Dodaj do ulubionych

E-podpis: kolejna klapa informatyzacji

IP: 193.0.122.* 25.03.08, 21:49
Wiadomo o co chodzi - o kasę dla oligopolu...

Paru kolesi zgadało sie i wymyslilo jak tluc kase...

Zamiast wykorzystania otwartych standardow - wprowadzili oligopol...

A że frajerów im brakuje - dogadali sie z ZUS-em by ten zmusil...

Zlodziejstwo na najwyższym poziomie!
Obserwuj wątek
    • maruda.r Ile wyniosła łapówka? 25.03.08, 22:48

      Kilka miesięcy temu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał bowiem, że
      podatku VAT od tak wystawionej faktury odliczać nie można. Bo do jej wysłania
      musi być wykorzystywany podpis elektroniczny. Przedsiębiorcy sądowy wyrok jednak
      ignorują.

      ************************************

      Konsekwentnie, VAT nie powinien być naliczany, skoro nie można go odliczać. Tak
      to powinno wyglądać. Nie rozumiem wyroku WSA, bo faktura wydana na stacji
      benzynowej to świstek papieru, który nie ma żadnych cech dokumentu oryginalnego,
      a faktury wydrukowanej na kolorowej drukarce laserowej (o ile kolor występuje)
      nie da się odróżnić od oryginału.

      Przy okazji, powtórzę pytanie: ile wyniosła łapówka za przymus e-podpisu? Bo
      przecież widać, że nie jest on nikomu do niczego potrzebny.

      Z 320 mln pln 1% daje 3,2 mln pln. Co na to CBA i US?

      • Gość: Andrzej Dobrze, że polscy urzędnicy nie informatyzują UE IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.03.08, 23:18
        Dobrze, że polscy urzędnicy nie informatyzują UE. Przynajmniej wstyd pozostaje
        na miejscu. Nieuznawanie faktury VAT przesłanej jako załącznik e-mail w PDF to
        czysty kryminał i cyniczne łajdactwo. UB, KGB i WSI to przy tym betka
      • man_sapiens Re: Ile wyniosła łapówka? 25.03.08, 23:19
        > to powinno wyglądać. Nie rozumiem wyroku WSA, bo faktura wydana na stacji
        > benzynowej to świstek papieru, który nie ma żadnych cech dokumentu oryginalnego
        > a faktury wydrukowanej na kolorowej drukarce laserowej (o ile kolor występuje)
        > nie da się odróżnić od oryginału.

        Tym bardziej, że oryginał też wydrukowany na drukarce. Faktura przesłana pocztą
        (może być zwykłą) nie musi być podpisywana (ręcznie), bo tak stanowi dyrektywa
        UE o VAT. A wysłana pocztą elektroniczną podpisu wymaga. Ciekawa jest logika
        polskich sędziów. Rozmyta. Nawet bardzo rozmyta.
        > Przy okazji, powtórzę pytanie: ile wyniosła łapówka za przymus e-podpisu? Bo
        > przecież widać, że nie jest on nikomu do niczego potrzebny.
        >
        > Z 320 mln pln 1% daje 3,2 mln pln. Co na to CBA i US?

        także 10% czyli 32 mln. warto zainwestować. Starczy dla wszystkich.
    • maruda.r Nic się nie pojawiło 26.03.08, 06:28

      Narzucenie obowiązku uzyskania podpisu nie podoba się przedsiębiorcom, za to
      ręce zacierają firmy, które go wydają. - Na razie podpis zgodny z ustawą o
      podpisie elektronicznym nie miał szansy zadziałać na szerszą skalę. Teraz ta
      szansa się pojawiła - mówi Barszczyński.

      **************************************

      Przykro mi, ale nic się pojawiło. Jak będzie obowiązek e-podpisu do ZUS, to
      dostanie go tylko główny księgowy firmy, a reszta będzie jak dotychczas. Po
      prostu system cały system podatkowy jest jaki jest i wciąż opiera się na
      papierze. Łatwiej jest wysyłać faktury w pdf i dla świętego spokoju wysłać na
      koniec roku list z "oryginałami", niż bawić się w coś, czego sami autorzy wydają
      się nie rozumieć.


    • anwb Re: E-podpis: kolejna klapa informatyzacji 26.03.08, 07:31
      Jest to dla wszystkich obserwujacych ten temat od paru lat oczywiste.
      Zastanawiam sie czemu pan redaktor o tym nie wie (lub nie chce wiedziec). Nie
      wpomina o protestach w jakie byly w momencie uchwalania tej bezczelnie
      monopolistycznej (zysk tylko dla czterech firm) ustawy. Chyba, ze sie nie zna.
      No to niech nie pisze.
    • Gość: Pi Rywin siedzi a tu cisza IP: *.233.udn.pl 26.03.08, 09:15
      Rywin kasy nie dostał, ustawy nie załtwił a siedzi.
      Tu ustawę przepchali kasa płynie i nikt nie siedzi.
      Widać potrafili podzielić się z kim trzeba.
    • Gość: ted E-podpis: kolejna klapa informatyzacji IP: *.chello.pl 26.03.08, 09:15
      na ZUSie bardziej wymuszą ale dziennikarz zapomniał napisać....
    • Gość: smok Re: E-podpis: kolejna klapa informatyzacji IP: *.KREDKA.ds.uni.wroc.pl 26.03.08, 09:22
      Czy w momencie, w którym pan prezydent podpisywał ustawę podpisem
      elektronicznym, ów podpis był uznaną prawnie formą podpisu?
      • Gość: Joszemi Re: E-podpis: kolejna klapa informatyzacji IP: *.acn.waw.pl 26.03.08, 21:50
        Prezydent podpisał ustawę tradycyjnie.

        Składany wówczas podpis elektroniczny był symboliczny.
    • Gość: monopol_smierdzi Oto post sprzed 2 lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.08, 09:26
      Pozwolę sobie zacytować bardzo rozsądny post sprzed 2 lat:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48&w=44045241&a=44045241
      E-podpis w wersji rozsadnej a nie zlodziejskiej:

      1. generuje sobie dowolnym programem klucz publiczny i prywatny. Jedynym
      warunkiem kompatybilnosci jest standardowy format kluczy.

      2. Klucz prywatny moge przechowac na karcie chipowej lub pod haslem na
      bezpiecznym komputerze. Sam decyduje jaki poziom bezpieczenstwa jest mi potrzebny.

      3. Klucz prywatny biore na dyskietce lub USB do Urzedu Dzielnicowego (ten sam
      dzial gdzie wydaja dowody osobiste) razem z papierowym wnioskiem o jego
      podpisanie (wydrukowana sygnatura klucza tzw. fingerprint). Panienka w okienku
      sprawdza nazwisko, imie, inne dane w kluczu z dowodem osobistym, zdjeciem,
      podpisem na papierze, pobiera 10 zl oplaty skarbowej, opatruje klucz swoim
      podpisem elektr., wysyla go do serwera Urzedu do dalszej weryfikacji i podpisu
      oficjalnym kluczem Urzedu.

      4. Moj podpisany klucz publiczny jest zachowywany w bazie danych Urzedu. Moge
      go odebrac nastepnego dnia i uzywac mojego pasujacego klucza prywatnego juz
      jako oficjalnego e-podpisu.

      5. Jesli niepowolana osoba pozna moj klucz prywatny i haslo do niego, zglaszam
      w Urzedzie Dzielnicowym, place 200 zl kary, Urzad publikuje ten klucz na
      liscie uniewaznionych. Od momentu publikacji, dokumenty podpisane nim pozniej
      traca moc.

      6. W celu potwierdzenia daty e-podpisu Centralny Urzad Certifikacji udostepnia
      serwer ktorego jedyna funkcja jest "Panstwowy Podpis Elektroniczny z Data".
      Kazdy moze z niego skorzystac jako "niefalszowalnego datownika".
      • kell99 Re: Oto post sprzed 2 lat 26.03.08, 14:57
        Ale wtedy nikt by nie zarobil.

        Zastanawiajace jest, ze przy tej calej glosnej wymianie dowodow nikt nie
        pomyslal, ze dowod moze tez moze sluzyc do jego przechowywania (czy chociazby
        dodac taka mozliwosc, a reszte potem).

        Zadziwiajace sa te wszystkie kraje, ktore jakos radza sobie bez e-podpisu we
        wszystkich urzedach i da sie zalatwic praktycznie wszystko przez siec. Czy one
        bezczelnie igraja z bezpieczenstwem swoich obywateli?
        • junk92508 Bo dowody beda zmieniac na okrągło... 26.03.08, 22:55
          > Zastanawiajace jest, ze przy tej calej glosnej wymianie dowodow nikt
          > nie pomyslal, ze dowod moze tez moze sluzyc do jego przechowywania
          > (czy chociazby dodac taka mozliwosc, a reszte potem).

          Nie chodzi o to żeby złapać króliczka...

          Za 2 lat będzie wymiana dowodów na takie z chipem

          Za 4 lata na takie z chipem dobrym do podpisu

          Za 6 lat na takie z chipem zawierającym odcisk palca...

          Itd. itp.

      • Gość: PKI Była odpowiedż na ten post IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.08, 17:46
        Nie jestem za monopolem, ale ta koncepcja ma więcej dziur niż szwajcarski ser i
        m$windows razem wzięte.
    • Gość: yelonek Ten narod nie jest wybranym!!! IP: 193.108.78.* 26.03.08, 09:26
      Dlaczego nie moga te barany skopiowac co do joty rozwiazan z krajow
      duzo bardziej rozwinietych i odnoszacych sukcesy? Zamiast wymyslac
      od nowa kolo.
    • Gość: tatto Nie rozumiem IP: 194.176.201.* 26.03.08, 09:47
      Zawsze się zastanawiam po co komuś taki podpis elektroniczny do - na przykład -
      wysłania deklaracji podatkowej. Czy chodzi o to, żebym nie wysłał takiej
      deklaracji w imieniu np. sąsiada? A po co miałbym to robić? A jeśli już się
      zdarzy że na dany nr NIP/PESEL wpłyną dwie różne deklaracje (w tym jedna od
      żartownisia) to jest to przecież kwestia jednego telefonu z Urzędu Skarbowego do
      delikwenta z zapytaniem która z tych deklaracji jest jego. I po sprawie.
      To co opisałem funkcjonuje doskonale w UK, od 8 lat rozliczam się sam z
      tutejszym fiskusem (i nie tylko) i nie posiadam żadnego podpisu elektronicznego.
      Co więcej, ostatnio nawet składałem pozew do sądu przez internet! Dotyczył
      zwrotu depozytu za wynajem domu - pozew był skuteczny - dostałem zwrot depozytu
      i poniesionych kosztów sądowych.
      Może by tak wysłać polskich urzędników/decydentów na prawdziwą (nie imrezową)
      delegację - niech podpatrzą jak to robią inni...
    • com.bi-nerki E-podpis: kolejna klapa informatyzacji 26.03.08, 09:50
      Dziennikarzom, którzy uporczywie zajmują się "jednym okienkiem"
      może ten problem wreszcie uzmysłowi co tak naprawdę gnębi szerokie
      rzesze polskich przedsiębiorców. Chciałbym poznać imiennie osobę
      odpowiedzialną za przepis zabraniający w sposób prosty i
      nieskomplikowany odliczyć VAT z e-faktur.
      • Gość: pk Re: E-podpis: kolejna klapa informatyzacji IP: 62.148.91.* 26.03.08, 10:38
        To nie do końca tak, że skarbówka czy WSA złośliwie zmusza do korzystania z nie
        nadających się do użycia e-faktur. Takie jest prawo, więc WSA wydaje taki wyrok
        i czuje się zwolnione z dalszej odpowiedzialności.

        Ministerstwo Finansów gdy robiło rozporządzenie o e-fakturach zapewne zapytało o
        to jakie są obecnie dostępne rodzaje podpisu. A że był tylko kwalifikowany, więc
        dopuścili tylko ten i czuli się zwolnieni z dalszej odpowiedzialności.

        Ministerstwa odpowiedzialne za e-podpis (MG i MSWiA) od paru lat przerzucają się
        kompetencjami w tym zakresie i gdy jest mowa o nowelizacji to uważają, że
        powinni to zrobić "ci drudzy". A dodatkowo gdy ktoś zgłasza taki projekt to dają
        go do oceny centrom - a centra oczywiście oceniają go negatywnie. I ministerstwa
        też się czują zwolnione z dalszej odpowiedzialności.

        W ten sposób wszyscy udają, że jest super a bajzel jaki był taki jest. Jedyny
        sposób żeby to zmienić to głośno o tym mówić, pisać i nagłaśniać - przez media,
        organizacje branżowe, firmy itd.
    • Gość: praktyk E-podpis: kolejna klapa informatyzacji IP: 213.77.49.* 26.03.08, 12:09
      Jakbym mało miał stresu sprawiłem sobie najmodniejszy,
      kwalifikowany certyfikat czyli e-podpis.

      Sprawiłem go sobie w związku z e-deklaracjami a konkretnie Pit 4R –
      nie udało.
      Okazało się, że aby mój podpis zadziałał, naczelnik wydziału musi
      potwierdzić ZAW – E2 „zgłoszenie osoby upoważnionej”. Ma na to
      miesiąc a ponieważ wysłałem to na 2 tygodnie przed końcowym terminem
      przekazania PIT 4R więc nie zmieściłem się i musiałem wysłać go
      pocztą. Na następny rok będę musiał wydać pieniądze na kolejny
      certyfikat przed następnym PIT 4R , może się uda.

      Jeżeli nie PIT 4R to może Płatnik. Hura, zadziałał ale... najpierw
      odbyłem długie rozmowy z informatykami z firmy Prokom. Kupa zabawy
      bo Płatnik sypie ciągle błędami, że nie mam ważnego certyfikatu do
      wysyłania dokumentów do ZUS. Tych komunikatów jest kilka i wprawiają
      w euforyczną radość z powodu wspaniale działającego softu.
      Mimo komunikatów o braku certyfikatu, wysłałem dokumenty do ZUS i
      mimo tych komunikatów dokumenty zostały przyjęte. Informatycy z
      Prokomu potwierdzili powiedzenie „ten typ tak ma”.
      A dlaczego informatycy z PROKOMu? A dla tego, że na ten temat
      infolinia ZUS nic nie wie i nie może pomóc. A podobno od pół roku
      można już używać e-podpis w Płatniku.

      Za tak mało pieniędzy, tak dużo zabawy.
    • marcinmarcin12 E-podpis: kolejna klapa informatyzacji 26.03.08, 14:47
      Dzieki Bogu; jestesmy w Unii, mamy takich samych nieudacznikow jak
      Bruksela, ktorej jeszcze nigdy nie udalo sie zaliczyc powaznego
      audytu.
      A tak przy okazji w jakim unijnym kraju zdolano wdrozyc duzy
      projekt informatycny- moze mnie ktos oswieci.
      Kochajmy Kaczora Donalda!!!!!!
      • Gość: lpt1 Re: E-podpis: kolejna klapa informatyzacji IP: *.acn.waw.pl 26.03.08, 16:57
        > Kochajmy Kaczora Donalda!!!!!!

        Po prostu kochajmy wszystkie kaczki.
    • Gość: Ja [...] IP: *.devs.futuro.pl 26.03.08, 16:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Rzeźnik E-podpis: kolejna klapa informatyzacji IP: *.idg.com.pl 28.03.08, 19:17
      i znów człowiekowi wiatr w oczy...

      Mam dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne. Umowa jest z NFZ, ale ustawą
      jestem zmuszony do użerania się z ZUS-em: muszę co miesiąc wypełniać
      cholerną deklarację rozliczeniową DRA i im wysyłać razem z
      przelewem, chociaż wysokość średniego wynagrodzenia, od której
      liczona jest składka, zmienia się co kwartał. Ale cóż, kazali, to
      trzeba słać to samo przez 3 miesiące.

      Żeby ułatwić sobie życie, zarejestrowałem się w ZUS-ie jako
      użytkownik elektronicznego systemu wysyłania informacji: dostałem
      certyfikat elektroniczny (odnawiany co roku) i deklaracje wysyłałem
      z Pogromu Płatnika przez Internet. Wszystko działało przez kilka
      lat, a tu nagle dowiaduję się, że od lipca będę musiał wrócić do
      drukowania świstków papieru i zanoszenia ich do ZUS-u. Nagle
      certyfikat stał się mało wiarygodny? Jako osoba fizyczna mam pakować
      kilka stów, żeby wysyłać bzdurny papierek? No way, panowie!
      Zadławcie się dodatkowymi stosami kartek.

      I jeszcze pytanie: 40 zł za wymianę dowodu na nowy bez chipa to
      rozbój w biały dzień. Mieliśmy szansę na masowy e-podpis i ją
      spartoliliśmy - jak zwykle, zresztą.
    • Gość: Zenon Re: E-podpis: kolejna klapa informatyzacji IP: *.net-serwis.pl 10.04.08, 23:05
      Dobre pytanie, czemu u licha tzw. podpis elektroniczny tyle
      kosztuje? Czy ktoś się z urzędasów zastanowił, dlaczego karta za 10
      Euro w detalu plus certyfikat (można sobie za darmo wystawić)
      kosztuje 260 PLNów??? I to w zestawie bez czytnika???
      Dlaczego zmusza się ludzi do ładowania kapuchy w trzy prywatne
      firmy, które jeszcze na dodatek podpisały porozumienie???
    • Gość: ant_dod ZUS mowi o 140 tysiacach aktywnych epodpisow IP: *.szczecin.net.unizeto.pl 08.10.08, 08:38
      Prosze sobie odrobic zadanie domowe przed pisaniem takich artykulow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka