Dodaj do ulubionych

Zalane boisko

08.09.10, 16:59
Najczęściej zalani są zawodnicy. Dostają wynagrodzenie, które starcza im na potrzeby utrzymania i... sporą porcję alkoholu. W tym miejscu zaznaczam, że nie dotyczy to sportowców niepijących. Takich jednak jest mało.
W wypadku, gdy zalane jest boisko, to poważna sprawa. Przede wszystkim cytując za oszołomami z inspektoratów budowlanych :"...groźba niebezpiecznych pleśni i grzybów budowlanych zmusza do skucia tynków, bo inaczej ściana nigdy nie wyschnie, następnie skucia przynajmniej 13 cm mokrej cegły z każdej strony ściany, bo jest nadal mokra, a jeżeli jeszcze ze ściany cokolwiek zostanie, trzeba resztę zaimpregnować przeciwgrzybiczo i odbudować z nowego materiału". Dalej "...szczególnie niebezpieczna jest izolacja z wełny mineralnej, która zawilgocona będzie siedliskiem śmiertelnie niebezpiecznych pleśni, grzybów, owadów.." i bóg wie czego jeszcze (dopisek mój).
Postępując analogicznie w sprawie boiska wydaje się, że zrywanie boiska i wykonanie go na nowo jest tak samo przesadą. Na dobrą sprawę powinien wystarczyć wąż do zmycia nanosu i kosz na śmieci, które tam naniosła woda. Czy do tego potrzebna jest aukcja pamiątkowych koszulek, czy też ktoś sobie robi prywatny interes?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka