Historie nie do końca prawdziwe

IP: *.po.opole.pl 13.05.08, 20:32
Włączanie/wyłączanie skraca życie komputera - no tu raczej nie chodzi o dysk
twardy, ale o obciążenie termiczne elektroniki. Procesor i inne grzejące się
elementy przy wyłączeniu stygną, a przy włączeniu oprócz skoku napięcia znowu
się mocno grzeją. Takie zmiany temperaturowe znacznie obniżają żywotność
układów. Do tego dochodzi zużycie kondensatorów elektrolitycznych które
odfiltrowuję właśnie takie skoki napięcia jak przy włączaniu komputera.
Stosunkowo szybko się zużywają i "wysychają" co powoduje dodatkowe zużycie
procesorów i układów scalonych. Fakt ich żywotność i tak jest bardzo duża, ale
lepiej nie robić numerów z szybkim OFF/ON kompa.
    • Gość: gosciu Historie nie do końca prawdziwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 22:09
      co do wylaczenia komputera bez zamkniecia windy lub "reseta"... nie wiem czy to
      takie bezpieczne jak pisze autor.
      kompuer to nie konsola, mysle ze nie tylko dane sa tracone.
      w czasach dyskow <8 mb byly systemy opracyjne w kotrych z palca trzeba bylo
      wycofac glowice znad talezy i dopiero wtedy wylaczac komputer. czemu trzeba
      bylo? jesli glowica w momencie wylaczenia komputera byla nad talezem istnialo
      prawdopodobnienstwo zetkniecia sie tych elementow.
      teraz moze technologie sie zmienily, ale jakos mi sie nie chce wiezyc ze znany
      dobrze ekran "teraz mozesz bezpiecznie wylaczyc swoj komputer" byl dla picu.


      i drugi temat LCD gry i filmy, pracowalem wczesniej na CRTkach i to prawda mecza
      wzrok, LCD o wiele mniej, ale odwzorowanie barw w LCD jest tragiczne, moze przy
      ogladaniu filmow czy graniu nie widac tego az tak mocno, bo kogo obchodzi czy
      postac ma rozowa bluzke czy czerwona, ale jak wbijasz z palca kolor i bierzesz
      jakis wzornik...na monitorze fiolet, na wzorniku niebieski....
      • Gość: 2.000.000 Re: Historie nie do końca prawdziwe IP: 82.160.117.* 16.05.08, 23:18
        Ja słyszałem plotkę że jakaś sekretna kombinacja klawiszy uruchamia jakąś
        niewielką gierkę ukrytą w wordzie. To może nie na temat bo to nie OS ale jakby
        ktoś to potwierdził to byłoby super.
        • kad7 Re: Historie nie do końca prawdziwe 17.05.08, 22:40
          Gość portalu: 2.000.000 napisał(a):

          > Ja słyszałem plotkę że jakaś sekretna kombinacja klawiszy uruchamia jakąś
          > niewielką gierkę ukrytą w wordzie. To może nie na temat bo to nie OS ale jakby
          > ktoś to potwierdził to byłoby super.

          Tak, jest :)
          cyt. z www.frazpc.pl/b/26055

          INSTRUKCJE

          W Word 97 jest ukryty fliper. Aby go uruchomic trzeba wykonac nastepujace czynnosci:
          1. Napisac BLUE
          2. Zaznaczyc napisane slowo i z menu Format wybrac Czcionka...
          3. Wybrac styl pogrubiony i ustawic kolor niebieski.
          4. Po zatwierdzeniu ustawic kursor za litera E i nacisnac spacje.
          5. Z menu Pomoc wybrac Microsoft Word - informacje...
          6. Wcisnac Ctrl, Alt i Shift i kliknac na ikonie Worda.
          7. Gra sie klawiszami Z i M. Wychodzi sie klawiszem Esc.

          W Excelu 97 jest ukryty symulator lotu. Aby go uruchomic, trzeba wykonac nastepujace czynnosci:
          1. Wlaczyc Excel.
          2. Wcisnac F5.
          3. W polu Odwolanie wpisac: X97:L97 i nacisnac Enter.
          4. Wcisnac Tab.
          5. Przytrzymujac wcisniete Ctrl i Shift kliknac na ikonie kreatora wykresow.
          6. Teraz wlaczy sie "swiat", po ktorym mozna latac za pomoca myszy:
          -w lewo - przesuniecie myszy w lewo
          -w prawo - przesuniecie myszy w prawo
          -do gory - przysuniecie myszy do siebie
          -do dolu - odsuniecie myszy od siebie
          -przyspieszanie - przytrzymanie lewego przycisku myszy
          -zwalnianie - przytrzymanie prawego klawisza myszy
          -koniec - Esc
          Oprocz gor mozna zobaczyc tez cos w rodzaju tasmociagu, trzeba tylko troche poszukac. Przewijaja sie na nim nazwiska tworcow Excela i historyjka o nim (po angielsku). Uwaga! Na niektorych komputerach z Excelem 97 po poprawnym wykonaniu punktu 3, moze wyskoczyc komunikat o niepoprawnym odwolaniu. Wtedy na tym komputerze juz nie polatamy.
      • Gość: dzg Re: Historie nie do końca prawdziwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 23:23
        zgodze się, odwzorowanie barw jest dużo gorsze, musze sprzętowo podkręcać
        niektóre parametry by kolory mnie zadowalały :\
      • Gość: wilk mazurski reklama? IP: 85.134.203.* 24.05.08, 01:02
        nie wiem czy zauważyłeś pod artykułem dwie reklamy lcd myślę ze napisano go
        tylko po to żeby właśnie wypromować system.
    • Gość: gosc portalu Historie nie do końca prawdziwe IP: *.173.8.9.tesatnet.pl 17.05.08, 13:01
      wlaczenie i wylaczenie twardego dysku 10 razy w ciagu dnia? ciekawe
      ile osob ma w laptopach oszczedne tryby pracy wylaczajace dysk
      twardy po 10 minutach nieuzywania ...
    • Gość: staszek75 Twardy reset ok?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 02:53
      Autor artykułu mógłby nieco precyzyjniej pisać. Twardy reset, tzn.
      odcięcie zasilania, przy obecnej technice najpewniej nic fizycznie
      nie uszkodzi. Prawda. I dobrze, bo awarie prądu czasem się zdarzają.
      Natomiast fakt że, jak pisze autor, "dane niezapisane na twardym
      dysku znikną" może mieć bardzo poważne konsekwencje. I nie chodzi tu
      wcale o niedokończony dokument w Wordzie.

      Jeżeli system akurat sprzątał wrażliwe miejsca na dysku, np. tablicę
      FAT, może okazać się, że spójność tych danych została naruszona. W
      takim wypadku system operacyjny w ogóle nie ruszy albo niektóre
      nasze pliki ulegną zniszczeniu. Oczywiście ryzyko, że akurat
      odetniemy prąd przy takiej operacji jest stosunkowo niewielkie, lecz
      pisanie że "nie zawsze należy" zamykać komputer przed wyłączeniem to
      już lekka przesada. Równie dobrze można by apelować, że nie zawsze
      należy nosić kaski na budowie. Przecież "zwykle" nic się nie
      dzieje...

      Dodam jeszcze, że z uwagi na sposób funkcjonowania Windows
      odcięcie / awaria prądu powoduje zwykle powstawanie na dysku
      utraconych sektorów (lost allocations units / sectors), które
      zmniejszają liczbę dostępnego miejsca na dysku. Może nie jest to
      wielka strata, ale gdyby ktoś za radą autora zawsze kończył pracę
      wyciągając wtyczkę?

      S.
      • Gość: Mariusz Re: Twardy reset ok?? + usuwanie pamięci flash z U IP: *.kajetany.net 19.05.08, 11:55
        Masz rację, tyle że moim zdaniem prawdopodobieństwo wcale nie jest takie małe...

        A co do pamięci to też autor nie ma do końca racji. W Windows jest opcja
        buforowania urządzeń przenośnych. Domyślnie jest wyłączona, ale jeśli się ją
        uruchomi, to bezpieczne usuwanie sprzętu jest nieodzowne. Zawsze warto z niej
        skorzystać, jeśli nie znamy dobrze komputera z którego korzystamy.
        • Gość: Limpson Re: Twardy reset ok?? + usuwanie pamięci flash z IP: 83.238.209.* 20.05.08, 11:48
          święta racja, dość często przy wyciąganiu pamięci USB "na gorąco" skutkuje
          błędem CRC przy późniejszym wykonaniu pliku.

          Patrząc na artykuł mam wrażenie, że nie obala on mitów, tylko tworzy nowe ;)

          Ciekaw jestem Waszego zdania na ten temat:

          Jakie cechy osób reperujących/serwisujących komputery sprawiają, że jednym z
          tych osób udaje się zdiagnozować i usunąć usterkę np. systemową a innym (często
          pomimo wykonania tych samych działań) się to nie udaje, bądź awaria się
          powtarza? W środowisku, w którym się obracam żartujemy sobie, że istnieje coś
          takiego jak Karma informatyka, jedni mają jej więcej, inni mniej i że nierzadko
          ona odgrywa tutaj rolę. Jak myślicie?
          • Gość: mechatronik Re: Twardy reset ok?? + usuwanie pamięci flash z IP: *.chelmnet.pl 31.05.08, 14:34
            chyba karma komputerowca bo informatyk to co innego
            • Gość: Alfa Re: Twardy reset ok?? + usuwanie pamięci flash z IP: *.globalconnect.pl 02.06.08, 10:46
              A kolega terminu 'technik informatyk' czyli popularnie po naszemu 'pan od
              myszek' jeszcze nie słyszał?
    • Gość: Miernik Historie nie do końca prawdziwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 19:04
      Ilość pobieranego prądu zależy od mocy zasilacza

      - to akurat najczęstsza BZDURA jaka powtarzają nawet 'zawansowani
      fachowcy' od komputerów.

      A prawda jest taka jak np. tu opisane wyniki realnych testów:

      my.opera.com/Prometer/blog
      Wystarczy odpowiedni miernik i te legendarne już mity o zasilaczach
      pryskają jak bańki mydlane. :)

      Ale to prawda: często powtarzane BZDURY z czasem zyskują miano
      jedynie słusznej prawdy.




    • Gość: Miernik Historie nie do końca prawdziwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 19:25
      CYTAT: Wielu użytkowników wierzy, że wyłączenie komputera bez
      uprzedniego zamknięcia systemu może fizycznie uszkodzić twardy dysk.
      Nie ma jednak informacji o takim zdarzeniu.

      Nie ma bo się MNIE nikt nie pytał ! :)

      JA miałem właśnie takie zdarzenie !

      Robiłem coś na kompie i nagle zabrakło światła w całym budynku.
      Jak po kilku minutach prąd się pojawił to mój komputer juz się nie
      uruchomił.
      KONKRETNIE to nie uruchomił się już nigdy dysk twardy - pozostał
      martwy mechaniczno-elektrycznie.
      Oddałem go do serwisu i musieli wymienić na nowy.
      Dane przepadły bezpowrotnie i od tamej pory używam zasilacza
      awaryjnego UPS.

      To, że jak napisano w artykule:
      "nie ma informacji o takim zdarzeniu"
      wynika jedynie z tego, że w serwisie NIKT się mnie nie pytał:
      "jak to się stało".
      A nie dlatego, że takich zdarzeń w ogóle nie ma !

      • Gość: bagietek Re: Historie nie do końca prawdziwe IP: *.chelmnet.pl 31.05.08, 14:37
        Dostałeś przepięciem po elektronice, to wszystko, to się często zdarza. Czasem zasilacz pada a czasem zasilacz żyje a pada płyta, proc, karty, dyski itp. Powodem nie jest brak zasilania ale nieprawidłowe zasilanie (surge itp.) w trakcie awarii zasilania.
    • Gość: Luk Historie nie do końca prawdziwe IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.05.08, 11:05
      Autor napisał, że niebezpieczeństwo sieci to mit. To oczywiście nieprawda.
      Sieciom bezprzewodowym jeszcze daleko do takiego poziomy bezpieczeństwa jakie
      prezentują tradycyjne - przewodowe. Szyfrowanie WEP nie zapewnia prawie żadnego
      bezpieczeństwa, a złamanie takiego szyfru zajmuje kilka minut. Z WPA i WPA2 jest
      troche trudniej, i można powiedzieć że są prawie bezpieczne. Ale oczywiście są
      sposoby, i to wcale nie takie tajemnicze i "hakerskie", do podsłuchania takiej
      sieci.

      pozdrawiam
Pełna wersja