Dodaj do ulubionych

Nie daj się operatorom!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.08, 16:22
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: znawca Nie daj się operatorom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 16:30
      Przenoszę się do Netii, bye bye TPSA!!!
      • Gość: o Re: Nie daj się operatorom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 18:02
        ...i tak będziesz na kablu tepsy:)
    • Gość: mały ISP Od drugiej strony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.08, 20:01
      Jako mały operator chciałbym się ustosunkować do niektórych stawianych nam w
      artykule zarzutów nieuczciwości.
      1) "W przypadku niedostarczenia przez dostawcę sygnału (...), przez okres
      dłuższy niż trzy dni, biorcy sygnału przysługiwać będzie prawo do
      proporcjonalnego zmniejszenia opłaty abonamentowej".
      Taki zapis uznano za niedozwolony, bo operator nie przewiduje rekompensaty, w
      przypadku gdyby klient nie miał dostępu do internetu przez mniej niż trzy dni.

      Takie zapisy mają uzasadnienie przede wszystkim praktyczne. Przy miesięcznym
      abonamencie na poziomie 50zł - 3 dni przerwy daje ok. 5zł . Nie sądzę, żeby
      któryś operator był pazerny na takie pieniądze. Po prostu koszty obsługi takiej
      reklamacji (choćby wystawienia, księgowania i dostarczenia korekty) powodują, że
      sprawa nie jest tego warta ani dla Operatora ani abonenta. Co innego, jeśliby
      takie kilkudniowe przerwy powtarzały co drugi dzień. Tutaj zgodziłbym się z
      autorami artykułu.


      2) "W przypadku opóźnienia płatności operator ma prawo przerwać świadczone przez
      siebie usługi i odłączyć użytkownika od sieci Internet. Za cały okres tego
      wyłączenia Operator pobiera obowiązującą opłatę abonamentową -jest niezgodne z
      kodeksem cywilnym - operator zgodnie z prawem może żądać od niego odsetek za
      czas opóźnienia.

      OK. Zgodzę się, że nie powinno się odcinać neta, bo ktoś nieświadomie zapomniał
      zapłacić albo z przyczyn losowych spóźnia się z płatnością. Ale co z klientami,
      którzy świadomie i notorycznie zalegają albo ignorują upomnienia? Świadomie nie
      użyłem sformułowania "wezwanie do zapłaty", bo pod tym pojęciem ruzumie się
      raczej oficjalne pismo wysłane listem poleconym, którym można się wylegitymować
      w razie sporu sądowego. A przypomnieć klientowi można choćby telefonicznie,
      mailowo lub wysyłając komunikat na przeglądarkę. Ludzie są różni a w umowie
      operator musi się zabezpieczyć przed tymi niesolidnymi. A należy pamiętać, że
      niezależnie od tego, czy abonent zapłacił czy nie, operator musi zapłacić 22%
      VAT i co najmniej 19% podatku dochodowego. Czyli podatku od dochodu, którego
      może w życiu na oczy nie zobaczy! A abonent jak święta krowa ma to gdzieś i
      nawet nie można mu neta wyłączyć!

      3) "Za moment, od którego liczona jest przerwa w braku sygnału, przyjmuje się
      datę pisemnego zgłoszenia".

      Zgadzam się, że byłoby to krzywdzące. Natomiast dla udokumentowania reklamacji
      (w celu uzyskania zwrotu abonamentu) a zgłoszonej np. telefonicznie sam wymagam
      późniejszego potwierdzenia na piśmie. Mały operator nie jest w stanie
      zorganizować "Call center" i na bieżąco dokumentować zgłoszeń. Czasami
      dyżurująca osoba odbiera zgłoszenie np. wieczorem, jadąc samochodem. Często może
      pomóc rozwiązać problem, ale nie poda klientowi "numeru zgłoszenia", bo nie ma
      do tego warunków. Poza tym trzeba mieć "podkładkę" dla Urzędu Skarbowego,
      dlaczego nie odprowadziło się mniejszy podatek niż by to wynikało z umowy
      zawartej z abonentem.

      4) "operatorzy nie podają w umowie minimalnej gwarantowanej prędkości (...) Może
      obowiązek podawania minimalnych szybkości internetu nałoży na operatorów
      nowelizacja prawa telekomunikacyjnego"

      Jeśli "prędkość Internetu" miałaby być gwarantowana, to należałoby najpierw
      zdefiniować, co to pojęcie oznacza i jak je mierzyć. Można mówić tylko o
      prędkości między abonentem a jakimś konkretnym miejscem w Sieci. Ale którym? W
      artykule podano kilka adresów witryn, mierzących "prędkość Internetu". Która z
      nich jest wiarygodna, jeśli każda podaje inne wyniki, a nawet tej samej witrynie
      kolejne pomiary się różnią? Rzeczywista prędkość transmisji między abonentem
      jest zależna od wielu czynników, z których wiele jest niezależnych od Operatora.
      Operator może podać klientowi górną wartość prędkości, bo o tym decydują
      ustawienia jego serwera. Prędkości minimalnej nie da się podać!

      5) Zgodnie z wykładnią UOKiK, wysokość odszkodowania powinna być rozpatrywana
      indywidualnie - inne szkody poniesie osoba, która prowadzi działalność
      gospodarczą, w której dostęp do internetu jest niezbędny, inne ktoś, kto używa
      internetu do celów prywatnych. Dlatego operator nie powinien narzucać z góry
      kwoty maksymalnego odszkodowania, jakie może wypłacić abonentowi.

      Ten zapis bardzo mnie zbulwersował. Skoro podczas zawierania Umowy abonent nie
      określa, czy przez Internet będzie zarabiał pieniądze czy np. oglądał goliznę,
      to dlaczego odpowiedzialność operatora ma być zróżnicowana? To chyba dobrze, że
      w regulaminie lub umowie jest określona odpowiedzialność, bo wtedy jasnym jest,
      czego abonent możne oczekiwać. Jeśli klient potrzebuje większej niezawodności
      łącza lub oczekuje szczególnych warunków odszkodowawczych, to może negocjować z
      operatorem lub skorzystać z innej oferty. Tylko, że wtedy są inne stawki! Jeśli
      działalność firmy zależy od niezawodności łącza do internetu, to od tego są inne
      usługi i rozwiązania (np. łącza backupowe od kilku operatorów). Nie powinno być
      tak, żeby operator kalkulując koszty miał brać pod uwagę ewentualność wysokich
      odszkodowań, które być może przyjdzie mu wypłacić jakiejś firmie, która płaci mu
      miesięcznie 50zł!


      I na koniec mała uwaga dla użytkowników Internetu. Na rynku dostawców Internetu
      jest konkurencja. Przed podpisaniem umowy z operatorem zasięgnijcie opinii
      ludzi, którzy już korzystają z jego usług. Zapytajcie, czy komfortowo się z
      niego korzysta, jak często są awarie i jak szybko usuwane, czy jest dobry
      kontakt z operatorem. To opinia użytkowników a nie prawo, powinna promować
      dobrych operatorów a eliminować z rynku złych. I nie dajcie się łapać na
      wieloletnie umowy! Internet będzie taniał. A wszelkie "promocje" nastawiane są
      na to, żeby skusić klienta ceną, która dziś wydaje się atrakcyjna, ale będzie
      Was obowiązywała np. przez najbliższe 3 lata, przez które możecie zapomnieć o
      atrakcyjnych ofertach innych operatorów.
      • Gość: tere Re: Od drugiej strony IP: *.chello.pl 06.03.08, 02:04
        to nie są zarzuty, tylko fragmenty wyroków SOKiK.
        co do pkt 5 - sorry, ale sąd nie przyznałby bez powodów nadmiernie wysokiego
        odszkodowania. Chodzi o to, że operator nie ma prawa zastrzegać sobie, że
        niezależnie od tego co się stanie, to maksymalnie i tak wypłaci np. 100 zł. A
        jak się nie podoba, że za ciężko, że problemy z reklamacją, że VAT, że abonenci
        święte krowy - to może pora zmienić branżę? Operator i tak stoi na wygranej
        pozycji, bo klientowi zależy na dostępie do internetu. A tu by się chciało, by
        nie karać operatora za niedotrzymywanie warunków umów.
      • bleck.16 Re: Od drugiej strony 07.03.08, 15:43
        @ "Jeśli "prędkość Internetu" miałaby być gwarantowana, to należałoby najpierw
        zdefiniować, co to pojęcie oznacza i jak je mierzyć."

        Nie trzeba nic definiować. Jesli sprzedajesz 6Mb to ma być 6Mb cały czas a nie
        tylko wtedy kiedy nikt nie używa Internetu z Twoich odbiorców.

        Powiedzmy masz firmę (ISP) i ona jest podłączona do Internetu 10Mb łączem. Jeśli
        potem sprzedajesz komuś usługę powiedzmy "łącza do Internetu" i ma on mieć
        prędkość 2Mb/s na wyjściu i 2Mb na wejściu to taką ma mieć, a nie niższą. Czyli
        maksymalnie możesz sprzedać 5 takich usług.

        Oczywiście możesz spróbować sprzedać 6 czy 10 takich "usług" bo nie wszyscy w
        tym samym czasie korzystają z Internetu z ich maksymalną 2Mb przepustowością.
        Ale gdy ktoś zgłosi się że nie może osiągnąć tych 2Mb wielokrotnie podczas dnia.
        To jest to wina ISP a nie że z np. Youtube taką przepustowość ma kiepską. Bo gdy
        ktoś ściągają pliki , wideo, strony www i to z kilkunastu miejsc naraz a do jego
        komputera dane te przychodzą z prędkością np 500kb/s to tłumaczenie się przez
        ISP że to wina tamtych jest lekko mówiąc nie na miejscu.

        A znam takich co sprzedają 1Mb czy 2Mb łącza dziesiątkom ludzi a sami mają 10Mb.
        Oczywiście blokują ruch p2p (czyli większośc usług komunikacyjnych np. gg,
        skype, video rozmowy itp), stosują proxy które się muli i do tego wysyła stare
        wersje stron www. I tlumaczą się że to nie ich wina. Internet jest od wysyłania
        od czasu do czasu e-maila (tylko tekst) i czasami odwiedzenia jakiejś strony
        www. A jak ktoś chce mieć 2Mb non stop to jest tym złym kimś przez którego
        wszyscy inni są poszkodowani tym że nie moga korzystać w sposób płynny z
        Internetu bo to on blokuje ten Internet.
        • Gość: manhu Re: Od drugiej strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 14:39
          Trochę racji, ale...
          > Nie trzeba nic definiować.
          Otóż trzeba! Bo skąd wiesz, że nie masz 6Mbps???
          To zależy od wielu czynników, przy p2p ilości i jakości seedów, przy www obciążenia serwera. Mało tego: z bardzo szybkiego onetu nigdy nie pociągniesz strony z szybkością 6Mbps (bo zanim się rozpędzi to strona już się wczyta).

          OTO DEFINICJA "prędkości Internetu" (downloadu, operator zawsze MUSI też podawać upload):
          -prędkość netu jest to prędkość do centrali operatora bez używania żadnych brudnych sztuczek (np.10Mbps po lanie i <1ms, a ze "świata" 1kbps)
          DEFINCJA alternatywna (downloadu):
          -prędkość netu jest to sekundowe minimum prędkości ściągania danych z najszybszego serwera niezależnego od operatora przez minimum 1 minutę (próba w godzinach wybranych przez klienta, żeby nie było jak u wielu ciągły max po północy i rano)
    • Gość: sylwia komórka IP: *.elartnet.pl 05.03.08, 22:21
      Orange - Mokotów w Warszawie - nie jakaś polana w lesie - dwa lata temu - moja komórka nie łączy z mieszkania.
      Niestety po napisaniu do firmy, że nie chcę korzystać z ich usług bo nie mogę i prośby o rozwiązanie wcześniej umowy bez ponoszenia kosztów otrzymałam odpowiedź odmowna z info, że następny krok to już spór cywilny, albowiem ta nasza krótka korespondencja wyczerpuje drogę postępowania na trasie operator-klient w takich przypadkach, a operator świadczy usługi "w ramach swoich możliwości" - jesteśmy jako klienci bezradni!!!!! takie podobno są obecnie procedury. Strasznie długo się handryczyłam, bo Orange zasadniczo nie działa mi w żadnym lokalu w wWarszawie - tu gdzie mieszkam, tu gdzie pracuję, bywam, wszędzie muszę sterczeć w oknie a i to nie zawsze pomaga, przynajmniej w mieszkaniu, inaczej się nie da.. w końcu po naprawdę długich dyskusjach - niestety tylko z Biurem Obsługi Klienta, bo nie chciano umożliwić mi kontaktu z szefostwem - otrzymałam rabat 40%.
      W międzyczasie nawet sugerowano żebym sobie stacjonarny kupiła albo antenkę, Po prostu horror. Zmieniłam już dostawcę i przy okazji wszystkich przestrzegam.
      • giulianov Re: komórka 05.03.08, 23:31
        u mnie w domu w ogóle nie ma zasięgu z telefonów Ery a w ostatnią niedzielę
        straciłam zupełnie zasięg w Plusie. jak następnego dnia zaniepokojona brakiem
        zasięgu przez ponad 12h zadzwoniłam na infolinię okazało się że Plus mi
        zablokował numer bo ktoś zadzwonił - podobno ja - że ten telefon został
        ukradziony więc go zablokowali!!! ciekawa jestem co zrobili z numerem tego
        rzeczywiście skradzionego telefonu?!
        • zibi9.ltd Re: komórka 12.03.08, 20:06
          Operatorzy mają prawo do robienia co chcą z klientem,a klient ma
          obowiązki (trzymanie mordy na kłódkę).
          Niby jesteśmy w europie ale standarty Polskie.
    • debil13 Q 25.05.08, 17:13
      www.twojprezydent.pl/kampania/index.php?action=show_gallery2
    • Gość: Lubelski Oprotestuj budowę masztu na twoim osiedlu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.08, 10:36
      To najlepsze co możesz zrobić, gdy twoja komórka traci nagle zasięg.
      Obniżajmy ciągle koszty połączeń, a i tak się znajdą ludzie, dla których minuta
      rozmowy za pięć groszy to straszny wydatek - patologiczne skąpstwo. Niestety, są
      tacy ludzie, którzy nie wydadzą trzech groszy po to żeby zadzwonić i zapytać czy
      już mogą przyjść - i choćby mieli abonament za pięć złotych miesięcznie i
      nieograniczone rozmowy to będą chcieli mieć abonament za trzy złote z 20
      minutami miesięcznie "bo tyle im starczy".
    • zofiauk Nie daj się operatorom! 01.06.08, 19:06
      jak zawsze bylam zadowolona z uslug UPC pominmy dodzwoninie sie do BOK
      tak od mometu przeniesienia numeru z tpsa do upc problemy sie pojawily
      . Pan z obslugi technicznej zakladajac mi telefon nie poniformowal mnie ze
      usluga nie dziala na moim telefonie stacjonarnym. Co jest zaskakujące ze telefon
      stacjonarny nie dziala na łączu stacjonarnym . Po pewnym czasie jak sie
      zorientowałam ze nie mozna sie do mnie dodzwonic okazuje sie ze to jest moja
      wina bo powinnam wiedziec ze moj telefon nie dziala na ich laczu i musze kupic
      nowy . Skoro wystepuja takie niuanse to dlaczego nie poinformowali mnie o tym w
      dniu zakladania telefonu ze musze liczyc sie z dodatkowymi kosztami?
      UPC jeden wielki KANAŁ !!!!
    • Gość: GL Nie daj się operatorom! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.08, 08:38
      Ja mam problem z Erą i zastanawiam się czy dla zabawy nie zaciągnąć ich do
      sądu. Na umowie wyraźnie zaznaczyłem iż nie życzę sobie otrzymywania żadnych
      materiałów reklamowych - ani od nich, ani od ich klientów. Wytrzymali jakieś 3
      miesiące, po czym zaczęły przychodzić "super oferty" i zaczęły się telefony bo
      "chcieliby porozmawiać". Wielokrotnie prosiłem o uszanowanie zapisów umowy.
      Nie pomaga.
      Mając w ręce umowę w których we właściwych miejscach zadeklarowałem swoje
      podejście do reklam, mogę chyba z nimi powalczyć? Na zwycięstwo nie liczę, ale
      postresować można, prawda?
    • Gość: gracz Nie daj się operatorom! IP: *.chello.pl 08.11.08, 23:22
      Miałem Neostrage i narzekałem na ceny,poswzukałem taniej i znalazłem
      UPC,chwalone że tanio i dobrze a tu kompletna kicha,kicha !!!!!10mb
      Turbo-jestem graczem i internet głównie słuzy mi do gier,w trakcie
      gry jestem rozłaczany co parę minut,nie da sie grać,a przecież to
      gracze są sporą częścią uzytkowników netu,technicy umywaja ręce
      twierdzą że z ich analizy jest wszystko w porzadku,po dwóch
      tygodniach męki,instalacji programów ,,usprawniajacych'' i testów
      przysyłanych mailem przez upc poprosiłem o wizyte domowa.Facet
      przyszedł z -własnym komputerem i twierdzi że jest ok.Ale gier na
      nim nie miał.Zrezygnowałem i wróciłem do drogiej neostrady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka