judas1
09.12.09, 22:56
Witam, opiszę przebieg problemu:
Dnia 08.10.2009 podpisałem umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych z
NETIA SA
Po wielu telefonach z zapytaniami do agenta podpisującego umowę i długim
oczekiwaniu - pewnego dnia (gdzieś na przełomie listopada i grudnia)
przyjechali panowie i zainstalowali gniazdko telefoniczne do w/w usługi.
Router otrzymałem dokładnie po 2 (dwóch) miesiącach oczekiwania
W umowie jest (cytuję):
W przypadku akceptacji przez TP SA Oświadczenia Usługa będzie aktywowana w
terminie 40 dni od daty podpisania umowy
Upłynęło niestety trochę więcej czasu (61 dni) ale to szczegół.
Z ufnością podłączyłem router do gniazdka telefonicznego irozczarowanie.
Niestety: nie otrzymałem sygnału internetowego (telefon
również milczał)
Jako, że prowadzę
sklep z komputerami nie miałem problemu z właściwą (jak mniemam) konfiguracją
połączenia internetowego.
Na wszelki wypadek zadzwoniłem do konsultantów Netii (801 802 803).
Po kilkunastu minutach dość jałowej konwersacji i prób skonfigurowania ze mną
połączenia internetowego przez konsultanta Netii nastąpiło przełączenie mnie
do osoby bardziej kompetentnej.
Niestety: osoba ta też nie dała rady pomóc mi w moich problemach.
Nawet nie potrafiła odpowiedzieć na nurtujące mnie pytania.
Sprawdziła jedynie sygnał i dostępność usługi na moim łączu.
Niby wszystko w porządku ale dalej nic nie działa jak powinno.
Konsultant wpadł na pomysł przełączenia mnie do kolejnego specjalisty.
Tak tez się stało. Niestety, czekałem na owe połączenie około 20 minut i nikt
nie odebrał słuchawki.
Rozłączyłem się. Zadzwoniłem ponownie. I znów po kilku minutach zaangażowania
konsultanta nastąpiło przekierowanie do innego specjalisty.
I znowu czas oczekiwania na połączenie dobiegał do kilkunastu minut.
Oczywiście bez połączenia.
Ta sytuacja powtórzyła się jeszcze kilkakrotnie bez rzekomego połączenia ze
specjalistą.
Zadzwoniłem na następny dzień (9 grudnia).
Sytuacja się powtórzyła. Nikt nie był w stanie mi pomóc.
W sumie spędziłem wisząc na słuchawce kilka godzin.
Poproszę operatora o bilingi z danych dni (do wglądu).
Znudziło mnie niekompetencja z jaką się spotkałem.
Myślałem, że mam do czynienia z Firmą poważnie traktującą swoich klientów.
Do podpisywania umowy doszło błyskawicznie ale do pomocy: wcale.
Smutne ale prawdziwe.
Jak mawiają:
Jeden niezadowolony klient przekaże wiadomość o swoim problemie z usługą lub
produktem średnio 9 innym osobom ze swojego otoczenia
Jednym słowem: ZDECYDOWANIE ODRADZAM
Szkoda nerwów itp
Oni i tak maja klienta w d...