem z Wami.Daj znać proszę co z tym psiakiem
      • wiselka_online Re: co poradzic na niedole psiaka? 16.12.07, 21:22
        ja też jestem z wami. Daj znać proszę co z tym psiakiem
        • Gość: hihi zdechł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.07, 11:02
          no i czubki zastanawiały się z co zrobić, zamiast podjąć działanie
          natychmiast, np. wziąć pieska do siebie - i pies "zdechł".
          • Gość: ona29 Re: zdechł IP: *.plock.mm.pl 17.12.07, 12:46
            niestety pies jest wlasnoscia tego palanta i mysle ze by go nie
            oddal, niestety czasem prawo jest glupie i zwierzeta sa u ludzi
            ktorzy na to nie zasluguja, ja nie znam adresu gdzie pies przebywa,
            gdybym znala to bym go ukradla bo ja akurat prawo mam gdzies, ale
            addresu nie znam wiec nic nie moge zrobic, a tak na marginesie to
            mam nadzieje ze ty zdechniesz dowcipnisiu, bo ludzi to akurat mi
            jest nie zal wcale.
    • Gość: ona29 Re: co poradzic na niedole psiaka? IP: *.plock.mm.pl 17.12.07, 12:51
      Adam, nr do tej gazety to 267-10-60, temu facetowi trzeba narobic
      kolo tylka to sie bedzie bac brac psy do siebie, a najlepiej podaj
      adres tego zwyrodnialca, ludzie ktorzy kochaja zwierzeta zrobia z
      nim co trzeba:) czekam na odpowiedz od Ciebie
    • Gość: andzia Re: co poradzic na niedole psiaka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.07, 14:10
      Adam i co z tym psiakiem??Ja też się chętnie dołącze żeby skopac
      dupee temu debilovi-właścicielowi!!
      • wiselka_online Re: co poradzic na niedole psiaka? 17.12.07, 15:54
        On zdechł z wycieńczenia? Może ze starości, proszę napisz tak. To straszne a
        krew się we mnie tak gotuje,że chyba podświadomie ten ... czuje mój gniew.
        • Gość: ona29 Re: co poradzic na niedole psiaka? IP: *.plock.mm.pl 17.12.07, 16:14
          to jakis marny dowcipnis napisal ze zdechl, ma nadzieje ze sam
          zdechnie , czekajmy co Adam nam napisze a nie jakies gnidy bez serca
          robia sobie zarty.
          • Gość: ona29 Adam, odezwij sie, czekamy IP: *.plock.mm.pl 17.12.07, 16:20
            jesli Towarzystwo sie na Twoj apel wypnie ( mam nadzieje ze nie) i
            straz miejska nie zareaguje ( mimo ze po to tez ona jest) to
            stworzmy grupe i idzmy do tego palanta, ze albo robi bude i daje 2
            razy dziennie jesc psu albo my go zabieramy, mnie zaraz jasna
            cholera strzeli jak patrze ze moj kot spi na fotelu a tam pies
            cierpi na mrozie
            • wiselka_online Re: Adam, odezwij sie, czekamy 17.12.07, 18:19
              Dlaczego on sie nie odzywa?
              • Gość: ona29 Re: Adam, odezwij sie, czekamy IP: *.plock.mm.pl 17.12.07, 20:26
                mam nadzieje ze to wina ze np nie ma czasu, ale ze robi wszystko by
                ratowac psa, kurde, szkoda ze nie podal adresu tego sasiada bydlaka :
                ( bysmy same tam poszly i zrobily porzadek ,jakiegos faceta by sie
                poprosilo by poszedl z nami jako ochrona.
                • wiselka_online Re: Adam, odezwij sie, czekamy 17.12.07, 20:59
                  Może lepiej było by pokojowo podejść do drania.Boję się że agresja wywoła
                  agresję i odbije się na psiaku.Swoją drogą z chęcią przywiązałabym go za .... na
                  łańcuchu, niech użyje przez chwilę psiego losu.
                • wiselka_online Re:Adam, odezwij się 17.12.07, 21:15
                  Adam, jeśli TOZ lub straż miejska nic nie pomogą, może zorganizujemy jakąś
                  zbiórkę na budę i karmę. Dostarczymy draniowi worek karmy, ale czy da się z nim
                  rozmawiać?
                  Z drugiej strony jeśli ten psiak ma rzeczywiście tak tragiczne warunki to to
                  obowiązkiem towarzystwa, czy straży jest się zająć tą sprawą.
                  Błagam tylko nie miej jakiś skrupułów, że to nie straży sprawa,że mają
                  poważniejsze problemy etc. Ja przestałam mieć jakiekolwiek obiekcje w
                  zawiadamianiu Straży miejskiej kiedy zobaczyłam do jakich przypadków jest
                  wzywana, np rozróby w domach publicznych, czy najmniejszy nawet ratlerek nosi
                  kaganiec. To ja porządna obywatelka nie mogę zgłosić takiego przypadku? Adam
                  jesteśmy z Tobą
                  • Gość: ona29 Adam, prosze, odezwij sie do nas IP: *.plock.mm.pl 18.12.07, 13:39
                    napisz nam co zalatwiles, podaj nam adres tego sasiada, chcemy
                    wiedziec co z psiakiem, przeciez on cierpi,nie mozna tak go meczyc,
                    trzeba dzialac
                    • Gość: :-/ Re: Adam, prosze, odezwij sie do nas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.07, 13:56
                      widać adam olał temat
                    • Gość: adam Re: Adam, prosze, odezwij sie do nas IP: *.019.c87.petrotel.pl 18.12.07, 15:28
                      nie moglem sie dodzwonic do tego stowarzyszenia wiec w sobote
                      poszedlem do sasiada i powiedzialem mu ze albo robi bude psu daje mu
                      jedzenie regularnie i go szczepi albo w pon jestem u niego z
                      policja, postraszylem ze sa powazne konsekwencje znecania sie nad
                      zwierzetami a to co on w tej chwili robi pod to podlega. i wiecie co
                      wracam w sobote z pracy stoi nawet niezla buda wylozona w srodku
                      jakimisc kocami obecnie zaczal robic ogrodzenie zeby pies mogl
                      pobiefgac a nie ciagle n lancuchu byl a jedzenie bede nadzorowac
                      widzialem ze kupil duuuzo makaronu i jakies mieso chlop mu przywizl
                      czyli mam nadzieje ze bedzie wszystko ok... na peweno bede nad tym
                      czuwac!!!a nie odzywalem sie bo mialem duzo pracy i nie mialem czasu
                      wejsc. pozdrawiam
                      • Gość: ona29 Re: Adam, prosze, odezwij sie do nas IP: *.plock.mm.pl 18.12.07, 15:49
                        no to super :))))))))))))))) miej na to oko, by sasiad czul ze nie
                        odpuscisz jakby cos zaniedbal,a jakby co to podaj jego adres, ja
                        chetnie narozrabiam jesli facet nie bedzie dbal o psa, nienawidze
                        ludzi ktorzy mecza zwierzeta, ludzi mi nie zal bo sami sobie moga
                        poradzic, isc gdzies i prosic o pomoc, a zwierze tego nie zrobi, tym
                        bardziej uwiazane. serdecznie Cie pozdrawiam Adamie
                        • as.iak chetnie bym go skrzywdzila... 18.12.07, 15:57
                          ja tez chetnie pomoge, nie tylko zabrac psiaka, ale takze przywiazac
                          sasiada bez budy lancuchem na mrozie...(tak by nie mogl sie odwiazac)

                          ale pewnie nie chcesz podawac jego danych?:) taki czlowiek moze byc
                          naprawde zlosliwy. musisz go dopilnowac.

                          NIENAWIDZE LUDZI KTORZY ZNECAJA SIE NAD DZIECMI I ZWIERZETAMI
                          CHETNIE BYM ICH POWAZNIE NA CALE ZYCIE SKRZYWDZILA !!!
    • Gość: adam Re: co poradzic na niedole psiaka? IP: *.019.c87.petrotel.pl 18.12.07, 16:08
      fajnie, ze tyle osob by chetnie pomoglo:) dobrze wiedziec ze nie
      jestem sam bo jak nieraz sie widzi czy slyszy jak ludzie traktuja
      zwirzeta to, az glowa boli jak mozna byc takimi skurw... (sory za
      wyrazenie ale innego okreslenia dla takich zwyrodnialcow nie ma)

      mam propozycje narazie bede wszystkiego dogladal, a jak sasiad (z
      ktorym bym sie nie dogadal, gdybym nie postraszyl go policja)
      zacznie znow zaniedbywac psiaka bez zadnych skrupulow podam jego
      adres na forum i wtedy zalatwimy to po swojemu:)ok?
      • wiselka_online Dzięki 18.12.07, 16:43
        UFF Dobrze, że z nim pogadałeś i że poskutkowało. Ja zawsze wolę polubownie z
        takimi łotrami, bo straszenie grożenie czasami odnosi przeciwny skutek. Mógł się
        zemścić na psiaku.Ale dobrze się skończyło. Zawsze może lepiej pogadać
        grzecznie( wiesz w myślach zbluzgać go od najgorszych ) wiesz dla dobra psiaka.
        Super, miej tylko psiaka na oku, bo zima dopiero przed nami.
      • Gość: ona29 Re: co poradzic na niedole psiaka? IP: *.plock.mm.pl 18.12.07, 20:28
        ok :) mam jednak nadzieje ze to juz nie bedzie potrzebne, ze psiak
        wreszcie bedzie szczesliwy i dobrze traktowany, ale jakby co to masz
        tu z kim dzialac, nie koniecznie zgodnie z prawem ;) :))))
      • Gość: andzia Re: co poradzic na niedole psiaka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.07, 08:44
        super Adamie jestem z Ciebie naprawdę dumna :-D dobrze że jeszcze
        istnieja tacy ludzie którym los zwierząt nie jest obojętny :)))
        Pozdrawiam Cię serdecznie i przyłączam się do ochotników
        zbojkotowania sąsiada gdyby raptem odechciało się mu dbać o psiaka ;)
    • Gość: R.T.L.G.D. Re: co poradzic na niedole psiaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 13:45
      Ja też przyłączam się do pomocy, gdyby była potrzebna. Pojedziemy
      razem, porobimy zdjęcia zabiedzonemu psiakowi i nagłośnimy sprawę
      gdzie się tylko da. Już raz nasłałam straż miejską na takiego
      jednego, co trzymał psiaka w upalne lato zamkniętego w kojcu 1 metr
      na jeden metr, bez wody i jedzenia. Poprawa była natychmiastowa po
      wizycie strażników, facet się tak wystraszył, że już przed
      przyjazdem straży wypuścił psa z kojca (słyszał jak przez telefon
      wzywam strażników i opisuję warunki w jakich przebywa pies). Ja
      bardzo kocham zwierzęta, jestem strasznie wrażliwa na krzywdę im
      wyrządzaną i potwornie zawzięta, nie odpuszczę do momentu aż
      zwierzakowi polepszy się życie.
      A tym dowcipnisiem-kretynem co napisał, że pies zdechł nie
      przejmujcie się. To jest osoba z tego TOWARZYSTWA, które nie powinno
      nigdy istnieć, bo zamiast pomagać potrzebującym i cierpiącym
      zwierzętom to czekają, żeby ludzie sobie radzili sami, nie pomogą w
      niczym. Po co to wogule istnieje???
      • Gość: ona29 Re: co poradzic na niedole psiaka? IP: *.plock.mm.pl 20.12.07, 19:38
        super ze sa takie osoby jak Ty i Adam, ktore nie przechodza
        obojetnie widzac jak zwierze na czyims podworku ma krzywde, nie wiem
        czemu ludzie robia takie rzeczy , przeciez te psy strzega ich domu i
        sa wpatrzone jak w obraz w swego pana nawet jak ten pan jest zly,
        bardzo bym chciala by kazdy kto zobaczy ze jakeis zwierze cierpi tu
        o tym pisal i wzywal tez straz miejska, a tym pseudo towarzystwem
        tez nalezaloby sie zajac skoro oni istnieja tylko na papierze.
        pozdrawiam serdecznie Ciebie, Adama i wszystkich kochajacych
        zwierzeta
    • as.iak Re: co poradzic na niedole psiaka? 20.12.07, 23:29
      znam takich kilka przypadkow... chlopcow z kompleksem nizosci ktorzy
      kupuja sobie pit bule, stafordy lub amstafy by zrekompensowac swoja
      malenkosc...
      piesek fajnie wyglada na poczatku, bo zostal kupiony dlatego bo
      fajnie miec takiego psa i oczywiscie przez jakis czas ci chlopcy
      dbaja o psa popisuja sie nim karmia jest elegancko, ale pozniej jak
      pies sie znudzi i przede wszystkim nie robi juz takiej furory wsrod
      znajomych, pies zostaje odstawiony na bok, a jego "wlasciciel" o nim
      zapomina. Zapomina go karmic, pies jest wychudzony, nagle zaczyna
      przeszkadzac w domu, wiec jest wyrzucany na dwor, oczywiscie bez
      budy. zimno, nie zimno, deszcz, snieg pies bez budy, bez jedzenia,
      bez wody, no od czasu do czasu jak sie takiemu szmaciarzowi
      przypomni ze chyba ma psa...
      wlasnie teraz obserwuje dwa tego typu przypadki i czekam czy cos sie
      zmieni gdyz zwrocilam niedawno uwage, ale na pewno dlugo czekac nie
      bede!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka