Dodaj do ulubionych

Problem z Windows to nie efekt wadliwych poprawek

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 09:56
Allah was za wszystko rozliczy wy zakłamani kapitaliści. Problem czarnej śmierci jest powszechy tylko nikt z niewiernych go wam nie zgłasza.
Obserwuj wątek
      • Gość: m Re: Problem z Windows to nie efekt wadliwych popr IP: *.acn.waw.pl 02.12.09, 14:21
        też mi się kilka razy zdarzyła śmierć komputera z czarnym ekranem - wydaje mi
        się, że to jakiś problem w zarządzaniu energią - wygaszacze, wyłączenie monitora
        po iluś minutach, dysku, hibernacja itd - po kolejnym restarcie zresetowałem
        profil zarządzania energią na jakiś domyślny ustawiony przez producenta sprzętu
        i na razie system mi nie padł od tej pory.
      • Gość: m Re: Problem z Windows to nie efekt wadliwych popr IP: *.acn.waw.pl 02.12.09, 14:28
        też mi się kilka razy zdarzyła śmierć komputera z czarnym ekranem - wydaje mi
        się, że to jakiś problem w zarządzaniu energią - wygaszacze, wyłączenie monitora
        po iluś minutach, dysku, hibernacja itd - po kolejnym restarcie zresetowałem
        profil zarządzania energią na jakiś domyślny ustawiony przez producenta sprzętu.
        i na razie system mi nie padł od tej pory.
      • Gość: Borec i bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 13:11
        Gość portalu: kiki napisał(a):

        > widac jasno ze w dzisiejszych czasach nikogo nie intersuje jak
        jest naprawde
        > wystarczy puszczenie sensacji a potem ewentualnie bedziemy
        przepraszac

        Jak przeczytasz dobrze to dowiesz sie ze Microsoft nie zna przyczyny
        a jednoczesnie mowi ze to nie poprawki. Skad te wnioski skoro
        przyczyna nieznana? I jedni i drudzy robia tak samo. Jedni oskarzaja
        MS a MS sie wykreca sianem i oskarza Pewex czy costam...
        Zrobili by stabilny system to nie trzeba byloby swiecic oczami jak
        teraz.
        • Gość: kiki Re:to nie dla dzieci Borec IP: *.dip.t-dialin.net 02.12.09, 13:35
          ja nigdy nie mialem problemow z zadnym systemem (nie tylko windows) obecny leci
          tylko w domu na 4 PC stabilnie bez jakichkolwiek problemow, jedna zasada ktora
          daje naprawde dobre rezultaty to czesciowe(minimum) poznanie tego srodowiska ale
          jak znam zycie to 99% posiadaczy komputera sa leniami ktorzy znaja tylko kilka
          slow z tego zakresu gra, blog, chat a reszta to juz czarna magia ale za to na
          roznych forach lub blogach "emanuja" swoja wiedza (licha)
          • Gość: macuser Re:to nie dla dzieci Borec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 14:11
            Mnie na przyklad szewska pasja dosiegala kiedy musialem szukac sterownikow,
            aktualizowac spyboty, antywirusy, dbac o defragmentacje, rejestr... wez pod
            uwage, ze nie ktorzy nie maja czasu na zabawe z systemem. Tu przyszedl z pomoca
            OS X - system, ktory dziala, przy jak najmniejszej ingerencji czlowieka w
            konserwowanie systemu :)
            • xp17 Re:to nie dla dzieci Borec 02.12.09, 15:13
              Mnie na przyklad szewska pasja dosiegala kiedy musialem szukac sterownikow,
              > aktualizowac spyboty, antywirusy, dbac o defragmentacje, rejestr...

              To naa czym ty biedaku pracowales? Bo moj windows robi to wszystko sam i od 5
              lat nic sie nie zawiesilo ani nie zlapalo.
            • Gość: kiki Re:powtarzam nie dla dzieci macuser IP: *.dip.t-dialin.net 02.12.09, 15:26
              to nie system jest winny tylko osoba(y) ktora go obsluguje zreszta taka sama
              sytuacja jest z systemem OS X ale to twoja "bajka", system OS X jest rowniez
              pozbawiony wad a ostatnio wykryto bardzo powazne luki w systemie to czym sie tak
              ekscytowac i podniecac?, wiem ze osoby majace ten system mysla ze sa trendy ale
              tak niestety nie jest, nie najwazniejsze jest czym "jezdzisz" o wiele wazniejsze
              sa twoje umiejetnosci a co da artykulu to pan Cieslak powinien skorygowac swoje
              "wypociny" zreszta to nie pierwszy raz

              p.s
              ...Tymczasem Prevx wycofał się ze swoich zarzutów. Jak się okazało, problem
              występował w przypadku infekcji specyficznego rodzaju złośliwego oprogramowania,
              które w nietypowych sytuacjach modyfikowało Rejestr Windows, przez co system nie
              ładował całego interfejsu. "Przepraszamy Microsoft za wszystkie nieprzyjemności,
              które mogły go spotkać przez naszego bloga" – czytamy na blogu Prevx.
        • Gość: Rotor Re: i bardzo dobrze IP: 89.174.38.* 02.12.09, 15:42
          Gość portalu: Borec napisał(a):
          > Jak przeczytasz dobrze to dowiesz sie ze Microsoft nie zna przyczyny a
          jednoczesnie mowi ze to nie poprawki. Skad te wnioski skoro przyczyna nieznana?

          To proste: po prostu nadal eliminują kolejne potencjalne przyczyny (proces ten
          wciąż trwa). Wyeliminowali już atak kosmitów, epidemię cholery, krasnoludki oraz
          swoje poprawki, ale nadal nie ustalili, co jest przyczyną. Czy to tak trudno
          zrozumieć?
    • Gość: Ziggi Babcia mówiła: "Kto winowat - Paulina!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 14:38
      Podobno tak mówiło się na Ukrainie, gdy coś zginęło z domu - zawsze winna była
      Paulina - dziewka służebna...

      W Polsce też jest na tę okolicznośc przysłowie:

      Kowal zawinił, Cygana powiesili...

      Właśnie tak jest z opiniami na temat większości produktów Microsoftu:
      badziewiaści programiści piszą do luftu oprogramowanie, które zamula system,
      ale winny jest oczywiście producent Windowsów, tak jaby to on odpowiadał za
      to, że autor jakiegoś softu nie napisał go tak, żeby np. usuwał zbędne wpisy w
      rejestrze w przypadku odinstalowania, który zastosował stare API, bo się
      nowego jeszcze nie nauczył, który ominął procedurę, żeby coś było łatwiej,
      szybciej, prościej, tylko po aktualizacji systemu wszystko się wykrzacza...

      A już najbardziej wkurzające sa fircyki od Macintosha, którzy wciskają kit, że
      nic tam się nie psuje. Znajomy prowadzi studio graficzne, gdzie PCta ma tylko
      księgowa i reinstalacja wywalonego MacOSa, to tam jest po prostu rutyna.
    • Gość: Gość Problem z Windows to nie efekt wadliwych poprawek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.09, 15:35
      Używając Mac OS X trzeba być podwójnie uważnym podczas kupowania sprzętu peryferyjnego.

      Może teraz jest nieco lepiej, ale jeszcze kilka lat temu można było się nieźle naciąć kupując sprzęt, który nie miał dołączonych sterowników do tego systemu, za to zawsze miał do MS Windows.
      Nie mam obecnie neostrady, ale kiedy miałem to był duży problem, by podłączyć neo do Maka. Teraz oczywiście są routery w powszechnym użyciu i sprawa jest znacznie prostsza - wifi etc...

      Mac OS X jest przyjemny w użyciu, ale znowu bez przesady to tylko system operacyjny, i jak każdy ma swoje wady i zalety.

      Na Maka faktycznie trudno sobie wyobrazić lepszy system (+ MS Windows w wirtualnej maszynie, ew. dla fun'u i nauki linux'a), ale już na netbook'u świetnie mi się sprawdza linux, a od jakiegoś czasu BSD (FreeBSD).
      FreeBSD działa doskonale, jest diabelko stabilny - twardwe wyłącznie kompa kompletnie nic mu nie robi :) - tak jak mac os x'owi, który przecież ma korzenie FBDS.

      FBSD może nie jest dla każdego, ale jak ktoś umie czytać instrukcję po angielku i lubi się bawić z OS'em to naprawdę warto się zainteresować tym dość jednak pobocznym jeśli chodzi o komputery osobiste OS'em.
      Według mnie jest ciekawą alternatywą do MS Windows (obok linux'a).
      • Gość: fifi Re: Problem z Windows to nie efekt wadliwych popr IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 02.12.09, 17:41
        > Nie mam obecnie neostrady, ale kiedy miałem to był duży problem,
        by podłączyć neo do Maka.

        Na poczatku istnienia neo mialem ja podlaczona do maka i nie
        przypominam sobie tych "duzych problemow". Cos kolego pitolisz.
        Faktem jest natomiast, ze wtedy trzeba bylo troche konfigurowac
        ustawienia w systemie, co w porownaniu do obecnego "wlozenia kabla"
        lub "odpalenia routera" moze sie wydawac "problemem". Jednak ta
        zabawa w ustawienia i tak nie byla nawet w 1/10 tak problematyczna
        jak walka z syfiastym XP :)
    • Gość: wojt a ja sobie poradzilem z tym problemem IP: *.nrth.cable.ntl.com 02.12.09, 17:43
      kilka lat temu kupilem laptopa na Windows Vista. Problem z czarnym ekranem
      pojawil mi sie dosc pozno bo po okolo roku. Probowalem dojsc przyczyn i po
      wielu kombinacjach udalo mi sie odnalezc przyczyne (przynajmniej w moim
      przypadku HP Pavilion DV6000). Winowajca okazal sie sterownik grafiki wydany
      11.06.2007 po zainstalowaniu starszej wersji czarny ekran nie pojawil mi sie
      nigdy. Ostatnio zakupilem Windows7 w promocji i od razu pierwszego dnia po
      zainstalowaniu pojawil mi sie czarny ekran ... sprawdzilem sterownik i okazalo
      sie ze to ten z 2007. Po zainstalowaniu starszej wersji wszystko hula jak
      nalezy. ( 2 tygodnie bez problemow)
    • Gość: Gość Problem z Windows to nie efekt wadliwych poprawek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.09, 17:51
      @fifi

      Dziś prawdopodobnie nie miałbym większych problemów ustawieniem neo pod mac os x, ale wtedy - zaraz po wypakowaniu z pudła 1 w życiu macbook'a - to był dla mnie problem. Głównie w fakcie, iż nie było płyty instalacyjnej neo dla mac os x.
      To nie wina apple oczywiście, ale neo. Problem się sam rozwiązał, bo zrezygnowałem z neo ;)

      Pitolę czy nie, od kilku lat nie używam "windows'ów" i dobrze mi z tym :)

      Wydaje mi się, że w PL główną barierą jest nasza mentalność i lęk przed "innym", "nowym".

      To hamuje ludzi przed zabawą (na początek) z alternatywnymi systemami operacyjnymi.

      Pozdrawiam serdecznie,
    • drkj Problem z Windows to nie efekt wadliwych poprawek 02.12.09, 20:31
      Nieprawda. kolejne kłamstwo Microsoftu. 25 listopada przy auto aktualizacji
      Visty system zawiesił się całkowicie. Pojawia się ekran "dokończenie
      aktualizacji nie wyłączaj komputera" po czym komputer się wyłącza i cała
      zabawa powtarza się w nieskończoność. Systemu nie można naprawić ani z
      zewnątrz ani od wewnątrz, serwis Microsoftu ma tylko jedną radę: instalacja
      systemu od początku. Straciłem efekty wielu lat pracy (zaszyfrowany dysk ntfs
      z 30GB danych)a ci najbogatsi kolesie na świecie mówią: nic się nie stało my
      już wzięliśmy (kasę) za system i u nas wszystko dobrze.
    • pocalujta_wujta "Niezmiernie rzadkie" wedlug Microsoftu 02.12.09, 21:58
      Jak sie uczy klientow zyc z kombinacja "Ctrl-Alt-Delete" na codzien lub kaze
      im restartowac komputer przy byle problemie niezrozumialym nawet dla
      wyszkolonych i certyfikowanych inzynierow Microsoftu to potem tak jest ze nie
      ma zgloszen problemow. Nie oznacza to jednak ze te problemy sa rzadkie.

      Microsoft znowu buduje swoj obraz na zaklamanych statystykach zgloszen i
      probuje ferowac nam swoje marne opinie.

      Mam z tym dosc osobiste doswiadczenie z biznesu.



      (Dlugloetni inzynier oprogramowania - finanse Nowy Jork)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka