Gość: a
IP: *.dip.t-dialin.net
14.01.04, 14:48
sprzedalam na ebay procesor...otrzymalam gotowke, wyslalam i wszystko ok....
po MIESIACU kupeic wysyla mi procesor spowrotem z tekstem o trsci" PROCESOR
JEST POPSUTY..ZADAM MOJE PIENIADZE"
pomyslam sobie zart..aukcja byla prywatna..napisalam nawet ze zadnych
gwarancji nie daje..a tu taki numer.
Odpisalam mailem , ze nie zwracam mu pieniedzy.
zwlaszcza jesli on lozystal z niego przez miesiac czasu..
no i otrzymalam list od adwokata , ze mam zroci mu kase bo inaczej sprawa
trafi do sadu..
i teraz nie wiem..KTO MA RACJE??
mam isc na ugode..czy poprostu czekac nasprawe w sadzie i wynajac adwokata`..
wydaje mi sie ze Kupiec po tak dlugim czasei nie moze mi zwracac
artykulu..nawet w sklepie by mu nie przyjeli,..a ja jestem prywatnym
sprzedawca..
czy ktos wie wiecej na ten temat??
dzieki za odpowiedz