ogrodnik.january 05.06.10, 15:49 Pomysł godny szerszego zastosowania, zwłaszcza w motoryzacji. Czujecie, jak śmierdzą te wszystkie ?nówki, nie bite, nie śmigane? w autokomisach??:-))) www.applefobia.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stoval Re: Śmierdzący kask rowerowy 05.06.10, 19:21 Nie ma to jak odbierać ludziom prawo do samodzielnego decydowania o własnym bezpieczeństwie. Pozdrowienia od środkowego palca dla pomyslodawcy i producenta. Odpowiedz Link Zgłoś
jerremykreska Re: Śmierdzący kask rowerowy 05.06.10, 20:57 @stoval: rzecz w tym, że teraz nie ma żadnych przesłanek, żeby podjąć racjonalną decyzję, czy kask warto w ogóle wymieniać. A te cuchnące mikrokapsulki dają jakiś miernik zniszczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ciemek999 Re: Śmierdzący kask rowerowy 06.06.10, 00:45 zgadzam sie ze stoval'em - w zamian za mozliwosc uzywania normalnych kaskow kazmy ofiarom wypadkow przez wadliwe i stare kaski placic za leczenie. W koncu nie ma nigdzie prawa pozwalajacego marnotrawic pieniadze podatnikow tylko dlatego ze jest sie idiota. Odpowiedz Link Zgłoś
wu-e Re: Śmierdzący kask rowerowy 06.06.10, 02:37 Głupoty gadacie. Należy się cieszyć, że kask na głowie rowerzysty w ogóle był, stary czy nowy - i tak lepszy, niż czapka z daszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Śmierdzący kask rowerowy 06.06.10, 19:44 wu-e napisał: > Głupoty gadacie. Należy się cieszyć, że kask na głowie rowerzysty w ogóle był, > stary czy nowy - i tak lepszy, niż czapka z daszkiem. ******************************* Wtedy staje się jedynie modnym gadżetem. Odpowiedz Link Zgłoś
dobredowcipy Śmierdzący kask rowerowy 06.06.10, 09:36 Czasami wydaje mi się ze kaski maja tylko ci co dobrze jeżdżą. Na drodze najbardziej obawiam się tych co wyjeżdżają raz na miesiąc i najczęściej oni nie mają kasku. Odpowiedz Link Zgłoś
stoval Re: Śmierdzący kask rowerowy 06.06.10, 09:55 @jerremykreska Oczywiście że są przesłanki. Kask wymienia się kiedy mozna dostrzec pęknięcie na skorupie. Tak sa skonstuowane i przeczytasz o tym w każdej instrukcji obsługi kasku. A gdyby ktoś uznał to za nie dość precyzyjną metodę to wystarczy naklejany czujnik przeciążenia - warty pewnie ze 2 zeta. @ciemek000 Lepiej cię cieszyć jak osioł kiedy próbują człowieka doić.. do tego bić brawo i stękać z zachwytu jak to o nasze BEZPIECZENSTWO dbają. Doceniam, dziękuję. Chcę tylko sam podjąć decyzję o tym czy mi to potrzebne. W ostteczności o moją a nie cudzą głowę chodzi. Jeśli ktoś chce mnie z tego powodu nazwać idiotą to proszę uprzejmie. Dla mnie idiotyzmem jest bezkrytyczne łykanie wszystkiego jak leci. Co do leczenia, i nie tylko leczenia, zgadzam się.. generalnie, niech każdy płaci za siebie i ponosi konsekwecje własnych błędów.. świat byłby dużo piekniejszy a krzykacze, moralizatorzy i ludzie z kompleksem Rodzica straciliby podstawy do wiecznego pouczania wszystkich wokół. Zajmij się własnym życiem, wara od cudzego. Wspólne płacenie podatków nie usprawiedliwia ładowania się z buciorami w życie i tłumaczenie innym jak mają żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Śmierdzący kask rowerowy 07.06.10, 02:28 To wszystko to spisek farmaceutow i lekarzy - nawet po bardzo niegroznym wypadku leb bedzie bolal od... smrodu :-) Atechnologia znana jest od kilkudziesieciu lat. W lotnictwie uzywa sie "krwawiacych nitow". Sa one wypelnione jaskrawym barwnikiem i w przypadku nawet mikropekniec widac gdzie jest uszkodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś