jAK "zepsuć" komputer

23.06.06, 14:24
jAK "zepsuć" komputer by nic się nie stało ale by nie działał ...?
Jeśli wiecie, prosze o radę:)
    • t-800 Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 14:26
      Wyłącz z tyłu zasilacz.
      • nimfffa Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 14:29
        chodzi mi o to by nikt sie nie zorientował o co chodzi: np mąż, który cokolwiek
        sie zna na tym
        • nimfffa Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 14:31
          może jakiś "tajny" skrót w biosie?
          • Gość: T-800 Re: jAK "zepsuć" komputer IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.06.06, 14:35
            Skoro mąż się zna, to trudno mi coś wymyślić. ;-]
            • nimfffa Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 14:38
              zna się "cokolwiek" bardziej niż mniej...;)
        • mucha_na_dziko1 Lepiej napraw siebie. 23.06.06, 14:37
          Zacznij dbac o siebie, to maz nie bedzie musial ogladac gole towaresy w necie.
          • nimfffa Re: Lepiej napraw siebie. 23.06.06, 14:40
            bez komentarza...
          • nimfffa Re: Lepiej napraw siebie. 23.06.06, 14:49
            a jednak NIE, nie zostawie tego bez komentarza...!!!
            Co, wydaje ci sie ze trzeba być grubą bertą, brzydka z krzywymi zebami i
            zarośniętymi nogami by maż interneto-komputero-holik siedział ciągle w internecie?
            Pewnie sam doświadczyłeś takiej sytuacji i dlatego jesteś tak nabuzowany takim
            obrotem sprawy... Może sam masz "spasioną" żonę... pewnie tak skoro innym to
            zarzucasz
            To ci powiem: nie oceniaj innych wg siebie, bo nie każdy ma taką żone jak ty
            (skoro iedzisz w necie) hehehe
            • mucha_na_dziko1 Re: Lepiej napraw siebie. 23.06.06, 14:56
              Mnie jeszcze nie popierd... w zyciu, zeby sie upiepszac zona.
              A takimi swoimi numerami to dokladasz gwozdzia do rozwodu...mondralo.
              Widocznie masz za malo do zaproponowania, ze twoj stary woli sie patrzyc w
              skrzynke, ktora nie gledzi, niz na ciebie.
              pa pa
              • nimfffa Re: Lepiej napraw siebie. 23.06.06, 15:19
                oj człowieczku... mało jeszcze wiesz o życiu...
                • mucha_na_dziko1 Re: Lepiej napraw siebie. 23.06.06, 16:09
                  Tym razem chyba ty mowisz z wlasnego doswiadczenia.
    • Gość: klaudia Re: jAK "zepsuć" komputer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 14:48
      A co konkretnie chcesz mu zepsuć?
      Procesor?
      Dysk?
      Grafikę?
      Płytę główną?

      Bo da się :)
      • nimfffa Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 14:50
        hehe, powiedzmy zablokować by nie działało jakiś czas (powiedzmy do momentu aż
        "to" odblokuje)
        • Gość: klaudia Re: jAK "zepsuć" komputer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 15:06
          Żona kolegi przecięła mu kabel do sieci, w niedostępnym miejscu za szafą.
          Po ok. 2 tyg. doszedł co jest przyczyną awarii :)

          Najprościej to przestawić "coś" w BIOSie.
          Na przykład wyłączyć dysk (kontroler IDE/SATA) dostanie komunikat, że nie ma dysku w systemie i się komputer nie uruchomi.
          Można też przestawić taktowanie pamięci na takie które zawieszą komputer - potrzebny wtedy reset BIOSu - cięzko wykryć przyczynę :)
          Można też wyłączyć(zepsuć) wentylator i wyłączyć w BIOSie funkcję monitoringu.
          Nowsze procesory się nie spalą, po prostu po kilkunastu minutach wyłączą, starsze się spalą.
          Podobnie mozna zrobć z wentylatorem z grafiki, po jakimś czasie zniknie mu obraz, ale po dłuższej takiej pracy spali się grafika.
          Można mu wysunąć RAM częsciowo z gniazd - wtedy wcale się komputer nie uruchomi.
          Dużo mozna.... ;)
          • eirien Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 15:14
            > Dużo mozna.... ;)

            No właśnie, można dużo... ale wątpie żeby to odniosło przewidywane efekty (czyli odciągnięcie męża od komputera)... prawdopodobnie i tak będzie przy nim siedział - aż uda mu się 'naprawić' ;>
            • nimfffa Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 15:15
              no właśnie...tutaj może sie po tym wszystkim okazać większy problem niż jakby
              "bezstresowo" siedział przy tym kompie...
              • eirien Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 15:17
                Dokładnie... więc po co kombinować? ;)
                • nimfffa Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 15:23
                  eirien nie wiem... dla zasady, ze złości...może sie opamięta...by pomóc jeszcze
                  "paru innym dziewczynom" które mają ten sam problem...
                  • eirien Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 15:40
                    > eirien nie wiem... dla zasady, ze złości...może sie opamięta...by pomóc
                    > jeszcze "paru innym dziewczynom" które mają ten sam problem...

                    Jestem prawie pewna, że nie jest to dobry pomysł... nie tędy droga :/
                    • nimfffa Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 15:46
                      no jak prosze i nie pomaga to co? bo gra jest najważniejsza...bo jeszcze ten
                      poziom musi przejsc, bardziej sie rozwinąc, zasiedlić nowy teren... jak małe
                      dziecko... buuuu
                      • eirien Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 15:57
                        sprawdzasz czasem pocztę gazetową? ;P
                        • nimfffa Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 16:15
                          juz to robie:)
                      • mucha_na_dziko1 Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 16:11
                        Juz poderwalas funfele, ktora pomoze ci rozpiepszyc nie tylko kompa.

                        • eirien Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 16:17
                          Mówiąc Twoim językiem... żebyś zrozumiał:
                          'Nie wpiepszaj sie dziadu' ;>
                          • mucha_na_dziko1 Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 16:34
                            Ach, kochanie, to nie moj jezyk.
                            To raczej Twoj, jakiejs jadowitej babiny z malopolski mowiacej narzeczem ze
                            skansenu rodem.
                            Ja posluguje sie poprawnym polskim.
                            p.s.
                            Nie zlosc sie tak, bo ci sie mleko zwazy.
                            pa pa
                            • nimfffa Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 16:44
                              wypowiadasz się na czyjś temat, obrażasz go, a tak w ogóle to nawet nie znasz
                              tej osoby. Grunt by obrazic... Przy okazji (czyt. czyimś kosztem) podbudowujesz
                              własne ("chyba") zbyt niskie ego.
                              Pozdrawiam
                            • eirien Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 16:46
                              > Ja posluguje sie poprawnym polskim.
                              yhm...
                              A zupę piepszysz?
                              Bo ja pierdzielę... nigdzie piepszu nie mogłam dostać ;))
                              Poza tym, bardzo Cię proszę skarbie, nie pisz do mnie 'kochanie'.
                              I jeszcze jedno... Lublin przenieśli do małopolskiego? ;O
                              • nimfffa Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 16:53
                                a poza tym "spieprzaj dziadu" mówią w mazowieckim... haha
                                • mucha_na_dziko1 Masz temat do zastanowienia na weekend. 23.06.06, 17:08
                                  Wiesz, konwersacja z toba przypomina mnie, konwersacje z polglowkiem, i tez
                                  wolalbym komputer od takiej mundrali.
                                  Zycze ci aby (dla dobra waszych dzieci, nie dla twojego)
                                  stary cie nie pogonil, tak blyszczysz mundrosciom.
                                  • nimfffa Re: Masz temat do zastanowienia na weekend. 23.06.06, 17:14
                                    o jacie !! ale żeś dowalił... nie no zwracam honor... tfu
                                    Ty to nawet "takiej mundrali" nie masz... współczuje jeśli masz... (nie tobie -
                                    dziewczynie)
          • nimfffa Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 15:14
            o jacie Klaudia dzieki Wielkie!!! najlepsze dla mnie bedzie to wyłączenie
            wentylatora:)jak się to robi? bo nie chce psuć czegoś na stałe (też korzystam z
            kompa)

            > Można mu wysunąć RAM częsciowo z gniazd - wtedy wcale się komputer nie uruchomi
            to też jest ciekawe, ale do tego to pewnie trzeba otwierać obudowe... i potem
            gdzie tego szukac...:)
            • nimfffa Re: jAK "zepsuć" komputer 23.06.06, 17:17
              Dziekuje wszystkim (no może z jednym wyjątkiem), którzy odpowiedzieli i
              podpowiedzieli:) Dobrze wiedzieć co zrobić w "nagłej:P" sytuacji.
              Pozdrawiam
            • Gość: Greg Re: jAK "zepsuć" komputer IP: *.acn.waw.pl 24.06.06, 14:42
              > o jacie Klaudia dzieki Wielkie!!! najlepsze dla mnie bedzie to wyłączenie
              > wentylatora:)
              No dalej, wyłącz wentylator procesora - spali się i będziesz kilkaset jeśli nie
              więcej złotych "do tyłu"... Wybacz, ale cała ta sytuacja wygląda tak
              idiotycznie, że aż szkoda komentować. To już nie istnieje coś takiego jak
              rozsądna rozmowa? A może jeszcze do niej nie dorośliście?
              • Gość: ja Re: jAK "zepsuć" komputer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 07:36
                Każdy procesor kosztujący kilkaset złotych sam się wyłączy jak się przegrzeje.
                Bez zabezpieczeń to były stare Athlony, dziś warte kilkadziesiat złotych...
                • Gość: Greg Re: jAK "zepsuć" komputer IP: *.acn.waw.pl 25.06.06, 10:51
                  OK, skrót myślowy, ale chodziło mi o zasadę - przeczytaj dalszą część mojego
                  wcześniejszego posta a zrozumiesz, co tak naprawdę chciałem przekazać...
    • Gość: esqes Re: jAK "zepsuć" komputer IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.06.06, 21:48
      A moze poprostu porozmawjaj z nim! Po co isc na udry? Przeciez w ten sposob nie
      rozwiazesz tego problemu... Proponuje Ci zebys po prostu powiedziala mu co cie
      bardzo boli.
    • Gość: SZOK Re: jAK "zepsuć" komputer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 01:23
      lol, nie wierzę, że można być aż tak głupim ;)) po prostu nie wierzę...
    • Gość: lusia Re: jAK "zepsuć" komputer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 08:06
      A może bezpieczniej i najłatwiej będzie pomalowanie bezbarwnym lakierem jednego
      z bolców zasilania monitora? Komp ok a nic nie widać bo brak zasilania na
      monitor.
    • tysia2 Re: jAK "zepsuć" komputer 25.06.06, 00:24
      Mam nadzieję, że mąż autorki posta jest do niej podobny, i nie trzeba mu
      współczuć codziennego, bliskiego kontaku z podobnie "pomysłową" osobą.
      • azugatka Re: jAK "zepsuć" komputer 25.06.06, 11:20

Inne wątki na temat:
Pełna wersja