Dodaj do ulubionych

SlotMusic - MicroSD zamiast CD?

IP: *.chello.pl 29.09.08, 15:00
moim zdaniem to bezsens, ponieważ różne "karty pamięci" ludzie i tak mają w
urządzeniach elektronicznych i tego nie trzeba kupować, trudno kartę pamięci
uznać za jakikolwiek "nośnik", to po prostu kolejna kostka wrzucona do
jakiegoś urządzenia. nośnik cd, charakteryzuje się jak każdy "stary" nośnik
możliwością odtwarzania na sposób mechaniczny i klasyczny czyli obroty, laser
itp, i to ciągle jest ważne dla jakości brzmienia i wrażeń które płyną z
muzyki. trudno kartę pamięci podłączyć do odtwarzacza, i jeśli ktoś ceni sobie
jakość dźwięku i jest melomanem słucha na sprzęcie "analogowym" czyli "starej
daty", czy to będzie gramofon, czy odtwarzacz cd, czy blue r. (swoją drogą nie
wiem czemu nie ruszono ewolucji tego nośnika). karta pamięci nie wnosi
najmniejszej zmiany jakościowej co do klasy brzmienia muzyki, więc to tak jak
by sobie ściągnąć z sieci plik, i zapisać go w kompie albo na komórce, czym ma
to się różnić? tylko że więcej roboty. moim zdaniem w sensie marketingowym
karty pamięci nie mają szans, bo ludzie zamiast kupować "stacjonarne" karty
pamięci, słuchając na urządzeniach przenośnych, będą ściągali z sieci i jest
to niepotrzebny bajer. jeśli ktoś słucha muzyki na sprzęcie stereo :), to
będzie kupował cd nadal, bardzo dobrze brzmiały próbne blue-raye, ale widać
taka inwestycja jest "za droga".
Obserwuj wątek
    • Gość: Fundak SlotMusic - MicroSD zamiast CD? IP: *.ds10.agh.edu.pl 29.09.08, 20:01
      Z jednej strony racja- uwstecznienie. Ale ze zmianami by to przeszło. Niech na
      taką kartę nie mieści się 110 tylko 20 piosenek w naprawdę wysokiej jakości.
      Niech to nie będzie format mp3. Żadnego kopiowania. Ale nie na zasadzie blokady,
      tylko formatu niekopiującego. Jeżeli ktoś będzie chciał mieć w mp3 to na pewno
      powstaną programy grabiące. Wtedy mogłaby to być ładna alternatywa OBOK cd, nie
      zamiast. Aczkolwiek wiążę nadzieję z tym, że złamie bardziej sprzedaż piosenek
      przez internet.
    • Gość: dc99 Czemu by nie? IP: 82.160.49.* 29.09.08, 21:52
      > nośnik cd, charakteryzuje się jak każdy "stary" nośnik
      > możliwością odtwarzania na sposób mechaniczny i klasyczny czyli
      > obroty, laser itp, i to ciągle jest ważne dla jakości brzmienia i
      > wrażeń które płyną z muzyki.

      Te dodatkowe wrażenia to zapewne szum wirującego krążka, klikanie
      pozycjonowanego lasera i uzyskiwalny przy umiejętnym porysowaniu płytki efekt
      powta...powta...powta...powtarzania? Bo poza tym cd nie ma żadnych elementów
      mechanicznych które miałyby wpływ na brzmienie, to nie jest winyl z ruchami igły.

      > jeśli ktoś ceni sobie jakość dźwięku i jest melomanem słucha na
      > sprzęcie "analogowym" czyli "starej daty", czy to będzie gramofon

      Taaak, a za poprzedniego zlodowacenia to mamuty też były tłustsze. Jak rynek
      zaczęło zdobywać CD to oczywiście grupki dinozaurów ryczały "prawdziwa muzyka to
      tylko winyl". Teraz jak CD zaczynają odchodzić do lamusa, to nagle je pokochali.
      Spóźniony refleks czy co?

      > blue r. (swoją drogą nie wiem czemu nie ruszono ewolucji tego
      > nośnika)

      Bo pojawił się za późno i nie wnosi nic istotnego z punktu widzenia masowego
      klienta. Może co najwyżej stać się niszowym formatem w stylu SACD.

      > karta pamięci nie wnosi najmniejszej zmiany jakościowej co do
      > klasy brzmienia muzyki, więc to tak jak by sobie ściągnąć z sieci > plik, i
      zapisać go w kompie albo na komórce, czym ma
      > to się różnić?

      Tym, że dla większości ludzi wymiana fizycznego nośnika jest prostsze do
      zrozumienia niż skopiowanie niematerialnego pliku. O "ściągnięciu sobie z sieci"
      nie wspominając. Przez najbliższe 20-30 lat, do czasu aż w populacji nie zacznie
      dominować pokolenie od dziecka wychowane na DSLu tak pozostanie.

      Na dłuższą metę takie karty nie mają przyszłości, ale średnioterminowo mogą
      funkcjonować na tyle długo żeby dystrybutorzy swoje zarobili.
    • yez.hodowca SlotMusic - MicroSD zamiast CD? 29.09.08, 23:37
      A moim zdaniem ten pomysł ma swój przewrotny sens. Nawet uwstecznienie przez obniżenie jakości też ma wbrew pozorom sens. Chodzi mi o miliony ludzi słuchających muzyki w samochodzie oraz w słuchawkowych odtwarzaczach przenośnych. Warunki akustyczne są wtedy beznadziejne, więc nie ma co się silić na jakość CD Audio albo i lepszą. Stratne formaty (jak wspomniane mp3 przy 320kbps) dadzą sobie radę. Oczywiście w salonie na odpowiednim sprzęcie nie ma mowy o jakichś Slotach, ale w aucie czemu nie? Już nie wspomnę o "mechanice" odtwarzania dźwięku, która może jest rozkoszą dla audiofila, ale przekleństwem dla kierowcy, który wjedzie w dziurę.

      Może nie pisałbym tego komentarza, ale wczoraj ukradli mi z samochodu radio z CD. Przeglądam teraz nowe radioodtwarzacze i coraz bardziej skłaniam się ku zakupowi takiego w ogóle bez CD. Tylko SD i USB.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka