Dodaj do ulubionych

Rodzicu, strzeż się P2P

    • Gość: uburama Nie kupuję i nie słucham ergo artyści tracą ergo IP: *.acn.waw.pl 20.09.06, 10:40
      kradnę.
    • Gość: piotr Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 10:42
      Dlaczego ściągają? Pozostaje jeszcze jedna kwestia - brak dostępu do płyt,
      nawet na zachodzie, wydanych w 15 000 egz. kilka lat temu.
    • Gość: hbx Obniżyć ceny płyt IP: 62.233.172.* 20.09.06, 10:44
      A może zamiast straszyć zachęcać? Np. poprzez obniżenie cen płyt z muzyką? 50zł
      za płytę to trochę przesada. Najpierw niech spojrzą na własną zachłanność, a
      dopiero potem na innych.
      • Gość: jjjj gra - 19,90 zł, płyta - 50 zł??? IP: *.idg.com.pl 20.09.06, 10:58
        I jeszcze:
        - gry komputerowe zarabiają tylko na sprzedaży (lub abonamentach w MMORPG)
        - artysci zarabiają głównie na koncertach

        - Gra komputerowa - przygotowanie sredniej klasy tytulu, przez polskich
        deweloperów, to ok. 300 000 USD i rok-dwa pracy
        - Płyta - przygotowanie albumu to koszt porównywalny lub mniejszy

        Polscy dystrybutorzy gier praktycznie zabili piracki rynek gier, sprzedając
        popremierowe (np. roczne) tytuły w cenie piratów (ok. 20zł).

        Premierowe albumy muzyczne można kupić w tej samej cenie, o ile słuchasz muzyki,
        której producenci nie kradną. Przykład: www.contrabandamusic.com. Premierowe
        płyty za 18 zł. Popatrzmy dalej: BlueCafe: 35 zł, Virgin/Virgin 20 zł. Da się?
        Da się. Jezcze trochę i wszystkie płyty będą poniżej 20zł. Piractwo wysiądzie.
        • Gość: ad Re: gra - 19,90 zł, płyta - 50 zł??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 12:12
          A czasem nawet nowości gier są wydawane w Polsce taniej, np. Red Orchestra: w pl 29.90 zł, za granicą $24.90. Efekt - gra stała się w Polsce w miarę popularna i ma rzeszę fanów, a przy cenie powyżej 100zł kupiłoby ją może z 10 os. Można pogratulować wydawcy świetnego pomysłu, jak widać da się.
          • Gość: antyczny wojownik Re: gra - 19,90 zł, płyta - 50 zł??? IP: *.icpnet.pl 22.09.06, 15:56
            Pamiętam podobną sytuację z GTA San Andreas. Dystrybutor chciał na ludziach
            zarobić i na początku można było kupić jedynie kolekcjonerską wersję za 249zł.
            Efekt? Wyskość sprzedaży była żenująca jak na taki hit, a wszyscy grali
            praktycznie na spiraconej wersji. I dystrybutor nie zarobił, a wystarczyłoby by
            wypuścił nową grę za 99zł to by owszem piractwa nie uniknął ale zarobił znacznie
            więcej. Ot krótkowzroczność ludzi zaślepionych pieniędzmi.
        • Gość: Kevin Re: gra - 19,90 zł, płyta - 50 zł??? IP: 88.198.7.* 21.09.06, 11:55
          http://www.contrabandamusic.com/component/page,shop.product_details/flypage,shop.flypage/product_id,17/category_id,6/manufacturer_id,0/option,com_virtuemart/Itemid,1/lang,pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=shop.flypage&product_id=17&category_id=6&manufacturer_id=0&option=com_virtuemart&Itemid=1&lang=pl&vmcchk=1

          Świetnie, prawie się zdecydowałem na zakup (gatunek mi się podoba, recenzje są OK), cena mi odpowiada (koresponduje w moim wewnętrznym poczuciem opłacalności zakupu), ALE nie znam tego zespołu, nigdy go nie słyszałem - chciałbym teraz ściągnąć tę płytę z P2P i posłuchać jej parę razy; spodoba mi się albo nie (Pendragon, też rock progresywny, np. nie podoba mi się bardzo), ale nie chcę, <chlip> stać się jakimś przerażającym Ynternetowym Przestempcom Bez Głowy, co to małe dziatki pornografią straszy!

          Głupota rzekomo poważnych Organów tzw. Państwa osłabia.

          Jak prokurator, który wie, że _ŚCIĄGANIE_ _MUZYKI_ nie jest przestępstwem może twierdzić, że jest? No czyż to głupota czy tylko zła wola?

          Pozdrowienia dla rozsądnych.

          PS Jeśli znajdę tę muzykę i uda mi się ją ściągnąć w skończonym czasie to może naprawdę tę płytę kupię. Jeśli na WWW sklepu możnaby posłuchać próbek (choćby mp3 96kbps (za słabych do wygodnego słuchania, wystarczających do zapoznania się z muzyką)) to pewnie też bym kupił.

          Twórco, nie działaj na własną szkodę - idź precz od ZAIKS-u, ZPAV-u, płać jakiejś kancelarii prawniczej za obsługę i zachęcaj do zakupu swoich utworów.
    • Gość: el_triste Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.polsl.pl 20.09.06, 10:46
      "do tego można w nich znaleźć pełno materiałów pornograficznych"

      też mi wada...
    • asklodow Rodzicu, strzeż się P2P 20.09.06, 10:47
      Jest na to doskonaly sposob,

      Powinno sie osobie ktorej udowodni sie sciaganie plikow nielegalnie z siecie p2p
      konfiskowac komputer ( przy czym zero konsekfencji prawnych )

      w ten sposob szybko nauczonoby ludzi ze nie warto i p2p zdechloby smiercia
      naturalna...

      pozdrawiam,
      A.
      • Gość: albrecht_kalb Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.torun.agora.pl 20.09.06, 11:50
        A slyszales o swietym prawie wlasnosci i panstwie prawa? Pachnie mi to jakimis
        totalitarnymi rozwiazaniami, no chyba ze pracujesz w ZAIKSIE, to rozumiem ze
        cel uswieca dla Ciebie srodki. :p
        • carnivore69 Re: Rodzicu, strzeż się P2P 20.09.06, 14:06
          Wlasnosci intelektualnej tez?

          Pzdr.
          • samoistny Własność intelektualna? Nie ma czegoś takiego. 20.09.06, 14:59
            > Wlasnosci intelektualnej tez?

            Nie ma czegoś takiego jak "własność intelektualna". Prawa autorskie (podobnie
            jak patenty) to _tymczasowy_ monopol przyznany przez państwo jako zachęta do
            wzbogacania ogólnie pojętej kultury - zasobu z definicji publicznego. Termin
            "własność intelektualna" został wymyślony przez lobby koncernów medialnych -
            jest to przykład wojny językowej mającej na celu bezdyskusyjne zaakceptowanie
            przedłużenia owego czasowego monopolu w nieskończoność przez fałszywą analogię z
            własnością fizyczną.
            • carnivore69 Re: Własność intelektualna? Nie ma czegoś takiego 20.09.06, 15:22
              A to ciekawa teza!

              Twierdzisz zatem, ze zdanie "Wylaczne prawo do dysponowania produktem swojej
              pracy (nazwijmy go X), w tym i okreslania zasad z jego korzystania przez osoby
              trzecie, ma jego tworca/producent" jest prawdziwe lub falszywe w zaleznosci od
              tego czy X to utwor muzyczny, czy tez szesciopak piwa?

              Pzdr.
              • samoistny Re: Własność intelektualna? Nie ma czegoś takiego 20.09.06, 17:43
                > A to ciekawa teza!
                >
                > Twierdzisz zatem, ze zdanie "Wylaczne prawo do dysponowania produktem swojej
                > pracy (nazwijmy go X), w tym i okreslania zasad z jego korzystania przez osoby
                > trzecie, ma jego tworca/producent" jest prawdziwe lub falszywe w zaleznosci od
                > tego czy X to utwor muzyczny, czy tez szesciopak piwa?

                Tak twierdzę - przy powyższym sformułowaniu jest to wręcz oczywiste. Jeśli X to
                utwór muzyczny, to:
                - wyłączne prawo twórcy wygasa po pewnym czasie
                - nabywcy prawa do odsłuchiwania utworu mogą go sobie zgodnie z prawem kopiować
                na własny użytek. W przypadku piwa kopiowanie nie jest możliwe



                • carnivore69 Re: Własność intelektualna? Nie ma czegoś takiego 21.09.06, 00:23
                  Rzeczywiscie, co do punktu pierwszego masz racje (zasugerowalem sie tym, ze
                  dyskusja dotyczy glownie muzyki wystarczajaco "mlodej"). Prawo do wylacznego
                  korzystania z "wlasnosci intelektualnej" typu kompozycje/patenty wygasa w
                  skonczonym czasie.

                  Co do punktu drugiego - tu nie widze jakosciowej roznicy miedzy oboma
                  przypadkami. I tu, i tu nabywca okresla warunki na ktorych nabywca wchodzi w
                  posiadanie okreslonego dobra (niezaleznie czy jest to prawo do wielokrotnego
                  przesluchania utworu muzycznego, czy tez prawo do szesciokrotnego wypicia 0.33l
                  piwa).

                  Pzdr.
    • Gość: b Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 10:56
      "W broszurce, którą organizatorzy roześlą do szkół w całej Polsce i która będzie
      dołączana też do płyt zakupionych w sklepach muzycznych, organizatorzy tłumaczą,
      jak działa sieć P2P. (...) do tego można w nich znaleźć pełno materiałów
      pornograficznych."

      Czegoś tu nie rozumiem... oni chcą nasze dzieci odstraszyć od P2P, czy je
      *zachęcić*? :-/
    • Gość: FreakyMisfit Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.dialog.net.pl 20.09.06, 11:16
      Tak. Szczególnie jak się ściąga filmy lub muzykę, to można tyyyyyyle wirusów złapać, że hej :)
      Niech żyje eMule :D
    • Gość: Robbie Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.cust.tele2.de 20.09.06, 11:18
      CHYTRY DWA RAZY TRACI!!
      Gdyby firmy fonograficzne nie byly tak pazerne to wszscy by woleli kupowac CD a
      nie sciagac muzyke z P2P. Dlaczgo nowa plyta kosztuje 13 do 18 Euro?!!! A za
      rok lub dwa mozna ja kupic za 6? Jaki jest sens placic w iTunes 0,99 centa za
      jeden utwór - jesli chcialbym sobie zrobic skladanke z 20 moich ulubionych
      kawalków z ostatniego roku, to zaplace wiecej niz za CD w sklepie!!!
    • Gość: drspikee Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 11:22
      To co oni tu piszą to są kłamstwa i oszczerstwa przeciwko sieciom P2P. Robią wam
      pranie mózgu jak władze za czasów komunistycznych. A dlaczego? Mója przygoda z
      komputerem dzieli się na 2 okresy. Bez internetu i z internetem. W tym pierwszym
      okresie (trwał 4 lata), gdy nie miałem internetu kupiłem 1 program i 3 Gry
      oryginalne z tej najniższej półki... Teraz kiedy mam internet (ponad 2 lata)
      ściągam przez P2P a na półce pojawiło się przez te 2 lata... nie liczyłem ale
      około 60-70 Gier, 8 programów. Zaznaczam, że moja sytuacja finansowa 4-5 lat
      jest na tym samym poziomie. Jakieś wnioski? Dzięki P2P mogę przed zakupem
      ściągnąć grę i sprawdzić czy jest warta wydania 100 zł. Ktoś zapyta od czego są
      dema?? Dama to nic innego jak tani chwyt marketingowy... nie przypadkowo w demie
      możemy pograć np.: w 4 czy 7 lvl. - ponieważ jest on najciekawszy w grze...
      kilka razy dałem się na to nabrać... zagrałem w demo i wpadałem w euforie... a
      po zakupie pełnej wersji następowało rozczarowanie i zal wydanych pieniędzy gdyż
      pograłem 20 min i więcej gry nie włączyłem.

      ---jak twierdzą wytwórnie - przynosi im miliardy dolarów strat. ---
      Jakich k***** strat?? O czym my tu rozmawiamy... jak ktoś czegoś nie ma zamiaru
      kupić to jeśli nie ściągnie tego z P2P to i tak nie kupi. Ale jak już wcześniej
      wspomniałem... może ściągnąć i stwierdzić, że jednak płytka jest fajna i poleci
      do sklepu... sam tak nie raz miałem...
      Zresztą nie będę tu już nudził... popatrzcie na ten artykuł i sami oceńcie:

      img222.imageshack.us/img222/6111/111111emzw6.jpg
      Aha co mnie najbardziej w tym wszystkim boli... że to nie producenci filmów czy
      gier tak bardzo chcą walczyć z P2P a wytwórnie muzyczne...
      Suche fakty
      * Produkcja filmu: nakręcenie filmu takiego w miarę dobrego to koszt minimalny
      5mln dolarów a przeważnie zaczyna się od 10mln dol. do tego pracuje przy nim
      baaardzo duża ekipa ludzi. (już nie piszę o sprzęcie, sceneriach i całej reszcie)
      * Produkcja gry: stworzenie gry również w miarę porządnej to koszt min 2mln dol.
      a przeważnie sięga (przy tych lepszych produkcjach)5mln do. a nawet 10 mln
      dol.!!! Przy jednej grze pracuje od 100 do nawet 1000 - 1500 ludzi
      niejednokrotnie by stworzyć grę trwa to nawet kilka lat Vide. Prey (10 lat!)
      * A teraz przejdźmy do muzyki (nie interesuję się tą branżą wieć tylko
      zakładam). Nagranie płytki to koszt wynajęcia studia + niewielka ekipa nie
      przekraczająca chyba 20 osób... koszt pewnie nie przekracza 20 - 50 tyś zł.. a
      pewnie jest znacznie mniejszy. Niektórzy dorobili się swoich studii nagraniowych
      także opłacają tylko ekipę (10 tyś zł(?)). Nie piszę tu o talencie czym mogą się
      zasłaniać muzycy... gdyż napisanie dobrego scenariusza do filmu czy gry i
      późniejsze zobrazowanie tego to jest wielki talent i niekiedy bardziej czasochłonne.
      Ale do czego zmierzam:
      Film: cena ok. 50-60 zł czas: 1:30h - 2:30 h inwestycja produc. 5-15 mln dol
      Muza: cena ok. 50-60 zł. czas: śr.1h- max 1:20h inwest.pro TYLKO ok.20-50tys zł
      Gra: cena ok. 50-120zł. czas: śr 8h - 60h (!) inwest.produc. 2-10 mln dol

      Muzycy ofejują nam najmniej rozrywki przy bardzo małym wkładzie swoim i po
      wygórowanej cenie!... i jeszcze narzekają, że tracą kasę bo jakiś kowalski sobie
      P2P używa. zachłanne ......... tyle z mojej strony.
      • Gość: drspikee Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 11:26
        zapomniałem dodać odnośnie talentu muzycy kontra reżyserzy gier i filmów...
        jak to ktoś powiedział.... "śpiewać każdy może"
        • Gość: ads Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 15:13
          To ja jeszcze dopiszę, że w filmach i grach też jest muzyka. W nowych Need For Speed są takie soundtracki, że ŻADNA polska płyta nie dorasta im do pięt. A wszystko w cenie gry.
    • Gość: user_pl Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.icm.edu.pl 20.09.06, 11:26
      to same glupoty pisza ;) p2p to nie tylko wirusy czy inne szkodniki ale tez
      dobre programy a o muzyce czy filmach nie wspomne ;) a czy palacy papierosy
      widzac napisz ze palenie szkodzi zdrowiu to co robia siegaja po faje i maja to w
      nosie :) wiec to co RIAA i MPAA insynuja to po prostu smiech na sali niech
      zrobia tak ze plyta bedzie kosztowala promocyjnie nowosc 1 USD to faktycznie
      piractwo przestanie istniec albo niech te instytucje takich haraczy nie biora bo
      wspolczesna plyta DVD R nie jest drozsza niz 1 USD jesli muza orginalna bedzie
      za max 2 USD to kupie orginalna ale na razie to co SONY zrobila uzytkownikom
      wciskajac rootkita do systemu i to jeszcze jako proces ukryty niewidoczny w
      procesach to pytanie w tym momencie kto jest wiekszym szkodnikiem firmy
      fonograficzne czy p2p bo w takim momencie uzytkownik kupuje orginala a jest
      traktowany gorzej jak zlodziej wiec jesli mnie tak firma traktuje to wole
      wspierac sieci P2P przynajmniej normalne sa utwory bez zadnych drm'ow czy
      jeszcze jakis rootkitow w wydaniu SONY czy innego potentata fonograficznego ..
      niech taki uzytkownik wstawi taka plyte do systemu gdzie jest to siec
      "produkcyjno nadzorujaca jakies wazne procesy" i taki rootkit jeszcze by
      zaczolby szpiegostwo i potem awaria serwera produkcyjnego a jak ktos
      przesledzilby taka procedure niechcialbym byc w skorze takiej firmy za
      ponowienie i zerwanie terminow danej firmy to koszta moga byc przeogromne nawet
      dla firmy SONY wycena strat marza strata dobrej nazwy danej firmy bo kto
      nastepny kontrachet zechce podpisywac umowy jak firma nie potrafi dotrzymac
      terminow ....
    • Gość: jola9921 Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 11:36
      Co za bzdura koszmarna! jkie zagrożenie - takie samo jak korzystanie z innych
      stron internetowych! to fonografia ma problem!niech ona się zreformuje!dlaczego
      mam płacic takie koszmarne pieniądze za oryginalne nagrania!może on wreszcie coś
      zaproponują w Internecie za rozsądne pieniądz!A dzieci trzeba uczyć polskiego i
      historii,matematyki i fizyki.A co najważniejsze - samodzielnego myślenia!
    • Gość: P2P?? Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 11:36
      Zapomnijcie. Nadchodzi era rapidshara. zcemu wy zawsze jestescie opoznieni o 2-3
      lata droga gazeto...
    • Gość: hehe Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.neologic.pl 20.09.06, 11:49
      Takiej głupoty dawno nie słyszałem;)
      1. polskie prawo pozwala na wymienianie sie plikami z osobami utrzymującumi
      kotakty, ergo jeżeli ktos sciąga pliki od kogoś z zagraniucy nikt go nie ruszy
      2 zasada winy(domniemania niewinności) jeżeli ktoś kozysta z komputera i nie
      jest to jedyna osoba to niech wine mu udowodnia ze to on jest sprawca;)
      zaprawde powiadam wam, na akcji propagandowej
    • Gość: nospam koniec z chamstwem Pawla na forum! Podpisz się IP: *.broker.com.pl 20.09.06, 11:50
      Wszyscy mają już dosyć prywaty użytkownika Pawła i jego wątków nie na temat

      kulturanaforum.fora.pl/
    • wrojoz Re: Rodzicu, strzeż się P2P 20.09.06, 11:58
      Kaczyński musi odejść.
    • Gość: illusion Re: Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 11:59
      Jak czytam takie bzdury i jak widzę jak się dzieciakom robi wodę z mózgu to
      szlag mnie trafia. Jakie wirusy, jakie wykradanie haseł. A na 'zwykłych'
      stronach www to niby pop-upy i pop-undery nie zawierają często aluzji
      pornograficznych? Bzudra kompletna. Korzystam z p2p już ładnych dobrych parę lat
      i nigdy nie spotkałem się z wirusem. Z tym, że ja akurat lubię filmy. Ściągam
      oglądam to na co mam ochotę jak mi się spodoba to idę do sklepu lub wchodzę na
      allegro i kupuję. Nigdy nie kupiłbym filmu, czasem płacąc za niego dobre 80 pln
      bez uprzedniego obejrzenia go. Pomijam już filmy, które są w Polsce w ogóle nie
      dostępne, a wbrew pozorom jest ich sporo. I co niby ZPAV chce zrobić? FBI nie
      udało się zamknąć piretbay.org (pomijam już fakt, że piratebay publicznie po tym
      wyśmiał FBI). Dla mnie tośmieszna sytuacja, że jakieś ZPAV chce zajmować się
      p2p. Już kiedyś była podobna sytuacja z filmami, nie wiem czy ktoś z was o tym
      słyszał, jak Gutek Film domagało się zamknięcia serwisów napisy.info i
      napisy.org, bo niby przez to, że ludzie ściągają napisy do filmów to nikt nie
      chce kupować filmów przez nich wydawanych. Wtedy wszysc ich wyśmiali i jakoś
      Gutek nic nie wskórał. Dla mnie jest to dzwina sprawa, bo według mnie i jak ktoś
      już wspomniał wyżej p2p jest bardzo dobrą formą reklamy - darmowej!!! Pozatym
      oprócz p2p jest bardzo dobre p2m i całkowicie anonimowy UseNet. Ciekawe kiedy
      ZPAV zajmie się nimi. A tak przy okazji to ciekawe czy ludki z ZPAV wiedzą w
      ogóle co zonaczaskrót p2p.
    • Gość: maciek Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.aster.pl 20.09.06, 12:10
      według mnie wszystkiemu winna jest cena płyty... dawać 60zł za to że posłucham
      sobie dwóch, trzech kawałków z płyty zupełnie mi się nie opłaca... poza tym
      wielu płyt w Polsce nie ma... i albo kupuje je od razu za granicą albo słucham
      sampli w necie i dopiero kupuje...

      jakby firmy fonograficzne zeszły z marży bo autorom i wykonawcom i tak mało
      płacą (bo niby czemu Kayah wolała otworzyć własne studio niż dawać zarobić tym
      darmozjadom) to płyty mogłyby być tańsze...
    • Gość: Gosc Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.creativenet.de 20.09.06, 12:27
      Zniszczcie bron, przeciez to ona zabija ;-)
      To nie technologia p2p jest problemem. Ludzie, idzcie po rozum do glowy. Sami
      nakrecacie bata na siebie. Juz w krotce uzywanie internetu bedzie przestepstwem
      bo przeciez umozliwia wymianie plikow np. technologia HTTP lub FTP :D
    • Gość: Slawwek Większej pazerności ze świecą! IP: *.echostar.pl 20.09.06, 12:36
      Dlaczego nikt nie weźmie się za pazerność koncernów muzycznych??

      Niech zaczną one szukać winy za spadek sprzedaży nie w rozwoju internetu i p2p tylko w cenach, któRe są za wysokie!

      I niech nie stawiają się w roli adwokatów artystów, gdyby było im aż tak żle sami by się zjednoczyli w słusznej sprawie.

      Uważam, że płyta cd nie jest warta więcej niż 25 zł.

      PROSZĘ O POPARCIE
    • Gość: k Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.satfilm.net.pl 20.09.06, 12:41
      niech sobie straszą dopóki płyty będą kosztować tyle co obecnie p2p będzie działać
    • jaguar666 Kasa misiu, kasa 20.09.06, 12:58
      Śmiać mi się chciało jak czytalem ten akrtykuł. Jest tylko jeden sposób na piractwo: sprzedawajcie produkty w rosnących cenach, a nie widndujcie je wysoko pod pretekstem rekompensaty z powodu piractwa - sami wpadacie w błędne koło, a wystarczyłoby, jakby płyta z dobrą muzą nie kosztowała 70 zł, tylko 20-30, a wtedy zyski byłyby nawet jeszcze większe niż teraz!!
    • ppo Strachy na Lachy 20.09.06, 13:05
      Dzieciaki zapewne już rżną w pory na myśl o straszliwych konsekwencjach dla
      rodziców. Zwłaszcza, że większość nastolatków jest w konflikcie pokoleniowym z
      rodzicami i życzy im wszystkiego najgorszego (naturalny etap rozwojowy).
    • Gość: semperfiart Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.isp.tvkg.net 20.09.06, 13:29
      Moim skromnym zdaniem, to należy najpierw zlikwidować pośredników i wytwórnie,
      które windują ceny płyt audio autorów. A następnie p2p zniknie. Ktoś może
      zapytać czy na pewno. Część pozostanie wszak internetu nie da się filtrować do
      póki istnieje świat polityczny. Ja jeśli miałbym zarobki{W POLSCE} takie jak moi
      rówieśnicy w krajach zachodniej europy, to również bym kupował płyty oryginalne.
      Po prostu niechciało by mi się czekać ileś tam godzin na ściągnięcie całego albumu!!
    • Gość: autor Re: Policyjny serwis informacyjny Prezesa Centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 13:30
      Prosilbym administratora forum gw, aby blokowal adresy IP, z ktorych pochodzi
      niezwiazany z tematem spam. Ile razy mozna czytac to samo, codziennie, w niemal
      kazdym watku? Precz ze spamem!
    • Gość: Stawho Rodzicu, strzeż się P2P IP: *.l1.c5.dsl.pol.co.uk 20.09.06, 13:38
      Ech, ciekawy jestem jak wladza ma zamiar poradzic sobie z 'serwerami' p2p skoro
      takowe nie istanieja :) Jezeli prokuratura skupi sie na ludziach uzyskujacych
      profity z tytulu sciagania muzyki - jestem za. Ale wiem tez, ze p2p sie obroni
      bo jest to kolejny etap w ewolucji internetu a z wolnoscia wymiany informacji
      nikt nie wygra :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka