Dodaj do ulubionych

Bardzo groźna dziura w Windows

30.12.05, 14:57
O moj Boze !!!!!!!! :)
Obserwuj wątek
    • Gość: szklarz zapycham dziury w oknach nowocześnie IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.12.05, 15:03
      szkło, dykta, paprochy i inne sznurki parciane, 24h
      • Gość: Adaś Re: zapycham dziury w oknach nowocześnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 16:28
        z braku laku dobry kit:)
        • Gość: mag9 Dlatego ja mam Linuxa IP: *.server.ntli.net 30.12.05, 18:06
          Raz ze bezpieczniejszy, dwa ze za darmo, a trzy jest latwiejszy i prostszy w
          obsludze. Do tego ma w sobie darmowy pakiet biurowy, kilka stasych fajnych
          gierek, wiekszosc sterownikow...
          Jak ktos jest zainteresowany, to prosze wyslac mi maila na mag9 (at) gazeta.pl z
          adresem a za darmo przesle plytke z Linuksem, ktorego mozna uruchomic bez
          instalacji.
          • Gość: pocalujta_wujta A ja mam Jolke IP: *.gs.com 30.12.05, 18:34
            Wole babki bo sa niezawodniejsze... ten teges... ;)
            • martino Re: A ja mam Jolke 30.12.05, 22:22
              Gość portalu: pocalujta_wujta napisał(a):

              > Wole babki bo sa niezawodniejsze... ten teges... ;)

              Ale też mają dziury!!! <lol>
              i to groźne :-D
            • porannakawa Re: A ja mam Jolke 30.12.05, 23:53
              Gość portalu: pocalujta_wujta napisał(a):

              > Wole babki bo sa niezawodniejsze... ten teges... ;)

              Masz racje - a oni idioci dziury w Windows zatykaja!
            • Gość: jozio Re: A ja mam Jolke IP: *.verona01.nj.comcast.net 31.12.05, 10:15
              Tez musi byc niezla dziura
            • Gość: lgk Paranoja: a jeśłi to ściema IP: *.unregistered.media-com.com.pl 31.12.05, 16:26
              i ta komenda otwiera furtkę wirusowi a filmik (oczywiście wmv) byłby
              zainfekowany?

              MS do doopy jest
          • Gość: Nightmare Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 21:33
            no z ta prostota nie przesadzajmy... choc sam wole Linuxa i lubie pracowac w
            linuksie to jednak wydaje mi sie ze windoza jest prostsza niz Linux - a
            przynajmniej wymaga mniej zachodu - nie kazdy bowiem czuje potrzebe posiadania
            wiedzy informatycznej napoziomie wyzszym niz POWER ON, SYSTEM START, SAPER START
            :) i nie kazdy lubi dzialania inne niz te w ktorych ogranicza sie do klikaniecia
            dwa razy... windozy nie trzeba znac - odpal i zapomnij... a jednak zeby Linux
            hulal - trzeba byc swiadomym adminem (no chyba ze pod reka jest zdolniacha co
            nam to wszystko ustawi i pozniej w kupie utrzyma:) dla mnie Linux skomplikowany
            nie jest ale znam wielu co bez XP nie dali by rady :) a jak slysza "kompilacja
            jadra" to nerwowo sie rozgladaja :)
            pozdrawiam
            • Gość: ja Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.aster.pl 30.12.05, 23:04
              A tam, od razu trzeba geniusza do Linuxa - nieprawda.
              Chcesz klikalnego Linuxa - masz Mandrive, Fedora, Debiana
              Chcesz sobie grzebać - masz Slackware, Gentoo
              i kilkadziesiąt innych dystrybucji.
              Ja nie jestem infrmatykiem i nie znam się za bardzo na tym, a linuks u mnie śmiga.
              • Gość: Proktor Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 23:18
                Zgadza się, chociaż porównywanie Debiana do Mandraka czy Fedory jest trochę
                niewłaściwie, ja używam debiana i nie on jakichś konfiguratorów ala Centrum
                Sterowania w mandrake. A nawet jeżeli są to z nich nie korzystam. Z drugiej
                strony w mandraku też można wszystko konfigurowac ręcznie...
              • Gość: moog Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.acn.waw.pl 31.12.05, 01:21
                A jakaz to mi dystrubucje zaproponujesz tak zebym mogl swojego ulubionego
                Cubase'a zainstalowac i normalnie uzywac wraz z kilkunastoma instrumentami VST?
                Bo tak sie sklada, ze ja np wolalbym zeby u mnie smigaly programy, ktorych
                uzywam a nie sam system dla systemu.
                • Gość: cubase Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.chello.pl 31.12.05, 09:05
                  > Bo tak sie sklada, ze ja np wolalbym zeby u mnie smigaly programy, ktorych
                  > uzywam a nie sam system dla systemu

                  Boś kiep. Komputer nie służy do grania, jak to już wiele oób tu powiedziało, ale
                  do stawiania linuksa i śmigania :/
                  • Gość: sianko Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.derbynet.pl 31.12.05, 11:32
                    a ja mam PLD Linux i też mi śmiga, ale to już nie dystrybucja dla nie
                    informatyków mam wrażenie :P
                  • Gość: moog Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.acn.waw.pl 01.01.06, 01:07
                    Wlasnie - chyba zaczne smigac skoro ten linux taki dobry do smigania :\
            • Gość: karol Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.chello.pl 31.12.05, 15:04
              a ja zielonemu (ZIELONEMU :) ojcu zainstalowalem Linux Ubuntu i sobie lepiej
              radzi niz pod Windows, pod windows sie gupil kompletnie, teraz tez oczywiscie
              sie gubi ale mu jest latwiej...no i mnie jest latwiej :)
          • Gość: Mikołaj Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: 85.219.243.* 31.12.05, 13:41
            Jak czytam takie wypowiedzi to nóż mi się w kieszeni otwiera. Używam zarówno
            Windows jak i Linuksa od lat. I jako doświadczony użytkownik Linuksa (zaznaczam,
            że doświadczony nie musi oznaczać zachwycony - to nie jest tak, że jak ktoś zna
            Linuksa to musi go lubić od razu) mogę powiedzieć jedno: ten system operacyjny,
            jakkolwiek koncepcyjnie bardzo dobry, na przecietnym komputerze domowym
            całkowicie się nie sprawdza. Ale zanim do tego dojdę, popolemizuję nieco z
            przedmówcą:

            > Raz ze bezpieczniejszy

            To prawda, że łatwiej zachować bezpieczeństwo korzystajać z Linuksa - jednak nie
            zapominajmy, że kiedy admin dupa to i śmiechu kupa: bezpieczeństwo zależy w
            głownej mierze od administratora systemu a nie od systemu jako takiego.

            > dwa ze za darmo,

            Windows też jest za darmo. O MSDNAA kolega słyszał?

            > a trzy jest latwiejszy i prostszy w
            > obsludze

            No i kolejny slogan. Każdy system który znasz i używasz od lat jest łatwy i
            prosty w obsłudze.

            > Do tego ma w sobie darmowy pakiet biurowy

            Linux nie ma w sobie pakietu biurowego - Linux to jądro systemu operacyjnego.
            Wiem, wiem, droczę się, a to bie chodziło o to, że na płytce z dystrybucją masz
            nagraną jakąś nieaktualną wersję OpenOffice. Ale po pierwsze, OpenOffice nie
            jest pakietem tylko Linuksowym a po drugie, z tego, ze jest od razu na płytce z
            dytrybucją nie wynika wyższość Linuksa nad Windows.

            > kilka stasych fajnych
            > gierek

            W Windows też jest kilka starych fajnych gierek - pasjans, saper, pinball...

            > wiekszosc sterownikow...

            Z wyjątkiem tych najbardziej potrzebnych - do mojej karty radiowej :-)


            No to teraz do rzeczy: wkurzają mnie wypowiedzi dzieciaków masturbujących się na
            na dźwięk słowa Linux a tak na prawdę nie majacych pojęcia o temacie. Linux do
            domu? OK, to ja poruszę parę kwestii:

            - potrzebny mi program Picasa. Nie, nie jakiś biedny niedorobiony i
            niefunkcjonalny zamiennik Linuksowy tylko właśnie Picasa - ten konkretny program.

            - chcę się łączyć z internetem bez kabla - kartą radiową. Nie ma sterownika do
            mojej karty pod Linuksa.

            - chcę pograć w grę komputerową Ił2 Sturmovik - nie, nie, nie w żadne inne gry
            Linuksowe, tylko w tę konkretną: Ił2 Sturmovik, żadną inną.

            - Narzędzie z którego korzystam w pracy działa dużo szybciej pod Windows niż pod
            Linuksem. Nie interesuje mnie dlaczego - pod Windows działa lepiej i już.

            - Chcę obejrzeć program "niezła jazda" na stronie WWW telewizji interaktywnej.
            Pod Linuksem nie mam Media Playera i nie obejrzę.

            - potrzebuję porzadnego programu do oglądania filmów DVD. MPlayer - dziękuję,
            mówiłem, że ma to być porządny program.

            - potrzebuję zaawansowanego oprogramowania do aparatu cyfrowego - nie nie tylko
            do zgrywania zdjęć na dysk, mówię o programie zaawansowanym.

            itd.
            • Gość: praktyk44 Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 16:07
              Podpisuje się wszystkimi kończynami pod tym co kolega napisał. A dodatkowo:nie dajmy się zwariować-niech każdy uzywa tego co mu pasuje. No chyba, że ktoś jest PiSiorem i chce ustalić "jedyny słuszny system operacyjny"
            • Gość: gość Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.acn.waw.pl 31.12.05, 17:02
              Duby smalone kolega opowiada. Jasne, że jak "na gwałt" musisz mieć Windows, to
              wtedy Windows jest "lepsze". Ale przeciętny człowiek nie "musi" mieć jakiegoś
              Excela, Worda czy Photoshopa, tylko jakiś program do zrobienia arkusza, jakiś
              program do napisania tekstu i jakiś program do obrobienia zdjęcia. To jest punkt
              wyjścia, a nie "ja muszę mieć Worda". Pewnie jest jakieś 5% przypadków, że
              naprawdę tego Worda muszą mieć, pozostałe 95% myśli, że musi, bo nie wie, że
              Open Office ma tyle funkcji, że do końca życia ich nie zgłębią i nie
              wykorzystają. A w swoim Wordzie robią zwykle tyle, ile mogliby zrobić w darmowym
              Wordpadzie. Tylko o tym nie wiedzą.

              I nie jest prawdą, że system jest tylko tak dobry jak administrator. Rzeczy są
              obiektywnie lepszej o gorszej jakości. To trochę tak, jakbyś powiedział, że
              fiat126p i mercedes to w zasadzie to samo, jesli tylko kierowca (albo mechanik)
              jest dobry. Guzik prawda. Linuks jest lepszy, bezpieczniejszy, stabilniejszy.
              Zakładając zerową wiedzę użytkownika, łatwiej zepsuje mu się Windows niż Linux
              (Linux raz porządnie zainstalowany ma dużą szansę działać latami bez żadnych
              zakłóceń).

              Co niby ma robić "zaawansowany program do aparatu cyfrowego"? Jakie ma mieć
              "zaawansowane" funkcje, które nie będą zdublowane w programie graficznym (np
              Gimp), i które pozwolą zrezygnować z tego programu graficznego? Jakieś
              niedorobione wyostrzanie i skalowanie, które i tak w Gimpie będzie zrobione
              lepiej i bez sensu jest używanie do tego "zaawansowanego programu do aparatu
              cyfrowego"?

              Oczywiście, że dostępność w dystrybucji pakietu OpenOffice jest bardzo dużą
              zaletą, bo ułatwia przeciętnemu człowiekowi rozpoczęcie pracy z komputerem. Dla
              takiego człowieka mało obeznanego z komputerami ten pakiet to będzie "część
              Linuxa", bo dostał go w komplecie, za darmo, może szybko wszystko zainstalować i
              korzystać z komputera, a nie ściągać nie wiadomo co z niewiadomo jakich stron
              internetowych (a może w ogóle nie ma dostępu do internetu), nie mówiąc już o
              konieczności zakupu jakiegoś MS Office, którego cena wobec typowych zastosowań
              jest absurdalna.
              • Gość: Mikołaj Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: 85.219.243.* 31.12.05, 18:33
                > Co niby ma robić "zaawansowany program do aparatu cyfrowego"?

                Już spieszę z wyjaśnieniem. Co ma robić: choćby panoramy z kilku zdjęć. Gimp
                tego nie potrafi. Dawać dostęp do ustawień aparatu (wygodniej jest to wyklikać
                myszką na ekranie komputera niż bawić się guzikami aparatu) - Gimp tego nie
                potrafi. Bliski ideału jest program Digikam - niestety nie wyświetla on
                prawidłowo niektórych miniatur (może kiedyś twórcy to poprawią) no i nie daje
                dostępu do ustawień aparatu. Naprawdę, obsługa aparatu cyfrowego (nie mówię o
                zabawkach z supermarketu) nie sprowadza się jedynie do ściągnięcia zdjeć na dysk.

                > Ale przeciętny człowiek nie "musi" mieć jakiegoś
                > Excela, Worda czy Photoshopa

                Ale o czym Ty mówisz? Facet pod linuksem nie obejrzy "Niezłej jazdy" ani nie
                obejrzy animacji (Shockwave (nie mylić z Flashem) i kaplica. Dla niego Windows
                lepsze.

                > A w swoim Wordzie robią zwykle tyle, ile mogliby zrobić w darmowy
                > m
                > Wordpadzie

                Nie zrobią. Wordpad nie umie wyjustować tekstu do obu marginesów jednocześnie.
                Dziękuję.

                > I nie jest prawdą, że system jest tylko tak dobry jak administrator. Rzeczy są
                > obiektywnie lepszej o gorszej jakości. To trochę tak, jakbyś powiedział, że
                > fiat126p i mercedes to w zasadzie to samo, jesli tylko kierowca (albo mechanik)
                > jest dobry

                Nie to nie to samo. Jeśli nie ma dobrego administratora to sam Linux nic nie
                pomoże, tak jak sama jazda bolidem F1 nie zrobi z ciebie Schumachera.

                > Zakładając zerową wiedzę użytkownika, łatwiej zepsuje mu się Windows niż Linux

                Zakładając zerową wiedzę użytkownika to z całą pewnością możemy powiedzieć, że
                sobie przede wszystkim nie zainstaluje systemu. A jeśli ktoś mu zainstaluje to
                sam sobie nie zainstaluje żadnego programu.

                > Oczywiście, że dostępność w dystrybucji pakietu OpenOffice jest bardzo dużą
                > zaletą, bo ułatwia przeciętnemu człowiekowi rozpoczęcie pracy z komputerem. Dla
                > takiego człowieka mało obeznanego z komputerami ten pakiet to będzie "część
                > Linuxa", bo dostał go w komplecie, za darmo, może szybko wszystko zainstalować
                > i
                > korzystać z komputera, a nie ściągać nie wiadomo co z niewiadomo jakich stron

                Czekaj, zdecyduj się o kim mówisz. Albo o człowieku całkowicie zielonym (skoro
                nie umie ściągnąć OO z internetu) ale takiemu to wszystko jedno czy ten OO ktoś
                mu zainstaluje z płytki z dystrybucją linuksa czy w jakikolwiek inny sposób.
                Jeśli zaś koleś instaluje sobie sam Linuksa to z Interentem też sobie poradzi.

                > nie mówiąc już o
                > konieczności zakupu jakiegoś MS Office, którego cena wobec typowych zastosowań
                > jest absurdalna.

                Demagogia. Ktoś ci każe kupować MS Office? To już nie ma OO dla Windows?
                • Gość: gość Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.acn.waw.pl 01.01.06, 10:45
                  > > Co niby ma robić "zaawansowany program do aparatu cyfrowego"?
                  >
                  > Już spieszę z wyjaśnieniem. Co ma robić: choćby panoramy z kilku zdjęć. Gimp
                  > tego nie potrafi. Dawać dostęp do ustawień aparatu (wygodniej jest to wyklikać
                  > myszką na ekranie komputera niż bawić się guzikami aparatu)

                  Bzdury, robienie panoram to bardzo skomplikowany proces i wymaga
                  specjalistycznego programu, a nie jakiejś doklejonej na siłę do innego programu
                  "dodatkowej funkcji". Jeśli zależy ci na efekcie końcowym, to i tak musisz użyć
                  odpowiedniego programu, np. Panorama Factory. Nie rozśmieszaj mnie, że ten jakiś
                  Digikam ma taką funkcjonalność jak Panorama Factory (bez problemu działa pod
                  Wine). Chyba, że nie zalezy ci specjalnie na jakości końcowych efektów, wtedy
                  byle co jest dobre i możesz robić panoramy przy pomocy jakiegoś Digikama, bo
                  jest "fajny" i go lubisz.

                  A co do tego "wyklikiwania" ustawień aparatu to chyba żart. Nosisz ze sobą
                  laptopa, żeby podczas robienia zdjęć "wygodnie wyklikać" zmianę ustawień,
                  zamiast używać przycisków w aparacie?

                  > Ale o czym Ty mówisz? Facet pod linuksem nie obejrzy "Niezłej jazdy" ani nie
                  > obejrzy animacji (Shockwave (nie mylić z Flashem) i kaplica. Dla niego Windows
                  > lepsze.

                  A co to jest ta "niezła jazda" i dlaczego "facet" miałby chcieć akurat to
                  właśnie obejrzeć? A może "facet" potrzebuje robić sobie na ekranie notatki tak
                  jak w KDE, na takich kolorowych karteczkach, przyklejonych do pulpitu? No to
                  wtedy kaplica, musi mieć KDE i Linuxa. Przykład równie głupi.

                  > Zakładając zerową wiedzę użytkownika to z całą pewnością możemy powiedzieć, że
                  > sobie przede wszystkim nie zainstaluje systemu. A jeśli ktoś mu zainstaluje to
                  > sam sobie nie zainstaluje żadnego programu.

                  No i tu jest ogromna przewaga Linuxa, przyjdzie jakiś znajomy, który trochę się
                  zna i zainstaluje. Linuxa zainstaluje raz, do Windows będzie przychodził co parę
                  dni i coś poprawiał, odwirusowywał, przeinstalowywał, aktualizował, itd. itd.

                  > Nie to nie to samo. Jeśli nie ma dobrego administratora to sam Linux nic nie
                  > pomoże, tak jak sama jazda bolidem F1 nie zrobi z ciebie Schumachera.

                  Tym bardziej jazda psującym się trabantem nie zrobi z nikogo Schumachera.
                  Przeciętny użytkownik komputera nie chce być Schumacherem, tylko korzystać z
                  tego komputera i nie zawracać sobie głowy dziurami, wirusami, nie tracić danych
                  z powodu "nieprawidłowych operacji w module 0x0fa242", otworzyć wczoraj zapisany
                  plik i nie zastanawiać się dlaczego "nie można otworzyć, nieznany pracuje", itd.
                  To wszystko oferuje Linux.

                  Trudność/łatwość instalacji jednego i drugiego jest podobna, można zainstalować
                  np. Fedorę tylko klikając "Dalej". Natomiast jest różnica w efektach, Windows po
                  takiej instalacji i podłączeniu do sieci może działać 5 minut, a Linux 5 lat.

                  > Demagogia. Ktoś ci każe kupować MS Office? To już nie ma OO dla Windows?

                  Jest, ale po co się z tym męczyć, skoro to samo można zrobić w bezpiecznym i
                  stabilnym systemie.
                  • Gość: Mikołaj Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: 85.219.243.* 01.01.06, 16:28
                    > Bzdury, robienie panoram to bardzo skomplikowany proces i wymaga
                    > specjalistycznego programu,

                    Tak, oczywiście! I tym specjalistycznym programem jest np. ten, który dostałem
                    razem z aparatem (Canon). Nie wiem na jakiej podstawie oceniasz, że ten program
                    jest doklejony na siłę (podejrzewam, że na oczy go nie widziałeś) - ja go używam
                    po prostu i stwierdzam, że spełnia swoje zadanie - ideologia i pseudonaukowy
                    bełkot mało mnie obchodzą. To jak, mogę robić Gimpem panoramy czy nie mogę? Aha,
                    i składanie panoram ze zdjęć to nie jest skomplikowany proces. Studenci na
                    trzecim roku takie rzeczy piszą.

                    > Nie rozśmieszaj mnie, że ten jaki
                    > ś
                    > Digikam ma taką funkcjonalność jak Panorama Factory

                    A ty nie kłam. Nie porównywałem Digikam do Panorama Factory. Napisałem (cofnij
                    się do mojego poprzedniego postu!) że jeśli chodzi o _funkcjonalność_ to ten
                    program jest zbliżony do ideału. Także proszę nie wkadać w moje usta czegoś,
                    czego nie powiedziałem.

                    > A co do tego "wyklikiwania" ustawień aparatu to chyba żart. Nosisz ze sobą
                    > laptopa, żeby podczas robienia zdjęć "wygodnie wyklikać" zmianę ustawień,
                    > zamiast używać przycisków w aparacie?

                    Dobrze wiesz o co chodzi, a głupoty wypisujesz gdy brak ci argumentów
                    merytorycznych. Wiadomo, że na wycieczce w góry jeśli potrzebuję zmienić jakieś
                    głębsze ustawienia aparatu to robię to guzikami na jego obudowie. Ale jeśli
                    siedzę przed komputerem w domu to wygodniej jest zrobić to klikając myszką w
                    jakimś programie. Ot, co.

                    > A co to jest ta "niezła jazda" i dlaczego "facet" miałby chcieć akurat to
                    > właśnie obejrzeć? A może "facet" potrzebuje robić sobie na ekranie notatki tak
                    > jak w KDE, na takich kolorowych karteczkach, przyklejonych do pulpitu?

                    Niezła jazda to taki program w TV o rowerach. Archiwalne odcinki są dostępne do
                    obejrzenia w oknie przeglądarki WWW - niestety wymagają media playera czyli pod
                    Linuksem kaplica. A "przyklejane" do pulpitu karteczki nie są wyłączną domeną
                    KDE (wybacz, ale nie kupuję twojej taniej demagogii). Na Windows jest
                    kilkanaście darmowych prograqmów do tego.

                    > No i tu jest ogromna przewaga Linuxa, przyjdzie jakiś znajomy, który trochę się
                    > zna i zainstaluje. Linuxa zainstaluje raz, do Windows będzie przychodził co par
                    > ę
                    > dni i coś poprawiał, odwirusowywał, przeinstalowywał, aktualizował, itd. itd.

                    Jak wiadomo, Linuksa nie trzeba aktualizować. Tego "znajomego" który trochę się
                    zna trzeba najpierw mieć - skąd założenie, ze każdy ma znajomych hobbystów
                    Linuksa? Jeśli zaś mowa o przychodzeniu celem poprawiania widnows - to widać ów
                    "poprawiacz" nie bardzo się zna - ja jakoś nigdy nie dostąpiłem zaszczytu
                    złapania wirusa - Windows Xp działa u mnie już trzeci rok, bezproblemowo. Może
                    dlatego, że korzystam z Windows Update regularnie? Wiem wiem, WU to lameriada, a
                    łątanie dziurawego OpenSSH w Slackware to hakerstwo :-|.

                    > Tym bardziej jazda psującym się trabantem nie zrobi z nikogo Schumachera.

                    Nie zrozumiałeś... nie chcę mi się tłumaczyć szkoda czasu...

                    > Trudność/łatwość instalacji jednego i drugiego jest podobna, można zainstalować
                    > np. Fedorę tylko klikając "Dalej". Natomiast jest różnica w efektach, Windows p
                    > o
                    > takiej instalacji i podłączeniu do sieci może działać 5 minut, a Linux 5 lat.

                    Tak. Tylko ów "facet" o którym była mowa ma taką kartę radiową jak ja. I w
                    Fedorze NIE MA DOSTĘPU DO INTERNETU. Nie ważne, ze to wina producenta karty,
                    który ma w dupie Linuksa i wydaje sterowniki tylko dla Windows. Z punktu
                    widzenia użytkownika w Windowsie działa a w Linuksie nie działa. Koniec, nad
                    czym tu deliberować?

                    > Jest, ale po co się z tym męczyć, skoro to samo można zrobić w bezpiecznym i
                    > stabilnym systemie.

                    Ale o czym ty mówisz?
                    • Gość: gość Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.acn.waw.pl 01.01.06, 21:16
                      > Tak, oczywiście! I tym specjalistycznym programem jest np. ten, który dostałem
                      > razem z aparatem (Canon). Nie wiem na jakiej podstawie oceniasz, że ten program
                      > jest doklejony na siłę (podejrzewam, że na oczy go nie widziałeś) - ja go używa
                      > m
                      > po prostu i stwierdzam, że spełnia swoje zadanie - ideologia i pseudonaukowy
                      > bełkot mało mnie obchodzą. To jak, mogę robić Gimpem panoramy czy nie mogę? Aha
                      > ,
                      > i składanie panoram ze zdjęć to nie jest skomplikowany proces. Studenci na
                      > trzecim roku takie rzeczy piszą.

                      Tak, możesz robić Gimpem panoramy, jeśli masz za dużo wolnego czasu. A program
                      który dostałeś z aparatem jest po prostu kiepski, ja go nie używam odkąd
                      zobaczyłem rezultaty jakie wychodzą z Panorama Factory (stara wersja shareware,
                      pewnie w nowych jest jeszcze lepiej). Nikt nie robi panoram jakimś "digikamem",
                      a gdyby był dobry, to ludzie by go używali do tego celu.

                      > Dobrze wiesz o co chodzi, a głupoty wypisujesz gdy brak ci argumentów
                      > merytorycznych. Wiadomo, że na wycieczce w góry jeśli potrzebuję zmienić jakieś
                      > głębsze ustawienia aparatu to robię to guzikami na jego obudowie. Ale jeśli
                      > siedzę przed komputerem w domu to wygodniej jest zrobić to klikając myszką w
                      > jakimś programie. Ot, co.

                      W żadnej sytuacji podłączanie aparatu do komputera, żeby "wyklikać" jakieś
                      ustawienia, nie będzie wygodniejsze od użycia przycisków. Aparat to nie Windows,
                      nie trzeba mu grzebać w "rejestrze", żeby zaczął działać. To co konkretnie
                      ustawiasz tym "klikaniem", jakie są te "głębsze ustawienia"? Za chwilę
                      napiszesz, że pod Windows masz jakiś specjalny program do sterowania żelazkiem i
                      dlatego Windows jest lepsze niż Linux.

                      > Jak wiadomo, Linuksa nie trzeba aktualizować. Tego "znajomego" który trochę się
                      > zna trzeba najpierw mieć - skąd założenie, ze każdy ma znajomych hobbystów
                      > Linuksa?

                      Tak samo trzeba mieć znajomego od Windows, jeśli ktoś sam się nie zna. Obawiam
                      się, że trudniej o dobrego fachowca od Windows niż od Linuxa, tzn. ilość tych
                      pierwszych jest większa, ale jakość... Poza tym Linux jest bardziej odporny na
                      pomyłki "fachowca", np. jak w Windows "fachowiec" zapomni zainstalować program
                      antywirusowy, to klapa. Albo jak nie doczyta, że właśnie wykryto
                      superniebezpieczną dziurę (bo nie sprawdza codziennie "niusów" z Microsoftu).

                      > Tak. Tylko ów "facet" o którym była mowa ma taką kartę radiową jak ja. I w
                      > Fedorze NIE MA DOSTĘPU DO INTERNETU. Nie ważne, ze to wina producenta karty,
                      > który ma w dupie Linuksa i wydaje sterowniki tylko dla Windows. Z punktu
                      > widzenia użytkownika w Windowsie działa a w Linuksie nie działa. Koniec, nad
                      > czym tu deliberować?

                      Pech. Trzeba myśleć zanim się kupi. Zresztą, koszt nowej karty radiowej jest
                      mniejszy niż cena Windows, jak również jest mniejszy niż cena bezpieczeństwa i
                      stabilności systemu, zwłaszcza, gdy komputer służy do pracy, a nie tylko do
                      oglądania divx-ów i tłuczenia w jakieś gierki. Tyle, że do divx-ów i gierek
                      lepsza jest konsola za 400zł i stacjonarny odtwarzacz za 180zł, niż upierdliwy w
                      obsłudze komputer, kosztujący 2-3 tysiące zł.
                • Gość: Logan Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 22:36
                  > > Co niby ma robić "zaawansowany program do aparatu cyfrowego"?
                  >
                  > Już spieszę z wyjaśnieniem. Co ma robić: choćby panoramy z kilku zdjęć. Gimp
                  > tego nie potrafi.

                  Kłamstwo GIMP potrafi, w Linux Magazine był o tym artykuł

                  > Czekaj, zdecyduj się o kim mówisz. Albo o człowieku całkowicie zielonym (skoro
                  > nie umie ściągnąć OO z internetu) ale takiemu to wszystko jedno czy ten OO ktoś
                  > > nie mówiąc już o
                  > > konieczności zakupu jakiegoś MS Office, którego cena wobec typowych zasto
                  > sowań
                  > > jest absurdalna.
                  >
                  > Demagogia. Ktoś ci każe kupować MS Office? To już nie ma OO dla Windows?

                  w tym cały problem że większość ludzi nie wie że istnieje coś takiego jak OO.org
                  a przyczyną takiego stanu rzeczy jest marketing MS, ostatnio rozmawiałem z
                  nauczycielem informatyki z gimnazjum, na pytanie dlaczego płacą za MS Office
                  skoro jest darmowy Open Office odpowiedział że taka została narzucona umowa dla
                  szkoły.
                  • Gość: @@@ Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.chello.pl 01.01.06, 23:09
                    > w tym cały problem że większość ludzi nie wie że istnieje coś takiego jak OO.or
                    > g
                    > a przyczyną takiego stanu rzeczy jest marketing MS,

                    hmmm... a próbował Pan coś robić w OO? Tzn. pracować? Ale tak na poważnie?
                    Jedyną zaletą OO jest jego cena - a i to tylko dla prywatnego użytku, bo w
                    firmie trzeba mieć fakturę zakupu albo też US liczy wedle wartości MSO jako zysk
                    firmy :/
                    Krowiasty OO niestety nie nadaje się na nieco słabszy sprzęt, a i na mocnym
                    chodzi ledwo, ledwo. Oczywiście nie przy pisaniu listu do cioci, ale już obróbka
                    kilkudziesięciu tysięcy rekordów w arkuszu kalkulacyjnym praktycznie jest
                    niemożliwa. Excel to potrafi bez problemu...
                    Owszem i jedno i drugie (OO i MSO) to pakiety, gdzie poszczególnych komponentów
                    oddzielnie się nie otrzyma (czy kupi). Ale o ile w MSO można każdy uruchomić
                    oddzielnie, o tyle OO uruchamia wszystko naraz. Ot, tak na wszelki wypadek...
                    Skutek jest jak wyżej
                    Nie mówię oczywiście o koszmarnej niekompatybilności OO z MSO (niestety, ale to
                    tabakiera dla nosa a nie odwrotnie) i całej masie błędów, bo, jak rozumiem, to
                    akurat jest do poprawienia i jest sukcesywanie poprawiane. Jednak sama
                    podstawowa idea OO dyskwalifikuje go na wstępie...
                    • Gość: Logan Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 18:11
                      > hmmm... a próbował Pan coś robić w OO? Tzn. pracować? Ale tak na poważnie?

                      Ostatnio robiłem dokument w Base OO.org z bazy CVSów, plik miał 200MB, potem
                      odchudziłem go do 60MB. Wystarczy?

                      > Jedyną zaletą OO jest jego cena - a i to tylko dla prywatnego użytku, bo w
                      > firmie trzeba mieć fakturę zakupu albo też US liczy wedle wartości MSO jako zys
                      > k
                      > firmy :/

                      To że w US czy też MF pracują kretyni co niektórych spraw nie pojmują to już nie
                      moja wina. Można zakupić wersję pudełkową OO.org za 150zł MS kosztuje chyba 1000 zł.

                      > Nie mówię oczywiście o koszmarnej niekompatybilności OO z MSO (niestety, ale to
                      > tabakiera dla nosa a nie odwrotnie) i całej masie błędów, bo, jak rozumiem, to
                      > akurat jest do poprawienia i jest sukcesywanie poprawiane.

                      Fakt że we wcześniejszych OO.org zdarzały się błędy w odczycie na MSO ale w 2.0
                      zostało to już poprawione. Poza tym zgodnie z rozporządzeniem rady ministrów
                      urzędy państwowe mają obowiązek posiadać oprogramowanie pozwalające na odczyt
                      plików z innych programów biurowych.
                      • Gość: @@@@ Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.chello.pl 03.01.06, 04:03
                        Poza tym zgodnie z rozporządzeniem rady ministrów
                        > urzędy państwowe mają obowiązek posiadać oprogramowanie pozwalające na odczyt
                        > plików z innych programów biurowych.

                        No właśnie! Dlatego OO nie może być stosowane w urzędach państwowych ;)))
            • ziggystardust Re: Dlatego ja mam Linuxa 31.12.05, 17:48
              > Jak czytam takie wypowiedzi to nóż mi się w kieszeni otwiera.
              Polecam Nervosol, jogę, aromaterapię relaksacyjną....

              > Windows też jest za darmo. O MSDNAA kolega słyszał?
              Koledze polecam lekturę strony MSDNAA, a ze szczególną uwagą lekturę działu
              "Licensing".

              > No to teraz do rzeczy: wkurzają mnie wypowiedzi dzieciaków masturbujących się
              > na na dźwięk słowa Linux a tak na prawdę nie majacych pojęcia o temacie.
              > Linux do domu? OK, to ja poruszę parę kwestii:
              [..ciach..]

              Lista Twoich argumentów jest rzeczywiście powalająca i świadczy niepodważalnie o
              Twoim pojęciu o temacie. W odpowiedzi:

              KDevelop, Glade, gFTP, Totem, Helix - też nie działają pod Windowsami, a ja ich
              BEZWZGLEDNIE muszę używać. Czy świadczy to o wyższości jednego systemu nad
              drugim? Raczej nie.

              Kiedyś chciałem obejrzeć film na DVD pod Windowsem. Wypróbowałem chyba z 10
              programów do tego służących (n.b. wszystkie kradzione) i żaden nie chciał
              polskich napisów pokazywać z pliku dyskowego (na płycie nie było). Wziąłem więc
              jakieś LiveCD i uruchomiłem film z napisami, bez problemu - na MPlayerze. Udało
              mi się, bo umiem.

              Więc zamknij scyzoryk i schowaj swoje frustracje. Wybierasz Windows, bo
              widocznie jest dla Ciebie lepszy i Cię na niego stać. Na MPlayerze się
              ewidentnie nie znasz, na linuksie też raczej nie, skoro nic nie potrafisz tam
              zrobić. Tak jak ja pod Windowsem.

              • Gość: redchili Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.chello.pl 31.12.05, 22:13
                Pwtórzę to, co napisałem gdzie indziej:
                "kwestia jest jasna dla przeciętnie inteligentnego człowieka - potrzebuję
                systemu, pod którym można pracować od razu, bez zatrudniania rzeszy informatyków
                i trzech dni kompilowania i konfiguracji. Jeżeli dodatkowo zachowam kilka
                prostych zasad bezpieczeństwa, nie ma alternatywy dla Windy.

                Przypomina mi to sytuację, w której potrzebując samochodu do codziennego użytku,
                idę i kupuję nową skodę w salonie. Jeżeli zaś jestem hobbystą i lubię się
                grzebać w smarach, to kupię trabanta i przerobię go na Lamborghini Bravo.
                Oczywiście, że lamborghini lepsze od skody - w pewnych sytuacjach. I tylko w
                pewnych sytuacjach.

                Tak w ogóle sytacja z "darmowym" linuksem wygląda mi po trosze tak: przechodzę w
                firmie na pingwina - muszę zatrudnić dodatkowego informatyka, który kosztuje
                mnie znacznie więcej (firma dość specyficzna - w każdym razie nie biuro
                przyjmowania podań :/) niż wszystkie Windy, Office'y i Photoshopy razem wzięte.
                Oczywiście w odpowiedniej perspektywie czasowej... No, ale informatyk ma pracę.
                Ja zaś nie mam pieniędzy, które wolałbym np. wydać na unowocześnienie sprzętu.
                Albo przepić...

                Poza tym - sensowne oprogramowanie (nie amatorskie) nie ma darmowych
                odpwiedników :/! Niestety - to nie jest sytuacja jak z młotkiem czy piłą.
                Własnej roboty czy też Black&Decker w zasadzie spełnia tę samą rolę. Każdy
                program natomiast niestety ma swoją specyfikę. Im użyteczniejszy, tym trudniej
                go zastąpić. Po prostu. Oczywiście, ktoś, kto dotąd nie miał do czynienia z
                poważniejszymi zastosowaniami, nie musi o tym wiedzieć, bo niby skąd? Dla
                jasności - aplikacji biurowych nie uważam za poważne zastosowania :)

                I jeszcze jedna drobnostka - to, co darmowe do użytku osobistego, niekoniecznie
                musi być taki dla firmy. Dla przykładu - Irfan View - licencja na 10 stanowisk -
                600 zł. A to jest tylko cena symboliczna..."

                Pozdrawiam
                • Gość: Slacker Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.06, 02:50
                  >firmie na pingwina - muszę zatrudnić dodatkowego informatyka
                  Ano niestety,nie chciało sie uczyć obsługi systemów darmowych, to musisz
                  wykorzystywać komercyjne produkty Billa. Żal możesz mieć wyłącznie do siebie.

                  > Ja zaś nie mam pieniędzy, które wolałbym np. wydać na unowocześnienie sprzętu.
                  > Albo przepić...
                  ... i na nowe wersje windowsów chyba :-)
                  Instalujesz komercyje windowsy mając do wyboru znacznie lepsze i darmowe
                  rozwiązania chrzanisz mi o oszczędnościach z tego tytułu ?? Tak jak
                  powiedziałem - tłukłeś sobie w łeb obsługe wind, jak większość społeczeństwa,
                  to teraz za niego płać.

                  > Poza tym - sensowne oprogramowanie (nie amatorskie) nie ma darmowych
                  > odpwiedników :/!

                  Tym zdaniem dałeś dowód swojej głupoty w tej dziedzinie.
                  Oby Bill miał samych takich "amatorów" w swoim zespole programistycznym.
                  • Gość: redchili Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.chello.pl 03.01.06, 04:08
                    Odpowiedź wybitnie na temat, jasna i precyzyjna, jasno obrazująca różnice między
                    systemami oraz ich praktyczną przydatność.
                    Dlatego nie zatrudniam informatyków. Z ochronką ideologiczną nie mam nic wspólnego.
                    • Gość: kuato Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 06.01.06, 03:03
                      Mam Lotus Domino na Linuxie ale klient Notes na windzie. Dlaczego? IBM jeszcze
                      nie wypuscil klienta pod "uxa". I chyba tego nie zrobi...
            • Gość: Slacker Re: Dlatego ja mam Linuxa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.06, 02:26
              I Ty śmiesz mi weprzeć, że jesteś zaawansowanym userem linuxa ??
              bądźmy szczerzy - jeśli używasz linuxa to jesteś w najlepszym wypadku
              średniozaawansowanym, skoro niepotrafisz poradzić sobie z opisanymi przez
              Ciebie problemami.
              Sam używam obydwu systemów, choć windowsa sporadycznie i zgadzam się z tym, że
              najwięcej "opluwaczy" windowsów jest wśród małolatów znających linuxa jedynie z
              gazet, ew. któryś zainstalował mandrejka na FAT-cie obok windy żeby pochwalić
              się kumplom w klasie.
              Ty jednak nie wyskakuj ze swoimi opiniami, bo opisane przez Ciebie problemy da
              sie rozwiązać bez większego wysiłku (może poza niektórymi programami skoro nie
              chcesz zamienników i nie pójdą z wine).
          • Gość: Jan Dziura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 15:02
            www.bttech.pl
          • Gość: poler LINUX - Kopytko ? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 31.12.05, 16:12
      • 29ewa29 LINUX 30.12.05, 18:01
    • mag_magik_pierwszy Re: Bardzo groźna dziura w Windows 30.12.05, 15:25
      Ciekawe kiedy załatają...
    • maureen2 Re: Bardzo groźna dziura w Windows 30.12.05, 15:27
      czyba mam coś takiego w swoim komputerze.
      • Gość: am Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.aster.pl 30.12.05, 17:23
        maureen2 napisała:

        > czyba mam coś takiego w swoim komputerze.

        to nie dziura windows, to tylko wentylator ;)
    • Gość: Bill G Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.amer.csc.com 30.12.05, 15:29
      Co robic??? Pomocy!!!
    • Gość: zetho Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 15:46
      uzywajcie linuxa ;] proste rozwiązanie ;]
      • vontomke Re: Bardzo groźna dziura w Windows 30.12.05, 15:51
        linux to jedna wielka dziura, poniżej dziury tylko z ostatniego miesiąca:

        200512-01 [U] Perl: Format string errors can lead to code execution ( dev- lang/perl ) 200512-02 [U] Webmin, Usermin: Format string vulnerability ( app-admin/webmin app-admin/usermin ) 200512-03 [U] phpMyAdmin: Multiple vulnerabilities ( dev-db/phpmyadmin ) 200512-04 [U] Openswan, IPsec-Tools: Vulnerabilities in ISAKMP Protocol implementation ( net-misc/openswan net-firewall/ipsec-tools ) 200512-05 [U] Xmail: Privilege escalation through sendmail ( mail-mta/xmail ) 200512-06 [U] Ethereal: Buffer overflow in OSPF protocol dissector ( net- analyzer/ethereal ) 200512-07 [U] OpenLDAP, Gauche: RUNPATH issues ( net-nds/openldap dev- lang/gauche ) 200512-08 [U] Xpdf, GPdf, CUPS, Poppler: Multiple vulnerabilities ( app- text/gpdf app-text/xpdf app-text/poppler ... ) 200512-09 [U] cURL: Off-by-one errors in URL handling ( net-misc/curl ) 200512-10 [U] Opera: Command-line URL shell command injection ( www- client/opera ) 200512-11 [U] Opera: Command-line URL shell command injection ( www-
        client/opera )
        200512-11 [U] CenterICQ: Multiple vulnerabilities ( net-im/centericq )
        200512-12 [U] Mantis: Multiple vulnerabilities ( www-apps/mantisbt )
        200512-13 [U] Dropbear: Privilege escalation ( net-misc/dropbear )
        200512-14 [U] NBD Tools: Buffer overflow in NBD server ( sys-block/nbd )
        200512-15 [U] rssh: Privilege escalation ( app-shells/rssh )
        200512-16 [U] OpenMotif, AMD64 x86 emulation X libraries: Buffer overflows in
        libUil library ( x11-libs/openmotif app-emulation/emul-linux-x86-xlibs )
        200512-17 [U] scponly: Multiple privilege escalation issues ( net-misc/scponly )
        200512-18 [U] XnView: Privilege escalation ( x11-misc/xnview )
        • bugmenot Re: Bardzo groźna dziura w Windows 30.12.05, 15:55
          vontomke napisał:
          > linux to jedna wielka dziura, poniżej dziury tylko z ostatniego miesiąca

          tylko ze wszystkie juz zalatane
          • Gość: zetho Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 15:56
            nie warto dyskutować z agresywnymi laikami. glupota wynika często z niewiedzy.
            wiec ignore.
          • Gość: tommek Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.futuro.pl 31.12.05, 10:25
            chyba sie mowi przeleciane ;-)
        • Gość: doktor Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 16:18
          Tak, ale w artykule mowa o systemie a nie aplikacjach.
          • vontomke Re: Bardzo groźna dziura w Windows 30.12.05, 16:21
            słuszna uwaga, ale artykuł jest tendencyjny, przecież IE to aplikacja :)
            • Gość: | Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.localdomain / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 17:13
              > słuszna uwaga, ale artykuł jest tendencyjny, przecież IE to aplikacja :)

              to ja przypomne, ze ms udowodnil przed sadem ze ie jest czescia systemu
              operacyjnego. i to jest wlasnie zryte - aplikacja sluzaca do przegladania danych
              niepewnych jest nieusuwalna czescia systemu.
              • vontomke Re: Bardzo groźna dziura w Windows 30.12.05, 17:16
                IE jest częścią systemu dla potrzeb legislacyjnych, według mnie to aplikacja
                (system jako taki działa nawet bez shella explorera). Ale zgadzam się że IE
                mogliby lepiej odizowlować od systemu (ponoć ma się to wydarzyć w IE7).
                • Gość: gość Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.acn.waw.pl 31.12.05, 17:05
                  > ponoć ma się to wydarzyć w IE7

                  Taka jest idea sprzedawania vaporware: "ponoć ma to być w następnej wersji".
                  Tylko, że nigdy nie masz "następnej wersji", ale wersję bieżącą, dostępną w
                  danej chwili, bo nie możesz mieć czegoś, co jeszcze nie istnieje (prawa fizyki
                  na to nie pozwalają). Marketingowa pułapka na cienkich leszczy.
        • Gość: | Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.localdomain / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 17:10
          > linux to jedna wielka dziura, poniżej dziury tylko z ostatniego miesiąca:
          [ciach]
          > 200512-08 [U] Xpdf, GPdf, CUPS, Poppler: Multiple vulnerabilities ( app-
          > text/gpdf app-text/xpdf app-text/poppler ... )
          [ciach]

          geniusz! dziure w xpdfie znalezli?! a jak masz dziure, nie wiem, w adobe
          readerze np., to jest to dziura w windowsie? czy w adobe readerze?

          poza, tym dziury w windowsie sa duzo czesciej kwalifikowane jako krytyczne lub
          ekstremalnie krytyczne, bo kazdy przyglup moze je zdalanie eksploatowac.

          nie kumam jak mozna wypuscic na rynek produkt, o ktorym tydzien w tydzien
          dowiaduje sie, ze mozna calkiem zniszczyc przegladajac strony internetowe. to
          tak jak by silniki w samochodach eksplodowaly w trakcie jazdy na autostradzie.
          • Gość: s. Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 18:07
            > nie kumam jak mozna wypuscic na rynek produkt, o ktorym tydzien w tydzien
            > dowiaduje sie, ze mozna calkiem zniszczyc przegladajac strony internetowe. to
            > tak jak by silniki w samochodach eksplodowaly w trakcie jazdy na autostradzie.
            Nie na autostradzie! - w trakcie parkowania.
        • Gość: Mariusz Nie to nie tak IP: 195.205.3.* 30.12.05, 18:21
          Systemy Unixowe , Linuksowe,są wieloużytkownikowe , te błędy nie są takie ,że od
          tak sobie władujesz się na system . I ponad to użytkownicy tych systemów to
          są puryści pod względem bezpieczenstwa i stabilnośći :) ,bo systemy działają po
          pare lat bez tak zwanej reinstalacji . Ale polecanie systemu dystrybucji
          linuksowej dla każdego to błąd :) Naprawdę dla większości ludzi to nie
          potrzebne do szcześcia !
        • Gość: gosc Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.elk.net.pl 30.12.05, 19:07
          no offence to nie dziury w linuxie tylko w jakis smutnych programach... takich
          samych jak na windows, no moze nie takich samych ale ich odpowiednikow, w Norton
          System Works ostatnio cos bylo... i to nie jest dziura w windowsie tylko w
          nortonie. poza tym... z reszta co bede gadal. nie pisz tu wiecej glupoty piszesz
          a pozniej ludzie powtarzaja to bo gdzies w "tym internecie" przeczytali
          niech zyje czytanie ze zrozumieniem

          ps wszystkiego dobrego w Nowym Rokku xD
        • ziggystardust Re: Bardzo groźna dziura w Windows 30.12.05, 19:18
          To nie są dziury w Linuxie, tylko w programach, z których większość działa też
          pod Windows/BSD/etc..
      • Gość: xkonop Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.12.05, 16:04
        Lepiej MacOSa :)
    • Gość: . windows-jeden wielki trojan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 15:46
      .
      • Gość: zetho Re: windows-jeden wielki trojan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 15:55
        jeśli chcesz abym ci udowodnił że tak nie jest to proszę odezwij sie na
        wojciech.ziniewicz@gmail.com ;)
    • Gość: pw / wezmniezhakuj Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 15:46
      Hehe, jako wdzięczny posiadacz Ubuntu mogę tylko wzruszyć ramionami i uśmiechnąć
      się, że już nie korzystam z Windy XP.
      • vontomke linux to jedna wielka dziura 30.12.05, 15:55
        Odradzam używanie tego syfu, zwłaszcza jako stacje robocze. A o bezpiezceństwie
        niech świadczy lista wykrytych dziur tylko z ostatniego miesiąca, tylko
        poważnych:

        200512-01 [U] Perl: Format string errors can lead to code execution ( dev- lang/perl ) 200512-02 [U] Webmin, Usermin: Format string vulnerability ( app-admin/webmin app-admin/usermin ) 200512-03 [U] phpMyAdmin: Multiple vulnerabilities ( dev-db/phpmyadmin ) 200512-04 [U] Openswan, IPsec-Tools: Vulnerabilities in ISAKMP Protocol implementation ( net-misc/openswan net-firewall/ipsec-tools ) 200512-05 [U] Xmail: Privilege escalation through sendmail ( mail-mta/xmail ) 200512-06 [U] Ethereal: Buffer overflow in OSPF protocol dissector ( net- analyzer/ethereal ) 200512-07 [U] OpenLDAP, Gauche: RUNPATH issues ( net-nds/openldap dev- lang/gauche ) 200512-08 [U] Xpdf, GPdf, CUPS, Poppler: Multiple vulnerabilities ( app- text/gpdf app-text/xpdf app-text/poppler ... ) 200512-09 [U] cURL: Off-by-one errors in URL handling ( net-misc/curl ) 200512-10 [U] Opera: Command-line URL shell command injection ( www- client/opera ) 200512-11 [U] CenterICQ: Multiple vulnerabilities ( net-im/centericq ) 200512-12 [U] Mantis: Multiple vU] Opera: Command-line URL shell command injection ( www-
        client/opera )
        200512-11 [U] CenterICQ: Multiple vulnerabilities ( net-im/centericq )
        200512-12 [U] Mantis: Multiple vulnerabilities ( www-apps/mantisbt )
        200512-13 [U] Dropbear: Privilege escalation ( net-misc/dropbear )
        200512-14 [U] NBD Tools: Buffer overflow in NBD server ( sys-block/nbd )
        200512-15 [U] rssh: Privilege escalation ( app-shells/rssh )
        200512-16 [U] OpenMotif, AMD64 x86 emulation X libraries: Buffer overflows in
        libUil library ( x11-libs/openmotif app-emulation/emul-linux-x86-xlibs )
        200512-17 [U] scponly: Multiple privilege escalation issues ( net-misc/scponly )
        200512-18 [U] XnView: Privilege escalation ( x11-misc/xnview )
        • Gość: zetho Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 15:57
          misiu nawet nie wiesz co to za aplikacje i do czego slużą. 99% z nich jest dla
          ciebie bezuzytecznych ;] boże jaka porażka.. ;)
          • vontomke Re: linux to jedna wielka dziura 30.12.05, 16:01
            chłopcze nie wzywaj Boga nadaremno, linux jest mniej bezpieczny od windy i wiem
            co mówię bo serwery linuxowe stawiałem jak ty skakałeś z gazety na podłogę
            • Gość: zetho Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 16:02
              daruj sobie dziecko. idź pograć w metal of honor na windowsie i nie zaprzątaj
              sobie głowy trudnymi slowami .
              • vontomke Re: linux to jedna wielka dziura 30.12.05, 16:08
                A ty tak się nie podniecaj linuxem, zobacz kto to NIAP, zobacz jakie
                certyfikaty bezpieczeństwa wystawili windzie a jakie linuxowi.
                • starybaca Re: linux to jedna wielka dziura 30.12.05, 17:15
                  vontomke napisał:

                  > A ty tak się nie podniecaj linuxem, zobacz kto to NIAP, zobacz jakie
                  > certyfikaty bezpieczeństwa wystawili windzie a jakie linuxowi.

                  Obawiam się, że dla przeciętnego użytkownika ceryfikaty NIAP są
                  zupełnie bez wartości. Windows ma niezliczone certyfikaty, ale
                  jeżeli komputer z Windows może zostać całkowicie "screwed up" przez
                  ZWYKŁE PRZEGLĄDNIĘCIE strony internetowej, to przykro mi, ale
                  w moim pojęciu nie jest to "bezpieczniejszy" system.

                  • mariuszdz Re: linux to jedna wielka dziura 30.12.05, 18:27
                    starybaca napisał:

                    > vontomke napisał:
                    >
                    > > A ty tak się nie podniecaj linuxem, zobacz kto to NIAP, zobacz jakie
                    > > certyfikaty bezpieczeństwa wystawili windzie a jakie linuxowi.
                    >
                    > Obawiam się, że dla przeciętnego użytkownika ceryfikaty NIAP są
                    > zupełnie bez wartości. Windows ma niezliczone certyfikaty, ale
                    > jeżeli komputer z Windows może zostać całkowicie "screwed up" przez
                    > ZWYKŁE PRZEGLĄDNIĘCIE strony internetowej, to przykro mi, ale
                    > w moim pojęciu nie jest to "bezpieczniejszy" system.
                    >
                    No i te wiry "pisane" przez 14 latków ,rozwalające widowsowy certyfikowany
                    system :)
                    • Gość: oblesny_yeti GŁOS ROZSĄDKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 13:40
                      Ludzie, jeśli przechowujecie jakieś naprawdę ważne dane to należy się liczyć z
                      tym, że ktoś kiedyś ominie najlepsze zabezpieczenia. I nie ma znaczenia jaki to
                      jest system. Problem jest w codziennej upierdliwości wirusów pisanych przez
                      14-latków. Jedną z przyczyn, czemu tak łatwo rozprzestrzeniają się wirusy pod
                      win32 jest to, że każdy win jest identyczny. A to jaki jest linux zalezy od
                      konfiguracji, jakie kto jądro skompiluje, takie ma. No i jaka dystrybucja. I być
                      tu mądry pisz masowo działającego wirusa. Natomiast jeśli komuś bedzie zależało
                      na włamaniu do konkretnego systemu to to zrobi wcześniej czy później. Ot cała
                      filozofia. A co do działania programów z win pod linuxami to jest takie coś jak
                      "wine". Wiem nie jest doskonałe. Ale ja sugeruję takie rozwiazanie: mieć na
                      komputerze dwa systemy: linuxa i windowsa. I z internetu korzystać tylko pod
                      linuxem. Wiecie jaką zasadę wyznają w firmie ATMEL? (producent ukladów
                      scalonych) Stacje robocze na których się opracowuje nowe układy i przechowuje
                      dane nie mogą być podłączone do internetu. I jest to najskuteczniejsza metoda
                      ochrony danych.
                      • Gość: redchili Re: GŁOS ROZSĄDKU IP: *.chello.pl 31.12.05, 22:14
                        zdecydowanie jeden z rozsądniejszych głosów.

                        Pozdrawiam
                • Gość: nikodem Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.fonet.pl / 195.117.234.* 30.12.05, 18:05
                  AFAIR to obydwa w CC maja EAL4+
              • Gość: witia Cwaniaczku moze sie uspokoisz, wezmiesz relanium IP: *.u / *.u-bordeaux.fr 31.12.05, 00:23
                i przestaniesz pisac na tym forum albo odpowiesz interlokutorowi z sensem.
                Znalem wielu psychicznych milosnikow makintosza i wiedze ze nerwusek jednym z nich?
            • Gość: c Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.nat.student.pw.edu.pl 30.12.05, 16:18
              No to musiało to być dość dawno...
              BTW -gdzie ty je stawiałeś? W magazynie?
              • vontomke Re: linux to jedna wielka dziura 30.12.05, 16:20
                he he, doceniam dowcip :)
            • starybaca Re: linux to jedna wielka dziura 30.12.05, 17:00
              > chłopcze nie wzywaj Boga nadaremno, linux jest mniej bezpieczny od windy

              Możesz być fanem M$, i oczywiście to twoja sprawa, ale stwierdzenie
              takie jak powyższe jest zwyczajnym kłamstwem.

              Jak dotąd nie słyszałem o ŻADNYM wirusie/trojanie/etc. atakującym
              en masse użytkowników Linuxa. Są tego różne przyczyny, ale fakt pozostaje
              faktem. Jeżeli sądzisz inaczej, przykłady proszę.
              • vontomke Re: linux to jedna wielka dziura 30.12.05, 17:10
                gdyby linux był tak popularny jak winda miałby ich 10 razy więcej, ale
                bezpieczeństwo to nie tylko wirusy, pewna amerykańska instytucja rządowa bada
                systemy pod kontem bezpieczeństwa, rezultaty są tutaj: niap.nist.gov/
                Windows z pewnymi własnymi ustawiniami + odpowiednim serwerem proxy jest
                właściwie zabezpieczony przed wirusami/trojanami. Bezpieczeństwo linuxa wypada
                żenująco już w momęcie porówywania systemów plików (ext i cała reszta vs ntfs)
                • Gość: | Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.localdomain / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 17:21
                  > gdyby linux był tak popularny jak winda miałby ich 10 razy więcej, ale

                  kiciu, powiedz mi - jaki serwer http ma dominujaca pozycje na rynku i czy jego
                  kod jest otwarty oraz jaki serwer ma wieksze problemy z bezpieczenstwem?

                  podpowiem, ze chodzi o apacza i ms iis. ;)
                  • vontomke Re: linux to jedna wielka dziura 30.12.05, 17:22
                    Nie jestem kicia, ale zgadzam się, apache dominuje, ma kod otwarty i ma
                    mniejsze problemy z bezpieczeństwem.
                  • Gość: mmx Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.acn.waw.pl 30.12.05, 20:00
                    Apache 2.0.x
                    secunia.com/product/73/
                    IIS6
                    secunia.com/product/1438/
                    No wlasnie, ktory z nich ma wieksze klopoty z bezpieczenstwem???
                  • Gość: kuato Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 06.01.06, 02:54
                    A na czym postawiono witryne Linux Expo z obsluga PHP w 2005 roku? Na IIS 6.0 z
                    Windows Server 2003. Udokumentowanych jak dotad wlaman na serwer 2K3 - chyba
                    jedno ale nie jestem pewien... :]
                • starybaca Re: linux to jedna wielka dziura 30.12.05, 17:23
                  vontomke napisał:

                  > gdyby linux był tak popularny jak winda miałby ich 10 razy więcej,

                  Gdyby... Może tak, może nie, ale szczerze mówiąc, nie interesuje mnie taka
                  argumentacja. Liczy się nastepujący fakt: w chwili obecnej wirusy/trojany/etc.
                  są użytkownikom Linuxa znane tylko z opowiadań. Jeżeli to jest wada Linuxa,
                  to wiesz co - podoba mi sie taka wada.
                • Gość: atomek Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.206.113.210.telsat.wroc.pl 30.12.05, 23:00
                  > gdyby linux był tak popularny jak winda miałby ich 10 razy więcej, ale

                  To typowa propaganda miłośników M$. Równie dobrze możemy sobie pogdybać i
                  stwierdzić, że gdyby winda była tak dobrym systemem jak linux to miałaby tyle
                  samo co linux wirusów.
                  Masz jakiś problem z linuksem? Rozwiązanie jest bardzo proste, nie używaj go
                  skoro Cię przerasta.
                • Gość: Slacker Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.06, 03:09
                  NIAP - no leje !!! Wyniki tejże samej instytucji "rządowej" pewnie byłyby
                  zupełnie inne, gdyby nie była hamerykańską :-)
                  Sugerować się wynikami jakiegoś niby rządowego amerykańskiego niapa na temat
                  amerykańskiego produktu to tak jak zapytać księdza, czy biskupi sa pedałami.
                  Wiadomo jaka bedzie odpowiedź.
                  Tylko ogłupiały windziarz może sie tak podniecać AMERYKAŃSKIMI wynikami 'badań'
                  nad amerykańskim OSem.
            • Gość: | Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.localdomain / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 17:17
              > chłopcze nie wzywaj Boga nadaremno, linux jest mniej bezpieczny od windy i wiem
              > co mówię bo serwery linuxowe stawiałem jak ty skakałeś z gazety na podłogę

              :D lol. nawet udalo mu sie mandrive, na kompie od taty zainstalowac! :D
            • Gość: Wojtek Jak Ty go instalowales to na pewno ... IP: *.europe.hp.net 30.12.05, 18:27
              > chłopcze nie wzywaj Boga nadaremno, linux jest mniej bezpieczny od windy i wiem
              > co mówię bo serwery linuxowe stawiałem jak ty skakałeś z gazety na podłogę

              Co do tego ze zainstalowany przez Ciebie linux jest mniej bezpieczny
              od windy nie mam watpliwosci ...

              Przekonala mnie pokazana przez Ciebie lista "powaznych" dziur w systemie.

              Scislej ANI JEDNA nie dotyczyla jadra/bibliotek systemowych.

              A ja sie patrze na fakty - moj Linuks jak do tej pory nie mial ani jednego
              wirusa od 1996 roku. Winda mojego brata ostatnio lapie kilka tygodniowo ...


        • kubek46 Re: linux to jedna wielka dziura 30.12.05, 19:33
          Pokaż choć dwa (podobno był jakiś zdolniacha kiedyś...) wirusy które coś
          infekują w Linuxsie
          • 3l337 Re: linux to jedna wielka dziura 30.12.05, 20:43
            kubek46 napisała:

            > Pokaż choć dwa (podobno był jakiś zdolniacha kiedyś...) wirusy które coś
            > infekują w Linuxsie

            a trojany, rootkity, wormy to co?
            • Gość: BlotoPosniegowe Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 21:07
              > a trojany, rootkity, wormy to co?

              używam linuxa od 3 lat i nie złapałem ani trojana , ani rootkita , ani worma .
              używałem windowsa przez 2 miesiące po zainstalowaniu neostrady i załapałem wirusa w ciągu pierwszych paru minut po podłączeniu do sieci , jeszcze przed sciągnięciem i zaktualizowaniem avasta .

              wniosek :

              jeżeli masz serwer pod linuxem i trzymasz na nim ważne i cenne dane - to zdolny włamywacz może Ci podesłać trojana albo rootkita . Jeżeli jednak używasz pingwinka w domu , to możesz śmiać się w oczy tym cwaniakom z osiedla , co Ci wysyłają raz po raz netbusa czy atakują w podobny sposób i myślą , że to prawdziwe hakerstwo :)
              • 3l337 Re: linux to jedna wielka dziura 30.12.05, 21:29
                Gość portalu: BlotoPosniegowe napisał(a):

                > jeżeli masz serwer pod linuxem i trzymasz na nim ważne i cenne dane - to zdolny
                > włamywacz może Ci podesłać trojana albo rootkita . Jeżeli jednak używasz pingw
                > inka w domu , to możesz śmiać się w oczy tym cwaniakom z osiedla , co Ci wysyła
                > ją raz po raz netbusa czy atakują w podobny sposób i myślą , że to prawdziwe ha
                > kerstwo :)

                no nie wiem, nie wiem..
                pewnie, że narzędzia będą się różnić
                ale efekt i w jednym i w drugim wypadku może być podobny
                poza tym bezpieczeństwo danych nie musi być ściśle związane z oprogramowaniem
                np. TEMPEST (emisja ujawniająca - promieniowanie elektromagnetycznego urządzenia)
                pomysłowość w zdobywaniu informacji jest naprawdę wielka, a czujność użytkownika
                niekoniecznie ;]

                > używam linuxa od 3 lat i nie złapałem ani trojana , ani rootkita , ani worma .
                > używałem windowsa przez 2 miesiące po zainstalowaniu neostrady i załapałem wiru
                > sa w ciągu pierwszych paru minut po podłączeniu do sieci , jeszcze przed sciągn
                > ięciem i zaktualizowaniem avasta .

                'nie złapałes' - o czym to ma świadczyć? jeśli zainstaluje sobie windowsa i nie
                zainfekuję (= nie będę miał świadomości, że jest lub nie jest zainfekowany i na
                tej podstawie stwierdzę, że jednak nie jest) w ciągu powiedzmy miesiąca, a
                później postawię sobie jakiegoś Linuksa i po tygodniu będę miał rootkita, to czy
                mogę powiedzieć, że Linux jest ohydnie dziurawy a win to twierdza nie do
                zdobycia? na pewno nie.

                bez przerwy w sieci pracuje wiele programów, których zadaniem jest 'omiatanie'
                hostów do niej podłączonych - skanowanie otwartych portów, uzyskiwanie
                informacji o systemie operacyjnym itp; kolejnym etapem działania jest
                uruchamianie kodu wykorzystującego jakąś znaną słabość owego systemu/daemona.
                wszystko może się dziać bez udziału kolegów z osiedla, całość wykonuje program,
                celem ataku możesz stać się zupełnie 'przypadkowo', a nie dlatego, że Twoja
                prywatna strona www to www.microsoft.com
                • Gość: Logan Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 22:52
                  ciekawe jak ostatnio instalowałem Windowsa XP i ściągałem serwis paka 1 to
                  złapałem coś co mi komputer co 2 minuty restartowało, a miałem i anty vira i
                  firewalla wgranego przed podłączeniem do sieci, a teraz mi podaj przykład takiej
                  paskudy na linuksa =)
                  • Gość: karol Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.chello.pl 31.12.05, 15:10
                    mialem to samo, po podlaczeniu do sieci, windowsy zlapaly kilka wirusow
                    zanim zdazylem wlezc na pierwsza strone internetowa zeby sciagnac firefoxa...
                    Dzieki Bogu, ze nie musze placic za takie badziewne oprogramowanie,
                    bo uzywac niestety musze...
                    • Gość: mmx Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.acn.waw.pl 01.01.06, 01:10
                      > mialem to samo, po podlaczeniu do sieci, windowsy zlapaly kilka wirusow
                      > zanim zdazylem wlezc na pierwsza strone internetowa zeby sciagnac firefoxa...
                      > Dzieki Bogu, ze nie musze placic za takie badziewne oprogramowanie,
                      > bo uzywac niestety musze...

                      Przede wszystkim najpierw wlacza sie firewalla - prostego bo prostego ale
                      zawsze - specjalisto od siedmiu bolesci. A poza tym to zgadzam sie - mi tez
                      byloby glupio placic za cos czego nie potrafie uzywac.
                  • Gość: greg Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.acn.waw.pl 01.01.06, 01:12
                    > a miałem i anty vira i firewalla wgranego przed podłączeniem do sieci,

                    Firewalla nie wystarczy "wgrac" ani kliknac na kreatora - trzeba go jeszcze
                    sensownie skonfigurowac.
              • Gość: Chinczyk Re: linux to jedna wielka dziura IP: *.acn.waw.pl 31.12.05, 01:28
                > używam linuxa od 3 lat i nie złapałem ani trojana , ani rootkita , ani worma.
                > używałem windowsa przez 2 miesiące po zainstalowaniu neostrady i załapałem
                > wirusa w ciągu pierwszych paru minut po podłączeniu do sieci , jeszcze przed
                > sciągnięciem i zaktualizowaniem avasta.
                > wniosek :

                Bardzo prosty wniosek - nie potrafiles sie odpowiedni zabezpieczyc/nie byles
                zbytnio przewidujacy/wykazales sie daleko idaca niefrasobliwoscia.

                > jeżeli masz serwer pod linuxem i trzymasz na nim ważne i cenne dane - to
                > zdolny włamywacz może Ci podesłać trojana albo rootkita . Jeżeli jednak
                > używasz pingwinka w domu , to możesz śmiać się w oczy tym cwaniakom z
                > osiedla , co Ci wysyła ją raz po raz netbusa czy atakują w podobny sposób i
                > myślą , że to prawdziwe hakerstwo :)

                Cwaniaki z osiela nie beda sie wlamywac po wazne dane - zrobi to fachowiec,
                ktoremu linux nie przeszkodzi. Bardzo jestes pewien swojego bezpieczenstwa
                tylko z tego powodu, ze uzywasz linuxa. A juz starozytni Chinczycy
                mawiali: "Zapiecie pasow w samochodzie nie sprawia, ze mozna nim bezpiecznie
                grzac 300 na godzinke po miescie" ©
    • Gość: pocalujta_wujta Jeszcze prostsza metoda IP: *.gs.com 30.12.05, 15:54
      Przeinstaluj Windows jak tylko przyjdzie wirus ;)


      Aaa. Plikow WMF nie mozna grac. Mozna grac MOV, mpg, rar i inne chociaz tamte
      sa "gorsze" niz WMF bo grane przez konkurencyjne oprogramowanie;)
    • Gość: Opera! Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.f.INTELINK.pl 30.12.05, 15:56
      Rozśmieszył mnie tekst, że wejście na stronę przy pomocy IE od razu skutkuje zarażeniem :) hehe... w ogóle używanie IE jest przyczyną nerwic, stanów lękowych i frustracji. Ludzie, używajcie Opery!
      • ols Re: Bardzo groźna dziura w Windows 30.12.05, 16:13
        z bloga f-Secure:
        Do note that it's really easy to get burned by this exploit if you're analysing it under Windows. All you need to do is to access an infected web site with IE or view a folder with infected files with the Windows Explorer.
        sytuacja jest dosyć nieśmieszna
        • Gość: juice Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 21:38
          widocznie głupi i nie rozumie, a głupi się często śmieje jak nie rozumie :)
    • Gość: Makis Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.pactor.com.pl 30.12.05, 15:59
      No własnie przez 2 dni walczylem z tymi syfkami, okazuje sie ze to przez
      Okienka. Skutecznym rozwiazaniem okazalo sie tylko Spy Sweeper firmy Webroot,
      nic innego nie dzialalo do konca. Niestety nie ma ten program darmowego triala,
      juz w tej chwili.
      • mg2005 Dziura w Oknie? )) 30.12.05, 16:06
    • Gość: t0x1c lepszy linux - no nie? IP: *.com / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 16:10
      a bo po co w ogóle uzywać windozy? Ja tam u siebie w pracy zainstalowałem
      wszystkim linuxy i - nie uwierzycie - nikt nie ma problemów! ;)
      zadnych wirusów, klatw korporacji i jej bledów. Jedyne zmartwienie pracowników
      to strach 'co bedzie z moim gadu-gadu'?. Od kiedy maja skype'a - nie maja
      problemow...
      pozdro
      • vontomke Re: lepszy linux - no nie? 30.12.05, 16:13
        Przez takich domorosłych informatyków jak ten wciąż krąży mit o "bezpiecznym
        linuxie". Jak chcesz mieć problemy instaluj linuxa, Windę można świetnie
        zabezpieczyć i to bez antywirusów i innych wynalazków, tylko trzeba znać się na
        czymś więcej niż na panelu sterowania.
        • Gość: zaśnieżony Re: lepszy linux - no nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 16:28
          A gdzie to można jeszcze zrobić? W helpie windy tego nie znajdziesz, więc
          podpowiedz jeśli możesz.
          • vontomke Re: lepszy linux - no nie? 30.12.05, 16:33
            w helpie faktycznie nie znajdziesz, ale tutaj zobacz msdn.microsoft.com/
            oraz tu www.microsoft.com/technet . Na początek poczytaj o polisach
            grupowych, prawach i uprawnieniach, kontach systemowych i ntfs'ie.
            • Gość: zaśnieżony Re: lepszy linux - no nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 16:35
              Dzięki za info i wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
              • vontomke Re: lepszy linux - no nie? 30.12.05, 16:39
                dziękuję i stabilnej windy w Nowym Roku :) Jak masz xp to na szybko start ->
                uruchom -> gpedit.msc dalej szablony administracyjne, tam dużo ciekawych rzeczy
                można ustawić :)
                • Gość: zaśnieżony Re: lepszy linux - no nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 16:48
                  A powiedz mi jeszcze, że można ustawić dostęp do gpedit w zależności od danego
                  konta? Inaczej - czy userowi standardowemu mogę zablokować dostęp np do ustawień
                  ekranu, pozostawiając je sobie jako poweruserowi? Oczywiście mówimy o stacji
                  roboczej nie pracującej w sieci - tylko założenia lokalne.

                  • vontomke Re: lepszy linux - no nie? 30.12.05, 16:50
                    gpedit.msc mogą uruchamiać tylko administratorzy, to tylko narzędzie które
                    zmienia odpowiednie gałęzie w rejestrze - a tam dostęp jest różny w zależności
                    od przynależności do grup systemowych
                    • Gość: zaśnieżony Re: lepszy linux - no nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 16:55
                      Tak, tak, wiem - ja mam prócz linuxa windę. Zabezpieczoną o tyle, że nie loguję
                      się z automatu - wymuszenie 3 klawiszy przed loginem, blokada zmian w katalogach
                      systemowych, nieograniczony dostęp tylko do home. Sam pracuję jako poweruser i
                      odpukać .... chodzi ta moja 2tysiączka bez zarzutu.
                    • Gość: oblesny_yeti VONTOMKE KTO CI PŁACI ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 12:42
                      Jesteś pracownikiem microsoftu ? Kto ci płaci za te wszytkie twoje posty? Co
                      pracy masz za mało i strzelasz posty w niesamoitej ilości? I po co to
                      zacietrzewienie ?
                      • Gość: g2 Re: VONTOMKE KTO CI PŁACI ? IP: *.acn.waw.pl 01.01.06, 01:21
                        A ty jestes jakis uposledzony i uwazasz, ze taka wiedze jaka on ma mozna
                        posiasc tylko bedac pracownikiem MS?
                • Gość: grossbeak Re: lepszy linux - no nie? IP: *.wnskvtao.sover.net 30.12.05, 23:18
                  Bardzo dziekuje za "gpedit.msc".
                  Dosiego!
                  Grossbeak
            • Gość: | Re: lepszy linux - no nie? IP: *.localdomain / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 17:29
              > w helpie faktycznie nie znajdziesz, ale tutaj zobacz msdn.microsoft.com
              > oraz tu www.microsoft.com/technet . Na początek poczytaj o polisach
              > grupowych, prawach i uprawnieniach, kontach systemowych i ntfs'ie.

              'policy' znaczy nie polisa, tylko polityka, a prawo to to samo co uprawnienie
              (jesli mowimy o prawie nie w sensie np. kodeksu karnego, tylko prawo do czegos).
            • Gość: Logan Re: lepszy linux - no nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 17:39
              a po co mam to wszystko czytać skoro instaluję swoją fedorę i nic więcj mnie nie
              obchodzi, no poza popisaniem IP i zasad Ad-Blocka.

              PS gratuluję wiedzy ale ty bronisz "Hitlera"

              pa
              • Gość: Slacker Re: lepszy linux - no nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.06, 03:30
                a przepraszam... jakiej wiedzy Ty mu gratulujesz ?? tego, że na stronie MS
                wyczytało gpedit ?? Kilka postów wyżej napisał, że mając to narzędzie pod ręką
                nie potrzebuje do zabezpieczenia komputera
                cytuję:
                "Firewalla, antywirusa i innego badziewia".
                Sorki, ale ja moge mu jedynie współczuć poziomu wiedzy.
        • Gość: puciek2 Re: lepszy linux - no nie? IP: *.centrala.kbsa / *.kredytbank.com.pl 30.12.05, 16:42
          No to jesteś lepszy od ludzi z Microsoftu bo oni nie potrafią na razie
          zabezpieczyć tej dziury. Sprzedaj im pomysł. Na pewno kupią, a może i pracę u
          nich dostaniesz jako ich wierny wyznawca.

          • vontomke Re: lepszy linux - no nie? 30.12.05, 16:48
            już sprzedaję - WMF'y filtruję na proxy, może to obejście ale dla firmy
            całkowicie wystarczające
            • ols Re: lepszy linux - no nie? 30.12.05, 17:04
              > już sprzedaję - WMF'y filtruję na proxy, może to obejście ale dla firmy
              > całkowicie wystarczające

              no to muszę Cię rozczarować - windows rozpoznaje, że to WMF nie po rozszerzeniu (jak zapewne filtruje Twoje proxy) a po zawartości pliku. Złośliwy plik może mieć nawet rozszerzenie .jpg czy .gif...
              • vontomke Re: lepszy linux - no nie? 30.12.05, 17:13
                A czy ja mówiłem ze na proxy filtruję po rozszerzeniu? :)
                • Gość: mag9 Jak to zrobic??? IP: *.server.ntli.net 30.12.05, 18:20
                  Mam XP Home, prosze napisz jak zablokowac te wmf-y. Chyba to latwiejsze niz pod
                  Linuksem? Tylko tak, zeby sie przed wmf-ami - jpg-ami uchronic!
                  • tomek854 Re: Jak to zrobic??? 30.12.05, 21:09
                    Nie jest łatwiejsze.

                    Pod linuxem po prostu nie trzeba nic robić.

                    Wiem coś o tym, bo od trzech latach siedzę na Mandraku (to taki linux dla lamerów, pogardzany przez prawdziwych informatyków :) ) i nic nigdy nie musiałem przy nim robić (oprócz upgrade z 9.1 na 10.0 :-) )
                    • Gość: j23 Re: Jak to zrobic??? IP: *.acn.waw.pl 01.01.06, 01:22
                      > Pod linuxem po prostu nie trzeba nic robić.

                      Nie ma porzadnych programow to i nie ma co robic.
                    • Gość: kuato Re: Jak to zrobic??? IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 06.01.06, 03:10
                      A ja siedze na zainstalowanym Knoppix 4.0.
                • Gość: pepe hle hle przepuszczasz tylko plaintexta? :P IP: *.ict.pwr.wroc.pl 31.12.05, 13:05
            • ziggystardust Re: lepszy linux - no nie? 30.12.05, 19:45
              vontomke napisał:

              > już sprzedaję - WMF'y filtruję na proxy, może to obejście ale dla firmy
              > całkowicie wystarczające

              ja mam lepsze i pewniejsze - nie podłączam maszyn z Windowsami do sieci. Juserzy
              troche ponarzekali, że Outlook coś krzyczy i nie mogą w Internet wejść, ale ja
              im powiedziałem, że u mnie działa i po sprawie.

        • ziggystardust Re: lepszy linux - no nie? 30.12.05, 19:36
          vontomke napisał:

          > Przez takich domorosłych informatyków jak ten wciąż krąży mit o "bezpiecznym
          > linuxie". Jak chcesz mieć problemy instaluj linuxa, Windę można świetnie
          > zabezpieczyć ...

          A zdajesz sobie sprawę, że gdyby w Twojej wypowiedzi zamienić "linux" z "Windą"
          to miała by ona taką samą wartość - zerową ? Podaj jakiś konkretny przykład
          dziury w linuxie, a nie bezużyteczną listę niszowych programów, w których ktoś
          po _dokładnej_ analizie kodu źródłowego znalazł miejsca, gdzie _potencjalnie_
          może zadziałać jakiś exploit. Powodzenia!

          Po prostu taka lista to jest Dobra Rzecz (tm) - wykrywane i ujawnianie są
          programy, które mogą stać się celem ataków. Dzięki temu oprogramowanie Open
          Source staje się coraz bezpieczniejsze.
          W przeciwieństwie do różnej maści Windowsów, gdzie nie masz żadnej gwarancji, że
          robisz to co myślisz, że robisz. Więc uruchamiaj sobie dziwne programy, o
          których wiesz tylko tyle ile marketingowcy Microsoftu chcą żebyś wiedział.

          "Blaster" coś Ci mówi? "Sasser" ?
          • 3l337 Re: lepszy linux - no nie? 30.12.05, 20:49
            ziggystardust napisał:

            > to miała by ona taką samą wartość - zerową ? Podaj jakiś konkretny przykład
            > dziury w linuxie, a nie bezużyteczną listę niszowych programów, w których ktoś

            w samym jądrze? proszę, znalezione i opublikowane przez 1 tylko osobę:

            www.isec.pl/vulnerabilities05.html
            dzizas, nie dajcie się zwariować, nie ma 'bezpiecznego linuxa' i nie ma
            'niebezpieczniego windowsa' ! nie nam się wypowiadać o tych kwestiach, bo co
            jest 'bezpieczne' i kiedy? błagam zajrzyjcie na www.securityfocus.com,
            packetstormsecurity.org itp zanim będziecie dalej kontynuować tą jałową sprzeczkę

            gritz

            • Gość: ziggystardust Re: lepszy linux - no nie? IP: *.devs.futuro.pl 31.12.05, 13:32
              "locally exploitable" nie znaczy "istnieje exploit", tylko że "potencjalnie może
              istnieć". A stąd jeszcze daleka droga do "Blastera" :)

              Owszem nie ma czegoś takiego jak "bezpieczny linux", ale nie znam nikogo, kto
              musiał przeinstalować linuxa, bo
              - otworzył przypadkiem jakiś załącznik
              - wszedł na złą stronę
              - nie zainstalował programu antywirusowego przed podłączeniem do sieci

        • Gość: Arek Re: lepszy linux - no nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.06, 03:19
          >Windę można świetnie zabezpieczyć i to bez antywirusów i innych wynalazków,
          >tylko trzeba znać się na czymś więcej niż na panelu sterowania.

          No comment.
          Ps. Ciekaw jestem, czy jest tu na forum jeszcze większy mega lama :-))))
      • Gość: Profet Re: lepszy linux - no nie? - zamiast Gadu - KADU IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.12.05, 16:15
        Mam linuxa w pracy i bardzo go sobie cenie. Zamiast gadu uzywam kadu - czasem wkurza, ale nie bardziej niz najnowsze gg. Wiec ja nie widze zadnych przeciwwskazan. Linux do pracy jest lepszy niz Winda. W domu - przy uzywaniu Opery i NIE otwieraniu niepewnych programow tez nie mam problemu i to od ladnych kilku lat. Dziury czesto sa wykorzystywane dzieki glupocie uzytkownikow (nie zawsze - vide robal XP sprzed 2 lat...)
      • Gość: Irenka Re: lepszy skype - no nie? IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 30.12.05, 16:40
        A nieprawda. Mój Skype nagle zapomniał, jakie ma hasło, chociaż była zaznaczona
        opcja, loguj automatycznie. Co gorsza, ja też zapomniałam, jakie to było hasło,
        apodczas rejestracji rzekomo (pewnie tak) nie podałam emaila, więc konto
        przepadło, w dodatku dostałam głupiego maila od admina Skype'a, że nic mi nie
        może poradzić, chyba, że coś kupię w ich sklepie internetowym. Porażka. Jakoś
        mi się nie chce wierzyć, że to faktycznie od Skype'a ta "widomość".
        A na gg mi kradną wiadomości, albo robocik mi podsyła linki do stron z
        trojanami, ale robocik to pół biedy.
      • cgp Re: lepszy linux - no nie? 30.12.05, 16:54
        nic sie nie dzieje bo uzywanie czegokolwiek to udreka, a po co sie meczyc
      • Gość: BlotoPosniegowe Re: lepszy linux - no nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 21:12
        > to strach 'co bedzie z moim gadu-gadu'?. Od kiedy maja skype'a - nie maja

        www.kadu.net . przez pierwszy tydzień wydawało mi się trochę gorsze , następny - to samo , ale bez denerwujących reklam , a później aż do teraz - nie mogę uwierzyć , że twórcy oryginalnego gg ominęli tyle rzeczy , które w praktyce nie są trudne do zrealizowania ... po prostu kadu wg mnie wymiata :)
        • Gość: lamerek Re: lepszy linux - no nie? IP: *.chello.pl 30.12.05, 22:30
          a co to to słynne gadu-gadu? I do czego to służy? Jakiś specjalistyczny program
          niezbędny do pracy biurowej? Wybaczcie lamerowi, ale z biurem mam niewiele
          wspólnego...
      • belotto Re: lepszy linux - no nie? 31.12.05, 13:19
        >Jedyne zmartwienie pracowników to strach 'co bedzie z moim gadu-gadu'?

        Zainstalujcie kadu... www.kadu.net
    • daysleeper Re: Bardzo groźna dziura w Windows 30.12.05, 16:11
      Windows jest po prostu złym systemem :]
      • Gość: Ałtor wyrwałem chwasta IP: *.stru.polimi.it 30.12.05, 17:43
        ...bo to zły system był ;-P
    • Gość: jolita Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.44-151.net24.it 30.12.05, 16:16
      A ja myslalam ze ta najgrozniejsza to ta w ozonie (dziura oczywiscie).
      • Gość: bl Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.12.05, 16:28
        w uruchom wpisujemy command.com naciskamy enter i skopiowane prawym klawiszem wklej
        regsvr32 -u C:\Windows\system32\shimgvw.dll
        ten zapis najczęściej chodzi.
        • Gość: bl UWAGA cofanie zmian,brak podglądu IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 31.12.05, 20:55
          Gość portalu: bl napisał(a):

          > w uruchom wpisujemy command.com naciskamy enter i skopiowane prawym klawiszem w
          > klej
          > regsvr32 -u C:\Windows\system32\shimgvw.dll
          > ten zapis najczęściej chodzi.

          Aby usunąć wprowadzone zmiany(i przywrócić "dziurę")na przykład gdy brak
          windowsowego podglądu obrazów itp musimy skopiować poniższą linijkę do okna po
          uruchom lub uruchom ,aby ją wkleić klikamy na górnym pasku okna i
          kolejno:edytuj,wklej :

          regsvr32 C:\WINDOWS\system32\shimgvw.dll

          Litera dysku może się oczywiście różnić wtedy wpisujemy D: zamiast C:
          Chyba mogą też różnić się katalogi,ale po pozytywnym komunikacie zmiana jest
          dokonana.
    • Gość: windziarz Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 30.12.05, 16:37
      czytam te posty i tak sobie mysle: korzystalem z Commodora, z ZX Spectrum, z
      Amigi, a z windowsow od polowy 80 lat, a jest to moje narzedzie pracy. Byly
      lepsze, byly gorsze - ot, normalka. Teraz mam standard - XP'ka+SP2, dobrego
      antywira i firewalla z antyspywarem i nie mam zadnych problemow... Co ciekawe -
      nie tylko MS, ale i inne wielkie firmy z US korzystaja z wind - np. GE - wiem,
      bo sam na windzie w GE pracowalem. Jakos nie przeszkadzaja im te "straszne"
      dziury i "bledy".
      Moda na krzywienie sie na windy przypomina inne eurostrachy przed "hameryka" i
      przeminie... A inne systemy - niech beda, chociaz chocby ze wzgledow
      statystycznych musza byc kompatybilne z winda. Niech kazdy uzywa czego chce,
      tylko niech nikt nie generalizuje, ze "winda" jest zla a "pingwin" dobry, czy
      na odwrot.
      • Gość: zaśnieżony Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 16:43
        Wiesz, te słowa antywindowsowej krytyki raczej powoduje sam koncern. Polityka MS
        jest okropna, są tak bezczelnie zachłanni na kasę jak mało to. Traktując przy
        tym odbiorcę swoich produktów jak debila.
        Sam używam linuxa - wszystkie narzędzia do mojej pracy mam za friko. Legalnie.
        Gdyby był tylko windows a ja byłbym bezgranicznie uczciwy to niestety nie
        mógłbym uczyć się dziś informatyki. Bo na wszystkie niezbędne narzędzia nie
        byłoby mnie stać.
        Sądzę, że polityka Microsoftu doprowadza do tego.
      • vontomke Re: Bardzo groźna dziura w Windows 30.12.05, 16:45
        Może jest tak dlatego, że krytyka windy jest najsilniejsza wśród użytkowników
        domowych. Windows ma jednak świetne mechanizmy bezpieczeństwa które niestety
        wykorzystują tylko informatycy w dużych korporacjach. Tam instalacja windy
        przebiega zupełnie inaczej i ms oferuje naprawdę znakomite narzędzia to
        utrzymywania i administracji tysiącami stacji przez jednego człowieka. Zajmuję
        się bezpieczeństwem w dużej firmie i wszystko jest tak skonfigurowane że nie
        jest możliwy wjazd wirusa / trojana choć nikt na stacji nie ma softu
        antywirusowego.
        • Gość: Tomek Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.europe.hp.net 30.12.05, 18:36
          > domowych. Windows ma jednak świetne mechanizmy bezpieczeństwa które niestety
          > wykorzystują tylko informatycy w dużych korporacjach. Tam instalacja windy
          > przebiega zupełnie inaczej i ms oferuje naprawdę znakomite narzędzia to
          > utrzymywania i administracji tysiącami stacji przez jednego człowieka. Zajmuję
          > się bezpieczeństwem w dużej firmie i wszystko jest tak skonfigurowane że nie
          > jest możliwy wjazd wirusa / trojana choć nikt na stacji nie ma softu
          > antywirusowego.

          Taa... tylko jakos to jest rozbiezne z tym ze sam Microsoft regularnie cos lapie ...

          Akurat tez pracuje w duzej korporacji ktora zarabia m.in. na zarzadzaniu
          windows ale wirusy jak najbardziej wjezdzaja ...

          Duzo rzadziej niz bratu w domu ale jednak pare razy na rok cos wpada ...

          A moim zdaniem jesnym z glownych zabezpieczen jest to ze za instalacje dziwnego
          softu, P2P itd. wylatuje sie z pracy.

          Tymczasem na domowym Linuksie nie mialem ani jednego wirusa przez ostatnie
          10 lat.
        • qqbek Re: Bardzo groźna dziura w Windows 31.12.05, 00:33
          delikatnie mówiąc wśród użytkowników domowych...
          wśród 99,5% użytkowników WinZgrozy...
          bo nawet ten, przytoczony przez Ciebie "artykuł źródłowy"
          niap.nist.gov/cc-scheme/in_evaluation.html#m
          jasno sugeruje, kto im soft sponsorował:
          Product Name: Windows Server 2003 Certificate Server
          Validation ID: VID4024
          Technology Type: Certificate Management
          Entered into Evaluation: 13 Aug 2003
          Conformance Claim: EAL 4 Augmented with ADV_IMP.2, ALC_FLR.3, AVA_CCA.1,
          AVA_VLA.4; Certificate Issuing and Management Component Security Level 3
          Protection Profile, V1.0, 31 October 2001

          Sponsor: Microsoft Corporation
          Point of Contact: Mike Lai
          Phone: 425.705.4651
          Email Address: mikelai@microsoft.com
          CC Testing Lab: SAIC

          Product Name: Windows XP Embedded, Professional & Windows Server 2003
          (Standard, Enterprise, and Datacenter Edition)
          Validation ID: VID4025
          Technology Type: Operating System, Sensitive Data Protection, Network
          Management & Directory Service, Firewall, VPN, Desktop Management, Public Key
          Infrastructure, Embedded System Operating System, Web Server
          Entered into Evaluation: 13 Aug 2003
          Conformance Claim: EAL 4 Augmented with ALC_FLR.3; Controlled Access Protection
          Profile, V1.d, 8 October 1999
          Sponsor: Microsoft Corporation
          Point of Contact: Mike Lai
          Phone: 425.705.4651
          Email Address: mikelai@microsoft.com
          CC Testing Lab: SAIC

          Ciekawe, że nie ma tutaj żadnej dystrybucji domowej... same "Pro"
          i "Servery"... ciekawym ilu użytkowników domowych stać w tym kraju na
          licencję "Pro"... do tego ten sponsor... sugeruje niedwuznacznie, komu zależało
          na dobrej opinii produktu.

          Slackware rządzi... i tyle :)
          • Gość: zdziwiony Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.acn.waw.pl 31.12.05, 01:38
            Product Name: Red Hat Enterprise Linux Version 4 Update 1
            [...]
            Sponsor: IBM

            Product Name: Red Hat Enterprise Linux Version 4 Update 2
            [...]
            Sponsor: Hewlett Packard Company

            Product Name: Red Hat Enterprise Linux 5
            [...]
            Sponsor: IBM

            Tu za to same wersje home sponsorowane przez malenkie firmy.
        • Gość: sysconfig Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.pool.mediaWays.net 31.12.05, 19:40
          Czytalem twoje posty. Naturalnie mozna tak zrobic, aby Win dobrze chodzil i nie
          mial zadnych "infekcji". Dla zainteresowanych moglbym podac kilka rzeczy, ktore
          dobrze chronia Win:
          Antywirus
          www.free-av.com/SpyBot
          www.safer-networking.org/en/
          Zabezpieczenie ustawien przegladarek: IE, FF i innych
          www.javacoolsoftware.com/downloads.html
          Dobry firewall np. ZoneAlarm
          www.zonelabs.com/store/content/home.jsp
          Uzywanie niestandartowego programu mailowego np. Pegasusa
          www.pmail.com/
          Ograniczenie, poprzez ustawienia, dostepu do internetu dla takich programow jak:
          Windows Media Player, Outlook, Messenger, IE i aplikacji MS Office


          • Gość: sysconfig poprawka IP: *.pool.mediaWays.net 31.12.05, 19:43
            Czytalem twoje posty. Naturalnie mozna tak zrobic, aby Win dobrze chodzil i nie
            mial zadnych "infekcji". Dla zainteresowanych moglbym podac kilka rzeczy, ktore
            dobrze chronia Win:

            Antywirus
            www.free-av.com/
            SpyBot
            www.safer-networking.org/en/
            Zabezpieczenie ustawien przegladarek: IE, FF i innych
            www.javacoolsoftware.com/downloads.html
            Dobry firewall np. ZoneAlarm
            www.zonelabs.com/store/content/home.jsp
            Uzywanie niestandartowego programu mailowego np. Pegasusa
            www.pmail.com/
            Ograniczenie, poprzez ustawienia, dostepu do internetu dla takich programow jak:
            Windows Media Player, Outlook, Messenger, IE i aplikacji MS Office
    • lukasz.220 Re: Bardzo groźna dziura w Windows 30.12.05, 16:42
      NO i tak jak myslalem w windosie musiala nastapic znowu taka chwila kiedy
      odnajdzie sie jakas dziura ktora niezabezpiecza serwera ani domowychuzytkownkow
      windowsa ja od jakiegos czasu mam linuxa i sprawuje sie bardzo dobrze jest o
      wiele bardziej stabilnym systemem niz windows pozdrawiam i zycze powodzenia z
      windowsem
    • Gość: FreakyMisfit Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 30.12.05, 17:05
      Ja mam taką prostokątną dziurę w swoim komputerze, jest z przodu... hmm.. do czego to może służyć :)
      • Gość: zaśnieżony Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 17:10
        To pewnie obudowa wykonana wg nowej technologii. Poprawia cyrkulację powietrza,
        dzięki czemu spada temperatura na procku o jakieś 5 stopni. Skutki uboczne to
        mocniej osiadający kurz.
    • Gość: nikt he he :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 17:11
      a ja od paru dni jestem szczęśliwym posiadaczem mac'a, i windows'owskie niedoróbki mi zwisają i
      powiewają ;)
      • Gość: am Re: he he :) IP: *.aster.pl 30.12.05, 17:42
        Gość portalu: nikt napisał(a):

        > a ja od paru dni jestem szczęśliwym posiadaczem mac'a, i windows'owskie niedoró
        > bki mi zwisają i
        > powiewają ;)

        - gdzies mam te głupie problemy gospodarcze, polityczne i inne takie . . .
        powiedział Robinson C. kontemplując nieskończone piękno pustego oceanu,
        otaczające go ze wszystich stron

        i zwisające i powiewające liście palmowe oczywiście też ;)
      • mukwa ja mam super sposób na wirusy 31.12.05, 00:19
        Ja się nie boję zadnych wirusów. Mam zawsze swoją dyskietkę zabezpieczoną przed
        zapisem i wtedy nic mi tam nie wlezie.
    • Gość: radosny Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: 85.198.210.* 30.12.05, 17:21
      a ja to wpisałem i nic
    • Gość: ekspert-bezpieczeń BZDURY IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.12.05, 17:33
      Jak ktoś nie siedzi w Windows XP na koncie administratora to nic sie zlego nie dzieje!

      Linux jest tak samo niebezpieczny podczas pracy na koncie administratora jak Windows.
      • Gość: NA TEMAT BZDURY: nie koniecznie IP: *.fbx.proxad.net 30.12.05, 18:08
        Po internecie krazy opracowanie specjalisty na temat Windowsa XP: jest zrobiony
        by zapewnic dostep do danych lokalnych z zewnatrz. Nawet firewall jest tylko
        wejsciowa bez wyjsciowej (ta dostarczana w SP2). Sadzi sie z jest to wspolny
        produkt Microsoftu i FBI zwlaszcza, ze dokladnie nie wiadomo co robiono z
        Windowsem XP przez kilka miesiecy zanim zaczeto handlowac.
        Facet daje przyklady dosyc precyzyjne tak, ze mozna samemu sprawdzic.
        • Gość: zadowolony z Win Re: BZDURY: nie koniecznie DO NAUKI! IP: HTTP1.* / 24.244.150.* 30.12.05, 21:07
          Sporo prawdy. Ale kto, nie poczatkujacy (widze tu reklame linuksa - tylko dla
          zaawansowanych) bedzie probowal otwierac asf-y z sieci? Samobojca?
          Chcialem, testowo, obejrzec podlinkowany filmik. Wyskoczyl komunikat: access
          denied. Mam licencje na Windows MCE Home.
          Tyle ze ja nad nim posiedzialem kilka dni. Usunalem wszystkie mi zbedne rzeczy
          i uslugi. Wszystkie inf-y i sterowniki do sprzetu legacy lub takiego ktorego
          nie posiadam. Usunalem WMP10 bo jest ohydny. Po jednej drobnej modyfikacji
          "stary" WMP64 swietnie wspolpracuje i z MovieMakerem 2.1 i z DVD.
          Ale to wymaga, jak i "przeczyszczenie" Rejestru - pracy i wiedzy.

          Za lenistwo i niewiedze sie PLACI.
    • bsc1 Groźna dziura w Windows - dzięki za ostrzeżenie! 30.12.05, 17:37
      Microsoft powinien lę lukę jak najszybciej naprawić!
    • Gość: olkoski Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.chello.pl 30.12.05, 17:39
      Dlatego właśnie należy używać LINUKSA
    • Gość: Christo Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.tn.glocalnet.net 30.12.05, 17:40
      Brawo Microsoft. Jeszcze jeden powod aby uzywac Linux'a i Firefox'a. Prostsze w
      obsludze, bezpieczniejsze, wygodniejsze. Kiedy ludzie w koncu to zrozumieja i
      pozdrowia Bill'a?? Chcesz miec bezpieczny system, wolny od wirusow itp - wybierz
      Linuxa. Pozdrowienia
      • Gość: ekspert-bezpieczeń BZDURY IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.12.05, 17:42
        na jakiej podstawie twierdzisz ze Linux jest bezpieczniejszy od Windows?
        konkrety prosze :)
        • Gość: Christo Re: BZDURY IP: *.tn.glocalnet.net 30.12.05, 17:59
          Bzdury?? Na jakiej podstawie twierdzisz ze sa to bzdury?? Zauwaz ile jest
          wirusow na winde i porownaj ta liczbe z wirusami na linuxa. To juz wystarczy.
          Instalujac winde nie masz nic. Koniecznosc doinstalowania firewall'a,
          antivirus'a, spyware'a itp. Kazdy program kosztuje kilka ladnych zlotych.
          Instalujac linux'a dostajesz wszystko i wszystko jest calkowicie legalne. To
          jest oprogramowanie rozwijane przez miljony programistow na calym swiecie. A
          microsoft maja swoich klientow za nic. Ktos moze przejac kontrole nad moim
          kompem tylko dlatego ze wszedlem na zla strone?? Nie powiesz mi chyba, ze to
          normalne?? Pozdrowienia
          • patman Najpierw naucz się pisać ortograficznie 30.12.05, 21:01
            Po drugie - jest masa darmowych programów antywirusowych na Windę. A że oprogramowanie linuksowe jest rozwijane przez miliony programistów to widać od razu - cała masa programów na linuksa nie działa mi, bo wersję bibliotek podczas kompilacji nie zgadzają się, z czym nie ma problemów pod windą, bo nie trzeba się wogóle bawić w kompilację.
            • 3l337 Re: Najpierw naucz się pisać ortograficznie 30.12.05, 21:08
              patman napisał:

              > Po drugie - jest masa darmowych programów antywirusowych na Windę. A że oprogra
              > mowanie linuksowe jest rozwijane przez miliony programistów to widać od razu -
              > cała masa programów na linuksa nie działa mi, bo wersję bibliotek podczas kompi
              > lacji nie zgadzają się, z czym nie ma problemów pod windą, bo nie trzeba się wo
              > góle bawić w kompilację.

              kompilacja ma swoje uroki - np. optymalizacja programu np. na twój konkretny
              procesor, włączenie/wyłączenie w programie opcji, na których Ci zależy/nie
              zależy itp
              poza tym w wielu dystrybucjach GNU/Linux nie musisz niczego kompilować -
              istnieją systemy paczek (zarządzające skompilowanymi już pod Twój system
              pakietami), mają je też systemy BSD; co węcej - istnieją emulatory
              międzysystemowe (np. emulator Linux na NetBSD) pozwalające uruchamiać w jednym
              systemie programy kompilowane w innym
            • Gość: BlotoPosniegowe Re: Najpierw naucz się pisać ortograficznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 21:26
              A pod linuxem trzeba się bawić w kompilację ? Sci·ągasz sobie RPMy i DEBy i wszystko śmiga . Pod apt-get (debian i ubuntu) samo Ci wszystko doinstaluje , na co pod windą nie mozesz liczyć .
    • Gość: bialy Re: Bardzo groźna dziura w Windows IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 17:42
      nalezy unikac wszystkiego co jest zwiazane z bolkizmem
    • Gość: terran Nie pierwsza nie ostatnia ... IP: *.au.poznan.pl 30.12.05, 17:45
      wiec czym tu sie przejmowac ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka