Dodaj do ulubionych

Ale pech...

09.01.06, 19:49
Z ostatniego cyklu nic nie wyszło. No i trudno się mówi. To zajęłam się sobą,
szukaniem pracy, relaksem, paznokciami, wspominaniem świąt i cudownego
Sylwestra i dalszą pracą nad dzidziusiem.Kalkulatorek wykazał dni płodne od 1
do 10 stycznia. No to sobie tak się relaksuję i przytulam a tu właściwych
objawów śluzowatych za przeproszeniem nie ma. A tu pod koniec tych
kalkulatorkowych dni, czyli dzisiaj piękny, przezroczysty i ... bum - noga w
gipsie bo sie przewróciłam rano, chyba z tej radości. Cholerka.
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: Ale pech... 09.01.06, 20:00
      Faktycznie pech... ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
      Zrelaksujesz się z nóżką u góry smile
      Pozdrawiam i życze pogody ducha.
      Iza
      • samanta05 Re: Ale pech... 09.01.06, 20:05
        dokladnie nóżka do góry i dacie rade smile
        • zapach_bzu Re: Ale pech... 09.01.06, 20:09
          No, nawet wczułam się w rolę bardzo chorej. Właśnie mężuś przyniósł lody
          czekoladowe i ogromna czekoladę z ogromnymi orzechami, i tak siedze sobie
          wygodnie, nadal się relaksuję i wcinam magnez w smacznej postaci smilesmilesmile
          Mówicie , że nóżka do góry ?smilesmilesmile
          • arras-k Re: Ale pech... 09.01.06, 20:44
            Jasne, ze do góry ...trzeba wykorzystać taką szansę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka