Dodaj do ulubionych

Samochód z Allegro nie za złotówkę

27.02.08, 22:41
Pisząc "cena do negocjacji" i Kup Teraz 1zł, i tak łamie zasady Allegro. Więc
powinni takiemu konto powiesić.

Sam się prosił o problemy i je miał. Procesik, stres... po co sobie
komplikować życie? W takich sytuacjach daje się niską cenę i aukcję prywatną,
albo po prostu puszcza w licytacji. Wartośc wycenią użytkownicy portalu.


Obserwuj wątek
    • mlassskacz Samochód z Allegro nie za złotówkę 27.02.08, 22:44
      Polaczek = złodziej i cwaniaczek.
      • Gość: waldek Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 23:01
        Złodziej i cwaniaczek. Czy cwaniaczek i nieudacznik który nie
        potrafi sprzedać auta i myśli że zaoszczędzi na ponownym wystawieniu
        aukcji wpisując 1 zł. Gratulację dla inteligencji sędziego jak
        według niego zakup w internecie przy opcji kup teraz nie jest
        transakcją wiążącą. Niedługo jakiś zakompleksiony sędzina wyda wyrok
        że to kupujący ma zapłacić sprzedającemu no bo przecież tak mu się
        wydaje. Niech zastrajkują bo im się więcej pieniędzy należy.
        • Gość: głowąkiwający Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.chello.pl 28.02.08, 00:42
          > aukcji wpisując 1 zł. Gratulację dla inteligencji sędziego jak
          > według niego zakup w internecie przy opcji kup teraz nie jest
          > transakcją wiążącą. Niedługo jakiś zakompleksiony sędzina wyda wyrok
          > że to kupujący ma zapłacić sprzedającemu no bo przecież tak mu się
          > wydaje. Niech zastrajkują bo im się więcej pieniędzy należy.

          Przeczytaj artykuł. Sędzia uznał umowę za ważną, ale sprzedający uchylił się od
          jej skutków prawnych powołując się na błąd. Wszystko zgodnie z prawem. Nie
          oceniałbym inteligencji sędziego samemu nie znając odpowiednich norm, bo
          wychodzi się na durnia.
          • Gość: purify super seat alhambra IP: *.77.classcom.pl 28.02.08, 00:45
            "Do tego stworzył własną nazwę pojazdu [Super Seat Alhambra], która
            nie występuje w ogóle w katalogach sprzedaży. Do nazwy wystawionego
            pojazdu nie sposób przyporządkować żadnego dowodu rejestracyjnego
            pojazdu"

            no bez jaj. Jezeli wystawilby aukcje z tytulem 'zwariowalem seat
            alhambra bcm od 1zl!!' to sedzia stwierdzilby, ze nie ma samochodu o
            nazwie zwariowalem seat alhambra bcm od 1zl i nie sposob rejestracji
            do tego dopiac? karwa,co za kraj.masakra.
            • Gość: Arek hieny i cwaniaczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 02:04
              jakbym pod domem zgubił portfel z 5 pln i dowodem osobistym to wiem że takie
              hieny jak ty i ten cwaniaczek od 1pln zawinęliście by ten portfel bez mrugnięcia
              okiem. Skąd wy Hieny sie bierzecie? ten kraj schodzi jednak na psy.
              • Gość: Marek Re: hieny i cwaniaczki IP: *.lodz.mm.pl 28.02.08, 06:31
                Zastanów się może co mówisz. Wchodzi człowiek na aukcję, zgodnie ze wszystkimi
                jej zasadami i regulaminem serwisu kupuje przedmiot, zawiera tym samym umowę i
                dlatego jest cwaniaczkiem? No to mamy 30 kilka milionów cwaniaczków robiących
                codziennie zakupy. Cwaniaczkiem to jest sprzedający próbujący parę złotych
                zaoszczędzić na prowizji (i jak byś nie zauważył wszystkie zapisy "do
                negocjacji", "mam prawo odwołać przed czasem itd") są niezgodne z regulaminem.
                • Gość: manhu Re: hieny i cwaniaczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 13:35
                  >Zastanów się może co mówisz. Wchodzi człowiek na aukcję, zgodnie ze wszystkimi
                  > jej zasadami i regulaminem serwisu kupuje...
                  Yntelygęcie, sprzedający nie chciał tego sprzedać za 1zł!!! To był jego błąd, tym niemniej wykorzystywanie tego jest karalne więzieniem nas podstawie przepisów o wyłudzeniach!

                  Tak samo wolno ci kupić kradziony telewizor warty 2000 za 1200 (bo nie musiałeś się domyślać, że to kradzione), ale kupienie go za 400zł to kryminał. W tej sprawie kupujący miał obowiązek upewnić się czy to nie błąd, mógł nawet kliknąć kup, ale nie miał prawa naciskać na wydanie i za to należy mu się 5 lat więzienia.
                  • Gość: zumek No to zacznie sie teraz lawina oszustw... IP: 62.148.79.* 28.02.08, 16:03
                    Tylko czekac az beda wystawiane ' super samsung 22" ' BCM od zlotowki i gdy
                    sprzedajacego osiagnieta cena nie zadowoli zakonczy aukcje i jakby nigdy nic
                    wystawi ponownie tak samo. Oczywiscie bez konsekwencji bo nie ma takiego
                    produktu jak super samsung 22". Brawo.
                    • Gość: Łowca lamerów Wszystko zgodnie z prawem IP: 81.210.27.* 29.02.08, 08:03
                      Sprawę aukcji i przetargów reguluje art.70 Kodeksu Cywilnego, a także szereg
                      ustaw sejmowych. Zgodnie z prawem, przetarg (aukcja) jest sposobem zawarcia
                      umowy, a nie umową, nie jest czynnością prawną, więc nie można go unieważnić.
                      Unieważnieniu ulega tylko i wyłącznie umowa. K.C. mówi:

                      "Jeżeli uczestnik aukcji albo przetargu, mimo wyboru jego oferty, uchyla się od
                      zawarcia umowy, której ważność zależy od spełnienia szczególnych wymagań
                      przewidzianych w ustawie, organizator aukcji albo przetargu może pobraną sumę
                      zachować albo dochodzić zaspokojenia z przedmiotu zabezpieczenia. W pozostałych
                      wypadkach zapłacone wadium należy niezwłocznie zwrócić, a ustanowione
                      zabezpieczenie wygasa. Jeżeli organizator aukcji albo przetargu uchyla się od
                      zawarcia umowy, ich uczestnik, którego oferta została wybrana, może żądać
                      zapłaty podwójnego wadium albo naprawienia szkody." Było wadium? Nie było.
                      Szkoda była? Chyba jedynie moralna, co i tak niełatwo udowodnić.

                      Pisałem na ten temat pracę dyplomową, autor książki (Artur Wójcik „Zawarcie
                      umowy w drodze przetargu” wyd.Zakamycze 2000 r.) w wielu miejscach podkreślał
                      bezsensowność polskiego prawa. Przykładowo: Kodeks Cywilny wspomina o aukcjach i
                      przetargach, nie definiując jednoznacznie, co oznaczają te terminy. Regulamin
                      Allegro to pikuś, bo najważniejszy jest K.C. Zgodnie z prawem, zwycięzca aukcji
                      może stracić wadium jeśli będzie się uchylał od podpisania umowy, natomiast
                      organizator może kombinować do woli, praktycznie bezkarnie.
                    • Gość: Małgosia Re: No to zacznie sie teraz lawina oszustw... IP: *.tktelekom.pl 29.02.08, 11:33
                      Takie sytuacje już mają miejsce od dawna - dokładnie w ten sposób
                      zostałam potraktowana już kilkakrotnie. Kwota zakupu dotyczyła
                      przedmiotów o znacznie niższej wartości i nie o złotówkę chodziło, a
                      o fakt, że np ostateczna cena używanej kurtki kożuszka osiagnęła w
                      licytacji niższą wartość niż spodziewał się sprzedajacy /57 zł/i
                      mimo odwołań do Allegro - teoretycznie zakupionego przedmiotu nigdy
                      nie otrzymałam, uzyskałam jedynie poradę aby wystawić odpowiedni
                      komentarz nieuczciwemu sprzedającemu - tak zrobiłam i .... w
                      odpowiedzi otrzymałam taki sam - jako rewanż!!!! I tak to
                      funkcjonuje - komentarz - za komentarz i nie ważne, że to ja jestem
                      oszukana - nie usuną komentarza bo - mają ściśle określony
                      regulamin - kiedy to może nastąpić, a takiej jak opisana sytuacji w
                      regulaminie nie przewidziano i kropka! I Allegro nic na to nie
                      może!!! Bo wszystko zgodnie z regulaminem! Gdybym zapłaciła za
                      przedmiot większą kwotę - np. 300 zł i nie otrzymała go - to by się
                      sprawą zajęli i np zawiesili sprzedającemu konto do czasu zwrotu
                      pieniędzy /miałam taki przypadek/. A jeśli sprzedający tylko wycofał
                      się z transakcji - to mimo, że miało to miejsce po zakończeniu
                      licytacji i aukcji, i nie podał danych do wpłaty - nic nie mogą.
              • old.european Re: hieny i cwaniaczki 28.02.08, 11:06
                Gość portalu: Arek napisał(a):

                > jakbym pod domem zgubił portfel z 5 pln i dowodem osobistym to
                wiem że takie
                > hieny jak ty i ten cwaniaczek od 1pln zawinęliście by ten portfel
                bez mrugnięci
                > a
                > okiem. Skąd wy Hieny sie bierzecie? ten kraj schodzi jednak na psy.

                Jest roznica miedzy przywlaszczeniem sobie znalezionego przedmiotu a
                nabyciem czego zgodnie ze znanymi o b y d w u s t r o n o m
                zasadami, uznanymi przez nie poprzez udzial w aukcji.

                A tego oszusta, ktory wprowadzil w blad kupujacego, wystawiajac nie
                swoj przedmiot, nalezaloby zaskarzyc o odszkodowanie w wysokosci
                wartosci oferowanego przedmiotu. Taka bowiem strate poniosl nabywca,
                ktoremu umknal osiagniety w licytacji zysk.

                A co do Ciebie, to podejrzewam, ze pyszczylbys, gdyby ktos oddal ci
                portfel i zarzadal znaleznego. I wtedy i ciebie nalezaloby
                przeczolgac przed sadem. Tak dla edukacji. 50 groszy znaleznego ale
                koszty sadowe kilkaset zlotych. LOL !
                • Gość: cwir Bredzisz IP: *.range81-154.btcentralplus.com 28.02.08, 11:26
                  Co ty wogole piszesz??

                  "Taka bowiem strate poniosl nabywca, ktoremu umknal osiagniety w licytacji zysk."

                  UMKNAL MU ZYSK??? Umknela mu okazja wydymania innego czlowieka przez blad
                  tamtego!! Jaki ku..a zysk??? Bo koles codziennie kupuje za 1zl fury warte 70 tys
                  i je sprzedaje z zyskiem??? Popsul mu sie przez ta aukcje system? Stracil na
                  chwile plynnosc finansowa?? Co ty czlowieku bredzisz!!!

                  Nie umknal mu zysk. UMKNAL MU PRZEKRET!!! Odrobine przyzwoitosci ludzie. Bo
                  widac ze TO SAMO byscie zrobili doskonale wiedzac ze ktos sie pomylil!!
                  • Gość: Andrzej Re: Bredzisz IP: *.29.199.209.coditel.net 28.02.08, 11:47
                    Popieram ten post, nic dodać, nic ująć.
                  • Gość: docent Re: Bredzisz IP: 77.223.230.* 29.02.08, 21:12
                    Podales po prostu kiepski przyklad z tym portfelem. Mnie znacznie bardziej
                    przekonuje porownanie czyhajacych na seata za 2 pln do czlowieka, ktoremu w
                    sklepie wydaja 5 pln reszty za duzo a on to bierze uznajac, ze przeciez nie
                    ukradl. Prawda, nie ukradl, ale kawal drania i kanalia jest, bez watpienia.
                  • Gość: polo Re: Bredzisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 08:50
                    A wystawiałeś kiedyś coś na Allegro?
                    Nie wierzę w żaden 'błąd sprzedającego' z prostego powodu - wystawiając
                    cokolwiek na Allegro już po wypisaniu kwoty itd pojawia się okno z podglądem
                    aukcji, na którym jest zaznaczona cena itp. I dopiero to potwierdzając aukcja
                    jest wystawiana.
                    Ja wystawiając aukcje za 50-100 zł sprawdzam wszystko dokładnie. Koleś chciał
                    zaoszczędzić na prowizji i tyle! dlatego wystawił za 1zł a nie tyle ile w
                    rzeczywistości był wart samochód. Sędzia popełnił ogromny błąd, teraz takie
                    aukcje zaczną się mnożyć a każdy ze sprzedających powoła się na 'błąd oczywisty'.
                    W aukcji istnieje możliwość wstawienia ceny minimalnej, czy jeśli sprzedający
                    nie chciał aukcji tylko kup teraz - aukcję prywatną!
                    Co z tego że napisał 'cena do negocjacji' skoro wystawia auto za 1zł. więc
                    kupuję za 1zł i nie negocjuje. Negocjowałbym gdyby napisał 50000zł a ja
                    chciałbym kupić za 47000.
                    Już nie skomentuję tego że nie ma auta o nazwie 'super seat...', bo w tym
                    momencie sąd się skompromitował.
                    Każdy wychwala jak może to co sprzedaje, tutaj padło słowo 'super'. Na zdjęciach
                    oraz w opisie aukcji wyraźnie widać jaki to samochód. I taki właśnie kupujący
                    nabył za 1 pln.
                    Kupujący powinien się odwołać a w ostateczności powinien mieć możliwość kupna
                    samochodu za podaną kwotę, ponieważ to nie był żaden błąd tylko próba ominięcia
                    prowizji i 'uatrakcyjnienia' aukcji (mała cena = dużo odwiedzających). Cena na
                    aukcji jest ceną ostateczną i tak mówi nie tylko regulamin Allegro ale także
                    nasze prawo.
                • maruda.r Re: hieny i cwaniaczki 28.02.08, 13:33
                  old.european napisał:

                  > Jest roznica miedzy przywlaszczeniem sobie znalezionego przedmiotu a
                  > nabyciem czego zgodnie ze znanymi o b y d w u s t r o n o m
                  > zasadami, uznanymi przez nie poprzez udzial w aukcji.

                  ***************************************

                  Owszem, jest różnica. Ale nie polega ona na tym, że cena z "10" się przekręciła
                  i wygląda na "01".

                  Chcę kupić taniej, ale nie za cenę robienia kogoś w trąbę. Jeżeli sprzedawca
                  poda mi karton papierosów, a policzy za jeden, to ja się zapytam, czy się nie
                  pomylił. Tak rozumiem umowę.

                • Gość: Olo Re: hieny i cwaniaczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.08, 10:38
                  jakiego oszusta? Koleś popełnił błąd. A oszust chciał wyłudzić auto za 1zł.
                  Sprzedający powinien wytoczyć mu proces za próbę wyłudzenia pojazdu i tyle.
                  • Gość: inny Re: hieny i cwaniaczki IP: *.e-wro.net.pl 29.02.08, 12:28
                    a może to oszust ( sprzedający ) chciał zaoszczędzić na prowizji , jeżeli się ktoś pomylił, mój drogi to wystarczyło w opisie dodać, że owa pomyłka nastąpiła, przez 7 dni to jest na to czas, da sie korygować aukcję,
            • nkab Re: super seat alhambra TAK TAK, To nie jaja. 28.02.08, 10:14
              Gość portalu: purify napisał(a):

              > "Do tego stworzył własną nazwę pojazdu [Super Seat Alhambra],
              która
              > nie występuje w ogóle w katalogach sprzedaży. Do nazwy
              wystawionego
              > pojazdu nie sposób przyporządkować żadnego dowodu rejestracyjnego
              > pojazdu"
              >
              > no bez jaj. Jezeli wystawilby aukcje z tytulem 'zwariowalem seat
              > alhambra bcm od 1zl!!' to sedzia stwierdzilby, ze nie ma samochodu
              o
              > nazwie zwariowalem seat alhambra bcm od 1zl i nie sposob
              rejestracji
              > do tego dopiac? karwa,co za kraj.masakra.



              To nie jaja.

              Polacy jakoś dziwnie traktują transakcje, czyli umowy.
              Handel to nie zabawa to poważna wymiana i nie można
              posługiwać się jakimiś potocznymi nazwami.

              Nie wchodzić w trasakcje, które z samego nazewnictwa
              przedmiotu handlu są niepoważne.

              Andrzej.
              • Gość: zumek dzieciNEO w natarciu IP: 62.148.79.* 28.02.08, 16:21
                Gdyby zamiast w tytule wpisywac 'super auto za grosze' napisac naprawde ze to
                jest np. Volvo 240 to by sie przynajmniej latwiej szukalo. Tak jak szukam to
                polowy wynikow mi nie wyswietla bo zamiast wpisac 525TDS wpisuja 525 diesel albo
                samo 525.

                Na dodatek opcje ktore mozna (nalezaloby - info dla dzieci NEO) zaznaczyc tez
                ulatwiloby szukanie. Przeczytac ze przebieg podawac w kilometrach bo potem 190
                na 15 letnie auto wyglada conajmniej smiesznie. I nie zaznaczac wszystkich opcji
                na pale bo wtedy wychodzi cos takiego: 'uszkodzony, garazowany, pierwszy
                wlasciciel, sprowadzony, bezwypadkowy, skladak' :) Jak szukam diesla to chce
                miec w wynikach diesla a nie 70% diesli plus jakies benzyniaki,
                niezydentyfikowane i kupa czesci. Plus sporo diesli ktorych przeczy wyszukiwarka.

                O ortografach i stawianiu kropek (przecinkow nie ma co wymagac) nie wspomne.
                FireFox sprawdza pisownie. Ale ignorancja dzieci NEO nie zna granic. Pozdro
              • Gość: miro Re: super seat alhambra TAK TAK, To nie jaja. IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.08, 22:14
                Dokladnie! Takich dupkow powinni wywalac odrazu z allegro itp, bo to kretacz
                ktoremu podwinela sie noga...
            • mulla_komar Sedzia uznalby ze kolo byl niezdolny do 28.02.08, 10:47
              oswiadczenia woli (czy jak oni to tam technicznie nazywaja) bo zwariowal.

              Wszystkie 'szalone' promocje moga okazac sie ryzykowne, bo kaza klientowi
              zaplacic pelna cena. W koncu szalony powinien byc ubezwlasnowolniony.
          • Gość: Gość jaki blad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 06:38
            chyba na zasadzie ze zycie jest bledem. To sprzedajacy chcial oszukac tych
            ktorzy dobrze sie nie znaja na autach dajac tak sprecyzowana oferte. na takiej
            zasadzie wszystko mozna uniewaznic.
            • Gość: tomunioo Re: jaki blad IP: *.acn.waw.pl 28.02.08, 06:49
              Podstawowa sprawą która podważa ta transakcje jest to ze sprzedający nie był
              właścicielem pojazdu. Zaraz lecę wystawić Wieże Eiffla - kup teraz za złotówkę.
              Ciekawe czy jak ktoś kupi to będzie sie uważał za właściciela :)
              • Gość: Gość Re: jaki blad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 06:52
                Wieza Eiffla jest nieruchomoscia a nie mieniem ruchomym.
                • Gość: tomeczek kupujemy wieżę Eiffla? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 10:42
                  Gość portalu: Gość napisał(a):

                  > Wieza Eiffla jest nieruchomoscia a nie mieniem ruchomym.

                  Wieża Eiffla została zmontowana, więc można ją rozmontować, a to znaczy, że jest
                  mieniem ruchomym :)
              • Gość: tom Re: jaki blad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 10:21
                "sprzedający nie był właścicielem pojazdu." - no to dlaczego wystawia coś czego
                nie jest właścicielem, w takim razie jest zobowiązany jako sprzedający stać sie
                właścicielem i sprzedac.
                • Gość: Cordero Re: jaki blad IP: 193.201.167.* 28.02.08, 10:43
                  Oferta ma uchybienie prawne. Więc nie może być wiążąca.
        • Gość: wyłudzanie Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.08, 00:49
          złodziej i cwaniaczek to jest z kupujacego taki towar błednie wystawiony, będąc
          swiadomym iż to jest błąd wystawiającego łamie sie prawo mówiąc iż: myślałem sie
          iż moze on w totka wygrał i wystawia auto za złotówke. To jest poprostu czyste i
          świadome wyłudzanie i to jest karalne. Ciekaw jestem kiedy na takich
          "szukających okazji" wyłudzaczy znajdzie się cwaniak który pozwie takiego
          jednego do sądu, wtedy sie skonczy naciąganie ludzi!
          • Gość: niec_f_aniak Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 04:53
            Obaj cwaniacy. Ale lepszy jest sprzedający. Chcąc zaoszczędzić wystawił za
            złotówkę (przez kolegę) i w razie zbyt niskiej ceny był przygotowany od strony
            prawnej (pewnie wcześniej skonsultował się z prawnikiem albo dobrze zna prawo).
            Drugi to tylko łowca okazji, myślał że jest cwany i mu się udało.
        • kauzyperda we łbach się poprzewracało żeby kupujący płacił!!! 28.02.08, 10:03
          Gość portalu: waldek napisał(a):

          > transakcją wiążącą. Niedługo jakiś zakompleksiony sędzina wyda
          wyrok
          > że to kupujący ma zapłacić sprzedającemu no bo przecież tak mu się
          > wydaje.

          Nie no we łbach się poprzerwacało! Żeby kupujący płacił
          sprzedającemu! Słyszał kto żeby płacić jak się coś kupi? Przecież
          polaczkom-cwaniaczkom za darmo się należy...

          > aukcji wpisując 1 zł. Gratulację dla inteligencji sędziego jak
          > według niego zakup w internecie przy opcji kup teraz nie jest
          > transakcją wiążącą.

          Coż, nie znam sędziego i nie wiem jak jest inteligentny ale na pewno
          zna prawo. I wie że umowę oprócz samych zapisów formalnych (tu
          działanie formularza allegro) regulują także przepisy prawa, zasady
          współżycia społecznego (jakkolwiek to brzmi :) i należy umowę
          interpretować zgodnie z rzeczywistą wolą stron, uwzględniając
          możliwe błedy w oświadczeniu woli. Na dodatek w tym przypadku osoba
          tworząca aukcję w ogóle nie była uprwaniona do zawarcia tej umowy.
          Więc nei ma k...a mowy żeby to przeszło.

          Niestety nasz kraj jest pełen polaczków-cwaniaczków dla ktorych
          opanowanie działania serwisu allegro jest największym osiągnięciem
          życiowym i którym się wydaje że będą łapać "jeleni".

          Przez takie gnidy jak ten wyłudzacz (swoją drogą jakie zapobiegliwy
          cwaniaczek, popędził na pocztę wysłał złotóweczkę i już już widział
          seata) odechciewa się żyć w tym kraju. Na każdym kroku w taki tani i
          nieudolny sposób usiłują czlowieka orżnąć. Bazarowa mentalność.

          Inna sprawa że do tego zamieszania z allegro przyczyniają się także
          dziennikarze uczepiwszy się tego przykładu z jeepem. Owszem, sprawa
          była precedensowa o tyle, że stwierdzono że dochodzi do zawarcia
          umowy w serwisie aukcyjnym. Ale na Boga nie oznacza to że można tam
          zawierać umowy do ktorych nie stosuje się kodeks cywilny i m.in.
          przepisy o błędzie. Co innego gostek co uważał że cena jest za niska
          co innego oczywisty błąd przy sprzedaży za 1 PLN!

          To działa tak samo w internecie jak i przy tradycyjnych umowach
          papierowych. Jak będziesz jeden z drugim zawieral papierową umowę i
          kupował stare buty za 100 PLN i zapomnisz dać przecinka przed 00
          groszy to też się wybronisz w sądzie gdy hienowaty polaczek-
          cwaniaczek sprzedawca będzie się od ciebie domagał 10 000 PLN za
          stare trepy. Ludzie, trochę uczciwości i przyzwoitości!

          • Gość: mj Re: we łbach się poprzewracało żeby kupujący płac IP: 80.48.71.* 28.02.08, 10:40
            zgadzam sie w całej rozciągłości, bardzo dobry post.Pozdrawiam
          • Gość: cwir true IP: *.range81-154.btcentralplus.com 28.02.08, 11:20
            DOKLADNIE TAK!!

            Gosc nie zwachal okazji bo ktos wystawil woz za zlotowke bo wygral w totka
            (niech sam siebie poslucha ten "kupujacy" od siedmiu bolesci...).
            Gosc zwachal okazje zeby kogos wydymac, bo ktos blad zwykly popelnil. Taki koles
            jak idac za kims zobaczy ze portfel komus wypada, podniesie go szybko i zniknie
            z pola widzenia...

            I juz mniejsza o to jak sumiennie wyslal 1 zl.. Jak mozna isc do sadu z
            tym??????? Szczyt bycia menda!! Wspolczuje jego znajomym o ile ich wogole ma...
          • Gość: _anonim_ Re: we łbach się poprzewracało żeby kupujący płac IP: *.crowley.pl 28.02.08, 11:20
            > Jak będziesz jeden z drugim zawieral papierową umowę i
            > kupował stare buty za 100 PLN i zapomnisz dać przecinka przed 00
            > groszy to też się wybronisz w sądzie gdy hienowaty polaczek-
            > cwaniaczek sprzedawca będzie się od ciebie domagał 10 000 PLN za
            > stare trepy. Ludzie, trochę uczciwości i przyzwoitości!

            To znaczy, że jak będę zawierał 'papierową' umowę kupna-sp.
            samochodu za 40000 PLN, to mogę później w sądzie twierdzić, że
            pomyliły mi się zera i myślałem że trzeba zapłacić tylko 4000 PLN...
            tak??? i będę mógł liczyć na to że sąd powie "OK, to niech pan nie
            kupuje już tego samochodu - może pan odstąpić od umowy", ... tak?
            • vonknote Re: we łbach się poprzewracało żeby kupujący płac 28.02.08, 11:27
              > To znaczy, że jak będę zawierał 'papierową' umowę kupna-sp.
              > samochodu za 40000 PLN, to mogę później w sądzie twierdzić, że
              > pomyliły mi się zera i myślałem że trzeba zapłacić tylko 4000
              PLN...
              > tak??? i będę mógł liczyć na to że sąd powie "OK, to niech pan nie
              > kupuje już tego samochodu - może pan odstąpić od umowy", ... tak?

              To właśnie zbada sąd. Czy okoliczności wskazują że mogło dojść do
              błędu. Jeśli auto ma wartość koło 40 tysięcy a ty będziesz strugał
              wariata że myślałeś że 4 to raczej sąd każe ci się iść wypałować
              (użyje nieco innych sformułowań) chyba że swoją pomyłkę jakoś
              przekonująco uzasadnisz (np. twój kurator pokaże sądowi twoje żółte
              papiery)...

              Jeśli auto to szrot za jakieś cztery koła to masz naprawdę dużą
              szansę że nie zapłacisz tych 40 tysięcy.
              • kauzyperda Re: we łbach się poprzewracało żeby kupujący płac 28.02.08, 11:32
                Dokładnie tak. Zresztą zasady caveat emptor/vendor(?) są ostro
                ograniczone w każdym cywilizowanym systemie prawnym.
            • Gość: cwir zdrowy rozsadek IP: *.range81-154.btcentralplus.com 28.02.08, 11:35
              wez nie przesadzaj. tu mowa o samochodzie za 1 zl. ewidentny blad. a jak go nie
              widzisz to dlatego ze nie chcesz.

              to tak jak te amerykanskie odszkodowania. miliony dolcow bo sie baba oblala
              goraca kawa z mcdonalda bo se miedzy nogi prowadzac samochod wlozyla. bo nikt
              jej nie powiedzial ze jest goraca i tak nie mozna.. czaisz analogie?? niech gosc
              nie udaje debila ktory naprawde myslal ze ktos chce sprzedac woz za zlotowke!!
              wiedzial ze to blad! ale ze mozna kogos oskubac to zrobil to i poszedl do
              sadu!!!! KPINA!!!
              • hugow za bledy trzeba placic 06.03.08, 14:18
                Nigdy nie staniemy sie normalnym krajem jesli za bledy nie bedzie
                sie placilo.

                Przetarg: Za zbudowanie autostrady wynegocjowano cene, wygrywajacy
                zobowiazal sie zbudowac za cene X, potem rosna ceny plac i
                materialow, X nie wystarczy na zysk - zaczyna sie renegocjacja.
                W normalnym kraju wygrywajacy przetarg musialby zbudowac za cene X
                nawet gdyby jego koszty budowy wynioslyby X+3X. W Polsce - nie. No i
                mamy syf jaki mamy.

                Wystawiajacy cokolwiek za 1 zloty - ma obowiazek nawet za jeden
                zloty wydac towar.
              • Gość: hugo w za wszystkie bledy trzeba placic IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.03.08, 14:53
                Wystawca aukcji powinien poniesc wszystkie mozliwe negatywne
                konsekwencje. Nigdy nie staniemy sie normalnym krajem jesli za bledy
                nie bedzie
                sie placilo.

                Przetarg: Za zbudowanie autostrady wynegocjowano cene, wygrywajacy
                zobowiazal sie zbudowac za cene X, potem rosna ceny plac i
                materialow, X nie wystarczy na zysk - zaczyna sie renegocjacja.
                W normalnym kraju wygrywajacy przetarg musialby zbudowac za cene X
                nawet gdyby jego koszty budowy wynioslyby X+3X. W Polsce - nie. No i
                mamy syf jaki mamy.

                Wystawiajacy cokolwiek za 1 zloty - ma obowiazek nawet za jeden
                zloty wydac towar.
          • Gość: Marek Re: we łbach się poprzewracało żeby kupujący płac IP: *.lodz.mm.pl 28.02.08, 11:49
            Czytając twoją wypowiedź wiem jedno. Polacy to potworne nieuki. Uważają że
            aukcja internetowa to zabawka, można sobie wystawić bez konsekwencji cokolwiek
            bo i tak nic się nie stanie. Anonimowy internet, zero odpowiedzialności. Skoro
            dodaje przedmiot za 1zł i to poprzez kup teraz, po czym po przejrzeniu na
            kolejnej stronie ponownie wszystkich jej danych akceptuje wystawienie to znaczy
            że za tyle chce sprzedać. Jak nie potrafi czytać niech wraca do przedszkola.
            Mentalność kupujących - "cwaniaczków"? O czym ty mówisz? Kupujący korzysta z
            serwisu zgodnie z jego zasadami, regulaminem i polskim prawem. Nie będzie
            kombinatorów sprzedawców, nie będzie można kupujących nazywać oszustami. Skoro
            jesteś taki prawy to chciałem zapytać czy normalnością jest że na swojej aukcji
            wystawiasz samochód sąsiada?
            • Gość: bobrek bo Allegro to zabawka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 12:02
              > Czytając twoją wypowiedź wiem jedno. Polacy to potworne nieuki. Uważają że
              > aukcja internetowa to zabawka, można sobie wystawić bez konsekwencji cokolwiek

              Tak, jestem nieukiem. Uwazam, ze aukcja to zabawka. Cokolwiek by sobie w
              regulaminie nie wpisali o waznosci transakcji, to jak ja mam uwazac za wazna
              umowe sprzedazy samochodu, jesli zarowno tozsamosc sprzedajacegi jak i
              kupujacego NIE JEST W ZADEN SPOSOB WERYFIKOWANA! Normalnie to jest tak, ze siada
              sie przy stole, wyciaga dowody osobiste, sprawdza tozsamosc drugiej strony,
              porownuje z wpisem w DR i SKLADA PODPISY pod umowa. W Allegro nie ma zadnej
              metody podwierdzajacej, ze umowe zawarla ta a nie inna osoba!
              • Gość: Marek Re: bo Allegro to zabawka... IP: *.lodz.mm.pl 28.02.08, 13:03
                Nie wiem jak wygląda teraz rejestracja ale kilka lat temu wysyłali pod podany
                adres list. Jeżeli podałeś prawidłowe dane otrzymywałeś pełną aktywację konta.
                Nie wiem czy zauważyłeś ale podawanie fałszywych danych osobowych jest
                przestępstwem. Więc jeżeli tylko prawnie na to spojrzeć obie osoby są
                zweryfikowane nawet w większym stopniu niż siedząc twarzą w twarz. Co innego gdy
                dochodzi do oszustwa. Tutaj siedząc naprzeciwko także nie stwierdzisz że dana
                osoba nie posługuje się sfałszowanymi dokumentami. Więc co za różnica? Poza tym
                nie widzę związku z tematem. Obie osoby są tymi, za które się podają. Co ta ma
                do rzeczy?
                • Gość: bobrek Re: bo Allegro to zabawka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 16:21
                  Nie chodzi o to, kto zalozyl konto, tylko kto wylicytowal. Zabezpieczeniem na
                  Allegro jest tylko haslo, a to zadne zabezpieczenie. Jak ktos sie nie wyloguje,
                  to moze czyjs dzieciak cos wylicytowac, a przy odrobinie szczescia nawet kot.
                  Gdyby byl tam system podpisu elektronicznego, to co innego. W swietle prawa
                  tylko podpis elektroniczny w internecie ma te sama wage co zwykly, inne formy
                  uwierzyteniania nie sa prawnie dopuszczalne. Koniec licytacji na Allegro jest
                  tylko wstepem do realizacji umowy, ktora moze dojsc do skutku, jesli obie strony
                  bada zainteresowane. W regulaminie pisza sobie dyrdymaly o waznosci konca aukcji
                  zeby upozorowac swa wiarygodnosc. Beda naglasniac sprawy typu samochod za
                  zlotowke tylko dlatego, zeby ludzie prowadzacy sklepy interenetowe nie
                  cwaniaczyli i nie wystawiali wszystkiego po "1 zl kup teraz" (a potem umawiajac
                  sie na rzeczywista kwote), pomniejszajac prowizje dla Allegro. Tylko o to chodzi.
            • kauzyperda Re: we łbach się poprzewracało żeby kupujący płac 28.02.08, 12:05
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > Czytając twoją wypowiedź wiem jedno. Polacy to potworne nieuki.

              Zgadzam się. Zwłaszcza czytając twoj wpis. Aukcja internetowa to
              mimo nazwy nie licytacja z amerykańskiego filmu a jedynie platforma
              gdzie można złożyć oświadczenie woli. Ze wszelkimi konsekwencjami i
              ograniczeniami jakie przediduje polskie prawo. A ono przewiduje
              między innymi że można się uchylić od skutków czynności prawnej
              jeśli została ona popełniona pod wpływem błędu, co ewidentnie miało
              miesjce w tym przypadku.

              Tak więc twoje wyobrażenie czym jest aukcja na allegro jest dość
              dalekie od rzeczywistości.

              > jesteś taki prawy to chciałem zapytać czy normalnością jest że na
              swojej aukcji
              > wystawiasz samochód sąsiada?

              Akurat na allegro jest. Nie widziałeś nigdy aukcji typu "aukcja
              grzecznościowa, sprzedaje kolega"? Moim zdaniem nie powinno tak być,
              bo serwis traci wtedy wiarygodność jako platforma transakcyjna i
              staje się tablicą ogłoszeń. Ale to już sprawa allegro że pozwala na
              takie aukcje...
              • Gość: WelcomeToHell serwis traci wtedy wiarygodność... IP: *.era.pl 28.02.08, 12:47
                To allegro już DAWNO przestało być portalem aukcyjnym a stało się tablicą
                ogłoszeń ! :)

                > rośnie liczba aukcji prywatnych, które są de-facto ogłoszeniami
                > rośnie liczba aukcji z dopiskiem "informacyjna"
                > firmy sprzedają drzwi, szafy, rolety, usługi budowlane za 1 PLN (z małym
                dopiskiem, że .. chodzi tylko o wycenę przez telefon - he, he, he!)

                Skoro zapatrzone w siebie, bogate i aroganckie dupki - admini tego serwisu sami
                nie wpadli na pomysł by zrobić allegro2 - "tablica ogłoszeń z największą
                widownią w kraju" to życie samo napisało do tego scenariusz i ludziska se radzą.
              • Gość: Leppiej Re: we łbach się poprzewracało żeby kupujący płac IP: *.ing.uj.edu.pl 28.02.08, 12:53
                Dzieki za wszystkie twoje wpisy. To wraca mi wiare w ludzi.

                Swoja droga, ciekawe co ten gosc by powiedzial swoim dzieciom gdyby
                ta transakcja doszla do skutku. "Tatus kupil auto?". A moze "Tatus
                wyruchal frajera"?
            • Gość: Leppiej Re: we łbach się poprzewracało żeby kupujący płac IP: *.ing.uj.edu.pl 28.02.08, 12:42
              Czaisz roznice miedzy regulaminem/prawem a sprawiedliwoscia? Czy
              nalezysz do tych, co wyludzaja milionowe odszkodowania za zniszczone
              spodnie w pralni?
              • Gość: Marek Re: we łbach się poprzewracało żeby kupujący płac IP: *.lodz.mm.pl 28.02.08, 13:09
                No chyba "czaję". Tak samo jak sąd pierwszej instancji. Coś jednak jest nie tak
                z polskim systemem sądownictwa gdy jeden sąd orzeka "że wygrana licytacja w
                Allegro to umowa kupna-sprzedaży ze wszystkimi konsekwencjami. Nakazał
                oferentowi sprzedać jeepa grand cherokee z 2000 r. za wylicytowane 23 tys. zł" a
                drugi twierdzi że to kupujący ma ponownie udowodnić że jednak kupił ten samochód
                (co już było orzeczone).
                "Wystawiający na aukcji nie był właścicielem seata i nie miał pełnomocnictwa do
                jego sprzedaży" - no to ja k..a przepraszam, to się nazywa oszustwo lub
                wyłudzenie i "sprawiedliwość" powinna tego pana dosięgnąć.
                • Gość: Leppiej Re: we łbach się poprzewracało żeby kupujący płac IP: *.ing.uj.edu.pl 28.02.08, 13:14
                  Nie ma sprawy - niech poniesie konsekwencje wyludzenia 1 zl. A
                  koles, ktory chce samochod, powinien byc traktowany tak samo, jak
                  zlodziej, ktory niepismiennej babci podsunie do podpisania akt
                  darowizny domu.
                • mulla_komar Niestety 28.02.08, 13:27
                  Jak widac po komentarzach i orzecznictwie w Polsce agresja i nienawisc kierowana
                  jest w strone tych, ktorzy szukaja okazji i dochodza swoich praw, a nie tych,
                  ktorzy kombinuja (i jak widac przekombinowuja) jakby to ominac prawo (wystawic
                  na licitacje nie swoj przedmiot, za zlotowke, zeby nie placic prowizji itd. O
                  nieeee! Ten jest swiety. W Polsce jak widac panuje 'kult polglowka' i nienawisc
                  wobec tych, ktorzy zalapuja sie na okazje.
                  • kauzyperda Re: Niestety 28.02.08, 13:38
                    > nieeee! Ten jest swiety. W Polsce jak widac panuje 'kult
                    polglowka' i nienawisc
                    > wobec tych, ktorzy zalapuja sie na okazje.

                    Rozumiem że jak atrakcyjna dziewczyna zemdleje w tramwaju to ją
                    wydupczysz bo jest okazja?

                    Czym innym jest wykorzystanie np. promocji w supermarkecie (jak np.
                    sprzedają nawet poniżej kosztów żeby zdobyć rynek) a czym innym
                    błędu kasjerki w tym samym supermarkecie która ci wydała za dużo
                    reszty. Kumasz tę "subtelną" różnicę?
                    • Gość: Marek Re: Niestety IP: *.lodz.mm.pl 28.02.08, 13:57
                      A kumasz tą subtelną różnicę pomiędzy sprzedażą przedmiotu którego jesteś
                      prawnym posiadaczem, a sprzedażą przedmiotu którego nigdy nie posiadałeś?
                      Załóżmy że nawet kupujący zapłaciłby te 70 tys. No i co mamy w tej sytuacji?
                      Sprzedający nie posiada przedmiotu, żeby było śmieszniej nawet sąd oświadczył,
                      że taki przedmiot nie istnieje - nigdy w związku z tym nie będzie w stanie
                      wywiązać się z umowy. W normalnej sytuacji dostałby kilka lat odsiadki. I pewnie
                      nie byłoby też jego obrońców bo nikt z nas nie chciałby się znaleźć w roli
                      kupującego. Więc skąd ci obrońcy?
                      • Gość: Leppiej Re: Niestety IP: *.ing.uj.edu.pl 28.02.08, 14:04
                        Aha, czyli Kali ukrasc krowe dobrze, Kalemu ukrasc krowe zle. Jezeli
                        ktos by wyludzil 70 tys za rzecz, ktorej nie ma, to powinien isc do
                        pierdla. Jezeli jednak ktos chce wyludzic rzecz warta 70 tys za 1 zl
                        to jest OK?

                        W oby wypadkach oszust powinien isc do pierdla!
                      • kauzyperda Re: Niestety 28.02.08, 14:12
                        > A kumasz tą subtelną różnicę pomiędzy sprzedażą przedmiotu którego
                        jesteś
                        > prawnym posiadaczem, a sprzedażą przedmiotu którego nigdy nie
                        posiadałeś?

                        Tak. I co z tego? To nic niezwykłego. Robią tak np. komisy,
                        pośrednicy, itp. Możesz wystawić taką ofertę ważne żeby potem
                        doprowadzić do zawarcia umowy z włąścicielem.

                        A już tak całkiem FYI to chodziło ci o prawnego właściciela (i do
                        tej sytuacji odnoszę się powyżej) a nie posiadacza. Jako prawny
                        posiadacz (np. najemca) nie masz prawa sprzedać rzeczy której nie
                        jesteś właścicielem.

                        Jednocześnie możesz będąc właścicielem sprzedawać rzeczy których
                        nigdy nie posiadałeś (np. kupujesz mieszkanie z lokatorem a potem je
                        opychasz dalej). Jak widzisz prawo jest nieco bardziej skomplikowane
                        niż wynikałoby to z amerykańskich filmów i regulaminu allegro....

                        > Załóżmy że nawet kupujący zapłaciłby te 70 tys. No i co mamy w tej
                        sytuacji?
                        > Sprzedający nie posiada przedmiotu, żeby było śmieszniej nawet sąd
                        oświadczył,
                        > że taki przedmiot nie istnieje - nigdy w związku z tym nie będzie
                        w stanie
                        > wywiązać się z umowy.

                        No to musi oddać tę kasę, plus ewentualne koszty kupującego. Jakiś
                        problem?

                        W tej sytuacji też sprzedający powinien oddać cwaniaczkowi 1 PLN
                        plus ewentualne koszty przelewu pocztowego.

                        Co innego gdyby gość przytulił 70 kafli i nie chciał dać auta. Wtedy
                        byłoby to wyłudzenie i czyn karalny. Analogiczny do próby wyłudzenia
                        auta o wartości 70 tysięcy za złotówkę.
                    • critto nie masz racji kauzyperdo!! 28.02.08, 14:39
                      > Rozumiem że jak atrakcyjna dziewczyna zemdleje w tramwaju to ją
                      > wydupczysz bo jest okazja?

                      wulgarny przykład, ale mniejsza z tym. Przede wszystkim nietrafiony. Dziewczyna,
                      która utraciła przytomność, nie mogła wyrazić zgody lub niezgody na seks, więc
                      domniemuje się niezgodę. Poza tym nie można uprawiać seksu z osobą nieprzytomną,
                      bo byłby to gwałt. Poza tym nikt nie powiedział, że każda "atrakcyjna dziewzyna"
                      chce W OGÓLE uprawiać seks z kimkolwiek - może jest "konsekrowaną dziewicą"
                      albo przygotowuje się do złożenia ślubów zakonnych??
                      W opisywanym w artykule przypadku miała jednak miejsce ŚWIADOMA decyzja
                      sprzedającego o wystawieniu towaru za 1 zł. Nawiązując do Twojego przykładu - to
                      tak, jakby "panienka"-prostytutka ogłaszała w Internecie swoje "usługi" za 1 zł,
                      jakiś facet by to przeczytał, przyszedł do niej, 'skorzystał' z jej wdzięków
                      przez długie 2 godziny i wyciąga 1zł... a panienka na to,że należy się 200 zł za
                      godzinę (tyle przeciętnie jest podawane w tego rodzaju ogłoszeniach; nie
                      korzystam, poprostu czytam różne rzeczy, bo interesują mnie patologie
                      społeczne), więc ma jej zapłacić 400 zł... A te 1 zł to była tylko metoda
                      ominięcia wymogów portalu, który za usługi powyżej 10 zł żądał wyższego
                      abonamentu. Miałaby prawo tak postąpić?? Ja uważam, że nie...


                      > Czym innym jest wykorzystanie np. promocji w supermarkecie (jak np.
                      > sprzedają nawet poniżej kosztów żeby zdobyć rynek) a czym innym
                      > błędu kasjerki w tym samym supermarkecie która ci wydała za dużo
                      > reszty. Kumasz tę "subtelną" różnicę?

                      tyle, że tu nie było mowy o POMYŁCE!! A takową jest np. wydanie za dużej reszty.
                      Tu była celowa decyzja!! Weźmy taki przykład - kasjerka nabija 100 zł za
                      telewizor LCD warty 4000, bo kazał jej szef, chcący w ten sposób zmniejszyć
                      podatki. Klient miałby prawo żądać telewizora za 1zł, a także ... zawiadomić
                      urząd skarbowy o przekręcie podatkowym.
                      • kauzyperda Re: nie masz racji kauzyperdo!! 28.02.08, 15:01
                        critto napisał:

                        > > Rozumiem że jak atrakcyjna dziewczyna zemdleje w tramwaju to ją
                        > > wydupczysz bo jest okazja?
                        >
                        > wulgarny przykład, ale mniejsza z tym.

                        Wulgarny, tak jak wulgarne jest "polowanie na okazję" będącą
                        oczywistym błędem drugiej strony.

                        Piszą wyraźnie w artykule że facet napisał "cena do negocjacji" a 1
                        PLn wpisał bo musiał podać jakąś kwotę. Czyli już na wstępie było
                        wiadomo ze to nie jest 1 PLN a tylko brak elastyczności portalu
                        ewentualnie wiedzy sprzedającego jak wyłączyć tę opcję.

                        > Tu była celowa decyzja!! Weźmy taki przykład - kasjerka nabija 100
                        zł za
                        > telewizor LCD warty 4000, bo kazał jej szef, chcący w ten sposób
                        zmniejszyć
                        > podatki. Klient miałby prawo żądać telewizora za 1zł, a także ...
                        zawiadomić
                        > urząd skarbowy o przekręcie podatkowym.

                        Nie mieszajmy dwóch systemów walutowych jak mawiano :) To co nabija
                        kasjerka to owszem jest kwestia dla skarbówki i sprzedawcy ale żadna
                        podstawa do twoich roszczeń.

                        Ty kupujesz za tyle za ile się umówisz ze sprzedawcą, ewentualnie za
                        ile on oferuje (jaką cenę wywiesza w sklepie), i masz też prawo
                        domagać się pokwitowania wpłaconej kwoty.
                        • mulla_komar Re: nie masz racji kauzyperdo!! 28.02.08, 20:00
                          TO NIE JEST OCZYWISTY BLAD A OCZYWISTY PRZEKRET!!!! FACET PRZEKOMBINOWAL!!! NIE
                          WIEM CO SIE TAK GLUPIO UPIERASZ. PEWNIE TO TY WYSTAWILES TEN SAMOCHOD.

                    • mulla_komar Re: Niestety 28.02.08, 16:06
                      > Rozumiem że jak atrakcyjna dziewczyna zemdleje w tramwaju to ją
                      > wydupczysz bo jest okazja?

                      Pozmijajac poziom, gdzie tutaj widzisz podobienstwo do opisywanej sytuacji?

                      > Czym innym jest wykorzystanie np. promocji w supermarkecie (jak np.
                      > sprzedają nawet poniżej kosztów żeby zdobyć rynek) a czym innym
                      > błędu kasjerki w tym samym supermarkecie która ci wydała za dużo
                      > reszty. Kumasz tę "subtelną" różnicę?

                      Ale opisywany przyklad nie ma zadnego zwiazku z tematem. Jesli na w sklepie
                      wystawie pioro mont blanc za 1 PLN, cena bedzie na wystawie, potwierdze to
                      jeszcze za lada i ktos mi zaplaci jeden zloty i zazada wydania towaru to ja bede
                      mu obowiazany ten towar wydac.

                      Z allegro jest podonie. Wpisuje 1 zloty. Dajmy na to pomylilem sie z
                      przecinkami, wysakauje mi ekran proszacy o potwierdzenie. Czytam, wiedze 1 zloty
                      i poprawiam. Jesli potwierdzam, mam jeszcze jedno zapytanie i jesli wtedy tez
                      nie zauwaze to jestem sam sobie winien.

                      To nie jest problem kupujacego, nie on ma sie zastanawiac co ja sobie myslalem
                      wystawiajac towar za JEDEN ZLOTY.
            • Gość: bambi7 Re: we łbach się poprzewracało żeby kupujący płac IP: *.csk.pl 29.02.08, 12:01
              > Skoro
              > dodaje przedmiot za 1zł i to poprzez kup teraz, po czym po
              przejrzeniu na
              > kolejnej stronie ponownie wszystkich jej danych akceptuje
              wystawienie to znaczy
              > że za tyle chce sprzedać

              właśnie ta dodatkowa akceptacja jest chwilą na zastanowienie się dla
              sprzedajacego, czy przypadkiem nie popełnił błędu - najczęsciej
              potwierdza się bezmyślnie klepiąc w ENTER i.... poszło

              nalezy zakładać jakieś mierniki głupoty ludziom zanim sie im pozwoli
              wejść na aukcje internetowe

              a co do sprzedaży za śmieszne ceny, to nawet lepsze "akcje" są
              możliwe - skoro rzeczy warte kilka tys. zł są oddawane za darmo, to
              nic mnie już nie zdziwi
          • Gość: bobrek bazarowa mentalnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 12:20
            No wlasnie, niestety Polacy jeszcze sie na nauczyli, na czym polega wolny rynek.
            Normalnie polega on na tym, ze istnieje swoboda zawierania umow przy czym dobra
            umowa to taka, gdzie dwie strony sa zadowolone i odnosza korzysci. Istota handlu
            jest to, ze obie strony korzystaja. W Polsce jednak przez lata panowalo
            przekonanie, ze handel polega na oszukaniu kupujacego. Skutkiem tego jest
            drastycznie maly wskaznik zaufania w spoleczenstwie - ludzie nie wierza ludziom,
            firmy nie wierza firmom. Kazdy z nas ma chyba taki odruch, ze na kazdym kroku
            weszy probe oszustwa. To zakrawa na paranoje, ale to jest nasza rzeczywistosc.
            "Przedsiebiorcy", ktorzy uwazaja, ze biznes polega na "lapaniu jeleni" caly czas
            sa spora grupa. A w handlu samochodami to takich jest pewnie >99%. To wszystko
            wina zarowno paranoicznej rzeczywistosci PRL-u, jak i tego, ze w latach
            dziewiedziesiatych za biznes brali sie przewaznie ludzie szemranej proweniencji
            (byla nomenklatura, polswiatek) i taki model "biznesmena" bazarowego na dlugo
            sie zakorzenil.
            • lambeth Re: bazarowa mentalnosc 28.02.08, 13:06
              Otoz to!!! Okrutna to prawda ale prawda!! Do wielu rzeczy dorastamy jeszcze. I
              trzeba naprawde sie starac nie dac wydymac. Dochodzi do tego ze swiadomie sie
              kupuje woz uzywany ktory ma bity licznik, ale nie udowodnisz gosciowi tego w
              momencie zakupu, ani sie z jakiegos powodu nie da tego od razu sprawdzic, wiec
              tylko sie modlisz zeby ci potem w serwisie jakiejs strasznej liczby nie
              powiedzieli.. " - ile ma przebieg tak naprawde panie mechaniku? - 30000 wiecej.
              - uff, nie jest zle..." :)
    • bratek12 Samochód z Allegro nie za złotówkę 27.02.08, 23:15
      cyberhieny
    • Gość: kkk Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.toya.net.pl 28.02.08, 00:34
      cokolwiek sądzić o oszczędzających na prowizji i wystawiających wartościowe przedmioty za 1zł w kup teraz, to osoba kupująca a nastepnie domagająca się wydania przedmiotu jest żałosnym przypadkiem chciwego pseudocwaniactwa
    • Gość: drdr Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 00:39
      nie żaden pan sławek tylko zwykły oszust i wyłudzacz
      • dr_andrzej_lepper Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę 28.02.08, 00:42
        wszyscy jestesmy z tej samej gliny...niestety :-(
        • Gość: Radek Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 01:15
          Nie wszyscy. Ja nigdy nie zdecydowałbym się na taką żałosną próbę wyłudzenia
          samochodu za złotówkę. Trzeba być skończonym kretynem, żeby wierzyć, że to nie
          był błąd tylko zamierzona cena. Pocieszające jest to, że ten cwaniak pokryje
          wszystkie koszty sprawy sądowej i na przyszłość mu się odechce takiego nękania
          innych.
          • Gość: glos_ludu Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.wat.edu.pl 28.02.08, 09:41
            za glupote powinno sie placic!!!
            myslenie ze osoba ktora trafila okazje to cwaniaczek to powrot do filozofii komunizmu i ustalanych przez panstwo cen- w koncu kazdy kto kupil jakikolwiek produkt tanij niz Ty to cwaniaczek i hiena.
          • Gość: AxelM Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 10:41
            Dlaczego nie? Coraz więcej jest osób którzy wystawiają samochody za 1zł i bez
            ceny minimalnej... Szczerze? Jeżeli w opisie aukcji jest podana cena np 40000
            PLN, a samochód zostaje wystawiony od 1zł to 1zł powinno być wiążące... Wybór i
            ryzyko sprzedającego...
    • Gość: adwokat Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.aster.pl 28.02.08, 00:45
      Prawda jest taka, że sędziowie to nieuki. Wielokrotnie orzekają w sprawach nie
      mając kompletnie pojęcia o mechanizmach prawa. Szczególnie to się tyczy sędziów
      sądów administracyjnych. Wystarczy zajrzeć do wyroków a w szczególności
      uzasadnień spraw dotyczących wspólnot mieszkaniowych spółdzielni. Czytając ich
      uzasadnienia widać, że swoją decyzję (czyli postanowienie "sąd ogłasza wyrok"
      chłe, chłe, chłe) podejmują na tz. chłopski rozum. A raczej na swoją mierną
      komórkę pojęciową.
      • Gość: sedzia Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.02.08, 01:00
        Sam gadasz jak nieuk - juz po I-szym roku prawa studenci wiedza ze
        sedzia jest niezawisly i podejmuje sam decyzje
        a jak sie strona nie zgadza - niech apeluje
        • Gość: romy Polaczek = złodziej i cwaniaczek Allegro=zlodzieje IP: 78.52.224.* 28.02.08, 01:18
          • Gość: tepic_cwaniakow Re: Polaczek = złodziej i cwaniaczek Allegro=zlod IP: *.range81-158.btcentralplus.com 28.02.08, 01:25
            zgadzam sie z przedmowcami. Jak mozna byc takim bezdusznym
            czlowiekiem i zerowac na cudzej pomylce ? auto za 1 zl ? czy takie
            cwaniaki sa tylko w Polsce ? Wstyd mi za takich Polakow !!!!!
        • Gość: zanus allegro = zlodziejstwo , paserstwo i oszustwo IP: 78.52.224.* 28.02.08, 01:24
          ALLEGRO = zlodziejstwo , paserstwo i oszustwo

          niektorzy sprzedaja kradziony towar lub ewidentne podroby a sk-syny z allegro
          NAWET NIE REAGUJA
          jezeli pisze sie do nich z wyjasnieniem problemu.

          A jak ktos np. nie jest uzytkownikiem tego ZLODZIEJSKIEGO PORTALU (ALLEGRO) to
          nawet nie moze napisac anonimowo maila bo takich maili widac sobie ZLODZIEJE Z
          ALLEGRO nie zycza.

          ALLEGRO = zlodziejstwo , paserstwo i oszustwo
          • Gość: Zenon Słaby Re: allegro = zlodziejstwo , paserstwo i oszustwo IP: *.mech.pk.edu.pl 28.02.08, 01:48
            > nawet nie moze napisac anonimowo maila bo takich maili widac sobie ZLODZIEJE Z
            > ALLEGRO nie zycza.

            Oj jaki ty biedy, nie możesz wysłać anonima. Każdy uczciwy człowiek nie życzy
            sobie anonimów.
        • alladyn-solar-batt Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę 28.02.08, 01:36
          Najwyraźniej rzeczywiście jestes sedzią- o czym dobitnie świadczy
          fakt, że (tak jak to mają nagminnie w zwyczaju sędziowie gdy nie
          zapoznają się ze zrozumieniem z treścią akt)wogóle nie czytałeś co
          pisał Twój przedpiśćca. Nie pisał bowiem niczego o ,,niezawisłości''
          lub jej ew. braku, lecz o dennym poziomie intelektualnym wynikającym
          z lektury licznych uzasadnień. W zasadzie Twoja wypowiedź, na temat
          formalnych ,,mozliwości apelowania''obrazuje patologię praktyki
          polskiego orzecznictwa, która sprowadza sie do stwierdzenia, że
          właśćiwie nieistotne jest czy i jak i co sędzie orzeka, bo choćby
          orzekł ewidentną bzdurę, to przecież nic się złego nie stało- skoro
          każda ze stron może się od takich postanowień odwoływać.
          Zasada ,,Postanowię cokolwiek, bom ,,niezawisły'' i wiem , że czego
          bym nie uczynił - i tak nic mi zrobic nie można''(sic!!!)obrazuje
          kompletny upadek moralności wśród sędziów i dosłowne uosobienie
          anarchii wcielonej w zycie. Odrażające- nawet splunąć nie warto.
    • arras_1333 Samochód z Allegro nie za złotówkę 28.02.08, 01:23
      Ten co chce kupić za 1zł to kawała sk****syna, pluję na takich bo normalny
      człowiek zadzwonił by do takiego właściciela i spytał ile chce za auto.
      • Gość: Marek Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.lodz.mm.pl 28.02.08, 06:52
        Dlaczego mam dziwne przeczucie że jesteś właśnie jednym z takich cwaniaczków co
        wystawiają przedmioty na sprzedaż i robią wszystko byleby tylko prowizji nie
        zapłacić? Wystawiasz przedmiot, klikasz dalej i od razu samoczynnie aukcja jest
        widoczna bez możliwości zmian w razie pomyłki? Prawdziwe sk***ństwo, co? Czy
        może jest zupełnie inaczej a pewne "sprzedawczyki" próbują kombinować?
      • bambussi Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę 28.02.08, 11:36
        przecież on już powiedział ile chce za auto wystawiając aukcję i
        potwierdzając ze 3 razy - chce 1 zł - wolna wola dać taką cenę...

        kliknięcie w "kup teraz" to jak przybicie na licytacji - młotek
        walnął w sukno i nie ma przebacz - ile powiedziałeś, za tyle masz
        sprzedać/kupić

      • lmblmb normalnych ludzi obowiązuje Kodeks Cywilny 29.02.08, 09:07
        arras_1333 napisał:

        > Ten co chce kupić za 1zł to kawała sk****syna, pluję na takich

        Pluj sobie biedaku, normalnych ludzi obowiązuje Kodeks Cywilny, nie twoje
        chrześcijańskie zasady.
      • Gość: Iwona Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.e-wro.net.pl 29.02.08, 12:33
        normalny człowiek to by napisał w opisie, że nastąpiła pomyłka ... PROSTE PRAWDA ?
    • Gość: fakju allegro = zlodziejstwo , paserstwo i oszustwo IP: 78.52.224.* 28.02.08, 01:26
      czemu nikt nie skontroluje tego burdelu ?
      allegro = zlodziejstwo , paserstwo i oszustwo
    • Gość: ufoludek Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: 77.60.131.* 28.02.08, 01:48
      Ale jakim to debilem trzeba być, żeby uznać auto za zeta jako normalną ofertę ? Prawo prawem ,ale bądźmy ludźmi .Pomylić możesz się i TY pewnego dnia .Pamiętaj o tym POLAKU .
    • Gość: marian Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.62.jawnet.pl 28.02.08, 01:57
      Razy udało mi sie kupić za 1 zł przedmiot na allegro. Był aparat cyfrowy wart 300zł, ale miałem na tyle godności osobistej, że spytałem sprzedającego, czy jest nadal zainteresowany sprzedażą za taką cenę. Oczywiście okazało się, że to pomyłka, więc skończyło się na wystawieniu sobie pozytywów :D
    • tymon99 naprawdę nie rozumiem.. 28.02.08, 02:10
      allegro to nie jest miejsce do zamieszczania bardzo tanio ogłoszeń, od tego jest
      gratka, czy inny koopjeskrant! jeśli ktoś wystawia przedmiot z opcją 'kup
      teraz!', to to chyba, do wała ciężkiego, znaczy, że za tyle jest gotów sprzedać..
      można podciągnąć to pod ofertę (wystawienie towaru lub jego wizerunku na widok
      publiczny z podaniem ceny) albo pod przyrzeczenie publiczne, w obu wypadkach
      kodeks cywilny nakazuje uznać ważność zawartej umowy. no chyba, że mówimy tu o
      pozornym oświadczeniu woli, czyli takim, które zostało złożone dla wprowadzenia
      w błąd osoby trzeciej (w tym wypadku właściciela portalu..)
      • kauzyperda Re: naprawdę nie rozumiem.. 28.02.08, 10:14
        tymon99 napisał:

        > allegro to nie jest miejsce do zamieszczania bardzo tanio
        ogłoszeń, od tego jes
        > t
        > gratka, czy inny koopjeskrant! jeśli ktoś wystawia przedmiot z
        opcją 'kup
        > teraz!', to to chyba, do wała ciężkiego, znaczy, że za tyle jest
        gotów sprzedać
        > ..
        > można podciągnąć to pod ofertę (wystawienie towaru lub jego
        wizerunku na widok
        > publiczny z podaniem ceny) albo pod przyrzeczenie publiczne, w obu
        wypadkach
        > kodeks cywilny nakazuje uznać ważność zawartej umowy. no chyba, że
        mówimy tu o
        > pozornym oświadczeniu woli, czyli takim, które zostało złożone dla
        wprowadzenia
        > w błąd osoby trzeciej (w tym wypadku właściciela portalu..)
        >

        Sory ale bredzisz. Jakie przyżeczenie publiczne? Zwykły błąd w
        oświadczeniu woli. Tak jakbyś pisał papierową umowę na przedmiot
        wart około 100 PLN i nie wpisał przecinka przed 00 groszy. W takiej
        sytuacji jasnym jest że cena to 100 a nie 10 000 - rzeczywista
        zgodna wola stron ma tu pierwszeństwo. Oczywiście bywają sytuacje
        niejasne ale ta akurat jest ewidentna - nikt nie sprzedaje auta za 1
        PLN więc nie było wątpliwości że to błąd. A w sumie cwaniaczkiem
        który go chciał wykorzystać powinien zająć się prokurator bo to
        akurat podpada pod próbę wyłudzenia :)
        • mulla_komar Skoro mozna sprzedac firme za zlotowke to auto tez 28.02.08, 11:31
          Co to znaczy ze nikt nie przedaje za 1pln wiec nie bylo watpliwosci. Jakby ktos
          sie zobowiazal na zakup moich zebow madrosci za 100,000plc to tys powiedzial ze
          nikt nie sprzedaja (i nikt nie kupuje) zebow madrosci wiec nie ma watpliwosci ze
          transakcja jest niewazna?

          Sorry, ale to nie jest moj problem kto i za ile wystawia dany towar. I jesli
          wysatwil towar za taka cene (zreszta na allegro mozna sprawdzic co i jak sie
          wystawia, zanim przedmiot trafi na aukcje) to nie mozna potem mowic, ze cena
          byla nierozsadna wiec trasakcja jest nie wazna. Za glupte lub nieuwage powinno
          sie placic a umow dotrzymywac.

          Wiele firm sprzedaje swoje spolki corki za sympliczna zlotowke. Tez chcesz
          uniwazniac takie transakcje?
          • kauzyperda Re: Skoro mozna sprzedac firme za zlotowke to aut 28.02.08, 11:47
            mulla_komar napisał:

            > Co to znaczy ze nikt nie przedaje za 1pln wiec nie bylo
            watpliwosci. Jakby ktos
            > sie zobowiazal na zakup moich zebow madrosci za 100,000plc

            Widzisz sam napisałeś za 100,000plc. Czyli za ile? 100 tysięcy czy
            100 i czego "polskich cekinów"? To może teraz wgarnę do ciebie z
            setką blaszanych cekinów i cęgami i ci wyrwę zęby? Właśnie takie
            kwestie bada sąd, jaki był zamiar stron przy transakcji. A nie jest
            spotykanym by niepowiązane ze sobą strony sprzedawały auto warte 70
            kołą za złotówkę i w tej sytuacji widać że to jest błąd
            sprzedającego.

            Pisałem wyżej że dla niektórych opanowanie działania allegro jest
            największym życiowym osiągnięciem i uważają ze każdy kto się tam
            pomylił to "jeleń" którego trzeba oskubać. Na szczęście nawet w
            Polsce nie ma takiej dziczy i jak słusznie sąd stwierdził cwaniaczek
            może sie cmoknąć. Swoją drogą to powinien się nim zainteresować
            prokurator za próbę wyłudzenia.

            > Wiele firm sprzedaje swoje spolki corki za sympliczna zlotowke.
            Tez chcesz
            > uniwazniac takie transakcje?

            Poczytaj chłopie trochę, polecam. Spółki mogą być sprzedawane za
            złotówkę bo spółka to aktywa i pasywa czyli majątek (np. ziemia) i
            dlugi (np. kredyt). Jak spółka kupiła np. fabrykę za milion za
            kredyt w wysokości miliona to jej wartość netto (majątek minus dług)
            wynosi zero i sprzedaż za złotówkę jest jak najbardziej uzasadniona
            (nawet skarbówka sie nie ma do czego przywalić).

            Natomiast jeśli jako zarząd spółki matki opchniesz rzeczywiście
            wartościową spółkę córkę za złotówkę to mozesz nawet trafić do
            pierdla za działanie na szkodę swojej spółki.
            • mulla_komar Re: Skoro mozna sprzedac firme za zlotowke to aut 28.02.08, 11:55
              W umowie sprzedazy, sprawdzonej i podpisanej, musialoby byc sprecyzowane co
              oznacza plc. Nie sad to bada tylko strony sie umawiaja. I jesli ja ci przyniase
              w kopercie moja zeby madrosci a ty mi powiedz ze przeciez to byl zart, bo nikt
              przeciez nie kupuje zebow madrosci, to co wtedy?

              A czym jest samochod? Moze np. za przeglady i naprawy trzeba byloby wydac tyle
              kasy ze nikt by go nie kupil, moze mial jakas wade, moze poprostu wlasciciel
              nienawidzil tego samochodu i chcial sie go szybko pozbyc.

              Trzy razy (czy ile tam teraz trzeba) potwierdzil allego ze chce opcje, kup teraz
              za 1 PLN. Jesli dorosly mezczyzna trzykrotnie cos potwierdza a potem mowi ze sie
              pomylil, to powinien byc sadowo pozbawiony zdolnosci do czynnosci prawnych.
              Wtedy ok, mozna uniewaznic transakcje, a facet bedzie mial wyznaczonego
              opiekuna, kotre w jego imieniu bedzie zawieral umowy z innymi.
              • kauzyperda Re: Skoro mozna sprzedac firme za zlotowke to aut 28.02.08, 12:12
                mulla_komar napisał:

                > W umowie sprzedazy, sprawdzonej i podpisanej, musialoby byc
                sprecyzowane co
                > oznacza plc.

                Czemu musiało? Kto zmusza? Możesz napisać co chcesz. Papier wszystko
                przyjmie. Podałem ci poprostu na twoim własnym przykładzie że możemy
                być nieprecyzyjni, źle zrozumiani nawet jak nam się święcie wydaje
                że wszystko jest jasne.

                > A czym jest samochod? Moze np. za przeglady i naprawy trzeba
                byloby wydac tyle
                > kasy ze nikt by go nie kupil, moze mial jakas wade, moze poprostu
                wlasciciel
                > nienawidzil tego samochodu i chcial sie go szybko pozbyc.

                Może. Ale normalnie (w 99,99%) sytuacji tak nie bywa, więc
                zdroworozsądkowo myślący człowiek zakłada najpierw że ktoś się
                walnął w opcji "kup teraz" a nie wymyśla niestworzone historie.
                Jakby facet napisał w aukcji ze nienawidzi gruchota i odda choćby za
                złotówkę a potem przemyślał sprawę i się próbował wycofać to co
                innego. I to bada sąd. A tu był poprostu błąd. O którym kupujący
                został poinformowany. Dlatego jest tanią gnidą i bazarowym
                cwaniaczkiem że chciał wyłudzić to auto za 1 PLN.
                • mulla_komar Re: Skoro mozna sprzedac firme za zlotowke to aut 28.02.08, 13:15
                  > Czemu musiało? Kto zmusza? Możesz napisać co chcesz. Papier wszystko
                  > przyjmie. Podałem ci poprostu na twoim własnym przykładzie że możemy
                  > być nieprecyzyjni, źle zrozumiani nawet jak nam się święcie wydaje
                  > że wszystko jest jasne.

                  Z tego co pamietam to jest uregulowane przez kodeks cywilny. Pewne pojecia sa
                  wyjasniane na poczatku umowy (przez 'xxx' rozumie sie 'bla bla bla' itp.). 1
                  polski zloty potwierdzony kilkakrotnie przez sprzedajacego nie pozostawia
                  watpliwosci.

                  > Może. Ale normalnie (w 99,99%) sytuacji tak nie bywa, więc
                  > zdroworozsądkowo myślący człowiek zakłada najpierw że ktoś się
                  > walnął w opcji "kup teraz" a nie wymyśla niestworzone historie.
                  > Jakby facet napisał w aukcji ze nienawidzi gruchota i odda choćby za
                  > złotówkę a potem przemyślał sprawę i się próbował wycofać to co
                  > innego. I to bada sąd. A tu był poprostu błąd. O którym kupujący
                  > został poinformowany. Dlatego jest tanią gnidą i bazarowym
                  > cwaniaczkiem że chciał wyłudzić to auto za 1 PLN.

                  Nie ma mozliwosci zeby sie 'walnal'. Chyba ze hest niedorozwiniety i powinien
                  zostac ubezwlasnowolniony. Zreszta, to nie jest problem kupujacego.
                  Jesli ja dam ogloszenie ze kupie samochod za 1 PLN i ktos sie zglosi i sprzeda
                  mi samochod to co? Tez bedziesz chcial uniewazniac? bo '(w 99,99%) sytuacji tak
                  nie bywa'? Jak bywa a jak nie bywa nie ma tutaj znaczenia. Jezeli ktos chce
                  wykorzystac okazje, ma do tego prawo. Dla ciebie to gnida. No coz. Pamietaj o
                  tym jak bedziesz sie rozgladal za tanimi cenami - sam staniesz sie 'tania gnida
                  i bazarowym cwaniaczkiem'.
                  • kauzyperda Re: Skoro mozna sprzedac firme za zlotowke to aut 28.02.08, 13:34
                    > Z tego co pamietam to jest uregulowane przez kodeks cywilny. Pewne
                    pojecia sa
                    > wyjasniane na poczatku umowy (przez 'xxx' rozumie sie 'bla bla
                    bla' itp.).

                    Kodeks cywilny przewiduje swobodę umów. Kształtowaną jednocześnie
                    przez przepisy prawa, faktyczną wolę stron i zasady współżycia
                    społecznego. Czyli innymi słowy możesz napisać umowę jak chcesz, nie
                    ma ustalonych wzorców. Umowa z definicjami typu "przez przedmiot
                    umowy rozumie się samochód marki x o numerze Y" jest równie ważna
                    jak umowa mówiąca "ja Kazek sprzedaję tobie Bolku mego gruchota".
                    Oczywiście lepiej to jest zrobić dobrze niż źle ale nie w tym
                    kwestia. Jeśli strona popełni błąd, nawet durny i powtórzony to może
                    się od jego skutków uchylić.

                    > Nie ma mozliwosci zeby sie 'walnal'. Chyba ze hest niedorozwiniety
                    i powinien
                    > zostac ubezwlasnowolniony.

                    Już to widzę jak ty nigdy nie pomyliłeś się w żadnym serwisie
                    internetowym....

                    > Jesli ja dam ogloszenie ze kupie samochod za 1 PLN i ktos sie
                    zglosi i sprzeda
                    > mi samochod to co?

                    Jak się obaj na to zgodzicie i taki będzie wasz zamiar to szczęść
                    wam Boże. Problem w tym że tu jeden chciał wykorzystać błąd drugiego.

                    >Pamietaj o
                    > tym jak bedziesz sie rozgladal za tanimi cenami - sam staniesz
                    sie 'tania gnida
                    > i bazarowym cwaniaczkiem'.

                    Nie. Bo jeśli cena wydaje mi się podejrzanie niska to upewniam się
                    czy naprawdę jest właściwa i jakie są tego powody. To zresztą także
                    pewne zabezpieczenie żeby nie kupić np. rzeczy kradzionych. Jeśli
                    ktoś się pomylił to niech poda właściwą cenę i zgodzę się na nią
                    albo nie, ale nie będę wykorzystywał czyjejś pomyłki. Czemu? bo nie
                    jestem bazarową gnidą. Jak zobaczę że ktoś gubi portfel to mu go
                    oddam z zawartością. Jak się kasjerka pomyli w kasie na swoją
                    niekorzyść to jej zwrócę uwagę i oddam co nie moje (w drugą stronę
                    rzecz jasna też, będę domagał się tego co moje). Nie kradnę zniczy
                    we wszystkich świętych z sąsiedniego grobu. Cholera, chyba coś jest
                    ze mną nie tak, muszę rodzicom w metryki popatrzeć czy aby napewno
                    Polacy...




        • bambussi Re: naprawdę nie rozumiem.. 28.02.08, 11:33
          Sorry ale Ty bredzisz - jakie wyłudzenie? jaki błąd? wystawiałeś
          kiedyś coś na allegro??? cenę potwierdza się ze 3 razy - tu nie ma
          mowy o błędzie (no chyba że facet jest ślepy)...

          Kliknięcie w "kup teraz" to jak przybicie na licytacji - młotek
          walnął w sukno i nie ma przebacz - ile powiedziałeś, za tyle masz
          sprzedać/kupić
          • kauzyperda Re: naprawdę nie rozumiem.. 28.02.08, 11:54
            bambussi napisał:

            > Sorry ale Ty bredzisz - jakie wyłudzenie? jaki błąd? wystawiałeś
            > kiedyś coś na allegro??? cenę potwierdza się ze 3 razy - tu nie ma
            > mowy o błędzie (no chyba że facet jest ślepy)...
            >

            Owszem wystawiałem. Jedni się orientują lepiej w działaniu
            formularza elektronicznego inni gorzej. Nie jest nieprawdopodobnym
            (a raczej odwrotnie, często się może przytrafić) że ktoś przez nie
            uwagę nie zaznaczy/odznaczy jakiejś opcji.

            Nawet ślepy i wyjątkowo głupi musi wiedzieć że ktoś wystawiając
            takie auto na sprzedaż nie chce go zbyć za 1 PLN, no chyba że sam w
            aukcji by napisał o jakichś szczególnych okolicznościach. Dlatego
            ten tani kupujący cwaniaczek musiał wiedzieć że to błąd (tlumaczenie
            o totku jest naprawdę debilne), a ponieważ wiedział to dedykuję mu i
            prokuratorowi kodeks karny
            Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej,
            doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub
            cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania
            błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego
            działania,
            podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

            Ewidentna próba wyludzenia przy wiedzy o błędzie drugiej strony.

            > Kliknięcie w "kup teraz" to jak przybicie na licytacji - młotek
            > walnął w sukno i nie ma przebacz - ile powiedziałeś, za tyle masz
            > sprzedać/kupić

            Nie. Serwis aukcyjny wbrew nazwie to tylko miejsce gdzie można
            złożyć oświadczenie woli. Z wszelkimi skutkami (także ochroną przed
            błędem) przewidzianymi przez prawo.
    • Gość: eeeee Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.wolfson.cam.ac.uk 28.02.08, 02:21
      czy mozna w ten sposob ominąć wysoki podatek przy sprzedazy
      mieszkania? czy moge np. odsprzedac komus mieszkanie na Allegro za
      zlotowke, a podatek zaplacic od zlotowki (oczywiscie wiekszą kwotę
      wymienie sie z gosciem pod stolem)?



      --S--T--O--P--K--A---
      - Dlaczego wchodzę na gazeta.pl?
      - Chcę wiedzieć, jakie kłamstwo jest obecnie obowiązującą prawdą.

      • kauzyperda Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę 28.02.08, 10:18
        Gość portalu: eeeee napisał(a):

        > czy mozna w ten sposob ominąć wysoki podatek przy sprzedazy
        > mieszkania? czy moge np. odsprzedac komus mieszkanie na Allegro za
        > zlotowke, a podatek zaplacic od zlotowki (oczywiscie wiekszą kwotę
        > wymienie sie z gosciem pod stolem)?

        Nie. Dla celów podatkowych decydująca jest wartość rynkowa rzeczy. I
        od niej urząd może obliczyć podatek jeśli będzie zaniżona.

        Inna sprawa że mieszkanie musisz sprzedać w formie aktu notarialnego
        tu allegro jest tylko polatformą do kontaktu, ew. do zawarcia umowy
        przedwstępnej nie zobowiązującej jednak skutecznie do sprzedaży.
    • Gość: człowiek AlleHIENY a nie alle gro IP: 212.122.214.* 28.02.08, 02:33
      i tyle na ten temat
    • Gość: bobrek obaj cwaniacy siebie warci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 02:34
      Jeden cwaniak korzysta z Allegro jak z taniego serwisu ogloszeniowego i
      swiadomie lamie regulamin, przy okazji robiac z Allegro burdel. A drugi cwaniak
      wyjatkowo prymitywnie chce pierwszego cwaniaka "przekrecic". Zenada.

      A w ogole to nie moge pojac jednej rzeczy - jakim sposobem wazne sa umowy
      sprzedazy zawierane w internecie? Mowa o umowach nie tzw. powszechnych,
      drobnych, tylko umowach wymagajacych formy pisemnej. Przeciez na Allegro czy w
      sklepach internetowych nie ma zadnej weryfikacji tozsamosci! Nie wiadomo tak
      naprawde kto sprzedaje i kto kupuje, nikt nie sklada podpisow pod umowa! A jak z
      umowami wymagajacymi formy notarialnej? Przeciez na Allegro sa wystawiane
      nieruchomosci. Kupno np. mieszkania na Allegro jest niewazne, nie jest to zadna
      umowa.
      • Gość: gosia Re: obaj cwaniacy siebie warci IP: 150.254.101.* 28.02.08, 09:49
        W regulaminie allegro jest napisane, że w przypadku nieruchomości
        transakcja nie zostaje zawarta wraz z zakończeniem aukcji. Dopiero
        zawarcie umowy w formie aktu notarialnego przenosi jej własność.
    • Gość: obrzydzony Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.chello.pl 28.02.08, 02:45
      smieszni sa ludzie, ktorzy chca wykorzystywac takie kruczki, zeby
      wyrwac komus jego wlasnosc, grubo ponizej wartosci, kojarza mi sie z
      hienami cmentarnymi, kradnacymi z grobow kwiaty i znicze :/
    • Gość: Gosc Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.hsd1.nj.comcast.net 28.02.08, 04:15
      A ja nie moge zrozumiec ludzi, ktorzy uwazaja, ze mozna dac oferte a potem sie z
      niej wycofac. W praworzadnym kraju umowa zawarta (nawet ustna) ma takie
      znaczenie jak pisemna. A w tym przypadku umowa byla zawarta poprzez wystawienie
      oferty. Jesli wystawiajacy oferte klamal (a na to wyglada, nie mysle, ze mozna
      sie pomylic wybierajac swiadomie opcje "kup teraz" to powinien :
      1. Starcic dozywotnio mozliwosc wystawiania czegokolwiek na aujcji.
      2. Zaplacic odszkodowanie osobie oszukanej - czyli , w tym przypadku temu, ktory
      ta oferte zlozyl.
      Nie mozna zarzucac oszustwa osobie kupujacej. To jest tak jakby z kata robic
      ofiare. I na odwrot.
      Pozdrawiam.
      • Gość: szef Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 05:14
        niestety tak nie jest, kreujesz rzezcywistosc. Umowy jednoznacznie
        niekorzystne wynikajace z niewiedzy,pomylki czy glupoty mozna
        anulowac np poprzez decyzje sadu. Sprzedaz czegos za promil wartosci
        jest czyms takim. Gdyby nie bylo takiej mozliwosci, oszusci
        wynajdywaliby np starcow i kupywali ich np domy. Jesli cena wyniosla
        by z 40% realnej wartosci pewnie by wygral.
        Umowy z bankami mozez bez problemowo je rozwiazac w terminie 7 dni.
        PO drugie skarbowka by nie pozwolila na to, sprzedal za 1 zl a
        podatek, musialby zaplacic od realnej wartosci, inaczej bylby maly
        krach
        • mulla_komar Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę 28.02.08, 11:47
          Trzy razy potwierdzasz cene na allegro zanim przedmiot trafia na aukcje. Nie
          mozna mowic o pomylce czy niewiedzy. W normalnym kraju umow, nawet
          niekorzystnych, trzeba dotrzymac. Chyba ze ktos byl zmuszony do jej zawarcia lub
          jest niepelnosprawny umyslowo (ewentualnie jest nieletni).

          Dorosly czlowiek, zdrowy na umysle, potwierdzjacy trzykrotnie opcje sprzedazy za
          zlotowke MUSI DOTRZYMAC UMOWY. Inaczej kazdy moze kazdego posadzic o to ze mu
          cos za tanio sprzedal lub ze za drogo kupil (bo np. w Tesco to samo bylo 50%
          taniej wiec umowa sprzedazy byla 'jednoznacznie niekorzystna wynikajace z
          niewiedzy, pomylki czy glupoty'
          • Gość: bobrek Re: Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 17:05
            K...a, jak ja nie cierpie cwaniaczkow wycierajacych sobie geby nieodwolalnoscia
            dotrzymania umowy, a tak naprawde przekonanych, ze zycie polega na ciaglym
            oszukiwaniu innych. Jesli umowa jest uczciwa, to obie strony sa zadowolone i
            zadna nie bedzie do sadu biegac. A jesli ktos zostal pokrzywdzony, bo
            wykorzystano jego pomylke czy tez swiadomie wprowadzono w blad, to ma prawo do
            anulowania umowy. Dotyczy to obu stron. Jesli jako sprzedajacy boisz sie, ze
            kupujacy bedzie niezadowolny, to znaczy, ze kantujesz go od poczatku. Cale
            szczescie prowadzane sa powoli cywilizowane warunki handlu, jak np. 2-letnia
            odpowiedzialnosc SPRZEDAWCY za sprzedany towar, mozliwosc rezygnacji z
            niektorych umow w terminie 10-dniowym bez podania przyczyn i bez konsekwecji
            itd. Czemu tak musi byc? Bo najczesciej sprzedajacy (czasem kupujacy) ma
            znacznie wieksza orientacje (informacje) o rynku, na ktorym dziala. Druga strona
            jest pozbawiona tej wiedzy, co od razu ustawia ja w niekorzystnej sytuacji w tej
            grze rynkowej. Gdy podmioty maja zblizona wiedze, sad nie uniewazni takiej
            umowy. Jesli okazuje sie, ze jedna strona byla informacyjnie poszkodowana, jest
            podstawa do uniewaznienia. Wolny rynek jest dobry i idelany wtedy, kiedy gracze
            dzialaja w arunkach pelnej informacji. Kiedy informacja jest niepelna, musza byc
            wprowadzone mechanizmy ochronne. To sie nazywa cywilizowane wspolzycie
            spoleczne. Niektorzy "kapitalisci" tego kompletnie nie rozumieja,


    • Gość: allegrowicz Nazwa przedmiotu IP: *.koba.pl 28.02.08, 06:25
      "Do nazwy nie sposób przyporządkować żadnego przedmiotu" W ten sposób można
      odstąpić od każdej transakcji.
      "Wystawiający nie był właścicielem samochodu" - więc jednak sąd przyznał, że
      został wystawiony. Jest to sprzeczność. Gdyby kupujący zapłacił 50 złotych a nie
      złotówkę, mógłby oskarżyć sprzedającego o oszustwo. Zresztą do oszustwa i tak
      doszło. Popełnił je sprzedający.
    • Gość: Gość sprzedam - kupię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 06:50
      o co pretensje. Jak niechcecie to niesprzedawajcie i nie kupujcie. Podejmujesz
      takie ryzyko to pretensje tylko do siebie. Idz i sprzedawaj oraz kupuj na
      targowiskach tylko tyle ze pozniej nie ma o czym pisac na portalu.Jak chce sie
      siedziec wygodnie w fotelu i sprzedawac to rownież nalezy zapoznac sie z
      zasadami danej aukcji.Pomylka !! - niestety w zyciu za pomylki sie placi. Czy
      totolotek nie wyplaci wynagranej tylko dlatego ze ktos kupil kupon za 2 zł. a
      nie za 100 zł. i uzna ze to tylko - blad - ze za 2 zł. wygral 5 mln.zł.
    • zdrowy_rozsadek78 Sędzia to porządny człowiek 28.02.08, 09:39
      Mam wrażenie, że sędzia szukał niuansów, które pozwoliłyby anulować tę
      transakcję, robił dokładnie to samo co ta świnia, która wykorzystując błąd
      sprzedającego chciała wykorzystać "okazję".
      Nie wiem skąd biorą się tacy ludzie, normalnie to powienien zadzwonić i spytać
      co jest grane, że taka cena i powiedzieć "niech się Pan nie martwi, anulujemy tę
      transakcję".
      • Gość: sabaku.no.gaara Re: Sędzia to porządny człowiek IP: 195.20.110.* 28.02.08, 10:31
        Tak tepych wypowiedzi dawno nie slyszalem. A co to tylko w Polsce sa
        tacy naciagacze? Robienie z tego narodowego problemu jest lekkim
        przegieciem i nadmuchiwaniem sprawy. Fakt, ze gazeta sie do tego
        ogromnie przyczynia.

        Moze i byla to pomylka, moze nie. Moze koles sie zfrajerowal - moze
        kant. Faktem jest, ze wg. prawa koles probowal sprzedac auto, ktore
        nie nalezalo do niego. Skoro nie nalezalo, to zadnych praw do niego
        nie ma (np. sprzedaży) i tyle. Sam ten fakt zamiata kupujacego i
        pozbawia go jakichkolwiek roszczen. (No moze do zwrotu zlotowki,
        ktora wplacil) Czyni to tez dyskusje na ten temat bezsensowna i o
        calkiem innym temacie. Z drugiej strony kupujacy ewidentnie chcial
        naciaganc sprzedajacego. Normalny zainteresowany, przypuszczam,
        potwierdzilby najpierw proponowana przez sprzedajacego cene. Kretyn
        i tyle.

        I rozumiem, ze wszyscy wypowiadajacy sie w tym poscie saskonczyli
        prawo, skoro zarzucaja sedzim brak znajomosci przepisow? Buehehehehe.
    • Gość: kafar Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.08, 10:26
      I słusznie, nie można żądać ustalenia, kiedy jest możliwość dochodzenia roszczenia o wykonanie umowy. Podstawowa wiedza z zasad postepowania cywilnego.
    • Gość: graf Samochód z Allegro nie za złotówkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 10:26
      Wreszcie sensowny wyrok
      Umowa została zawarta, ale pieniądze nie zostały przelane, ani samochód i dowód
      osobisty przekazany, więc umowa nie doszła do skutku. A że sprzedawca łamie
      regulamin Allegro? No cóz, póki wewnętrzny regulamin jakiegoś serwisu www czy
      innej usługi nie kreuje porządku prawnego w RP.
    • mulla_komar Ignorancja jest sila!!! 28.02.08, 10:43
      W Polsce umow nie trzeba dotrzymywac a za glupote sie nie placi. Glupota to w
      Polsce zaleta.
    • Gość: rozśmieszony Bezczelnemu cwaniaczkowi utarli nosa,bardzo dobrze IP: *.infonet.cz 28.02.08, 10:46
      bo udawał głupiego...
    • Gość: jet reasonableness! IP: 62.29.168.* 28.02.08, 10:57
      A gdzie tu miejsce na zdroworozsądkowość? Dlaczego nie wzorujemy się
      na anglosasach (tylko bez tekstów, że tam jest inny system)? Prawo
      powinno być respektowane ale w ślepym stosowaniu przpeisów można
      zatracić intencję ustawodawcy stanowiącego prawo, a ta przecież jest
      najważniejsza. Sąd powinien uniemożliwić nieuczciwym cwaniakom
      odnoszenie korzyści poprzez wykorzystanie przepisów.
      Dla każdego jest oczywistym przecież, że nikt o zdrowych zmysłach
      nie wystawia drogiego auta za 1 pln, a jeśli to zrobił to wskutek
      pomyłki, łatwo osądzić komu dać wiarę. Dochodzi do absurdów, że
      poprzez pomylenie przecinka z kropką można stracić majątek!
      • old.european Re: reasonableness! 28.02.08, 11:10
        Gość portalu: jet napisał(a):

        > Dochodzi do absurdów, że poprzez pomylenie przecinka z kropką
        > można stracić majątek!

        Naturalnie, szczegolnie, gdy blad popelniony zostanie na wekslu czy
        czeku :-)
        A kto ma z tym problem, ze tak jest, niech sobie wezmie zarzadce
        majatku a sam oglada Teletubisie w TV.
        • Gość: jet Re: reasonableness! IP: 62.29.168.* 28.02.08, 11:21
          > Naturalnie, szczegolnie, gdy blad popelniony zostanie na wekslu
          czy
          > czeku :-)

          -nie wiem, czy kiedykolwiek wypisywałeś/widziałeś weksel lub czek
          kolego ale kwotę wpisujesz tam także słownie.
      • kauzyperda Re: reasonableness! 28.02.08, 13:45
        > A gdzie tu miejsce na zdroworozsądkowość? Dlaczego nie wzorujemy
        się
        > na anglosasach (tylko bez tekstów, że tam jest inny system)?

        Nie musimy się wzorować. Już to mamy. Systemy prawa stanowionego
        mają wbudowane takie same mechanizmy ochrony sprawiedliwości przed
        działaniem ślepego przepisu jak i systemy anglosaskie. U nas są to
        normy współżycia społecznego. I w oparciu o to można się bronić i
        jak widać sądy to stosują (sprawa jeepa była nieporównywalna ze
        sprawą auta za 1 pln). Więc tu bez kompleksów wobec anglosasow.

        Weksle są w zasadzie jedynym czy jednym z nielicznych wyjątków gdzie
        pomyłka nie pomyłka płacić trzeba ale też nie znaczy to że jeśli
        ktoś nieuczciwie wykorzysta weksel to jest bezkarny. Jeśli np. przez
        pomyłkę wstawię o jedno zero więcej na wekslu i zapłacę to, to mogę
        skutecznie dochodzić zwrotu kwoty przed sądem (inna sprawa to
        szybkość działania polskich sądów).
    • bambussi jest kilka błędów w rozumowaniu p. Sędziego 28.02.08, 10:59
      1. to stwierdzenie o tym, że nie ma takiego przedmiotu jak "super
      seat alhambra" to chyba nieporozumienie - to co jest w nagłówku
      aukcji na allegro to nie jest NAZWA sprzedawanego przedmiotu ale
      TYTUŁ AUKCJI - tytuł, który ma zachęcać do odwiedzenia aukcji, czyli
      zwykle poza nazwą przedmotu są tam takie dodatki jak "super", "od
      SS" ,"BCM", "stan idealny", "okazja" itp. - idąc tym tropem, zdaniem
      p. Sędziego ogłoszenie prasowe zatytułowane "sprzedam seata
      alhambrę" dotyczyłoby sprzedaży niesistniejącgo modelu samochodu
      marki seat alhambra o nazwie "sprzedam"????? Lekka paranoja...

      2. uchylenie się od finalizacji zawartej umowy z powołaniem się na
      błąd nie może dotyczyć ceny przedmiotu - czyli zdaniem p. Sędziego 1
      zł to ewidentnie za tanio i dlatego możemy mówić o błędzie, tak?????
      Jaka jest zatem zdaniem p. Sędziego granica cenowa, powyzej której
      nie ma już błędu tylko prawnie wiążąca umowa - 5 zł?, 50 zł?, a
      jakby sprzedał za 500 zł to już nie byłoby błędu? a za 5000 zł???
      Poza tym ten, kto cokolwiek wystawiał a allegro wie, że podawane
      dane aukcji (w tym wymagania cenowe) trzeba potwierdzić i
      zatwierdzić chyba ze 3 razy zanim aukcja zostanie wystawiona, a więc
      jest i czas i możliwość i przypomnienie ze strony serwisu, żeby
      zadbać o swój interes i sprawdzić dokładnie (no chyba że ktoś czytać
      nie umie) - a jak mówi jedna z paremii "chcącemu nie dzieje się
      krzywda"

      3. fakt, że sprzedający nie był właścicielem auta czyni
      akademickimi te rozważania ale gdyby BYŁ właściele to powinien
      sprzedac za 1 zl. i kropka...

      a facet, który kupuje za 1 zl. to nie cwaniak tylko łowca okazji -
      rozumiem, ze wy nie chodzicie na przeceny, nie szperacie po pchlich
      targach i nigdy nie próbujecie się targować, gdy wydajecie większą
      gotówką - jak rozumiem wy widząc samochów w opcji "kup teraz" za 1
      zł natychmiast klinkęlibyście "wyloguj" :)))))))))
      • Gość: precz z hienami Re: jest kilka błędów w rozumowaniu p. Sędziego IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.08, 11:15
        facet, który kupuje za 1 zl. to nie cwaniak tylko łowca okazji -
        rozumiem, ze wy nie chodzicie na przeceny, nie szperacie po pchlich
        > targach i nigdy nie próbujecie się targować, gdy wydajecie większą
        > gotówką - jak rozumiem wy widząc samochów w opcji "kup teraz" za 1
        > zł natychmiast klinkęlibyście "wylogój"

        Ręce opadają jak się czyta takich ludzi jak ty.
        Porównujesz przeceny i pchli targ do błędu?
        • bambussi Re: jest kilka błędów w rozumowaniu p. Sędziego 28.02.08, 11:26
          wystawiałeś cos kiedykolwiek na allegro???

          bo jeśli nie, to przeczytaj dokładnie mojego wcześniejszego posta...

          procedura jest taka, że każdy ma możliwość 3 razy sprawdzić
          poprawnośc wpisanych przez siebie danych - czyli albo facet 3 razy
          sprawdzał i trzy razy akceptował 1 zł. (więc powinien sprzedać, bo
          jak napisałem "chcącemu nie dzieje się krzywda") albo nie sprawdził
          i klikał zatwierdzenia "byle szybciej" - w takim wypadku też nie ma
          mowy o błędzie tylko o niedopilnowaniu własnego interesu (więc też
          powinien sprzedać i już nigdy więcej nie tykać się allegro)

          ja miałem sytuację w której zalicytowałem w pewnej wyskokopłatnej
          aukcji, potem ktoś mnie przebił i zapomniałem o sprawie - a potem
          okazało się ze allegro zawiesiło konto temu co mnie przebił i
          automatycznie zostałem wygrywającym - i kupiłem tę rzecz mimo że już
          parę dni wczesniej kupiłem taką samą (zresztą taniej) na innej
          aukcji - allegro to nie zabawa...
          • bambussi Re: jest kilka błędów w rozumowaniu p. Sędziego 28.02.08, 11:38
            kliknięcie w "kup teraz" to jak przybicie na licytacji - młotek
            walnął w sukno i nie ma przebacz - ile powiedziałeś, za tyle masz
            sprzedać/kupić...
            • Gość: 4g63 Re: jest kilka błędów w rozumowaniu p. Sędziego IP: *.acn.waw.pl 28.02.08, 17:48
              > kliknięcie w "kup teraz" to jak przybicie na licytacji - młotek
              > walnął w sukno i nie ma przebacz - ile powiedziałeś, za tyle masz
              > sprzedać/kupić...

              ty durniu, a co niby sprzedał? napisał że samochód? może to żelaźniak? a może
              tylko zdjęcie samochodu? głupi jesteście, zaraz wystawie zdjęcie na 10tys
              mercedesa w dziale samochody i je sprzedam a później będę się procesoał że ktoś
              nacisnął kup teraz i ma płacić, ale wy jesteś wredni wredni polaczkowie
              obrzydliwi cwani zawistni, byle drugiemu oko wydłubać
              • Gość: abc Re: jest kilka błędów w rozumowaniu p. Sędziego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.08, 09:42
                Popieram, takich sępów jak bambusi powinno sie eliminowac! Czakem, az kiedys sie
                sam w zyciu pomylisz i poniesiesz tego konsekwencje!
          • Gość: precz z hienami Re: jest kilka błędów w rozumowaniu p. Sędziego IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.08, 11:42
            procedura jest taka, że każdy ma możliwość 3 razy sprawdzić
            > poprawnośc wpisanych przez siebie danych - czyli albo facet 3 razy
            > sprawdzał i trzy razy akceptował 1 zł. (więc powinien sprzedać, bo
            > jak napisałem "chcącemu nie dzieje się krzywda") albo nie
            sprawdził
            > i klikał zatwierdzenia "byle szybciej" - w takim wypadku też nie
            ma
            > mowy o błędzie tylko o niedopilnowaniu własnego interesu (więc też
            > powinien sprzedać i już nigdy więcej nie tykać się allegro)


            ale to nie zmienia faktu, że nie o taki efekt koncowy mu chodziło?
            Zrobił błąd i nie ważne czy z niewiedzy, pomyłki czy pazerności.
            • Gość: lil Re: jest kilka błędów w rozumowaniu p. Sędziego IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.08, 12:09
              O przepraszam, błąd "z pazerności" to już premedytacja a nie błąd.
              • Gość: asdf Re: jest kilka błędów w rozumowaniu p. Sędziego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 07:40
                moze chcial zaoszczedzic na prowizji?
      • Gość: gosc portalu Allegro to nie sklep IP: *.europe.hp.net 28.02.08, 13:59
        To w sklepie nie mozna latwo odstapic od sprzedazy, bo po jej zawarciu pieniadze
        sa juz w kasie sprzedawcy a towar u nabywcy. Natomiast na allegro, dopoki towar
        nie wyslany a pieniadze nie wplacone nic sie nie dzieje. Nikt by mnie nie zmusil
        do wydania przedmiotu jakiemus burakowi. Moj towar, ja wybieram klientow a
        sklepu nie prowadze. Niezadowoleni maja prawo i mozliwosc co najwyzej wystawic
        negatywa.
        • critto Re: Allegro to nie sklep 28.02.08, 14:29
          oj mylisz się - były już sprawy precedensowe, gdy ktoś nie chciał wystawić
          wylicytowanego towaru. Sąd uznał to za oszustwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka