Dodaj do ulubionych

Zemlin do Microsoftu: Przestańcie atakować Linuksa

11.09.09, 10:58
Na szczęście po interwencji Atomówek niecne plany Microsoftu spełzły na niczym
a świat Open Source został ponownie uratowany :-)

Ach, te patentowe trolle.
Obserwuj wątek
    • rojberek Sami linuksowcy atakują MS a chcą zabronić... 12.09.09, 10:09
      ... firmie MS atakować Linuksa... hmmmm...
      • Gość: Orto Śmierć frajerom IP: *.tpnet.pl 12.09.09, 10:31
        rojberek napisała:
        > Sami linuksowcy atakują MS a chcą zabronić firmie MS atakować Linuksa... hmmmm...

        Moralność Kalego. Typowa dla pingwiniarzy.

        Swoją drogą: ten Zemlin jest głupi czy tylko naiwny? Przecież to normalne, że z
        konkurencją się walczy. Dlaczego niby ten płaczliwy frajer oczekuje innego
        traktowania?
        • zbrojarz.betoniarz Re: Śmierć frajerom 12.09.09, 11:26
          może dlatego, że nie jest taką zakłamaną mendą jak ci z M$. i nie podaje "argumentów" wyssanych z palca tylko po to aby zwiększyć sprzedaż.

          Gość portalu: Orto napisał(a):

          > rojberek napisała:
          > > Sami linuksowcy atakują MS a chcą zabronić firmie MS atakować Linuksa...
          > hmmmm...
          >
          > Moralność Kalego. Typowa dla pingwiniarzy.
          >
          > Swoją drogą: ten Zemlin jest głupi czy tylko naiwny? Przecież to normalne, że z
          > konkurencją się walczy. Dlaczego niby ten płaczliwy frajer oczekuje innego
          > traktowania?
          • Gość: Alf Re: Śmierć frajerom IP: 217.98.20.* 12.09.09, 11:34
            zbrojarz.betoniarz napisał:
            > ....ci z M$

            Wróć, jak wyrośniesz z leetspeaku. Na razie - nie wtrącaj się.
            • Gość: zbrojarz.betoniarz Re: Śmierć frajerom IP: 80.48.2.* 12.09.09, 11:50
              dupa

              równie mądrze i na temat jak twój komentarz
        • Gość: berbec Re: Śmierć frajerom IP: *.superkabel.de 12.09.09, 12:33
          MS nie umywa sie do Linuksa
          wikipedia.keep.pl
      • nicram112 opowiedz jak to robia i ile mld $ idzie na ataki.. 12.09.09, 21:28

        .. bo jak M$ atakuje to placa za to kupujacy Windowsy
    • Gość: wilcham Zostawcie MS i wypracujcie standardy IP: *.rev.pro-internet.pl 12.09.09, 10:38
      Zamiast się ciągle żalić na MS warto by wziąć czasem z nich przykład - latami
      środowisko Linuksa i OS pluło na Windows, że niestabilne, aż wreszcie MS
      wypuścił XP i się skończyło marudzenie. Linuks dalej będzie miał max. 5% rynku
      nie dlatego, że MS obrabia mu tyłek i knuje, tylko dlatego, że jest kilka
      systemów paczkowania plików, ileśtam standardów rozmieszczenia plików w katalogu
      root, dwa główne i kilka pobocznych środowisk graficznych i niezliczona ilość
      dystrybucji. A wszystko to ze sobą wzajemnie niekompatybilne. Ja wiem, że
      konkurencja i różnorodność jest super, ale nie zawsze dla endusera. Może by tak
      się dogadać i ustalić jakieś standardy?
      • Gość: pazdzioch Re: Zostawcie MS i wypracujcie standardy IP: *.devs.futuro.pl 12.09.09, 10:42
        Linuxiarze tak bardzo lubia standardy, ze kazdy chce miec swoj wlasny :-DDD
      • zbrojarz.betoniarz Linuxowe systemy plików są naprawdę dobre. Zaś ich 12.09.09, 11:10
        różnorodność pozwala dobrać właściwy w zależności od zastsowania. W linuxie znajdziesz rozwiązania odpowiednie dla serwera oraz dla desktopu.

        Instalator dla desktopu proponuje domyślnie najlepszy system plików - obecnie ext4. I nie musisz jako enduser zaprzątać sobie tym głowy, który będzie dla Ciebie odpowiedni.
        Ktoś kto stawia serwer zazwyczaj ma wiedzę pozwalającą mu dobrać inny system plików, więc ta różnorodność naprawdę jest dobrym pomysłem.

        A co proponuje małomiękki? FAT32 oraz NTFS. Obydwa dosyć mocno fragmentują pliki i wg mnie nadają się co najwyżej na desktop. A i tak pozostają w tyle - jest w NTFS mechanizm księgowania? O FAT nie warto wspominać - z resztą zdaje się że to już historia.

        Co do standardów. Zauważ, iż w przypadku plików pakietu biurowego linux odczytuje pliki M$ Office. Czy tak się dzieje w drugą stronę?

        Co do X'ów. Też argument nietrafiony. Dobrze, że masz wybór. Możesz mieć słabszą maszynę i chcąc mieć aktualny system nie musisz kupować nowego komputera - LXDE śmiga na słabych maszynach. Możesz dobrać sobie środowisko graficzne do możliwości Twojego sprzętu. Jesteś wolny - nikt nie zmusza Cię do zakupu nowego sprzętu, dlatego że ktoś z kimś podpisał umowę w zamyśle której nachalnie trzeba producentom nabijać kabzę. I zwększać sprzedaż.

        Poza tym - nie oszukujmy się. Dzięki alternatywie dla windows skorzystają wszyscy. Bo jedni i drudzy poprzez konkurencję będą starali się tworzyć co raz to lepszy system. Nawet jeśli linux ma dzisiaj znikomy udział w rynku.

        Ja korzystam z linuxa - nie mam misji dziejowej aby opluwać windows - mam swoje racje, które sprawiły że używam tego a nie innego systemu. Mam wybór.
        • Gość: programista Re: Linuxowe systemy plików są naprawdę dobre. Za IP: *.acn.waw.pl 12.09.09, 12:00
          Sugeruję dokształt.

          Nie powtarzaj za innymi, bo nawet nie jesteś w stanie powtórzyć
          propagandowej papki bez przeinaczania.

          NTFS miał kronikowanie na długo przed ext3. Jakbyś kolego:
          a) Sam się interesował tematem
          b) Skończył *porządne* studia informatyczne
          to byś takich dyrdymałów nie wygadywał

          Poza tym doczytaj sobie co kronikuje EXT3 a co NTFS i dlaczego z EXT3
          jest bardziej odporny na utratę zasilania.

          Myślę, że temat standardów jest dość grząski i nie będę w niego
          wchodził.

          Przypuszczam, że liceum ogólnokształcącego również nie skończyłeś -
          świadczy o tym używanie "iż" (mądrze-brzmiącego) w zdaniach
          jednokrotnie złożonych. Podpowiem, że "iż" powinno się używać jako
          "zagnieżdżonego" "że".

          Jeśli chodzi zaś o Linuksa to zrobił przez ostatnie lata olbrzymi
          postęp. Jest coraz bardziej stabilny, coraz bardziej przyjazny
          użytkownikowi - sterowników też jest coraz więcej. Mam jeszcze jednak
          sporo zastrzeżeń do stabilności i wydajności:

          Graficzny interfejs użytkownika nadal dość mocno odstaje
          wydajnościowo od Windowsa, szczególnie na słabszych komputerach.

          Dość łatwo system jest również uszkodzić "przypadkiem", np. ostatnio
          zdarzyło mi się to przy ustalaniu layoutu klawiatury w czasie
          instalacji update'ów - ale odtworzyłem szybko maszynę wirtualną z
          backupu.

          Życzę dobrze zarówno jednemu jak i drugiemu rozwiązaniu i w 100%
          zgadzam się z argumentem, że istnienie wielu rozwiązań jest bardzo
          pożyteczne - dla nas, czyli użytkowników, bo napędza rozwój.

          A jeśli chodzi zaś o patenty na oprogramowanie to szczerze nienawidzę
          tego rozwiązania - na szczęście so far nas w cywilizowanej części
          świata to mało dotyka, natomiast dziki zachód to prędzej czy później
          się przejedzie na rozwiązaniach, które przede wszystkim dają zarobek
          darmozj^B^B^B^B^B^B^Bprawnikom.

          Fakt istnienia trollów patentowych hamujących postęp najlepiej
          dowodzi, że praktyka jest różna od zamysłu.
          • Gość: Marek Re: Linuxowe systemy plików są naprawdę dobre. Za IP: 94.254.210.* 12.09.09, 14:04
            "Graficzny interfejs użytkownika nadal dość mocno odstaje
            wydajnościowo od Windowsa, szczególnie na słabszych komputerach. "

            Tylko że ten graficzny interfejs użytkownika w najnowszym Win to trochę
            przybajerzony (dodanie animacji, przezroczyste krawędzie) staroć z Win95. Jak to
            ma nie być wydajne? Ani trochę nie jest funkcjonalny w porównaniu do choćby
            nowego KDE.
            • Gość: gosc Re: Linuxowe systemy plików są naprawdę dobre. Za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 16:47
              graficzny interfejs linuxa odstaje od windowsa... no... tylko ze pod linuxem na
              dosc powolnym komputerze (1,6 Ghz, 512 RAM, grafika 128 MB) moge spokojnie
              odpalic np compiza (dla niezorientowanych - odpowiednik grafiki aero z visty) i
              efekt jest imho o wiele bardziej widowiskowy niz wspomniane aero. na tym samym
              kompie vista nawet nie wystartuje.

              ale co mnie to obchodzi. ci co chca uzywac lunuxa i tak beda z niego korzystac.
              ci co biora kompa z systemem preinstalowanym przez producenta wezma win (choc
              jak by im zainstalowac linuxa i powiedziec ze to najnowszy windows nawet nie
              zauwaza roznicy).

              niech linux ma nawet niewielkie udzialy w rynku desktopow, ale w zastosowaniach
              serwerowych jest nie do pobicia (unix, linux). tak samo w domowej elektronice -
              od routerow, przez telewizory, konczac na np pralkach. nie wspominajac juz o
              superkomputerach z ktorych raptem 1, czy 2 chodzi na ms...

          • zbrojarz.betoniarz Re: Linuxowe systemy plików są naprawdę dobre. Za 12.09.09, 14:06
            Robię w betonie i jestem po budowlance, na przecinkach się nie znam ;-) W zapytaniu o księgowanie w NTFS była tylko ciekawość - nie pracuję na windowsie od lat i nie zagłębiam się w szczegóły.

            Wyluzuj z tym wykształceniem, punktowanie drobiazgów armatą to nie najlepszy pomysł na rozmowę.
            • Gość: Andy Re: IP: *.tpnet.pl 12.09.09, 17:21
              zbrojarz.betoniarz napisał:
              >(...) nie pracuję na windowsie od lat i nie zagłębiam się w szczegóły.

              Skoro się nie zagłębiasz, to milcz.
          • Gość: inny programista Re: Linuxowe systemy plików są naprawdę dobre. Za IP: *.mtm-info.pl 12.09.09, 14:07
            panie programisto wielki, po sztudiach co pan porownujesz x'y do gui w windowsie
            kiedy to dwie calkowicie odrebne filozofie i architektury, xwindow to srodowisko
            sieciowe skladajace sie z serwera i klientow, wartstwa komunikacji nie odbywa
            sie na poziomie aplikacja -> kernel -> sprzet tylko klient -> protokol -> serwer
            -> kernel -> sprzet, proces jest dluzszy i wolniejszy ale nieporownywalnie
            bardziej elastyczny, np: na kazdym linuchu mozesz odpalic aplikacje a jako
            monitora mozesz uzyc komputera ktory znajduje sie w innym miescie...

            i co ma layout klawideski do samego systemu :| jak zes se pan system zepsul to
            nie placz ze linuch jest taki i owaki, sp1erdolic mozna i linucha i windowsa,
            imho linuch bardziej odporny :P

            i kiedy te pismaki przyjma do wiadomosci ze linuch to TYLKO i WYLACZNIE kernel
            :] a linuch + gnu + reszta softu = dystrybuja ktora moze byc mniej lub bardziej
            udana :P
          • Gość: piszczyk^3 Wybitny znawco mowy ojczystej IP: *.tpn.ceron.pl 12.09.09, 15:14
            Zdefiniuj:
            layout
            update
            backup
            *
            Uzasadnij:
            Dwukrotne zastosowanie dwóch spójników w konstrukcji jeśli chodzi
            zaś

            *
            Wyjaśnij:
            Co to znaczy, że Linux jest coraz bardziej przyjazny?
          • nicram112 wow! ale madry jestes... 12.09.09, 21:31
            ja nie moge taki expert... A pryszcze juz wyleczyles?
          • Gość: smutas Re: Linuxowe systemy plików są naprawdę dobre. Za IP: *.dsl.bell.ca 12.09.09, 23:40
            Oj, troche niedokladnie pa sprawe ujal. NTFS powstal w polowie lat
            dziewiedziesiatych i od tego czasu nie ulegl wielkim zmiana pod wzgledem
            dziennikowania. Ext3 to FS z okolic roku 2000. Powstal jako rozwiniecie ext2.
            struktura danych w tych dwoch FS jest taka sama z tym, ze ext3 posiada
            dziennikowanie. Czyli zdnanie "NTFS miał kronikowanie na długo przed ext3." nie
            jest prawdziwe, gdyz ext3 nie istnial w 1993 roku...
            Linux raczej zawsze byl stabilny - chyba, ze chodzi ci o stabilnosc aplikacji a
            nie samego OS. Zauwaz, ze roznie rowniez wyglada model wielozadaniowosci obu
            systemow. W Linuksach nie zdarza sie by wywalajaca sie aplikacja spowodowala
            wywalenie systemu.
            Jesli chodzi o "usefriendly" to masz racje. Zmiany sa znaczace w Linuksie.
            Wyglada na to, ze pewnego dnia systemy MS i Pingwiny spotkaja sie gdzies w
            poldrogi pod wzgledem stabilnosci i latwosci obslugi :-)
            cheers
        • Gość: asga Re: Linuxowe systemy plików są naprawdę dobre. Za IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.09, 12:00
          Nie rozumiesz.

          Uzytkownik zazwyczaj nie chce sie zapoznawac z systemem, po prostu maja mu
          dzialac pewne programy. Chce latwo i przejrzyscie.

          *MS - kupuje Windows i ma Windows, chocdza programy pod Windows :)
          *Linux - ma do wyboru od cholery dystrybucji ("a to cos takiego jak windows
          business i home , czy jak" - jak spyta moze jakis bystrzejszy z nich). I co z
          tym ma zrobic ?
          Wchodzi na jakas strone o Linuxie i widzi Ubuntu, Debiany, Mandrivy, Fedory i
          inne... toc to bardziej skomplikowane na pierwwszy rzut oka niz obecna 'scena' Amigi

          Komputery uzytkuja nie tylko informatycy i osoby informatyka zainteresowane
          (hint : wiekszosc userow ma gleboko jak to wszystko dziala - chce kliknac na
          ikonke by uruchomic program ktory zna i tyle)
          • von.g Re: Linuxowe systemy plików są naprawdę dobre. Za 12.09.09, 18:07
            A uzytkownicy to tylko glupie zyjatka ktore na niczym sie nie znaja? Ok
            wiekszosc uzytkownikow ma mala wiedze z zakresu informatyki ale jest tez grupa
            ktora sobie swietnie radzi. Czemu im odbierasz prawo wyboru?

            Po drugie ... ilu uzytkownikow potrafi sobie winde zainstalowac? Jak to sie
            dzieje ze pracownicy komputronikow i innych sklepow zarabiaja na lewo na
            instalowaniu u klienta windowsow? Jak kupisz sobie della z preinstalowanym
            ubuntu to tez masz kompletne srodowisko out-of-the-box...
          • Gość: sickie Re: Linuxowe systemy plików są naprawdę dobre. Za IP: *.karolin.pl 12.09.09, 22:33
            "program, który zna i tyle" ciekawe jak zna ten program jak nie wie gdzie
            kliknąć... no toż to czysta rewelacja jak Rysiek z Klanu!

            Od Amigi się odczep... i od demosceny. Oktanty blittera umiesz kodować? Nie? To
            milcz!

            Do wszystkich innych troli (patentowych), poliglotów, pryszczatych, sweteekowców
            i okularników z aero i bez...

            Przyjdzie taki dzień, że będziemy się dzielić między sobą tym co mamy, bo nie
            będzie kompletnie nic. Zamiast brać, zacznijcie coś dawać. Microsoft pierdzi bo
            kryzys zaczyna mocno uderzać w jego zyski, po prostu spadają i nic dziwnego, bo
            w tych czasach nikt nie wyłoży ani dolara na coś co może mieć za darmo, jest
            równie dobre lub lepsze... i zarabiać na tym.

            O Windows zapomniałem już dawno...
        • Gość: informatic linux i szpadel IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.09, 12:11
          Linux jest jak paczka z trzema szpadlami: jednym ze złamanym styliskiem, jednym
          ze złamanym lemieszem, jednym z dobrymi gwoździami łączącymi. GENERALNIE
          CAŁOŚĆ JEST DOBRA
          ale w szczególe nie zawsze - niekiedy trzeba złożyć z
          trzech.
          Co do róznorodności - dobrze, że jest, ale kupując szpadel nie patrzysz na jego
          kolor, a na solidność i bezproblemowość. I nie interesują mnie grabie (serwer),
          który dostaję za darmo, bo potrzebuję szpadla !!!
          Co do wieku sprzętu - nie sprzedawaj ściemy. Mam na biurku Athlona XP 1500+, 256
          ramu i zintegrowaną grafikę Asrocka, próbowałem już poprzedniego Slacka, Suse 11
          że o Ubuntu i Kubuntu nie wspomnę - Praca na nich stawała się totalnie
          pianotwórcza. Z konieczności wróciłem do XP - nie twierdzę, że jest idealnie,
          ale przynajmniej 2 x szybciej.
          • Gość: zbrojarz.betoniarz Re: linux i szpadel IP: 80.48.2.* 12.09.09, 12:34
            Mam na biurku Athlona XP 1500+, 256 ...

            Nie dziwi mnie piana, jeśli miałeś gnome lub kde. suseł 11.1 ma zdaje się już 4 kde, więc tym bardziej mnie to nie dziwi. Wiesz, u teścia xp chodzi na duronie 800 i 128mb. Chodzi ale też łapie zadyszkę.

            Na taką konfigurację tylko inne środowisko graficzne. Nie ma rady. Albo przesiadka do XP.
          • Gość: xp Re: linux i szpadel IP: *.karolin.pl 12.09.09, 22:36
            kolego (dez)informatic a na tym Asrocku to Ty chcesz BSODy odpalać bo chyba nie
            system, z 256 MB RAM to Ty se możesz pogwizdać przy szpadlu na robotach
            publicznych albo grabić węgiel w chińskiej kopalni...
          • Gość: smutas Re: linux i szpadel IP: *.dsl.bell.ca 12.09.09, 23:17
            A kolega to informatyke konczyl na jakiejs akademii rolniczej? Porownania do
            szpadli i grabi rozlozylymy zupelnie, wciaz po podlodze sie kulam :-)

            PS. moze sprobuj na tym blaszaku Win98 - to bedzie demon predkosci :-)
            • Gość: informatic na MIM UW kończyłem IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.09, 00:02
              Mam nadzieje, że kolega rozumie co to za wydział bo nie będę uprawiał reklamy. I
              cieszy mnie to kulanie po przeczytaniu porównania - bo o to chodziło. Mam w
              firmie sporo Linuxów i niestety to właśnie one wymagają największej uwagi.
              A co do tego Athlona XP - to najstarsza maszyna w firmie. I nikt nie neguje
              konieczności jej wymiany - czyli najbardziej mocarna blacha niedługo zagości na
              moim biurku. I nie mówię o lapku - ten zawsze może zmienić użytkownika z
              informatyka na szefa ...:-)
              • Gość: kroton Re: na MIM UW kończyłem IP: 83.1.85.* 13.09.09, 11:40
                Niby skończyłeś MIMUW a słownictwo jakiego używasz przypomina słownictwo
                "dresiarzy" czy też pseudokibiców (mocarna blacha, lapek). Nie zdziwiłbym się,
                gdyby twoja "mocarna blacha" miała była podświetlana niebieskimi diodami :) Co
                do sprzętu, to mam PC z procesorem AMD taktowanym 800Mhz, 256MB RAM i na nim
                Debiana. I jakoś nie narzekam, że mi wolno działa. Używam go do rozrywki
                (przeglądanie stron WWW, słuchanie muzyki i oglądanie filmów) oraz do pracy
                naukowej: głównie środowisko GNU R. W mojej firmie większość
                programistów/analityków ma zainstalowaną dystrybucję Linuksową, albo Fedora albo
                Ubuntu i jakoś nikt nie narzeka, a wręcz przeciwnie ci co się przesiedli z
                Windowsa chwalą sobie Linuksa. Chwalą go za elastyczność, dostępność wielu
                przydatnych narzędzi i programów.
                • Gość: INFORMATIC Re: na MIM UW kończyłem IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.09, 19:37
                  Jesteś enduserem czy informatykiem, odpowiadającym za sieć i blisko 80 maszyn?
                  Bo na moje oko programowanie czegoś, co i tak 90% robi w Excelu trudno nazwać
                  wiedzą informatyczną :-).
                  I przepraszam za slang - już nie powiem do ciebie o blaszaku - a o jednostce
                  komputera (znowu nie jednostka centralna, bo ktoś pod tym może zrozumieć ALU )
                  A ten Athlon 800 źle o tobie świadczy - nikt z branży nie chwali się takim
                  sprzętem w pracy, bo wyjdzie na ignoranta lub nieudacznika współpracującego z
                  niepoważną firmą. I nie ma się co dziwić, że podobni nieudacznicy coś chwalą - w
                  końcu sa nieudacznikami.
                  PS. Wśród maszyn pod moją opieką najsłabsza oprócz tego co stoi na moim to
                  Barton 3000+. Dlaczego? Bo mamy myslącego ksiągowego i myslącego informatyka -
                  reszta pracuje bez obawy o sprzęt, soft (przepraszam - możesz niezrozumieć -
                  OPROGRAMOWANIE) i jego awaryjność.
                  • Gość: kroton Re: na MIM UW kończyłem IP: 83.1.85.* 14.09.09, 05:52
                    W tym momencie skompromitowałeś się. Pokaż mi gdzie napisałem, że tego PC taktowanego 800Mhz używam w pracy? Jest to moja prywatna maszyna, której używam do rozrywki i prywatnych badań. A jeżeli wg. ciebie jakość firmy zależy od jakości sprzętu, to tym bardziej nie wierzę, że skończyłeś jakąkolwiek uczelnię serwującą nauki ścisłe. Ty po prostu nie rozumiesz co jest istotne w informatyce, a co nie. Jeżeli uważasz, że "kolorowy" PC, to mogę stąd wnioskować, że jesteś zwykłym serwisantem składającym PC w jakiejś firmie, któremu imponują Mhz, MB itp. Po drugie, nie wiesz czym jest pakiet GNU R i jakie oferuje możliwości, nie wiesz nawet jakie badania prowadzę, a to bardziej utwierdza w przekonaniu, że wcale nie skończyłeś MIMUW-u ani innej uczelni technicznej.
                    • Gość: informatic Re: na MIM UW kończyłem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.09, 12:21
                      Odezwała się ukryta zawiść goscia z dyplomem WSHE (AHE)...
                      Pakiet GNU R jest do statystyki - nie potrzeba wielkiej wiedzy informatycznej.
                      Wystarczy że jesteś po SGH i już go obsługujesz.
                      Jakość firmy nie zależy od sprzętu, ale bardzo dobrze określa podejście firmy do
                      pracownika - jesteś nikim i na g... pracujesz. A skoro nie czujesz potrzeby
                      wymiany sprzętu - trudno nazwać cię znawcą informatycznym. Jesteś minimalistą
                      niepoświęcajacym uwagi sprzętowi. Może i jesteś badaczem statystykiem - ale do
                      informatyki jeszcze daleka droga.... Wybacz, ale szkoda czasu na
                      statystyka-funboya ograniczonego do własnego stanowiska komputerowego.
                      Bez pozdrowień
                      • Gość: marek-programista Re: na MIM UW kończyłem IP: 213.77.7.* 14.09.09, 12:54
                        Wybacz informatic, ale z twojej wypowiedzi na prawdę wynika, że nie masz pojęcia
                        o informatyce. No i w końcu dajcie sobie na luz.
                        • Gość: SQLowiec Re: na MIM UW kończyłem IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.09, 16:03
                          PokaZ miejsce, skąd wynika jego informatyczna ignorancja? Nastepny, który
                          korzysta z komputera i ma sie od razu za wielkiego informatyka xD
      • Gość: Eustachy Re: Zostawcie MS i wypracujcie standardy IP: *.reverse.destiny.be 13.09.09, 00:35
        Jesteś słaby, w katalogu root nie ma żdanych plików, są tylko katalogi. Obecnie
        ilośc standardów paczek jest dość mała, mniejsza niż ilość wersji Windows na rynku.
        Swoją drogą trzeba przyznać że nie rozumiesz idei FS, jest tego tyle bo każdy
        człowiek jest inny, ja lubię jedne buty i np brązowe ubrania ty lubisz ubrania
        zielone. Nie twierdzę że jesteś gorszy bo ubierasz się na zielono, nie
        przekupuję sprzedawców ubrań twierdząc że tylko brązowe spełnia oczekiwania
        klientów. To jest właśnie ta różnica.
        Ja mam w dupie to jaki ktoś używa system operacyjny. Jeśli lubisz kupować w
        sklepie Nie dla idiotów system który zrobi wszystko za ciebie a nawet więcej mam
        to gdzieś. Mój system, mój wybór, wybrałem go bo chcę mieć nad nim kontrolę, a
        nie żeby system miał kontrole nademną.
    • Gość: biurwer Trzeba głośno o tym mówić IP: 94.254.141.* 12.09.09, 11:56
      obawiam się że dotychczasowe doświadczenie daje pewność że mikry będzie robił
      wszystko aby zwiększyć strumyk pieniążków i ściąć koszty, nawet jeśli będzie
      to kosztem społeczeństwa, konkurencji, komfortu użytkowników. Oczywiście mogą
      pojawić się ruchy pod stołem, nieformalne naciski, lub triki uniemożliwiające
      swobodny wybór i swiadome podejmowanie decyzji.Czyli bez zmian.
    • Gość: Chiron MS miażdży konkurencję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 12:48
      www.groklaw.net/article.php?story=20090619161307529
      Targi COMPUTEX 2009, Dana Blankenhorn z serwisu ZDNet na
      konferencji prasowej zadaje pytanie przedstawicielom TAITRY
      (Taiwan trade authority)o nie-obecność Linuksa na targach.
      Odpowiedź: “In our association we operate as a consortium,
      like the open source consortium. They want to promote open
      source and Linux. But if you begin from the PC you are afraid
      of Microsoft. They try to go to the smart phone or PDA to
      start again.” Czyli firmy z TAITRY chciałyby promować Linuksa,
      ale boją się reakcji Microsofta, którego produkty też sprzedają.

      Rzadko można spotkać tego typu wypowiedzi na forum
      publicznym, ale taka jest prawda. MS nie jest w stanie
      konkurować z Linuksem jedynie w oparciu o cenę i jakość.
      Musi blokować rynek, co w przypadku monopolisty jest
      działaniem nagannym.

      Na tych samych targach Asus przedstawił nowe modele
      netbooków (słynne Eee PC), ale już wyłacznie z
      MS Windows XP (pierwsze 700 tys Eee PC sprzedało się
      jak ciepłe bułeczki z preinstalowanym Linuksem).
      Na innym stoisku firma Qualcomm pokazała ten sam,
      nowy model Eee PC z preinstalowanym Linuksem (Android).
      Wtedy przedstawiciel Asusa Jonney Shih na wspólnej z
      Microsoftem konferencji prasowej publicznie zaczął się
      kajać: "Frankly speaking ... I would like to apologize
      that, if you look at Asus booth, we've decided not to
      display this product. I think you may have seen the
      devices on Qualcomm's booth but actually, I think this
      is a company decision so far we would not like to show
      this device. That's what I can tell you so far. I would
      like to apologize for that." Czyli: facet z Asusa
      przeprasza, że inna firma pokazała ich netbooka z Linuksem,
      bo Asus postanowił, że na tych netbookach Linuksa ma nie
      być (obok niego stał przedstawiciel Microsofta, całość
      musiała wyglądać żałośnie).
    • Gość: elthan Zemlin do Microsoftu: Przestańcie atakować Linuksa IP: 217.153.235.* 12.09.09, 15:15
      Linux nie jest jeszcze na tyle dojrzaly zeby MS musial sie go obawiac. Wyglada to barcziej na manie przesladowcza Linuksowcow. Dorosnijcie wreszcie, swiat nie kreci sie wokol was.
      • Gość: Chiron Re: Zemlin do Microsoftu: Przestańcie atakować Li IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 20:14
        "Linux nie jest jeszcze na tyle dojrzaly zeby MS musial sie go obawiac. Wyglada
        to barcziej na manie przesladowcza Linuksowcow. Dorosnijcie wreszcie, swiat nie
        kreci sie wokol was"

        Oj obawia się i to bardzo. Przykład:
        w lutym 2009, na spotkaniu z inwestorami szef Microsoftu, Steve Ballmer pokazał
        poniższy slajd:

        www.osnews.com/story/2103/Ballmer_Linux_Bigger_Competitor_than_Apple
        Prezentuje on podział rynku domowych i biznesowych komputerów PC pomiędzy różne
        systemy operacyjne. Żródłem danych jest "wewnętrzna analiza fimry Microsoft". Z
        wykresu widać, że udział Linuksa jest nieco większy niż Mac OS/X i wynosi ok.
        10%. Ballmer skomentował to tak, że największym konkurentm dla MS obecnie są
        piracone Windowsy, a w drugiej kolejności Linuks. Sądzę, że MS ma dostęp do
        ciekawych danych odnośnie penetracji rynku przez różne systemy operacyjne.
    • Gość: rokko azzum Żydzi mają już system i procesory. Mądry naród . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 19:57
      Teraz mają w rękach cały przemysł informatyczny . Czisis Krajst
      gdzie jesteś o Wielki Żydzie ?
    • Gość: pitr Zemlin do Microsoftu: Przestańcie atakować Linuksa IP: *.siec.idealan.pl 12.09.09, 20:15
      Niektóre wypowiedzi świadczą albo o niewiedzy nt. historii M$, albo o tym, że
      wypowiadający się są jakoś związani z M$. Mam kolegę, który pracował dla M$
      jako wolny strzelec, wypowiadał się na forach, udzielał się społecznie,
      zadanie: promocja M$, oczernianie konkurencji (głównie open-source). Normalny
      człowiek raczej ma instynkt samozachowawczy, wybierając produkty tej samej
      jakości wybierze tańszy - i to jest naturalne. Także zadam pytanie: czy wy,
      fani M$, lubicie być d.....i w 4 litery? Normalny user odpowie nie, ale jeśli
      ktoś dostaje kasę od M$ to będzie właśnie psioczył na Linuksa, open-source
      itp. Niestety na forach jest pełno takich przekupnych typów, co by własną
      matkę sprzedało.
      • Gość: JK Re: Zemlin do Microsoftu: Przestańcie atakować Li IP: *.anonymouse.org 12.09.09, 20:39
        > wybierając produkty tej samej jakości wybierze tańszy - i to jest
        naturalne
        Święta prawda. Tylko z tego faktu wprost wynika, że Linux jest
        znacznie gorszej jakości.
        • nicram112 opowiedz o linuxach z ktorymi pracowales... 12.09.09, 21:35
          uppsss. Nie bylo w szkole na informatyce?
          • Gość: JK Re: opowiedz o linuxach z ktorymi pracowales... IP: *.anonymouse.org 12.09.09, 22:06
            A w szkole na polskim nie było o odmianie słów z literą "x"?

            Pracowałem z bardzo wieloma linuksami - Debian, Red Hat (potem
            Fedora), PLD, Ubuntu, Gentoo, SuSE, Slackware (którego najlepiej
            wspominam) i po latach doszedłem do prostego wniosku - jeśli desktop
            to OS X (ewentualnie Windows), jeśli serwer to Solaris/AIX
            (ewentualnie płatny Linux Enterprise, np. RHEL). Nie zapłacisz -
            dostaniesz badziewie. Bo UNIX i UNIX-like to jak czekolada i wyrób
            czekoladopodobny.
            • Gość: admin Re: opowiedz o linuxach z ktorymi pracowales... IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.09, 00:57
              Gość portalu: JK napisał(a):
              "Nie zapłacisz - dostaniesz badziewie" a jak kopiłeś Windows Me, albo Vistę to
              zapłacisz i też dostaniesz badziewie :)
              Jak to kiedyś powiedział Linus Torwalds "z oprogramowaniem jest jak z seksem,
              darmowe jest lepsze" :)
              • Gość: admin Re: opowiedz o linuxach z ktorymi pracowales... IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.09, 00:59
                Poprawię się sam - powinno być Torvalds
        • von.g Re: Zemlin do Microsoftu: Przestańcie atakować Li 12.09.09, 23:19
          a czym mierzysz tą jakość?
    • Gość: jolka Linux = max. Win'98 IP: 85.31.240.* 13.09.09, 07:49
      Linux = max. Win'98

      Linux - programów tyle co kot napłakał. Dopóki nie będzie więcej programów to
      się ludzie na to nie przesiądą. Programy na linuksa są toporne, „samodziały” i
      manufaktura (czyt. słabizna, a czasami to zwykłe dziadostwo).
      Kilkaset dystrybucji,(po co i komu) zamiast kilka. Zamiast iść do przodu to
      energia twórcza rozchodzi się „na boki” – wszyscy to już dawno zauważyli -
      Wszędzie to samo OO, Gimp i amarok. A GDZIE NOWE PROGRAMY ?

      Jakość multimediów dużo gorsza od Windowsowej - JAKOŚĆ. Na Win jak słucham na
      Win Media Player radia w sieci (strumień) to jest bufor i nie przerywa pomimo,
      ze mam otwartych kilka aplikacji ? To samo na Ubuntu i tylko JAKOŚĆ dźwięku
      PODŁA i strumień PRZERYWA. Na Mandriva i Debian jakość jeszcze gorsza.

      FF sam się zamyka bez powodu.
      Linuksowcy bez przerwy trąbią, że zaletą Lin jest darmowy OO i Gimp. Przecież
      te programy na win też są darmowe ! Żadna to zaleta linuxa.
      Linuksowcy - robiąc tak zwane "porównania" i wychwalając Lin (jaki to on
      wspaniały i przy okazji samych siebie - że to system niby dla "myslących")
      maja KOŃSKIE "OKULARY" na swojej głowie. Czy oni nie widzą, że tendencyjnie
      „udowadniają” to, co sami sobie z góry założyli ???
      5 lat temu pisali, że jeszcze 2-3 lata i zagrozi Windowsowi. Minoł ten czas i
      dalej to samo. Dalej udział w rynku znikomy. I dalej piszą to samo, że jeszcze
      trochę i windows „padnie” itp.

      Na Lin wszystko wolniej i wcale nie stabilniej. Wręcz przeciwnie. Win XP
      wymiata responsywnością i stabilnością. Wirusów żadnych też nie ma. Sprawdzam
      kilkoma różnymi metodami. (Zainstaluj darmową Avira Antyvir i po wirusach).

      Lin nie ma szans z Win ponieważ brakuje mu wsparcia finansowego.
      TO JEST DOKŁADNIE TAK SAMO JAK Z SOCJALIZMEM I KAPITALIZMEM. Socjalizm - ten
      darmowy - to wspaniały system ! Tylko MA JEDNĄ WADĘ - NIE BYŁO W NIM CO ZJEŚĆ.
      A idź dzisiaj do sklepu i sobie porównaj. Do jedzenia kupisz co chcesz.
      • von.g Re: Linux = max. Win'98 13.09.09, 08:13
        Hehe po takiej fachowej analizie to warto by poprostu zapytac czy Ty dziewczyno
        kiedys odpalilas linuxa? Czy poprostu bylas na szkoleniu w bestbuy-u czy innym
        komputroniku ?

        Az zal to komentowac...
    • mightyguru Zemlin powinien odpowiadać za zniesławienie MS 13.09.09, 08:10
      Popatrzmy na fakty:
      1. Microsoft wymyślił jakieś rozwiązania, potwierdzone patentami.
      2. Linux chce używać podobnych rozwiązań.
      3. Microsoft za pośrednictwem AST sprzedał OIN (występującemu w
      imieniu Linuxa) prawo do używania tych patentów.
      Co w tym złego? Nic! Tak właśnie powinno to funkcjonować w normalnym
      cywilizowanym świecie.
      Natomiast oskarżenia Zemplina pod adresem Microsoftu (i powtarzanie
      tych oskarżeń przez Gazetę) to typowe oczernianie. Do
      sprzedaży "trolom patentowym" nie doszło i nie ma żednych dowodów,
      że taka była intencja Microsoftu.
      A gdyby nawet doszło, to też nasuwa się pytanie, dlaczego Microsoft
      ma płacić za każde naruszenie cudzych praw patentowych, a Linuxa te
      prawa miałyby nie obowiązywać. Czy open source jest jakąś "wyższą"
      formą dystrybucji, która stoi ponad prawem? Czy może Linux jest
      darmowy, bo kradnie cudze rozwiązania?
      Na działania prawników często chce mi się rzygać, ale w dalszym
      ciągu prawo powinno być jednakowe dla wszystkich stron.
      • von.g Re: Zemlin powinien odpowiadać za zniesławienie M 13.09.09, 08:26
        >>ale w dalszym
        > ciągu prawo powinno być jednakowe dla wszystkich stron.

        I jak to sie skonczylo z i4i i patentami na xml w wordzie? M$ "przekonal" sad ze
        zakaz sprzedarzy worda bylby szkodliwy dla amerykanskiej gospodarki. Wiec dalej
        sprzedaja kod z cudza wlasnoscia intelektualna i na tym zarabiaja ...

        System patentowy w stanach jest chory. Wiekszosc firm nawzajem lamie swoje
        patenty i tylko dlatego zachowany jest jakis wzgledny spokuj. Dlatego firmy
        uzywajace patentow jako broni ofensywnej - jak M$ - wspieraja po cichu
        "oficjalnych" agresorow. M$ znany jest z takich praktyk. Historia SCO dziwnym
        trafem przeplata sie z M$ ...
      • Gość: pepi Re: Zemlin powinien odpowiadać za zniesławienie M IP: 83.1.85.* 13.09.09, 09:38
        M$ wykorzystuje nieudolny system patentowy do własnych, niecnych zagrywek. Wystarczy zobaczyć jak "innowacyjne" są to patenty: np. ostatnio opatentowali możliwość edycji plików XML (coś co jest znane od n-lat), jednym z patentów którym straszyli TomTom'a mniej więcej brzmiał tak: "urządzenie z systemem operacyjnym na którym można uruchomić dowolne oprogramowanie, które można zamontować w samochodzie" (komórka, nawigacja itp., każde z tych urządzeń posiada jakiś system opracyjny na którym można uruchomić dowolne oprogramowanie) - coś co wydaje się oczywiste M$ przedstawia jako swój wynalazek, albo ostatnie kontrowersje jakie wywołało ujawnienie prób opatentowania sposobu prowadzenia badań naukowych, bodajże związanych z genetyką (dziedziczeniem): coś co jest znane od dziesięcioleci i nie jest pomysłem M$. Powiedz mi dlaczego inne duże firmy informatyczne nie atakują z taką zaciekłością open-source i Linuksa? Skoro wg. fanów M$ Linuks jest kiepskiej jakości to przecież produkty M$ same się obronią, czyż nie? I nie trzeba żadnego gadania, akcji marketingowych wymierzonych w ruch open-source itp. Zresztą, skoro oprogramowanie działające pod Linuksem jest nieprofesjonalne, to tak profesjonalna firma jak M$ niech w swoich porównaniach, porównuje się do produktów innych profesjonalnych, komercyjnych firm. Bo idąc dalej tym tokiem rozumowania M$ zaniża swój poziom :) Z drugiej strony jako Polak uważam, że lepiej dla nas gdy instytucje, szkoły itp. wydają pieniądze na lokalnym rynku informatycznym, inwestują w rozwiązania otwarte. Nie występuje odpływ grubej gotówki za granicę. Także lepiej jest gdy inwestuje się w oprogramowanie open-source (przeważnie darmowe) używających otwartych standardów. Niech polskie firmy zarabiają na wsparciu i dorabianiu różnych featur. Krytykować to będą jedynie ci którzy mają gdzieś przyszłość naszego kraju, myślą egoistycznie i krótkoterminowo, nachapać się a później wyjechać z kraju. Oskubać nasze społeczeństwo i reszta mnie nie interesuje. Polska bodaty kraj, stać go na marnowanie publicznych pieniędzy.
      • Gość: foo-script Re: Zemlin powinien odpowiadać za zniesławienie M IP: *.chello.pl 27.12.09, 20:38
        Popatrzmy na fakty:

        Pierwszy system operacyjny dla desktopów to NIE Windows ani NIE dos.
        Pierwszy interfejs okienkowy nie pochodzi ani z Windowsa, ani dos'a.
        Pierwszy system wielodostępowy to nie Windows (Unixy miały wielodostępność, gdy
        Windowsa nawet nie było w planach. Dopiero rodzina Windowsów NT wprowadziła tą
        cechę. Ehm... parenaście lat poślizgu).

        Pierwszy gotowy do użytku pulpit usera symulujący 3D to bodaj Compiz, a nie ...
        ten z MS Windows Vista.

        I można by tak wymieniać...

        Zanim ktokolwiek powie mi, że "coś wymyślą i nic dziwnego ,że chcą to bronić",
        niech pomyśli.
      • Gość: pawcio Re: Zemlin powinien odpowiadać za zniesławienie M IP: 212.191.172.* 23.01.10, 12:03
        Jak takiś mądry to może podaj przykłady, jakie to rozwiązania "wymyślił" MS? O ile dobrze wiem to MS korzysta z rozwiązań stworzonych przez Apple, unix itd. Choćby taki pulpit Windy - zerżnięty z Apple. Jeśli więc jakas firma trolluje zastrzegając patenty na rozwiązania, których sama nie wymyśliła, to najprawdopodobniej jest to sam MS.

        Choć może i MS faktycznie coś wymyślił - "fajerwerki" w Viście, które niepotrzebnie zamulają system.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka