Dodaj do ulubionych

Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... Lin...

IP: *.chello.pl 12.06.09, 13:22
"Tylko czy jest to jaskółka zmian w zachowaniu producentów wobec Linuksa czy
też tylko ciekawostka?"
co za idiota to napisał ?

żaden producent nie miał nic wspólnego z tym sterownikiem,
to jest wynik pracy jednej programistki ( hakera ), możliwy dzięki _otwartemu_
standardowi/specyfikacji,
takich hakerów są tysiące, jeżeli nie setki tysięcy,
problem w tym, że większość standardów/specyfikacji sprzętu nie jest otwarta,
przez co wysiłek wkładany w stworzenie dobrego otwartego sterownika jest
tysiąckrotnie większy ...

implementacja sterownika standardu USB 3 na długo przed windowsem, pokazuje
tylko jaka siła drzemie w ruchu open source ...

Obserwuj wątek
    • Gość: ... Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... Lin... IP: *.chello.pl 12.06.09, 13:39
      "Dopóki Linux nie zdobędzie szerszego zainteresowania użytkowników, nie ma
      wielkich szans na sterownikowe równouprawnienie. Ale to z kolei zależy też od
      tych sterowników... i koło się zamyka."
      a co mają użytkownicy do sterowników ? oni muszą je jedynie zainstalować ...

      to w podejściu producentów leży problem, gdyby wszystkie specyfikacje były
      wolne, ewentualnie sterowniki na windows otwarte,
      jestem pewien, że linux miałby co najmniej takie same wsparcie dla sprzętu jak
      windows, a z czasem jego przewaga byłaby większa ( wynika to z modelu
      współpracy programistów w świecie open source )
      • wal.do Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L 12.06.09, 15:45
        Gość portalu: ... napisał(a):

        > a co mają użytkownicy do sterowników ?

        Pomyśl to zrozumiesz.
        Jeśli użytkownik nie ma sterownika OOTB, to sie zraża do systemu, jak się zraża do systemu, to go nie używa, jak go nie używa, to producentowi nie opłaca się produkować sterownika na linuksa, więc użytkownik nie ma sterownika OOTB, to się zraża do systemu...

        Łapiesz?
        • Gość: ... Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L IP: *.chello.pl 12.06.09, 17:01
          nikt producentom nie każe produkować sterowników na linuksa, wystarczy by
          udostępniali specyfikacje ...

        • Gość: Ekslinuksiarz Kolejne advocacyware... IP: 67.159.44.* 13.06.09, 09:59
          Przez tyle czasu używałem linuksa na desktopie, że mogę z prawdopodobieństwem
          graniczącym z pewnością stwierdzić, że to jest kolejny przykład advocacyware -
          to znaczy sterownik jest, odrobinkę podziała, potem się sypnie, ale wszyscy
          linuksiarze na forach będą mówili - na linuksie była pierwsza obsługa USB 3.0! I
          będzie jak zwykle - pierwszy działający sterownik będzie na Windowsy, a pierwszy
          działający i funkcjonalny sterownik będzie na OS X...
          • Gość: mk81 Re: Kolejne advocacyware... IP: *.acn.waw.pl 13.06.09, 11:08
            A kto Ci każe instalować ten sterownik zanim nie osiągnie fazy stabilnej? Z
            prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością mówię Ci, że akurat ten driver go
            osiągnie, najpóźniej za 2-3 wersje kernela. Używam Linuxa od 4 lat, nie trafiłem
            jeszcze na sprawnym kompie na problem z obsługą USB, a przynajmniej na EHCI,
            UHCI i OHCI.
            • Gość: Ekslinuksiarz Re: Kolejne advocacyware... IP: 67.159.44.* 13.06.09, 12:22
              > A kto Ci każe instalować ten sterownik zanim nie osiągnie fazy stabilnej?
              Na szczęście nikt. W ogóle nie instaluję Linuksa, bo on nigdy nie osiągnie fazy
              stabilnej.
              > a przynajmniej na EHCI, UHCI i OHCI.
              Normalnym ludziom wystarcza, że pod Windows lub Mac OS X wszystko działa, a nie
              "działa wszystko co jest ASDD, FGDD albo SDFSA".
              • Gość: mk81 Re: Kolejne advocacyware... IP: *.acn.waw.pl 13.06.09, 12:29
                Dopisałem to z ostrożności - tylko z takimi miałem do czynienia. Z tego co
                widziałem w jądrze Linuxa są jeszcze sterowniki do czwartego standardu który
                jest bardzo egzotyczny, a mam wątpliwości czy Windows obsługuje go bez
                dodatkowych sterów.
                • Gość: Ekslinuksiarz Re: Kolejne advocacyware... IP: 67.159.44.* 13.06.09, 13:28
                  > są jeszcze sterowniki do czwartego standardu
                  Windows i OS X obsługują urządzenia, a nie standardy...
                  • Gość: Ekslinuksiarz Re: Kolejne advocacyware... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 15:51
                    Poza tym jestem w całości wykonany z wikliny!
              • Gość: trevik Przegiecie... IP: *.dip.t-dialin.net 13.06.09, 15:20
                > Normalnym ludziom wystarcza, że pod Windows lub Mac OS X wszystko działa, a nie
                > "działa wszystko co jest ASDD, FGDD albo SDFSA".

                1) pod nowe windows dziala tylko relatywnie nowy sprzet
                2) "pod (...) Mac OS X wszystko działa" - czy polityka Apple w kwestii sprzetu
                jest az tak malo znana?

                Jak chcialbym odpalic 15 letnia drukarke, skaner, karte graficzna (niektorzy
                widza w tym uzytek) to nie wiem dlaczego, ale wybralbym nowa dystrybucje linuksa
                niz Viste (OSX wogole do konkurencji nie wchodzi z powodow oczywistych) i sadze,
                ze z gora odrobina konfiguracji recznej szybko doszedlbym do sensownych wynikow.
                Na Viste w najlepszym razie byloby mocne "czarowanie".

                T.

                PS: mogles choc nie dopisywac, tego "działa wszystko co jest ASDD, FGDD albo
                SDFSA" w kontekscie linuksa jako wade, wiedzac, ze z OSX dziala prawie wylacznie
                tylko to, co jest USB HID albo "Made in Apple" (hackintoshe wylaczam - poziom
                obslugi sprzetu porownywalny w pierwszym przyblizeniu z dystrybucjami L
                przynajmniej sprzed 10 lat).
                • Gość: Ekslinuksiarz Re: Przegiecie... IP: 67.159.44.* 14.06.09, 10:18
                  > Jak chcialbym odpalic 15 letnia drukarke, skaner, karte graficzna
                  Do niedawna stał u mnie HP LaserJet 5 - działał na OS X. Dwunastoletni skaner
                  działał pod Tigerem, pod Leopardem nawet nie sprawdzałem (nie używam obecnie
                  skanera), ale skoro działał pod Tigerem, to nie ma powodu by nie działał pod
                  Leopardem (kompatybilność binariów i źródeł - to, o czym Linux nigdy nie
                  słyszał). Piętnastoletnie karty graficzne są większe od całego mojego komputera,
                  na dodatek i tak nie pasują do żadnego współczesnego peceta.
                  > czy polityka Apple w kwestii sprzetu jest az tak malo znana?
                  Chodzi o politykę "jeżeli w laptopie dajemy USB, wi-fi albo Bluetooth to ma to
                  działać, a nie tylko być"?
                  > tylko to, co jest USB HID
                  Klawiatury, myszy - owszem, działają. Drukarki, skanery, kamery internetowe,
                  dyski przenośne, tunery TV, modemy GSM i wiele innych też działa, choć
                  zdecydowanie nie są to HID-y.

                  Cały problem z Linuksem polega na tym, że jak pójdę do sklepu (tak, użytkownicy
                  Windows i OS X kupują sprzęt w sklepie, a nie na złomowisku) i wezmę urządzenie
                  X, które ma działać z Vistą, to ono zadziała z Vistą. Jak wezmę urządzenie X,
                  które ma działać z OS X, to ono zadziała z OS X. Jak wezmę urządzenie X, które
                  ma działać z Linuksem, to ono zadziała z Linuksem, ale tylko dystrybucją ABC i
                  wersją kernela xxx.yyy.zzz, w przeciwieństwie do urządzenia Y, które wymaga
                  dystrybucji DEF i kernela uuu.vvv.www.

                  A jak widać po twojej wypowiedzi na Linuksie nie działają nawet polskie literki,
                  że o sprawdzaniu pisowni "wogole" nie wspomnę...
                  • Gość: trevik Re: Przegiecie... IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.09, 12:29
                    Pozwolisz, ze drukarki HP wylaczymy z konkurencji, jako zdecydowanie zbyt
                    arbitralny wybor: one dzialaja wszedzie, pod Windows, OSX, czy linux ze
                    wszystkimi swoimi trybami zgodnosci nawet dla nowych drukarek ze starymi
                    standardami (firma HP bardzo o to dba - w drukarkach to HP i tylko HP).

                    Nie ma co niczego udowadniac sprzetami naprawde markowymi: chipsety i karty
                    sieciowe intela (tylko dla L oczywiscie, bo OSX z wieloma wylatuje), drukarki i
                    skanery HP, standardowe USB sticki itd... taka argumentacja to slepy zaulek. Wez
                    jakis prawdziwy, niestandardowy sprzet i odpal to. Linux jesli ma problemy to
                    wlasnie z niestandardowym badziewiem a o tym dyskutujemy. Windows ma problemy ze
                    starszymi, niestandardowymi sprzetami (wbrew pozorom API driverow nie tylko
                    zmienia sie w Linuks, w windows rowniez, choc wielu uzytkownikow zaklina
                    rzeczywistosc, twierdzac, ze tak nie jest).
                    Na dobrej jakosci sprzecie (ktory na przynajmniej 90% ma oficjalna i dobra
                    dokumentacje) linuksy chodza ze az milo.

                    Do wersji kernela i dystrybucji mozesz sie tylko czepic, jak sterownik jest
                    pisany poza "glownym drzewem". Jesli jest w glownym drzewie to po prostu jest
                    dostepny i to w kazdej popularnej dystrybucji. Pisanina o dystrybucji X/kernelu
                    Y to przewaznie bzdet. To, czy autokonfiguracja dziala to inna sprawa, ale na
                    ogol to nie ten obszar problemow, czy jest dostarczony driver. To jest oczywiste
                    - nie ma czego rozwijac.

                    Na OSX dziala przede wszystkim to, co jest _standardowe_ (w sensie standardu
                    uznanego przez Apple - USB mass storage przez itune z tego co wiem nie wchodzi w
                    standard, choc to wiekszosc playerow) albo to, co jest zrobione przez Apple lub
                    poblogoslawione przez Apple. Reszta na 90% nie zadziala i oboje to wiemy - nie
                    wiem, co probujesz udowodnic? Bronisz kompatybilnosci systemu operacyjnego
                    firmy, ktora zyje ze sprzedazy swojego hardware i oglasza, ze puszczanie ich
                    systemu na nie ich sprzecie jest nielegalne (wg. wielu dobrych prawnikow to
                    bzdura, ale trzeba byc duzym, aby powalczyc w sadach z Apple a nikt z duzych nie
                    ma w tym interesu).
                    Mozemy pojsc droga drukarek i innych dongli USB implementowanych w oparciu o
                    standardy przemyslowe, ale akurat z nimi to przewaznie wszedzie jest najmniej
                    problemow. Zapakuj w Mac'a cos, co pracuje na systemowych magistralach, jak PCI,
                    co nie jest sygnowane przez Apple i sprobuj to odpalic - wtedy pogadamy.

                    Do polskich znakow sie czepiaj tego, kto wymyslil i upowszechnil tzw. "standard
                    programisty" - ja mam srednia ochote pojsc w estetyke i pisac 10-15 slow na
                    minute gdy bez polskich zn. osiagam bez problemu 45-50.

                    Z perspektywy Linux sprawa jest prosta: chcesz miec cos, co chodzi pod L*
                    kupujesz markowy sprzet tych, ktorzy linuksa wspieraja - wiadomo jakie to firmy,
                    wchodzisz na strone linux foundation, czy pytasz google albo na pierwszej
                    lepszej grupie zadasz pytanie o sprzet i sypia sie odpowiedzi. Kupujesz i na 99%
                    dziala. Jesli nie dziala to z wlasnego doswiadczenia wiem, ze skala zjawiska
                    jest podobna do czestotliwosci sprzetow, ktore maja nalepe "Windows Certyfied" i
                    podobna a zainstalowac je to tez czesto problem.

                    T.
                    • maruda.r Re: Przegiecie... 14.06.09, 15:50
                      Gość portalu: trevik napisał(a):

                      > Z perspektywy Linux sprawa jest prosta: chcesz miec cos, co chodzi pod L*
                      > kupujesz markowy sprzet tych, ktorzy linuksa wspieraja - wiadomo jakie to firmy
                      > ,
                      > wchodzisz na strone linux foundation, czy pytasz google albo na pierwszej
                      > lepszej grupie zadasz pytanie o sprzet i sypia sie odpowiedzi. Kupujesz i na 99
                      > %
                      > dziala.

                      *******************************

                      Wspierają? Z tym bywa różnie. Kontrolery Adapteca działają pod Linuksem, ale z
                      kolei autorzy OpenBSD nie chcą implementować. Cytat z dokumentacji OpenBSD:

                      "12.1.6 - Co stało się ze wsparciem dla Adaptec RAID (aac)?
                      Firma Adaptec odmówiła dostarczenia użytecznej i ścisłej dokumentacji do swoich
                      opartych na FSA (aac(4)) kontrolerów RAID. Jako że te kontrolery wydają się być
                      bardzo zapluskwione, dokumentacja ta jest krytyczna do stworzenia użytecznych
                      sterowników. Od momentu w którym ten sterownik stał się tak niepewny, został
                      usunięty z jądra GENERIC."

                      Jak widać, nie tylko MS stosuje politykę certyfikowania. Słusznie zresztą. Być
                      może, dla osób hobbystycznie zajmujących się instalowaniem tego i owego
                      wystarcza stwierdzenie niektórych autorów: "a u mnie działa". Mam jednak spore
                      wątpliwości co do sensu stawiania serwerów produkcyjnych czy istotnych stacji
                      roboczych opartych na sterownikach, które trochę działają.

                      • Gość: trevik Re: Przegiecie... IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.09, 16:09
                        > Jak widać, nie tylko MS stosuje politykę certyfikowania. Słusznie zresztą. Być
                        > może, dla osób hobbystycznie zajmujących się instalowaniem tego i owego
                        > wystarcza stwierdzenie niektórych autorów: "a u mnie działa". Mam jednak spore
                        > wątpliwości co do sensu stawiania serwerów produkcyjnych czy istotnych stacji
                        > roboczych opartych na sterownikach, które trochę działają.

                        Fakt 1: Niepelne drivery to jest problem, bo wiele driverow powstaje bez
                        dokumentacji i bez wsparcia. Albo beda takie, albo nie bedzie zadnych.

                        Fakt 2: Na serwery produkcyjne bierze sie drivery "okrzeple", ktore maja za soba
                        etap testowania a drivery sa tworzone (posrednio) przez producentow sprzetu. Ta
                        sytuacja w branzy ma miejsce od dosc dlugiego czasu - jeszcze gdy jako admin
                        pracowalem na linuksowych serwerach (czyli 10 lat temu z kawalkiem). Argument
                        jest zreszta malo trafiony - akurat jedne z najszybszych bledow jakie wychodza,
                        to zle zachowanie systemow plikow, ktore moze byc dzialaniem wadliwych
                        sterownikow urzadzen blokowych.

                        Dzis linux ma taka baze urzytkownikow, ze wadliwe dzialania driverow do
                        popularnych urzadzen na popularnym sprzecie sa znane bardzo szybko.

                        T.
                        • maruda.r Re: Przegiecie... 14.06.09, 16:49
                          Gość portalu: trevik napisał(a):

                          > Fakt 1: Niepelne drivery to jest problem, bo wiele driverow powstaje bez
                          > dokumentacji i bez wsparcia. Albo beda takie, albo nie bedzie zadnych.

                          ******************************

                          Np właśnie. W artykule jest informacja o sterowniku USB 3.0 pod Linuksa i jego
                          zgodności. Zgodność może oznaczać, że będzie on chodził z prędkością 80% albo
                          20%. Czyli, że w ogóle będzie działał. Zgodzisz się zapewne ze mną, że to żadna
                          informacja. Cały jej sens sprowadza się do stwierdzenia: Intel lubi Linuksa.
                          Wiele wskazuje jedna na to, że nawet lubiący Linuksa Intel oleje sprawę, nie
                          występuje oficjalnie, tylko chowa się za swoim pracownikiem.

                          Wniosek: środowisko linuksowe powinno swoją energię spożytkować na wypracowanie
                          standardów supportu sprzętu, a nie na walkę z produktami MS.



                          • Gość: trevik Re: Przegiecie... IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.09, 17:22
                            > Wniosek: środowisko linuksowe powinno swoją energię spożytkować na wypracowanie
                            > standardów supportu sprzętu, a nie na walkę z produktami MS.

                            1) co powinno srodowisko linuksowe aby bylo mu dobrze to z reguly dobrze wie
                            srodowisko linuksowe. Czy uzytkownicy innych systemow maja interes, aby
                            ruchowymi OSS przynajmniej nie przeszkadzac? Zdecydowanie tak.

                            2) aby bylo z zyskiem dla klienta MS swoja energie powinien pozytkowac na
                            ciekawe architektury np. na notebooki zamiast wymuszac na producentach
                            instalowanie tam XP. A mogliby zrobic z tego fajne komputerki. MS jednak dba
                            tylko o wlasny, dugoterminowy zysk i wykancza nastepna platforme... Czy
                            uzytkownicy maja interes, aby w tym pomagac? Z reguly nie a czesto maja interes,
                            aby w pewnych zagraniach przeszkadzac (z uwagi na wlasny dlugoterminowy zysk i
                            prawo wyboru).

                            Wiesz.. dopoki dyskutowanie jest z dystansu i nie ma flame to nie ma problemow
                            (a jeszcze lepiej, jak ma sens). Niestety o ile slepe bronienie czegokolwiek z
                            OSS to kretynstwo o tyle slepe bronienie MS, Apple, czy jakiegokolwiek koncernu
                            to kretynstwo do kwadratu i nie twierdze, ze tak zachowujesz sie Ty, ale tak
                            zachowuje sie tutaj wielu.

                            Zdradze Ci dlaczego np. dzis pisze tak duzo na forum...
                            Otoz mecze sie z wirtualna maszyna PC pod ktora idzie win98se tak, aby obsluzyla
                            software, ktory musi korzystac z jakis zakichanych dongli USB, bo:
                            1) nie mam komputera, na ktorym latwo zainstalowac win98
                            2) na nowszych win nie dziala mi dedykowany software
                            3) na jeszcze nowszych win nawet nie dzialaja owe dongle

                            I tak to sobie instaluje, czekam, rebootuje, czytam i czasem na forum
                            zagladam... tam rebootuje a tu pisze. I tak mysle sobie, jaka to cholerna strata
                            czasu i jak to fajnie, ze ten gad, ktory nazywal sie windows 98 juz od dawna
                            jest prawie niespotykany i jaki to linuks i inne coraz popularniejsze systemy
                            OSS mialy wplyw na MS w czasach badziewnego windows 98, ze MS aby zatrzymac
                            dynamike ich wzrostow zdecydowal sie przestac dzielic uzytkownikow na lepszych i
                            gorszych dajac jednym system zdecydowanie mniej bezpieczny i bardziej badziewny
                            i drugim lepszy (NT i 2000).
                            Dlaczego pojawilo sie na poczatku wieku XP, ktore tez ma podzial, ale juz nie w
                            kwestii stabilnosci i nie tak spory bezpieczenstwa a konkuruje dodatkami.
                            Mysle sobie ktory to cymbal jeszcze mysli, ze API driverow sie malo zmienia a
                            pod windows to wszystko stare poza nielicznymi wyjatkami dziala (ja mam
                            widocznie pecha do samych nielicznych wyjatkow) a aplikacje to nawet 20 letnie
                            hulaja az milo.

                            I nie odnies tego do siebie, ale dlaczego ciagle na forach widac sfrustrowanych
                            zyciem windowsowych trolli, ktorzy naskakuja na "linucha" jaki to on jest
                            badziewny i dlaczego "placa i maja"? Ja tej masowej glupoty wyjasnic nie potrafie...

                            T.
                    • Gość: Ekslinuksiarz Re: Przegiecie... IP: 67.159.44.* 14.06.09, 17:13
                      > Pozwolisz, ze drukarki HP wylaczymy z konkurencji
                      A jak tym sposobem pozbędziemy się już wszystkich urządzeń, które działają pod
                      Windows i OS X, po czym zostanie nam jedno, które działa pod Linuksem, to
                      dojdziemy do wniosku, że "pod Linuksem wszystko działa, a pod Windowsem i OS X nie".
                      > jak sterownik jest pisany poza "glownym drzewem".
                      Jak 90% komercyjnych sterowników pod Linuksa. Producenci sprzętu nie są głupi -
                      jeśli sterownik robi część roboty za ich sprzęt, to po co mają to oddawać za
                      friko konkurencji? Linux ma niestabilne API i ABI, bardzo utrudniając pisanie
                      sterowników. Stąd wielu producentów sprzętu kładzie lachę na Linuksa i zostają
                      sterowniki pisane przez domorosłych programistów, które raz działają lepiej, raz
                      gorzej, a nierzadko wcale.
                      > Do polskich znakow sie czepiaj tego, kto wymyslil i upowszechnil
                      Zmień dystrybucję Linuksa, na taką, która ma sterowniki do twoich palców.
                      Windows i OS X mają je wbudowane, więc mogę pisać jeszcze szybciej niż ty i to z
                      polskimi ogonkami.
                      > chcesz miec cos, co chodzi pod L* kupujesz markowy sprzet tych,
                      > ktorzy linuksa wspieraja
                      No właśnie piszę, że to g... prawda. W większości przypadków dostajesz wówczas
                      albo binarne sterowniki, które z jednym kernelem działają, a z innym nie, albo
                      masz "wbudowane" w Linuksa sterowniki marnej jakości, które nie dość, że
                      działają mało stabilnie, to nie oferują 1/3 tych funkcji, które oferują
                      sterowniki producenta.
                      > Zapakuj w Mac'a cos, co pracuje na systemowych magistralach,
                      > jak PCI, co nie jest sygnowane przez Apple i sprobuj to odpalic
                      Większy problem jest z wpakowaniem to do Maka, bo one nie mają slotów PCI -
                      uprzedzając pytanie, slotów ISA i portów do podłączania czytników kart
                      perforowanych też nie - słowem Maki bardzo słabo sprawdzają się w muzeach techniki.
                      • Gość: trevik Re: Przegiecie... IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.09, 17:44
                        > A jak tym sposobem pozbędziemy się już wszystkich urządzeń, które działają pod
                        > Windows i OS X,

                        Nie boj zaby - nie pozbedziemy. Tyle, ze nie wiem, ile popularniejszych drukarek
                        zostanie do Macow. Wiem, ze mozna kupic bardzo profesjonalne drukary, ale nie o
                        tym piszemy: masowe sie gdzies zgubia...

                        > Jak 90% komercyjnych sterowników pod Linuksa.

                        Bzdura wyssana z palca. Jedyne naprawde powszechne do do akceleratorow 3d a
                        czasy sie koncza, bo ATI juz z tego zrezygnowalo, intel wciska w kernel tez, ze
                        az milo, zostala NVidia.
                        wczesniej bylo madwifi - tez juz przeszlosc.
                        Nie oplaca sie samemu dbac o driver a producent sprzetu chce opylic jak
                        najwiecej sprzetu.
                        Na desktop linux ma malo do gadania i nikt nie przeczy, ale wychodzac z desktopa
                        na rozne nisze warto sie z L liczyc.

                        > Zmień dystrybucję Linuksa, na taką, która ma sterowniki do twoich palców.

                        Moje palce nie chca sie przestrajac na nastepne layouty klawiatury jak juz kilka
                        poznaly (pisze w 4 jezykach i dla wygody uzywam tylko dwoch layoutow: pl
                        programisty i us miedzynarodowy).
                        Dla prezentacji biznesowych sie wysile, ale na forum? po co? aby sie kilku
                        ludziom podobalo, co glownie maja ochote mnie bluzgac?
                        Wyobrazam sobie jednak, ze pisalbym, gdyby tak layouty klawiatur rozwijane byly
                        kiedykolwiek z sensem.

                        Problem w tym, ze chyba nie ma urzadzenia, ktore rozwijalo sie i dalej rozwija
                        bardziej beznadziejnie, niz klawiatury PC qwerty - juz sam uklad qwerty
                        wymyslono po to, aby pisalo sie zle, bo pierwsze maszyny sie zacinaly, potem
                        madrzy amerykanie stwierdzili, ze 7 bitow znaku wystarczy wszystkim, wladowali
                        znany uklad qwerty i zorganizowali kolo tego klawiatury komputerowe a na
                        zakonczenie znalezli sie gadzeciarze, ktorzy zmieniaja metryki klawiszy jak sie
                        podoba i wrzucaja "multimedia" i inne badziewia w podstawowy uklad. Ja chce
                        tylko z tym bezsensem przezyc.

                        BTW nie chcialbys zmieniac _samodzielnie_ klawiatury pod siebie ani w win ani w
                        mac - w linux jednak to prawie banal i nie trzeba szukac po sieci jakis extra
                        modow rejestrow (to do win), aby dostac ctrl po lewej od 'a' co sie nalezy jak
                        psu buda.

                        > No właśnie piszę, że to g... prawda. W większości przypadków dostajesz wówczas
                        > albo binarne sterowniki, które z jednym kernelem działają, a z innym nie, albo
                        > masz "wbudowane" w Linuksa sterowniki marnej jakości, które nie dość, że
                        > działają mało stabilnie, to nie oferują 1/3 tych funkcji, które oferują
                        > sterowniki producenta.

                        To jest bzdura...

                        > Większy problem jest z wpakowaniem to do Maka, bo one nie mają slotów PCI

                        A to herezja. Chyba niedawno z Macami zaczales,

                        T.
    • Gość: Noctivivans Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... Lin... IP: *.tychy.msk.pl 12.06.09, 16:00
      Sonda która pojawia się obok artykułu ("Który Linux ma najmniej problemów ze
      sterownikami?") ma źle sformułowane pytanie, ponieważ we wszystkich
      dystrybucjach linuksowych jest to samo jądro (może się różnić wkompilowanymi
      sterownikami czy dołączonymi modułami, jednak to dalej to samo jądro, co
      najwyżej starsze lub nowsze). W każdej dystrybucji można skompletować dowolne
      sterowniki, jakie są dostępne dla innych dystrybucji. Pytanie powinno raczej
      brzmieć "W której dystrybucji Linuksa jest najmniej problemów z obsługą
      sprzętu bezpośrednio po instalacji?"
    • Gość: hahaha Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L IP: *.irishbroadband.ie 12.06.09, 18:03
      > żąden producent nie miał nic wspólnego z tym sterownikiem

      Nieprawda. Sharah Sharp jest pracownikiem Intela i sterownik powstał w ramach
      jej pracowniczych obowiązków.
      • von.g Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L 13.06.09, 11:31
        Faktycznie :

        www.linkedin.com/in/sarahannsharp
        • kosmiczny_swir Go Intel Go! 13.06.09, 13:53
          Go Intel Go! Intel to porzadna firma i wspiera Linuxa. Gdyby wszyscy producenci
          sprzetu tak wspierali Linuxa jak Intel to Linux mialby 10% na rynku desktopow.

          Ja wiem, ze moj nastepny laptop bedzie mial wszystko co sie da od Intela, bo to
          gwarantuje, ze nie bede mial problemow ze sterownikami. Na pewno nie kupie
          notebooka z chipem WiFi od Broadcoma bo to dziadowska firma.

          Podsumowuja, wszystkie problemy ze sterownikami po Linuxem to wina producentow
          sprzetu a nie Linuxa. Wole kupic drozszy sprzet Intela i nie miec problemow niz
          kupic taniej jakies govno od partaczy i walczyc ze sterwnikami.
          • Gość: gruby Re: Go Intel Go! IP: 91.123.169.* 13.06.09, 22:38
            a kupuj se jak Ci nie szkoda pieniedzy
            ja wole komputer na ktorym chodzi Windows, a chodzi na kazdym komputerze i kosztuje smieszne pieniadze
    • Gość: hahaha Polemika z autorem IP: *.irishbroadband.ie 12.06.09, 18:08
      "Chyba po raz pierwszy w historii Linux ma szybciej sterownik niż Windows"

      Na pewno nie poraz pierwszy. Podobnie szybko pojawił się sterownik do USB 2.0.
      Linux jako pierwszy obsługiwał również protokół IPv6, który ma być przyszłością
      internetu zastępując IPv4.

      "Dopóki Linux nie zdobędzie szerszego zainteresowania użytkowników, nie ma
      wielkich szans na sterownikowe równouprawnienie. (...) Dlatego Linux od lat nie
      może wyjść zaklętego kręgu niszy, którą zajmuje."

      Ładna mi nisza - 40% rynku serwerów i ponad 70% superkomputerów. Dostępność
      sterowników do sprzętu typowo domowego jest tylko kwestią czasu. Z resztą - nie
      przesadzajmy, obecnie rzadko się zdarza, że coś nie działa.
      • Gość: dri Re: Polemika z autorem IP: *.itvp.pl 12.06.09, 18:24
        Można powiedzieć, że Mac OS X też jest niszą, bo go używa kilka
        procent użytkowników, ale można też powiedzieć, że nią nie jest gdyż
        ogromny odsetek grafików z niego korzysta.
        Linux nigdy nie będzie tak popularny jak Windows, a to z powodu
        dostępności gier i pirackiego oprogramowania. Jak producenci będą
        wydawać WSZYSTKIE tytuły na Linux, to ludziki będą z niego
        korzystać, a do tego momentu będzie to nisza.
        Niestety miarą popularności systemu jest dostępność oprogramowania i
        w szczególności gier na piratebay ;)
        • Gość: mk81 Re: Polemika z autorem IP: *.acn.waw.pl 13.06.09, 11:16
          Na moje oko pewnie z 70% gier ma wersje Linuxowe, albo daje się uruchomić i grać
          pod Wine... Przynajmniej z tych które ja próbowałem - głównie starsze tytuły bo
          sprzęt niemłody.
          • wymiatator1 Re: Polemika z autorem 13.06.09, 15:49
            Quake 4 jest też na linuksa. Aby go zainstalować trzeba ściągnąć taki programik
            ze strony producenta i działa pięknie.
            • kretynofil Ooooo, fachowiec wrocil :) 14.06.09, 03:35
              Jak tam wymiatator1, nadal uwazasz ze pod linuxem nie ma (bo nie potrzeba) ani
              firewalla ani antywirusa?

              Daj se luz, synek, znasz sie na systemach operacyjnych jak swinia na gwiazdach...
        • kosmiczny_swir Linux to system do pracy 13.06.09, 13:59
          Linux to system do pracy. Wazne ze na Linuxa jest Matlab i Labview i to wszystko
          czego mi potrzeba. Dokumenty pisze w LateX-u. Do tworzenia dokumentow do
          publikacji uznaje tylko LaTeXa i Adobe InDesign (na Mac OS X). Wordy i Open
          Office-y moga sie schowac. Az dziw ze tylu ludzi tego shitu uzywa.
          • Gość: gruby Re: Linux to system do pracy IP: 91.123.169.* 13.06.09, 22:46
            Do pracy? :)
            Jest jakis program geodezyjny pod ten system, ktory dodatkowo wspiera w miare nowy sprzet?
            Geodezja nie jest tu wyjatkiem, sa zapewne tysiace branz, ktore moga sie opierac tylko na oprogramowaniu pod Windows.

            Linux to moze byc system do pracy biurowej ale w bardzo malym biurze.
            I tyle :)
            • Gość: gosc Re: Linux to system do pracy IP: *.b-ras2.srl.dublin.eircom.net 14.06.09, 01:46
              A jest pod Windowsa jakiś program do obsługi obrabiarek numerycznych? Bo jak na
              razie widzę same na Uniksy i Linuksa.

              PS. W pracy mam do czynienia z programem do szczegółowego kreślenia map. Chodzi
              na Linuksie w oparciu o pakiet PostGIS. Nie wiem na ile jest to odległe od
              geodezji, ale raczej nie bardzo.
              • Gość: az Re: Linux to system do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 12:04
                geologia i geograficzne systemy informacyjne to są rzeczy podobne,
                wiążące się z sobą, ale to jednak nie to samo ;)

                pogooglałem na temat programowania CNC, poniżej wyniki:
                80,800 linux programming CNC
                116,000 windows programming CNC
                więc trochę minąłeś się z prawdą, ale tak troszeczke :P
                • Gość: hahaha Re: Linux to system do pracy IP: *.irishbroadband.ie 15.06.09, 11:07
                  W poprzednim komentarzu pisałeś, że Linux nadaje się do pracy tylko w bardzo
                  małym biurze. Widziałeś kiedyś obrabiarkę CNC w biurze? ;-)
        • Gość: Mac OS to też Lin. MAC OS to Linuks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 22:59
          Mac OS to też Linuks, tylko o kodzie zamkniętym dla ludu ;) Mało kto o tym fakcie wie ;)
          • Gość: Kama Re: MAC OS to Linuks IP: 188.33.7.* 13.06.09, 23:21
            Jest to FreeBSD.
            • maruda.r Re: MAC OS to Linuks 14.06.09, 15:58
              Gość portalu: Kama napisał(a):

              > Jest to FreeBSD.

              ****************************

              Pewnie niedługo fani Linuksa przyznają sobie również prawa autorskie do Windows.


      • Gość: JX Re: Polemika z autorem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.09, 06:05
        Zgadzam sie, ale zauwaz, ze przewaga Unixow i Linuxow na maszynach serwerowych
        wynika z jego wlasciwosci i pierwotnego przeznaczenia.
        Serwer to serwer - drukarka Lexmarka mu niepotrzebna;)
    • ffamousffatman Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... Lin... 12.06.09, 20:27
      Po pierwsze nie po raz pierwszy a po drugie niszowy to jest język chiński w
      Polsce.
    • wroob_l Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... Lin.. 13.06.09, 10:49
      "Urządzenia peryferyjne, które posiadamy w domu na pewno nie wszystkie będą działać na Linuksie..."

      A to ciekawe. Jakoś mnie wszystko działa, łącznie ze średnio popularną kartą tv, "od kopa" - bez dodatkowej instalacji i konfiguracji czegokolwiek. Magia?
      • Gość: mk81 Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L IP: *.acn.waw.pl 13.06.09, 11:27
        A jaka to karta, jeśli nie tajemnica? Mam w planach amatorski zestaw do
        monitoringu na laptopie z L. A może ktoś zna kartę z 3-4 wejściami video na USB,
        PCMCIA, Express 34?
      • Gość: wojtek Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 14:43
        Po prostu jedno urządzenie działa, inne nie. Nie wiem, do czego chcesz przekonywać. Że mój dziadek nie miał raka, bo Twój umarł zdrowy?

        wroob_l napisał:

        > "Urządzenia peryferyjne, które posiadamy w domu na pewno nie wszystkie będą dzi
        > ałać na Linuksie..."
        >
        > A to ciekawe. Jakoś mnie wszystko działa, łącznie ze średnio popularną kartą tv
        > , "od kopa" - bez dodatkowej instalacji i konfiguracji czegokolwiek. Magia?
        • wroob_l Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L 13.06.09, 17:36
          Czytanie ze zrozumieniem naprawdę nie jest takie trudne.
          • Gość: gruby Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L IP: 91.123.169.* 13.06.09, 22:40
            dokladnie, popracuj troche nad tym
          • maruda.r Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L 14.06.09, 16:02
            wroob_l napisał:

            > Czytanie ze zrozumieniem naprawdę nie jest takie trudne.

            ******************************

            O ile się napisze coś z sensem. Mam masę sprzętu, który pod Linuksem nie działa.
            Czy mam w związku z tym przyjąć, że Linuks w ogóle niczego nie obsługuje?

            • Gość: trevik Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.09, 16:12
              Pociagnijmy ta logike dalej...

              Mam mase sprzetu:
              - ktory nie dziala pod XP
              - ktory nie dziala pod Vista
              - ktory nie dziala pod win98
              - ktory nie dziala pod linux
              - ktory nie dziala pod OSX

              czy mam przyjac, ze desktopowe systemy operacyjne wogole nie obsluguja sprzetu?

              T.
              • Gość: m Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L IP: *.wro-com.net 14.06.09, 21:34
                > Mam mase sprzetu:
                > - ktory nie dziala pod XP
                > - ktory nie dziala pod Vista
                > - ktory nie dziala pod win98
                > - ktory nie dziala pod linux
                > - ktory nie dziala pod OSX
                > czy mam przyjac, ze desktopowe systemy operacyjne wogole nie obsluguja sprzetu?

                Możesz przyjąć że jest zepsuty. ;)
    • Gość: bizquit Że niby w Windowsach działa wszystko?;-) żenada IP: *.cust.tele2.pl 13.06.09, 11:05
      nie widzę różnicy, a jeśli już to na korzyść stabilności Linuksa. No i błąd w
      wyborze Linuksa gdyby ktoś tak zadecydował jest bezpłatny, a zakup Windy to żywa
      gotówka, konieczność wymiany sprzętu (dot windy)na droższy i gwarancja że za
      rok-dwa znowu trzeba inwestować w sprzęt program i nowe antywirusy...
      • Gość: gruby Re: Że niby w Windowsach działa wszystko?;-) żena IP: 91.123.169.* 13.06.09, 22:36
        linux tez wymaga dobrego sprzetu
        xp smiga na moim staruszku
        jakas nowsza dystrybucja linuxa ledwo ciagnie, tak, ze nie da sie pracowac komfortowo, nie mowiac o tym, ze nie ma programow na linuxa
        • Gość: g Re: Że niby w Windowsach działa wszystko?;-) żena IP: *.b-ras2.srl.dublin.eircom.net 14.06.09, 03:10
          No to nie używaj. Nie widzę problemu.
        • Gość: soren Re: Że niby w Windowsach działa wszystko?;-) żena IP: *.computerland.pl 19.06.09, 12:58
          Gość portalu: gruby napisał(a):

          > linux tez wymaga dobrego sprzetu
          > xp smiga na moim staruszku
          > jakas nowsza dystrybucja linuxa ledwo ciagnie, tak, ze nie da sie pracowac komf
          > ortowo, nie mowiac o tym, ze nie ma programow na linuxa

          Bzdura. Założę się, że zainstaluję i uruchomię tę "najnowszą dystrybucje linuxa"
          (cokolwiek to jest) na takim sprzęcie, na którym twój xp nawet nie da się
          zainstalować. Zakład?

    • Gość: danice Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... Lin... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 11:11
      Nonsens, że to jakiś szczególny przypadek. Linux obsługiwał 64 bitowe procesory AMD niemal w chwili ich ukazania się na rynku... ponieważ firma AMD używała linuksa do prezentacji tych nowych procesorów i od razu przygotowała dla niego wsparcie. Tak więc 64-bitowy linux istniał i funkcjonował bardzo dobrze, zanim jeszcze ukazały się 64-bitowe windowsy.

      Podobnie jest i w tym przypadku. Więcej, autorka tego sterownika, Sarah Sharp, pracuje w firmie Intel i została przez Intela specjalnie oddelegowana do wspierania linuksa, gcc, glibc itd. (stanowisko: Linux Software Engineer at Intel). Dodajmy do tego, że to m.in. Intel pracuje nad specyfikacją USB3 i już nie będzie takim zaskoczenie, że linux jako pierwszy otrzymał ten sterownik.

      W przyszłości więc zanim autor tego komentarza wygłosi kolejną opinię, że "linux.. coś tam.. NIEPRAWDOPODOBNE!!!".. powinien choć na chwilę oderwać się od swego windowsa i zobaczyć, co tam w świecie wolnego oprogramowania naprawdę słychać.

      pozdrawiam
      • Gość: mk81 Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L IP: *.acn.waw.pl 13.06.09, 11:24
        No właśnie, Intel jest jedną z firm które aktywnie wspierają Linuxa. Obecnie
        wciąż trzeba ostroźnie dobierać sprzęt jeśli chcemy używać Pingwina, ale
        praktycznie cały komputer można złożyć z części produkowanych przez I. (nawet
        całkiem wydajne karty graficzne na układzie X4500 ostatnio się pojawiły). Mam
        nadzieję że AMD/ATI oraz inni producenci procesorów i układów graficznych będą
        kontynuować ruch w stronę otwartych standardów, bo monopolizacja tego rynku
        przez I. nikomu nie wyjdzie na dobre.
    • Gość: menda Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... Lin... IP: *.centertel.pl 13.06.09, 11:57
      co autor chce osiagnac tym tekstem? bo raczej nie zachecic do korzystania z
      linux. korzystam z fedory od ladnych kilku lat i nie wyobrazam sobie teraz
      powrotu do windows z cala robota. a juz z pewnoscia nie ze wzgledu na problemy
      ze sterownikami!
    • Gość: teapot Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... Lin.. IP: *.76.classcom.pl 13.06.09, 12:22
      Gazeta współpracuje z Microsoftem stąd też artykuły sponsorowane wychwalające
      Windows i krytykujące Linuksa.

      serwisy.gazeta.pl/reklama/1,53480,5609181,Gazeta_pl_wylacznym_dystrybutorem_powierzchni_reklamowej.html
      • rorio2 Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L 13.06.09, 15:54
        Gość portalu: teapot napisał(a):

        > Gazeta współpracuje z Microsoftem stąd też artykuły sponsorowane wychwalające
        > Windows i krytykujące Linuksa.
        >
        > serwisy.gazeta.pl/reklama/1,53480,5609181,Gazeta_pl_wylacznym_dystrybutorem_powierzchni_reklamowej.html

        Informacja o tym powinna być pod podpisem autora.
        • Gość: ToMasz Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L IP: *.compnet.pl 13.06.09, 23:48
          Warto również zaznaczyć ze TA STRONA stoi na... Solaris 8, czyli prawie linuksie
          robionym przez Suna. Czemu nie na serwerach Microsoftu? Czyzby "gazeta" miała
          coś przeciwko?
          • kretynofil Mialem nie komentowac, ale nie wytrzymalem... 14.06.09, 03:32
            Wyzej jakis tuman pisze ze OSX to linux.

            Teraz kolejny kretyn wali ze Solaris to linux.

            No to, ku*wa, jedziem, a co sobie bedziemy zalowac :)

            Windows XP to linux.

            Windows Vista to linux.

            Windows Se7en to linux.

            Windows 2000/2003/2008 Server to linux.

            Windows 98 to linux.

            Windows 95 to linux.

            Windows 3.11 to linux.

            MS-Dos to linux.

            I tak wlasnie udowodnilismy, co bylo do udowodnienia: ze linux ma 101% rynku
            systemow operacyjnych!
    • Gość: ster Dajesz specyfikację, ludzie piszą sterowniki. IP: *.chello.pl 13.06.09, 12:29
      Dla przypomnienia napiszę, że istnieje Linux Driver Project. Producent daje
      specyfikację, ludzie piszą linuksowe sterowniki dla wyspecyfikowanego urządzenia:
      www.linuxdriverproject.org/
      Natomiast odnośnie dobierania linuksowego sprzętu pod kątem USB, trzeba wiedzieć
      o istnieniu biblioteki "libdlo":
      freedesktop.org/wiki/Software/libdlo
      Produkty oznaczone logo: Display Link Certified są produktami stosującymi tę
      przyjazną technologię:
      www.displaylink.com/certified.html
    • Gość: Chiron Komentarz do artykułu jest nieobiektywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 12:37
      Czy www.gazeta.pl może być obiektywna w odniesieniu do Linuksa?

      Agora i Microsoft podpisały umowę, która przewiduje m.in. rozwój wspólnych
      produktów i przyznanie Agorze wyłączności na sprzedaż powierzchni reklamowych w
      tych produktach. (MSN.gazeta.pl)

      Czy linuks to niszowy system operacyjny?

      Luty 2009, na spotkaniu z inwestorami szef Microsoftu, Steve Ballmer pokazał
      poniższy slajd:

      www.osnews.com/story/21035/Ballmer_Linux_Bigger_Competitor_than_Apple
      Prezentuje on podział rynku domowych i biznesowych komputerów PC pomiędzy różne
      systemy operacyjne. Źródłem danych jest "wewnętrzna analiza fimry Microsoft". Z
      wykresu widać, że udział Linuksa jest nieco większy niż Mac OS/x i wynsi ok. 10%.

      • kretynofil Tylko 10%? 14.06.09, 03:34
        Ja powiem: 99%!

        I mozecie mnie cytowac :)

        Ech, sweterki, sweterki... Nauczcie sie wlaczac "tryb prywatny" to i pod IE8
        nasciagacie sobie porno na cale zycie :)
        • Gość: Beno Re: Tylko 10%? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 08:27
          W moim domu (trzy laptopy i pecet) Linux ma 75%, dwa lata temu było 0. Odwrót
          Windowsa już nastąpił, powoli zauważają to producenci sprzętu, wkrótce ruszy
          lawina. Jedyną szansą dla Windowsa jest sukces siódemki, może to na kilka lat
          zatrzymać ekspansję Linuksa, choć ona i tak jest nieunikniona. I to pomimo
          wspierania Microsoftu przez rządy wielu krajów, w tym nasz. W szkołach za
          państwowe pieniądze uczą Windowsa, urzędy używają MS Office, choć jest darmowa
          alternatywa - to są miliardy złotych pakowane w ten koncern. Za 1/10 tych kwot
          Linux byłby już dzisiaj o kilka długości przed Windowsem. Ale i tak będzie,
          tylko trochę później, mówię to bez satysfakcji, stwierdzam po prostu fakt.
          Internet Explorer też wydawał się nie do pokonania, a w tej chwili używają go
          tylko stare babcie, urzędy państwowe i nauczyciele informatyki w szkołach.
          A teraz możesz zacząć mnie lubić.
          • maruda.r Re: Tylko 10%? 14.06.09, 16:11
            Gość portalu: Beno napisał(a):

            Za 1/10 tych kwot
            > Linux byłby już dzisiaj o kilka długości przed Windowsem.

            *****************************

            Przy założeniu, że Linuks ma tę cudowną właściwość, że instaluje się sam.
            Problem w tym, że właśnie tej nie ma i wdrożenia przeprowadzają ludzie, którym
            należy płacić. W związku z tym, że rzeczywistych fachowców-wdrożeniowców d
            Linuksa jest niewielu - to oni stanowią barierę rozwoju systemu za rozsądne
            pieniądze.

            • Gość: uen Linuksa instaluje darmo IP: 188.33.66.* 15.06.09, 11:32
              windows-a nie. Takich jak ja jest dużo. Nie pisz więc, że sami jesteśmy barierą.
    • furry Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... Lin.. 13.06.09, 13:19
      "Problem z brakiem sterowników w systemach z rodziny Linuksa to standardowy
      argument przeciwników tych systemów."

      ATI, ATI, ATI!


      "Czasami może zabraknąć sterownika nawet do zwykłej myszki...(naprawdę)."

      Nie wierzę. Albo to nie jest zwykła myszka, albo autor nie umi. Tak wiem,
      podłączam i ma działać. Ale jednak jest różnica między "nie ma sterownika" a
      "nie umim skonfigurować".
    • Gość: wojtek Sterowniki do Windows na pewno są, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 14:38
      ... skoro nie ma urządzeń (tak wynika z tekstu), to nie ma do czego dołączać sterowników. I co z tego, że można sobie taki sterownik pobrać? Ja sobie ściągnąłem kiedyś ten wyciekły kod źródłowy Half-life... Właściwie to nie wiem po co.
      • Gość: Chiron Re: Sterowniki do Windows na pewno są, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 15:08
        "Sterowniki do Windows na pewno są"

        Nie sądzę. Inżynierowie robiący sterowniki do nowego hardware lubią mieć kod
        źródłowy całego systemu operacyjnego pod ręką, a w MS Windows jest z tym problem.

        Czasy się zmieniają... Rok temu czytałem na grupach dyskusyjnych Asusa, jak
        właściciele Eee PC 701 męczą się z inastalcją Windowsów na tych netbookach: niby
        sterowniki na płytce były, ale nie wszystko działało. Linuks zainstalowany przez
        producenta na tych komputerkach działał bez problemów (Asus sprzedał ich ok. 700
        tys. w ciągu 3 miesięcy w 2007 roku) zanim MS się nie ocknął i nie wytłumaczył
        mu, że zniżka za system MS Windows, który Asus instaluje na innych kompach, może
        sie zmniejszyć... Teraz Asus jest już "mądry" i promuje Microsoft na nowych
        netbookach.

    • Gość: kuoa Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... Lin... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 15:48
      Jaki sterownik do myszki? Co za brednie? Co w tym dziwnego, że sterownik powstał pod otwarty i przyjazny dla programistów system operacyjny, a nie pod system, z którym nie radzą sobie jego twórcy? Ankieta też jest bez sensu. Sterowniki są w jądrze, dystrybucja nie ma tu żadnego znaczenia. Stek bzdur.
      • Gość: hahaha Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L IP: *.b-ras2.srl.dublin.eircom.net 13.06.09, 17:25
        Pewnie że stek bzdur. I straszenie Linuksem.

        Myszki są automatycznie obsługiwane odkąd pamiętam. Przecież to zwykłe
        urządzenia HID. W przeciwieństwie do starszych Windowsów, które nie potrafiły
        obsłużyć rolki, Linux działał z myszami IMPS/2 bez problemu.
    • Gość: Marek Przydałoby sie rozwiazanie prawne IP: *.cust.tele2.de 13.06.09, 17:57
      Rozwiazanie prawne, w sensie zakaz zamknietych standartow: Kto chce sprzedawac hardware w UE, musi oferowac otwarty standart z pełna dokumentacja. Albo alternatywnie własne sterowniki do linuksa i FreeBSD z funkcjonalnoscia nie mniejsza niz pod Windows/Mac'a.

      Dla sprzetu ktory juz jest na rynku mozna zrobic okres przejsciowy, w ktorym nie bedzie zakazu tylko podatek w wysokosci 200% ceny produktu.
    • Gość: mario Ale bzdury IP: *.chello.pl 13.06.09, 20:25
      Ha Ha, ale bzdury. Mam w domu 3 stare urządzenia: skaner, kamere internetową i drukarkę - proszę niech Pan autor odpowie mi który z 3 systemów samodzielnie znalazł, zaproponował i zainstalował sterowniki do tych urządzeń: Win Vista 64bit, win7 64bit czy może Mandriva Linux 2009.1 64bit? Po przeczytaniu artykułu wniosek jest prosty, a w rzeczywistości tylko LINUX nie ma problemów ze sterownikami. Jak ja "uwielbiam" takie artykuły - BRAWO
      • maruda.r Re: Ale bzdury 14.06.09, 16:18
        Gość portalu: mario napisał(a):

        > Ha Ha, ale bzdury. Mam w domu 3 stare urządzenia: skaner, kamere internetową i
        > drukarkę - proszę niech Pan autor odpowie mi który z 3 systemów samodzielnie zn
        > alazł, zaproponował i zainstalował sterowniki do tych urządzeń: Win Vista 64bit
        > , win7 64bit czy może Mandriva Linux 2009.1 64bit? Po przeczytaniu artykułu wni
        > osek jest prosty, a w rzeczywistości tylko LINUX nie ma problemów ze sterownika
        > mi. Jak ja "uwielbiam" takie artykuły - BRAWO

        *******************************

        A ja mam nowy komputer, na którym bez problemu instaluje się i działa Windows
        oraz BSD, a Linuks za cholerę nie chce.

    • Gość: a Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... Lin... IP: *.akademiki.uni.torun.pl 13.06.09, 21:19
      brak sterownika do myszki? bzdura bzdura bzdura. poza tym przesiadajac sie na linuksa dopiero poznalem potege mozliwosci komputera.
    • Gość: Kama Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... Lin.. IP: 188.33.7.* 13.06.09, 23:32
      Zastanawiam się kto pisze w tak nieobiektywny sposób i czy nie ma w tym jakiegoś
      celu. Niech do ludzi w końcu dotrze, że choć baaardzo powoli, ale Windows
      zostaje wypierany przez systemy unix. To, że odbywa się to powoli, a nie szybko
      głównie zawdzięczamy nielegalnym i nieetycznym zabiegom, jak i temu, iż człowiek
      przyzwyczajony do jednego systemu z trudem przechodzi na drugi, uczy się gdzie
      co kliknąć i trudność sprawia mu nowy interfejs, nowy wygląd. Co co już próbują
      systemu Linux zwykle poddają się szybko, wybierają "Mandrivki", SUSE
      (dystrybucje klik, klik co zrobią większość za nich). Potem narzekają, że nie
      wiedzą co i jak. Rzadko kto próbuje zrobić tak system by wiedzieć co w nim
      siedzi. Zwykle instaluje się stos paczek, niepotrzebnych bibliotek, bo jedna
      odnosi się do drugiej (choć jest trzecia bez odnoszenia się do innych) i potem
      taki użytkownik dziwi się, że mu powolnie coś działa, coś nie tak. To, że w
      ogóle są sterowniki pod ten system to dzięki otwartym ludziom na rozwój, dzięki
      tym co widzą coś więcej niż zarabianie na szajsu.

      kill-9 komercji!
      • kretynofil Jak Wy to mowicie, sweterki? 14.06.09, 03:44
        Taki magiczny zwrot?

        A, juz mam:

        FUD

        Czym innym jak nie FUDem jest pisanie czegos takiego:

        > To, że odbywa się to powoli, a nie szybko głównie zawdzięczamy nielegalnym i
        nieetycznym zabiegom

        Konkrety?

        Gowno macie, dzieci neostrady, a nie konkrety. Pie*dolicie w kolko to samo, juz
        do znudzenia, a konkretow - jak nie bylo, tak i nie ma.

        A najsmieszniejsze w tym jest to, ze oskarzacie MS o sianie klamstw na temat
        linuksa ;)))))

        Z kolei to co piszesz tutaj:

        > i potem taki użytkownik dziwi się, że mu powolnie coś działa, coś nie tak

        To wlasnie wyjasnienie dlaczego nie poradziles sobie z Windows.

        Teraz sluchaj uwaznie, tumanie: wiekszosc uzytkownikow ma gleboko w dupie Twoje
        masturbacyjne frustracje, oni chca miec dzialajacy system, a nie milijon
        usprawiedliwien dlaczego cos nie dziala - "bo to nie wina linuxa, tylko
        producentow sprzetu, buuuuuu" :)))

        Co do zdobywania rynku przez systemy *nixowe, to ostatni raport gemiusa ukazal
        to "powolne zdobywanie rynku przez linuxa" - przez dziesiec lat linux zdobyl
        taki udzial w rynku, jak beta windows se7en przez trzy miesiace.

        Bim bam bom :)
        • Gość: Piotr Re: Jak Wy to mowicie, sweterki? IP: 94.254.175.* 14.06.09, 11:04
          Posłuchaj, popełniłeś multum błędów logicznych w tym obrażając osobę, bo
          tłumanem" to ta osoba nie jest. Za to Ty nawet nie zorientowałeś się, że to jest
          kobieta i mądrzej napisała od Ciebie. No cóż, nie od dziś wiadomo, iż kobieta
          jest takim samym stworzeniem jak mężczyzna, a w wielu przypadkach lepsza.
          Natomiast o konkretach to można byłoby pisać i pisać, może warto byłoby się
          raczej spotkać chociaż na jabberku? Lepiej jednak obrażać niż zaproponować. Z
          Windowsem to sobie radzę i to doskonale to znaczy na ile się da, bo co w nim do
          końca siedzi to nie wiedzą nawet ci, którzy pracują w Przycrosoft więc mi nie
          pitol, że dajesz sobie super radę. Ja włączając komputer mam system w ciągu 15
          sekund, Tobie za to długo to zajmuje. Ostatnio kiedy wyłączałem komputer to dwa
          miechy temu, Ty pewnie każdego, albo prawie każdego dnia. Ja wiem co mam na
          komputerze, w systemie, jakie biblioteki kiedy podmienić, żeby coś działało a
          nie zajmowało miejsca i było nieużywane. Ty instalujesz to co ma w sobie Windows
          i o części nawet nie wiesz. Ja jestem uświadomiony Ty nie. Taka jest różnica
          między nami.

          Poza tym co do uniksowych systemów, to jeszcze trzy lata temu nie miałem żadnego
          znajomego, który by pracował na innym systemie niż Win. Teraz moja rodzina,
          młodzi sąsiedzi z klatki, moi kumple sami się przenieśli na inne. W statystyki i
          badania dawno przestałem wierzyć, bo to bajki. Liczy się co widzę. Nawet moja
          dawna wykładowczyni po 40-tce przeszła na BeOSika. O czymś to w końcu świadczy.
          To, że trzeba umieć dobrze instalować Windowsa i dobrze się na nim znać by jakoś
          funkcjonował - zgoda. Ale to "jakoś" nigdy nie będzie jakościowo lepsze od
          systemu, który postawi się samemu nie klikając "dalej", lecz robiąc to z głową,
          chociażby dystrybucję polskiego linuksa, który jest jednym z najlepszych i
          używają go nawet z zagranicy. Linux ma większe możliwości od Windowsa, ale póki
          inni będą woleli pisać tylko na Windowsa tacy jak Ty się nie przekonają. Po co
          Ci ta wojna systemów? Tobie dobrze jest iść na łatwiznę to idź! Nikt Ci nie
          nakazuje innego wyjścia. I dobrze napisała na końcu Kama. Ja dodam:
          kill -9 obsesyjne bronienie Microsoft-u

          Już nie wchodzę na to forum. Któryś raz z rzędu widzę, że kaczka dziennikarska
          to tu rzecz normalna i niewidoczna dla wielu.
          • kretynofil Piotrusiu, umyj raczki, uszy i do kosciolka :) 14.06.09, 13:44
            A jak chcesz mi wypominac bledy merytoryczne, to podaj konkrety.

            > Z Windowsem to sobie radzę i to doskonale to znaczy na ile się da, bo co w nim
            do końca siedzi to nie wiedzą nawet ci, którzy pracują w Przycrosoft

            Nie znam, synku, takiej firmy, co to za jedna?

            A jak doskonale sobie radzisz z Windows, to widac ponizej, gdzie piszesz, ze
            Microsoft jest zlyyyyyy, bo nie chce Ci wytlumaczyc jak dziala jego system :))))))

            > Ja włączając komputer mam system w ciągu 15 sekund, Tobie za to długo to
            zajmuje. Ostatnio kiedy wyłączałem komputer to dwa miechy temu, Ty pewnie
            każdego, albo prawie każdego dnia.

            Hihihihi, a skad to wziales? Kolejny sweterek, ktory kupil komputer marki "tesco
            i tanio", nie znalazl w narzedziach administracyjnych visty mozliwosci wlaczenia
            usypiania i wydaje mu sie ze tylko linux ma ta funkcje :))))))

            Ale smieszny jestes, baranie :)

            Tak, synek, ja wiem gdzie to wlaczyc w viscie, komputer wylaczam raz na kilka
            miesiecy, a przecietny start do ekranu logowania to jakies osiem sekund :)))))))

            > Ty instalujesz to co ma w sobie Windows i o części nawet nie wiesz. Ja jestem
            uświadomiony Ty nie. Taka jest różnica między nami.

            No, skoro myslisz ze windows trzeba wylaczac kazdego dnia to rzeczywiscie jestes
            uswiadomiony... przez kolezanke z klatki obok, za garazami :)))))

            > Linux ma większe możliwości od Windowsa, ale póki inni będą woleli pisać tylko
            na Windowsa tacy jak Ty się nie przekonają. Po co Ci ta wojna systemów?

            Po pierwsze: jakie wieksze mozliwosci? Mozesz rozwinac?

            Po drugie, ja nie biore udzialu w zadnej wojnie systemow, bo linuksa doceniam,
            ja tylko natrzasam sie z Waszej porazajacej ignorancji, niewiedzy, zaslepienia -
            bo to charakteryzuje "apostolow linuksa": wiekszosc to biedni kretyni, ktorzy
            windows sciagneli z sieci, nie dali sobie rady, wiec zainstalowali srubuntu i
            wydaje im sie ze sa wielkimi mastahami :)

            > kill -9 obsesyjne bronienie Microsoft-u

            No i zapomnialem, te Wasze sformulowania dla normalnego czlowieka sa
            przekomiczne :)))) Rownie dobrze moglbys napisac "wzywam power rangers, niech
            swoimi mocami rozgromia obroncow MS" - bylbys tak samo groteskowy :))))

            > Już nie wchodzę na to forum. Któryś raz z rzędu widzę, że kaczka dziennikarska
            to tu rzecz normalna i niewidoczna dla wielu.

            Hihihihi, jak na takiego co tu nie wchodzi, to sporo tu piszesz.

            Zrozum, biedne dziecie, z takich kretynow jak Ty i ta dziumdzia, po prostu nie
            mozna sie nie nabijac :))))
            • Gość: tux de penguin Re: Piotrusiu, umyj raczki, uszy i do kosciolka : IP: 188.33.86.* 14.06.09, 14:43
              „A jak chcesz mi wypominac bledy merytoryczne, to podaj konkrety. „
              Ty zacznij je podawać a nie „wydzierać się słownie na każdego i liczyć, że
              wreszcie się przymknie a Twoje zostanie na wierzchu. Nie podałeś nawet jednego
              argumentu w przeciwieństwie do Kamelii czy Piotra. Zejdź z tonu bo gotowy jestem
              pomyśleć, że rodzice Ci kupili Neostradę a ty masz 14 lat i nie potrafisz się
              nawet wysławiać poprawnie.

              „A jak doskonale sobie radzisz z Windows, to widac ponizej, gdzie piszesz, ze
              Microsoft jest zlyyyyyy, bo nie chce Ci wytlumaczyc jak dziala jego system
              :)))))) >”
              A nie jest to prawda? Wiesz jak ten system działa? To podaj ze szczegółami jak
              diała jądro tego systemu. Ale TU I TERAZ. Nie pisz mi, że zwykłemu użytkownikowi
              to nie potrzebne. Jest potrzebne bo od tego zależy czy ktoś napisze coś do
              systemu czy nie i jak to napisze.

              „Hihihihi, a skad to wziales? Kolejny sweterek, ktory kupil komputer marki "tesco
              i tanio", nie znalazl w narzedziach administracyjnych visty mozliwosci wlaczenia
              usypiania i wydaje mu sie ze tylko linux ma ta funkcje :))))))....”
              Linux potrafi wstać cały gotowy do pracy w 15sec na Laptopie Acer TravelMate
              2024. Poczytaj co on ma w sobie. Vistę może i wystartujesz w 8 sec ale nie na
              takim sprzęcie. Linux na sprzęcie gdzie Vista wstaje 8 sec po prostu fruwa. No
              chyba, że zainstalujesz Fedorę, Mandrive.....to faktycznie będzie źle.
              Z uśpienia wyżej wymieniony laptop wstaje 2 sec a z hibernacji około 15sec czyli
              władowanie 1,5G ramu z dysku. Wczytanie 1500MB w 15 sec!!!! Powodzenia Windows!
              bez dysku w RAID

              „Linux ma większe możliwości od Windowsa, ale póki inni będą woleli pisać tylko
              na Windowsa tacy jak Ty się nie przekonają. Po co Ci ta wojna systemów?

              Po pierwsze: jakie wieksze mozliwosci? Mozesz rozwinac? „
              Otóż napiszę tylko tyle. Skompiluj jądro Windows tylko pod rozkazy swojego
              procesora oraz wszystkie rozszerzenia. Mało tego, skompiluj wszystkie aplikacje
              pod swój procesor i wszystkie jego rozszerzenia. Potrafisz? Czy może to nie jest
              większa możliwość.
              Oczywiście możesz dalej korzystać z kody M$ skompilowanego na i386 i modlić się
              by np. Twórca programu do obróbki Video zadbał o wtyczki do Twojego procesora.
              Widziałeś chociaż raz jaka jest różnica w pracy programu Avidemux na kompilacji
              i386 czy i586 a kompilacji pod konkretny procesor? A może Ci nie przeszkadza
              fakt, że program działa trzy/cztery razy wolniej?
              Obsługa 64 bitów w Windows to namiastka. Prawdziwa namiastka. Sprzwdziłeś co
              daje kompilacja na 64bit np. na Opteronie?
              Człowieku zastanów się zanim kogoś zjedziesz bo są tacy co mają praktykę a nie
              siedzą w domu przed komputerem w wiedzę czerpią z pclab.pl

              „Po drugie, ja nie biore udzialu w zadnej wojnie systemow, bo linuksa doceniam,
              ja tylko natrzasam sie z Waszej porazajacej ignorancji, niewiedzy, zaslepienia -
              bo to charakteryzuje "apostolow linuksa": wiekszosc to biedni kretyni, ktorzy
              windows sciagneli z sieci, nie dali sobie rady, wiec zainstalowali srubuntu i
              wydaje im sie ze sa wielkimi mastahami :)”

              Ja zacząłem od HedHat-a ale w wersji 3. Pamiętasz taką? A może udało Ci się
              zainstalować? Jak tak to napisz jaki był jeden z pierwszych kroków instalacji i
              jak się to robiło.
              Potem miałem RH do wersji 7.2. A na koniec aż do dzisiaj przyszedł czas na PLD.
              Wybacz, ale nie wierzę byś kiedykolwiek używał czegoś innego niż jak to
              napisałeś dystrybucja srubuntu.


              „No i zapomnialem, te Wasze sformulowania dla normalnego czlowieka sa
              przekomiczne :)))) Rownie dobrze moglbys napisac "wzywam power rangers, niech
              swoimi mocami rozgromia obroncow MS" - bylbys tak samo groteskowy :))))”
              Widzisz, jak ktoś się zna na systemie to nie szydzi z takich wypowiedzi.
              Ewidentnie nie wiesz co i jak, za to próbujesz w każdy możliwy sposób oczernić
              innych. Tak się nie da, a przynajmniej ze mną. Forum jest miejscem publicznym,
              ale i tutaj obowiązują zasady. Przestań je wreszcie łamać!

              „Zrozum, biedne dziecie, z takich kretynow jak Ty i ta dziumdzia, po prostu nie
              mozna sie nie nabijac :))))”
              I uważasz, że nabijając się z czyjejś wiedzy pokazujesz, że wiesz więcej?
              Udowodnij, że coś wiesz!

              Na koniec prośba, choć pewnie nie uda Ci się jej pełnić. Wymień proszę tu
              wszystkim na forum które punkty Netykiety złamałeś tak żeby i inny wiedzieli co
              i jak. Pewnie nie wiesz nawet że jest Netykieta, choć mogę się mylić.
              • kretynofil Kretynie, konkrety :) 14.06.09, 18:37
                > wreszcie się przymknie a Twoje zostanie na wierzchu.

                A konkret?

                > A nie jest to prawda? Wiesz jak ten system działa? To podaj ze szczegółami jak
                diała jądro tego systemu.

                W ch*j mnie to interesuje? Ja mam zycie, prace, fajna zone, ciekawe hobby. Ch*j
                mnie interesuje jak dziala jadro mojego systemu operacyjnego, ch*j mnie
                interesuje jak dziala moj telefon komorkowy. Mnie z IT moze interesowac jak
                dziala optymalizator Oracla, czy kompilator Javy - ale jak dziala jadro windows
                mnie nie interesuje.

                Na marginesie: jestem na sto procent pewien, ze "tu i teraz" tez nie bylbys w
                stanie podac informacji o dzialaniu kernela linuksa :) Problem w tym, dziecie
                neostrady, ze kernel to nie "hello world" i wszystkich niuansow jego dzialania
                nie zna raczej nikt - bo sam rozmiar kodu przekracza mozliwosci poznawcze
                dowolnego czlowieka.

                Ale "argumentem" mnie rozbawiles :) Fajnie jest miec zycie, ktorego jedynym
                sensem jest grzebanie w systemie operacyjnym?

                > Linux potrafi wstać cały gotowy do pracy w 15sec na Laptopie Acer TravelMate
                2024. Poczytaj co on ma w sobie. Vistę może i wystartujesz w 8 sec ale nie na
                takim sprzęcie.

                To popros babcie, zeby Ci na komunie kupila lepszy komputer, albo zainstaluj XP.
                Co mnie interesuje jak sobie linux radzi na sprzecie z likwidacji w jakims
                niemieckim biurze dziesiec lat temu?

                > Otóż napiszę tylko tyle. Skompiluj jądro Windows tylko pod rozkazy swojego
                procesora oraz wszystkie rozszerzenia.

                A po co mialbym to robic?

                > Widziałeś chociaż raz jaka jest różnica w pracy programu Avidemux na
                kompilacji i386 czy i586 a kompilacji pod konkretny procesor?

                Nie, bo gdybym sie zajmowal obrobka video to tylko wtedy, kiedy by mi to mialo
                przyniesc jakies zyski - i wtedy zamiast biedowac i marnowac czas (Twoj
                ewidentnie jest bezwartosciowy, ale nie dziwi mnie to), poszedl bym do sklepu i
                kupil stacje graficzna...

                > A może Ci nie przeszkadza fakt, że program działa trzy/cztery razy wolniej?

                Wlasnie rzecz w tym ze mi nie przeszkadza, bo dziala wystarczajaco szybko zebym
                nie musial czekac na rezultaty jego dzialania...

                > Obsługa 64 bitów w Windows to namiastka.

                Prawda. Tu akurat masz racje.

                > Człowieku zastanów się zanim kogoś zjedziesz bo są tacy co mają praktykę a nie
                siedzą w domu przed komputerem w wiedzę czerpią z pclab.pl

                Wiesz, niektorzy studiuja swoj wlasny kal w poszukiwaniu czegos ciekawego, wiec
                nie dziwi mnie, ze niektorzy sie podniecaja przekompilowaniem jadra :)

                A moja wiedze, biedne dziecie neostrady, to bedziesz ocenial jak mnie
                zatrudnisz. Rzecz w tym, ze raczej w ciagu najblizszych dziesieciu lat nie
                zarobisz tyle, zeby mnie chociaz na rozmowe kwalifikacyjna zaprosic :)

                > Ja zacząłem od HedHat-a ale w wersji 3. Pamiętasz taką?

                Nie, bo zaczalem od wersji piatej albo szostej - juz nie pamietam dokladnie. Sam
                pisalem, ze z linuksem pracuje od 10 lat, wiec nie dziwne, ze nie znam
                dystrybucji sprzed tego okresu :)

                > Widzisz, jak ktoś się zna na systemie to nie szydzi z takich wypowiedzi.

                Nie, kretynie. Po prostu sa ludzie, ktorzy maja normalne zycie i niekoniecznie
                mowia do swojej zony "truncate shopping list", albo "insert into pralka values
                ('spodnie', 'czerwone')" :)

                Wiem, nie rozumiesz tego. I nie zrozumiesz. Niektorym nie bedzie dane miec zycie :)

                > I uważasz, że nabijając się z czyjejś wiedzy pokazujesz, że wiesz więcej?
                Udowodnij, że coś wiesz!

                Powtarzam, bedziesz w stanie zaplacic, to bedziesz mogl weryfikowac moja wiedze :)
                • Gość: tux de penguin Re: Kretynie, konkrety :) IP: 188.33.86.* 14.06.09, 21:31

                  „ konkret?”
                  Każda Twoja Wypowiedż!


                  „W ch*j mnie to interesuje? Ja mam zycie, prace, fajna zone, ciekawe hobby. Ch*j
                  mnie interesuje jak dziala jadro mojego systemu operacyjnego, ch*j mnie
                  interesuje jak dziala moj telefon komorkowy. Mnie z IT moze interesowac jak...”
                  Nienawidzę jak Tacy jak TY promując M$ w taki sposób mówią ludziom, że do
                  oglądania filmu w HD potrzeba procesora z czterema rdzeniami czy że do pracy
                  trójwymiarowego pulpitu potrzeba hiper karty z 3D i jeszcze drugi rdzeń bo Vista
                  się zamuli.
                  Mam dość gadania w ten sposób. Żądasz konkretów to odpowiedz na moje konkrety.
                  Nie stać mnie na pisanie z Tobą i na to żeby słuchać a raczej czytać jakim
                  jestem kretynem. Nie udowodniłeś mi tego i chyba tylko ty tego nie widzisz.
                  Za to ja jestem pewny, że jesteś opłacany albo pracujesz dla kogoś, bo nikt
                  bezkarnie nie napisałby w tak krótkim czasie tylu przekleństw otwartym tekstem
                  na forum.

                  Ale "argumentem" mnie rozbawiles :) Fajnie jest miec zycie, ktorego jedynym
                  sensem jest grzebanie w systemie operacyjnym?
                  Dlatego nie używam Windows i nie grzebie, robię raz i działa latami bez
                  reinstalacji. A czas kóry poświęciłbym Windows poświęcam rodzinie, żonie,
                  dzieciom w tym półrocznemu synkowi.

                  „Linux potrafi wstać cały gotowy do pracy w 15sec na Laptopie Acer TravelMate
                  2024. Poczytaj co on ma w sobie. Vistę może i wystartujesz w 8 sec ale nie na
                  takim sprzęcie.

                  To popros babcie, zeby Ci na komunie kupila lepszy komputer, albo zainstaluj XP.
                  Co mnie interesuje jak sobie linux radzi na sprzecie z likwidacji w jakims
                  niemieckim biurze dziesiec lat temu?”
                  A po co lepszy? Bo nowy Hiper Windows na nim nie zadziała?

                  „Otóż napiszę tylko tyle. Skompiluj jądro Windows tylko pod rozkazy swojego
                  procesora oraz wszystkie rozszerzenia.

                  A po co mialbym to robic?”
                  Po to by Twój Hiper Wypas Windows potrafił użyć instrukcji np. AMD-64 i
                  przekonwertować film DVD do DivX nie w 5h tylko 50 minut. Ale to mały szczegół.
                  Aha na jednym jądrze 1,6 GHz!!!

                  „Widziałeś chociaż raz jaka jest różnica w pracy programu Avidemux na
                  kompilacji i386 czy i586 a kompilacji pod konkretny procesor?

                  Nie, bo gdybym sie zajmowal obrobka video to tylko wtedy, kiedy by mi to mialo
                  przyniesc jakies zyski - i wtedy zamiast biedowac i marnowac czas (Twoj
                  ewidentnie jest bezwartosciowy, ale nie dziwi mnie to), poszedl bym do sklepu i
                  kupil stacje graficzna... „
                  Znaczy masz za dużo pieniędzy :)
                  A poważnie to nie tędy droga. Tój tok myślenia doprowadził do tego, że mój
                  laptop sprzed 5 lat działa około 4h na baterii a nowy żony tylko 2 bo jest
                  napchany rzeczami super szybkimi, które to przy linux-ie aż tak potrzebne nie
                  są. Za to Windows potrzebuje bo muli. Gdzie tu optymalizacja. Wracamy do czasów
                  gdzie laptop ważył kilka kilo i działał 1h?


                  „A może Ci nie przeszkadza fakt, że program działa trzy/cztery razy wolniej?

                  Wlasnie rzecz w tym ze mi nie przeszkadza, bo dziala wystarczajaco szybko zebym
                  nie musial czekac na rezultaty jego dzialania...”

                  To pomyś o tym, że nie musisz zmieniać komputera co pół roku a co np. 5lat.
                  Oszczędność pieniędzy, środowiska....

                  > Obsługa 64 bitów w Windows to namiastka.

                  Prawda. Tu akurat masz racje.

                  „Człowieku zastanów się zanim kogoś zjedziesz bo są tacy co mają praktykę a nie
                  siedzą w domu przed komputerem w wiedzę czerpią z pclab.pl

                  Wiesz, niektorzy studiuja swoj wlasny kal w poszukiwaniu czegos ciekawego, wiec
                  nie dziwi mnie, ze niektorzy sie podniecaja przekompilowaniem jadra :)

                  A moja wiedze, biedne dziecie neostrady, to bedziesz ocenial jak mnie
                  zatrudnisz. Rzecz w tym, ze raczej w ciagu najblizszych dziesieciu lat nie
                  zarobisz tyle, zeby mnie chociaz na rozmowe kwalifikacyjna zaprosic :)”
                  Nawet nie chcę zatrudniać takich specjalistów. Życzę każdemu pracodawcy by nie
                  trafił na Ciebie.

                  „Ja zacząłem od HedHat-a ale w wersji 3. Pamiętasz taką?

                  Nie, bo zaczalem od wersji piatej albo szostej - juz nie pamietam dokladnie. Sam
                  pisalem, ze z linuksem pracuje od 10 lat, wiec nie dziwne, ze nie znam
                  dystrybucji sprzed tego okresu :)”

                  Nie odpowiedziałeś na pytanie!

                  „Widzisz, jak ktoś się zna na systemie to nie szydzi z takich wypowiedzi.

                  Nie, kretynie. Po prostu sa ludzie, ktorzy maja normalne zycie i niekoniecznie
                  mowia do swojej zony "truncate shopping list", albo "insert into pralka values
                  ('spodnie', 'czerwone')" :)

                  Wiem, nie rozumiesz tego. I nie zrozumiesz. Niektorym nie bedzie dane miec zycie
                  :) „
                  Przyjdzie czas kiedy Ty coś zrozumiesz, ale będzie za późno.

                  > I uważasz, że nabijając się z czyjejś wiedzy pokazujesz, że wiesz więcej?
                  Udowodnij, że coś wiesz!

                  Powtarzam, bedziesz w stanie zaplacic, to bedziesz mogl weryfikowac moja wiedze :)
                  Nawet jak mnie stać na Twoją wiedzę to nie zapłacę. Dlaczego? Dlatego, że nie
                  pokazałeś tutaj nic za co mógłbym zapłacić. Ciekawe co by powiedział Twój
                  pracodawca jakby to poczytał o ile gdziekolwiek pracujesz w branży bo po
                  wypowiedziach wątpię.

                  Na koniec napiszę, że kończę marnotrawienie czasu na rozmowę z Tobą. Wolę
                  spędzić wieczór w gronie rodzinnym niż „prosić” po raz kolejny byś nauczył się
                  czytać ze zrozumieniem i nauczył się odpowiadać na pytania a nie atakować
                  myśląc, że to jest odpowiedź.

                  Popełniłeś:
                  argumentum per eloquentiam;
                  ignoratio elenchi;
                  argumentum ad crumenam;
                  argumentum ad ridiculum!!!
                  saltus in concludendo!!!
                  ultimate fallacy.

                  I gratuluje wpis o tym forum i Tobie podobnych znalazł się na głównej jogger-a,
                  jogger.pl w końcu to nie taka mała społeczność informatyczna, gazecie tej też
                  gratuluję. Nieistotne w jakim świetle zaistnieć, byle zaistnieć wszędzie i byle
                  do przodu nieważne w jakiej formie i jak daleko się posunąć.

                  Pozdrawiam i życzę powodzenia w życiu (bez zbędnej ironii).
                  • kretynofil Przezabawny jestes, sweterku :) 15.06.09, 09:32
                    > Nienawidzę jak Tacy jak TY promując M$ w taki sposób mówią ludziom, że do
                    oglądania filmu w HD potrzeba procesora z czterema rdzeniami czy że do pracy
                    trójwymiarowego pulpitu potrzeba hiper karty z 3D i jeszcze drugi rdzeń bo Vista
                    się zamuli.

                    Chcesz nam opowiedziec o swoich frustracjach? No, dalej, wygadaj sie, lzej Ci
                    sie zrobi :)

                    A gdzie ja, kretynie, napisalem ze trzeba miec tyle a tyle rdzeni? Gadasz,
                    synek, z glosami w swojej glowie. Musze pogadac z kumplem psychiatra, moze by
                    wypadalo zrobic takie badania, bo na tym forum zauwazylem, ze sweterki z reguly
                    cierpia na ta dolegliwosc...

                    > Za to ja jestem pewny, że jesteś opłacany albo pracujesz dla kogoś, bo nikt
                    bezkarnie nie napisałby w tak krótkim czasie tylu przekleństw otwartym tekstem
                    na forum.

                    Hihihi, teorie spiskowe :) W tym jestescie nie do pobicia, sweterki :)

                    > A czas kóry poświęciłbym Windows poświęcam rodzinie, żonie, dzieciom w tym
                    półrocznemu synkowi.

                    A tu wlasnie przekazales dwie istotne informacje:
                    - raz, nie radzisz sobie z windows,
                    - dwa, masz polrocznego synka, co tlumaczy Twoja frustracje. Nie bede sie
                    wdawal w szczegoly, bo to nie to forum, zeby pisac o spermie uciskajacej na mozg
                    :)))))

                    > A po co lepszy? Bo nowy Hiper Windows na nim nie zadziała?

                    Nie, bo sam mowisz, ze na swoim komputerze musisz sie meczyc i za dlugo czekac
                    az zrobi to, co od niego chcesz...

                    > Po to by Twój Hiper Wypas Windows potrafił użyć instrukcji np. AMD-64 i
                    przekonwertować film DVD do DivX nie w 5h tylko 50 minut. Ale to mały szczegół.
                    Aha na jednym jądrze 1,6 GHz!!!

                    Wiesz, to nie do mnie, bo ja filmow do DivX nie konwertuje, tylko jak chce miec
                    jakis, to ide do sklepu i go kupuje :) Swoja wypowiedzia jednakze potwierdzasz
                    to co przypuszczalem, ze najwiecej o kasie, monopolach i teoriach spiskowych
                    gadaja... zlodzieje :)

                    > Znaczy masz za dużo pieniędzy :)

                    Nie. To znaczy ze wiem jak je zarabiac, w odroznieniu od Ciebie :)

                    Dla mnie to jest prosty rachunek - jesli czytanie w prasie fachowej,
                    konfiguracja, szukanie po forach mialoby mi zajac powiedzmy piec dni, to wole
                    trzy z nich spedzic na pracy zawodowej, co wystarczy zeby kupic porzadna stacje
                    graficzna, a pozostale dwa spedzic na plazy za to co zostanie po zakupie tej
                    stacji...

                    No, ale niektorzy wola siedziec w garazu i marnowac czas...

                    > A poważnie to nie tędy droga. Tój tok myślenia doprowadził do tego, że mój
                    laptop sprzed 5 lat działa około 4h na baterii a nowy żony tylko 2 bo jest
                    napchany rzeczami super szybkimi,

                    To kup jej taki, ktory bedzie trzymal dluzej. Nie stac Cie? To siedz w garazu i
                    pomstuj na caly swiat...

                    > To pomyś o tym, że nie musisz zmieniać komputera co pół roku a co np. 5lat.

                    Nie wiem kiedy wymienie obecny komputer, bo mam go dopiero dwa lata, ale wiem ze
                    zrobie to wtedy, kiedy bedzie mi to potrzebne. Na pewno nie bede na nim
                    instalowal oprogramowania, ktore mi nie jest do niczego potrzebne.

                    Narzedzie. Komputer to narzedzie, nie rozumiesz tego?

                    Jak Ci zle chodzi Vista, to zainstaluj sobie XP. W czym problem?

                    > Nawet nie chcę zatrudniać takich specjalistów. Życzę każdemu pracodawcy by nie
                    trafił na Ciebie.

                    Poki co mam swietne referencje, dziekuje za troske :)

                    > I gratuluje wpis o tym forum i Tobie podobnych znalazł się na głównej jogger-a

                    Och, naprawde? Ojezumatkoboska, naprawde?

                    No to juz sie boje :)

                    Co Ty pisales o zachowaniach w stylu pieciolatka? Buachacha :))))
                    • Gość: anrej Re: Przezabawny jestes, sweterku :) IP: 188.33.66.* 15.06.09, 11:05
                      to co piszesz nie tylko podoba się wielu informatykom, ale również ekologom,
                      kulturoznawcom i wielu innym,

                      Jeśli jesteś taki pewny siebie to chyba tylko dlatego, że leczysz swoje niższe
                      mniemanie, albo z bardzo niskiej autorefleksji, żal mi twoich znajomych z
                      którymi masz do czynienia każdego dnia, a pieniądze nie świadczą o niczym, chyba
                      że o zepsuciu jednostki, która je posiada. To, że Ciebie stać nie oznacza, że
                      wszystkich znać. Niech stać i informatyka z którym tu sobie piszesz, ale sztuką
                      jest pokazać jak działa stary komputer, niż zmieniać go wciąż na nowy. Sztuką
                      jest robić coś dla ludzkości, a nie tylko dla siebie. Inaczej stajesz się
                      więźniem swoich ambicji, swoich chęci, zdobywania kasy za wszelką cenę, walki o
                      posiadanie, walki o to by nie stracić tego co się posiadania, a na pewno nie
                      jest to szczęście, a złudne przyjemności, przyjemności krótkotrwałe. Są i nawet
                      wtedy kiedy jeszcze trwają już ich nie ma, bo myśli się o przyszłości lub
                      przeszłości, boi się że to minie. To cały problem w jakim społeczności trwają (a
                      zaczyna się już na poziomie jednostki). Z pewnością takie damskie stringi :) jak
                      ty tego nie zmienią. Zostaniesz przeciętny, taki jaki jesteś i nawet w swojej
                      zbiorowości gdzie ludzie przestrzegają kultury będziesz przeciętny jeśli nie
                      gorszy, bo przecież obrażający innych. Gratuluję oryginalności do której dążysz,
                      a jej nie masz, gratuluję osobowości, którą zastąpiłeś kasą, i gratuluję pytań i
                      odpowiedzi, które nie pokrywają się z rzeczywistością. Gratuluję ksywki, zwykle
                      właśnie kretyni takich używają.
                      Czego Ci nie gratuluję? Tego, że oddychasz i zabierasz tlen.
                      • Gość: lekarz Re: Przezabawny jestes, sweterku :) IP: *.aster.pl 15.06.09, 12:00
                        Dajcie mu już spokój - on chyba gdzieś tam kiedyś pisał, że bierze jakieś leki.
                        Może pomylił dawki albo jednak ta żona nie była taka kochająca jak mu się
                        zdawało ...
                        • Gość: promotic możliwe IP: 89.108.209.* 15.06.09, 14:44
                          Faktycznie, to by wyjaśniało jego zachowanie :)
                      • kretynofil Oooo, wiecej sweterkow wylazlo z nory :) 15.06.09, 17:38
                        > Jeśli jesteś taki pewny siebie to chyba tylko dlatego, że leczysz swoje niższe
                        mniemanie, albo z bardzo niskiej autorefleksji, żal mi twoich znajomych z
                        którymi masz do czynienia każdego dnia, a pieniądze nie świadczą o niczym, chyba
                        że o zepsuciu jednostki, która je posiada.

                        Hihihi, nastepny sweterek. Wybacz, synku, ze patrze na Was z gory, ale smiac mi
                        sie chce, jak ktos sobie nie daje rady z windows i jednoczesnie ma sie za
                        wielkiego mastaha :)

                        A pieniadze, ktore zarabiasz, swiadcza o bardzo wielu rzeczach, przede wszystkim
                        sa miara kompetencji, zapotrzebowania na te kompetencje oraz umiejetnosci ich
                        zastosowania. Wiec mi tu nie pitol, biedne dziecie, ze jakis sweterek
                        dorabiajacy kilka setek do zasilku na uniwerku czy polibudzie jest lepszym
                        fachowcem niz ktos, kto tyle zarabia na godzine.

                        Wiesz dlaczego? Bo gdyby byl lepszy, to sam by tyle zarabial :)

                        No i zapewniam Cie, ze ja nie zarabiam na znajomosci Windows, tylko na
                        znajomosci unixa. Zdziwiony?

                        A o sztuce to mi tu nie pitol, drogie dziecie, bo juz o tym pisalem. Mozna miec
                        prace, na ktorej sie zarabia i hobby w ktorym czlowiek sie realizuje, rowniez
                        dzieki pieniadzom zarobionym w pracy...

                        > a złudne przyjemności, przyjemności krótkotrwałe

                        Hihihihi, jakbym slyszal Radio Maryja. Moze sobie zalozycie Radio Sweterek? W
                        gruncie rzeczy mielibyscie ten sam target - bande nieudacznikow, ktorzy zyja z
                        nielegalnych interesow (piractwo!) i swoje zachowania tlumacza sobie teoryjkami
                        spiskowymi :))))

                        > Zostaniesz przeciętny, taki jaki jesteś i nawet w swojej zbiorowości gdzie
                        ludzie przestrzegają kultury będziesz przeciętny jeśli nie gorszy, bo przecież
                        obrażający innych.

                        A wiesz co jest najbardziej zabawne? Gadaj sobie co chcesz, jeszcze kiedys
                        bedziesz mnie po rekach calowal ze Ci "daje prace" :)))))

                        > Czego Ci nie gratuluję? Tego, że oddychasz i zabierasz tlen.

                        Och, jakie to bylo dobitne :)))))
                        • Gość: J. Carpier Schowaj się, nudny jesteś IP: 94.254.184.* 15.06.09, 18:34
                          Przestań brać to co bierzesz to może zaczniesz logiczniej myśleć. Gorzej jak bez
                          niczego taki jesteś. Współczucia dla kretyna kretynów.
    • Gość: tux de penguin Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... Lin.. IP: 188.33.42.* 14.06.09, 00:02
      Przeczytałem cały artykuł i już po nim zrobiło mi się słabo. Po przeczytaniu
      wielu komentarzy dochodzę do wniosku, że bardzo dobrze że istnieje Windows.
      Przynajmniej cała masa "użytkowników klikaczy" nie będzie używać Linux-a i
      społeczność Linux-owa nie będzie musiała się z nimi użerać, nich z nimi użera
      się Wielki Brat M$.

      Teraz co do samego tekstu tyczącego się sterowników.
      Linux powstaje jako Wolne Oprogramowanie i działa jedynie tak dobrze w sferze
      sterowników na ile sami producenci na to pozwalają.
      Jeżeli dla przykładu firma HP udostępnia swoją specyfikację i można napisać
      sterownik do np. produkowanej przez nich drukarki to firma Lexmark lekko pisząc
      ma Linux-a gdzieś i nie udostępnia sterowników ani nawet specyfikacji by ktoś
      mógł sobie napisać. Zapewne dzieje się tak ponieważ ludzie kupują produkty firmy
      Lexmark i nie sygnalizują masowo, że potrzebują sterowników do Linux-a.
      Sam używam Linux-a od 1997 roku czyli dość długo. Wiem jaką ewolucję przeszedł i
      częściowo jestem nawet z tego zadowolony. Za to bardzo mnie boli to co M$ zrobił
      z ludźmi korzystającymi z komputera. M$ zrobił z użytkownika kompletnego durnia
      technicznego – MA DZIAŁAĆ a jak nie działa to winni są wszyscy tylko nie
      użytkownik. Taki to użytkownik siada potem do Linux-a i bardzo się dziwi, że np.
      dodatkowe 32 klawisze myszki wybajerzonej nie działają jak w Windows. Nie
      przyjdzie mu na myśl, że w Linux-e nie dość, że te 32 klawisze działają to
      jeszcze mogą wykonywać dowolne operacje – wystarczy tylko poczytać i
      skonfigurować. Ten sam użytkownik nie wie, że jak opanuje w stopniu podstawowym
      Linux-a to po 3 czy 5 latach pracy na systemie uświadomi sobie że instalując go
      na nowym komputerze nie pamięta jak co konfigurował bo przez ostatnie 3-5 lat po
      prostu działało.
      Cóż. Kończę ten komentarz bo wiem, że nie przekonam osób trzymających za M$ do
      Linux-a i nawet się z tego cieszę. Ja już nie namawiam na Linuxa, kto będzie
      chciał to i tak będzie go używał i na pewno nie powie czy napisze tylu herezji
      co padły w samym artykule jak i komentarzach.

      Pozdrawiam
      tux de penguin
      • kretynofil Tu Napoleon Bonaparte :) 14.06.09, 04:01
        A co, skoro Tobie moze sie wydawac ze jestes maskotka, linuksa, to ja moge byc
        Albertem Einsteinem :)))))

        > Przeczytałem cały artykuł i już po nim zrobiło mi się słabo. Po przeczytaniu
        wielu komentarzy dochodzę do wniosku, że bardzo dobrze że istnieje Windows.
        Przynajmniej cała masa "użytkowników klikaczy" nie będzie używać Linux-a i
        społeczność Linux-owa nie będzie musiała się z nimi użerać, nich z nimi użera
        się Wielki Brat M$.

        Istotnie, chwala Bogu, ze istnieje cos takiego jak Windows, bo gdyby rozwoj
        technologii na swiecie mialby sie opierac na bandzie sfrustrowanych malolatow,
        ktorych masturbacyjne fantazje, megalomania i poczucie wiecznej krzywdy
        sprawiaja ze nie potrafia zrozumiec przeznaczenia systemu operacyjnego - to
        dzisiaj bylibysmy na etapie "musze isc do kolegi z klatki obok, powiedziec mu ze
        za piec minut do niego zadzwonie" :)))))

        > Linux powstaje jako Wolne Oprogramowanie i działa jedynie tak dobrze w sferze
        sterowników na ile sami producenci na to pozwalają.

        Oczywiscie. A wiesz co mnie to interesuje, jako uzytkownika?

        Gowno mnie to interesuje. Mozesz jeszcze napisac ze to, ze nie dziala mi cos pod
        linuxem to wina tego ze ojciec Cie lal i wszystkie dziewczyny sie z Ciebie
        smialy. Ch*j mnie to interesuje. Sprzet ma dzialac, system ma go obslugiwac.
        Cala reszta to placzliwy lament niespelnionych reformatorow rzeczywistosci...

        > to firma Lexmark lekko pisząc ma Linux-a gdzieś i nie udostępnia sterowników
        ani nawet specyfikacji by ktoś mógł sobie napisać.

        Ich wola. Moze po prostu nie chca, zeby jakis skretynialy sweterek popelnil
        sterownik, ktory sprawi ze wydruki na ich drukarkach beda wygladaly gorzej,
        wplywajac na reputacje firmy. Nie dziwie sie, szczerze mowiac...

        > Sam używam Linux-a od 1997 roku czyli dość długo.

        Ja troche krocej, bo jakies 10 lat.

        Nie zlicze zmarnowanego czasu... Ale to, co mi w tym systemie najbardziej nie
        pasuje, to jego wielbiciele - ktorzy co kilka lat odbieraja mi ochote do
        przesiadki na ten system...

        > M$ zrobił z użytkownika kompletnego durnia technicznego – MA DZIAŁAĆ a jak nie
        działa to winni są wszyscy tylko nie użytkownik.

        I tu wlasnie jest Wasz problem, smarkacze, ze nie rozumiecie jednej rzeczy - jak
        kupuje telewizor, to wisi mi kalafiorem jak on dziala, ma dzialac, jak kupuje
        samochod to ma jezdzic, jak kupuje telefon to ma dzwonic. Gowno mnie interesuja
        Wasze teorie spiskowe...

        Swiat wedle linuksa: kupujesz samochod, wsiadasz, jedziesz 20 metrow, samochod
        staje i z glosnikow rozlega sie lament: "nie moge pojechac dalej, bo to wina
        kowalskiego, ze bil mnie po glowie w szkole, i krysi wmordebierskiej, bo sypiala
        z wszystkimi, tylko nie ze mna, no i wina tego ch*ja z ministerstwa
        infrastruktury, ktory nie podal mi skladu chemicznego asfaltu na drodze przed
        nami i nie wiem czy moge dalej jechac... Aby kontynuowac podroz: przepros
        grzecznie, wysiadz, wroc, przepros jeszcze raz, idz dwadziescia kilometrow, tam
        poczekaj pol roku, dostaniesz lyzeczke. Potem wroc z lyzeczka i zeskrob ten
        asfalt do golej ziemi, to pojedziemy dalej. Dziekuje za mila podroz i pamietaj -
        to wszystko przez tego chu*a, nasz samochod jest najlepszy na swiecie"

        > Cóż. Kończę ten komentarz bo wiem, że nie przekonam osób trzymających za M$ do
        Linux-a i nawet się z tego cieszę.

        Coz, gratuluje towarzystwa. Daj nam znac jak Ci wacek rosnie :)

        Z powazaniem,
        Jezus Chrystus
        • Gość: Piotr Re: Tu Napoleon Bonaparte :) IP: 94.254.175.* 14.06.09, 11:18
          Einsteinem to Ty nie będziesz, chociaż bardzo byś chciał. Natomiast proponuję
          Tobie jeszcze raz, posiedź sobie na dobrej dystrybucji linuksa. No chyba, że
          tobie nie przeszkadza to, iż na windows dłużej czekasz, że ma głupawe błędy i
          reszta za którą płacisz. Klient płaci i klient wymaga, jeżeli masz tak małe
          wymagania to nic dziwnego, że tak bronisz windowsa. Inni używają systemu do
          zupełnie innych rzeczy, zwłaszcza administratorzy i rozumiem również tego
          rozmówcę. Znowu próbowałeś kogoś obrazić. Jak już się dowiesz jak się nazywa ten
          błąd logiczny wpisz tu, że chociaż tego już jesteś świadom. Może "kretynofobie"
          powinni się tu pojawić? Jak jogg? Może wszyscy i do dzieła? Nie. Nie zrobią
          tego. A wiesz czemu? Wszyscy jak czytają co tu jest wypisywane łapią się za
          głowę i twierdzą, że tu rozmowa nie ma żadnego sensu. Nie uważam, że linux jest
          bez wad, ale wybacz, Ty prawie w ogóle nie znasz się na tematyce.

          A wiesz co mnie obchodzi jako użytkownika? Mnie jako użytkownika interesuje to,
          że jak coś to napiszę do gościa od linuksa, że to nie działa (wiedząc, że to nie
          po mojej stronie wina) i on mi odpisze i zaraz siedzi nad tym i później to
          działa. A gdy dzwonię do Przycrosoft-u to mam odpowiedzi: W tym systemie nie ma
          takiej opcji, nie wiem gdzie to jest, lub szczerze, to nie wiemy by taka funkcja
          w ogóle była.
          Różnica w traktowaniu klienta też jest. Rozumiem, że to przez to, iż większość
          telefonów to klienci, którzy się na systemie nie znają, no ale w końcu właśnie
          tacy ludzie zwykle mają ten system płatny, więc Przycrosoft i takich powinien
          traktować mimo wszystko pozytywnie.

          Nigdy nie zapomnę pierwszego systemu Microsoft, szkoda że później poszli nie w
          tym kierunku co potrzeba. Próbują to poprawić od Visty, ale jeszcze długo to
          zajmie. Jeśli dobrze zainstaluje się Vistę i pobędzie się z nią przez miech to
          jest naprawdę nie taka zła, ale dużo jej brakuje do tego co chcę.
          • kretynofil Czesc, Wielki Nieobecny Na Forum Dla Nieukow :) 14.06.09, 13:54
            > Einsteinem to Ty nie będziesz, chociaż bardzo byś chciał.

            Ironii tez nie czujesz?

            Czemu mnie to nie dziwi :)

            > Natomiast proponuję Tobie jeszcze raz, posiedź sobie na dobrej dystrybucji
            linuksa.

            RedHat? Gentoo? Debian?

            Znam, uzywalem, nie pokochalem. Solaris jeszcze jakos toleruje, chociaz draznia
            mnie jego bledy.

            > No chyba, że tobie nie przeszkadza to, iż na windows dłużej czekasz, że ma
            głupawe błędy i reszta za którą płacisz.

            Czekam dluzej, bo dostaje przetestowany produkt. Nigdzie mi sie nie spieszy.
            Glupawe bledy? Jakis przyklad? I tak, place, bo mnie stac - bo nie jestem
            zamknietym przez babcie w garazu zerem, ktore musi sobie dorabiac ideologie do
            swojej biedy...

            > Klient płaci i klient wymaga, jeżeli masz tak małe wymagania to nic dziwnego,
            że tak bronisz windowsa.

            Widzisz, synek, rzecz w tym, ze ja mam wysokie wymagania i dlatego uzywam
            windowsa. Ja wymagam systemu, ktory dziala, a nie takiego ktory nie dziala, ale
            jest za tym bardzo "rozsadne" wyjasnienie...

            > Jak już się dowiesz jak się nazywa ten błąd logiczny wpisz tu, że chociaż tego
            już jesteś świadom.

            Co Ty bredzisz?

            > Wszyscy jak czytają co tu jest wypisywane łapią się za głowę i twierdzą, że tu
            rozmowa nie ma żadnego sensu.

            Nie, po prostu ludzie, ktorzy rozumieja systemy operacyjne, dla ktorych sa one
            narzedziami a nie obiektami kultu religijnego czy substytutem normalnego zycia,
            po prostu sie ze mna zgadzaja :)

            > Jeśli dobrze zainstaluje się Vistę i pobędzie się z nią przez miech to jest
            naprawdę nie taka zła, ale dużo jej brakuje do tego co chcę.

            Bo nie masz o niej pojecia. Napisz mi czego Ci brakuje, a odpowiem Ci instrukcja
            krok-po-kroku jak to zrobic... I zdziwisz sie, miernoto, jak malo wiesz o tym
            systemie :)
            • Gość: kama Re: Czesc, Wielki Nieobecny Na Forum Dla Nieukow IP: 188.33.42.* 14.06.09, 15:38
              KRETYNOFIL ">
              > Bo nie masz o niej pojecia. Napisz mi czego Ci brakuje, a odpowiem Ci instrukcj
              > a
              > krok-po-kroku jak to zrobic... I zdziwisz sie, miernoto, jak malo wiesz o tym
              > systemie :)"

              Jeden z wielu:
              Proszę podać mi przepis na całkowite pozbycie się IE z systemu. Czy to w trakcie
              instalacji czy po. Wszystko jedno. Dodam, że nie chodzi mi o opcje w Dodaj/Usuń
              programy. Chodzi mi o fizyczne wyrzucenie każdego pliku od IE. Potem wymień
              Explorera na alternatywę i naucz Vistę by domyślną przeglądarką internetu i
              klientem poczty była SeaMonkey.
              Dodam, że chciałabym by wszystko działało w 64bit-ach z rozszerzeniami dla AMD-64.
              • kretynofil Pozbycie sie IE z systemu? 14.06.09, 19:05
                To jest istotnie (w obecnie dostepnych wersjach) niemozliwe.

                Gdybym chcial byc zlosliwy, to bym napisal, ze usuniecie IE z linuksa tez nie
                jest mozliwe :))))

                Co do uczynienia SeaMonkey domyslnym klientem poczty i www, to jest to bardzo
                proste - to na co sie powolujesz, to bug w seamonkey:

                bugzilla.mozilla.org/show_bug.cgi?id=424366
                Z opisu wynika ze zostalo to juz naprawione :)
                • Gość: Kama 2in1-Pozbycie sie IE i wybranie domyślnego klienta IP: 94.254.157.* 14.06.09, 22:35
                  Primo, nie życzę sobie żeby IE zajmowało mi miejsca na twardym, skoro z niego
                  nie korzystam i jako użytkownik Windowsa powinnam mieć to tego prawo, a nie mam,
                  natomiast w Linuksie instaluję to co chcę, czego nie chcę nie mam i tyle;


                  Secundo, źle zrozumiałeś to „domyślne”, widocznie należy bardziej wyjaśnić w
                  czym rzecz tkwi. To druga część pierwszego. SeaMonkey to był tylko przykład.
                  Wiadomo, że gdyby pierwszą część dokonano to drugą część nie wiadomo jakby
                  wykonać, bo wtedy nie byłoby już IE, ale tego się nie dowiemy, bo nie da się
                  zlikwidować IE z Windowsa.

                  Nawiasem mówiąc, Microsoft zgodnie z wyrokiem miał wyrzucić to IE ale tego nie
                  zrobił (z przyczyn wiadomych dla niektórych). Chociażby tu zachował się
                  nielegalnie i nieetycznie. Masz przykład. Właśnie wtedy można było przewidzieć
                  ten cały amerykański kryzys – wyroki firmy, która przynosiła znaczne dochody do
                  budżetu USA, wyroki które nie zostały wyegzekwowane (z przyczyn wiadomych dla
                  niektórych).

                  Kończę dyskurs, bo faktycznie problemy z rozumieniem ma wiele dzisiejszych
                  korzystających z Internetu ludzi, a szkoda...
            • Gość: koperek Re: Czesc, Wielki Nieobecny Na Forum Dla Nieukow IP: 188.33.87.* 14.06.09, 15:53
              Zainstaluj skaner BearPow 2400 w Vista na osobnej partycji a najlepiej na
              osobnym dysku. Napisz krok po kroku co i jak. Powodzonka. EOF
            • Gość: kama Re: Czesc, Wielki Nieobecny Na Forum Dla Nieukow IP: 188.33.107.* 14.06.09, 16:58
              Podczas instalacji systemu Vista czy innego MS nakaż systemowi założyć katalog
              Documents&settings na osobnej partycji, dysku lub nawet na dysku sieciowym -
              niewykonalne. Po instalce można co najwyżej profile userów dać gdzieś indziej,
              ale katalogu nie przepiszesz choćbyś miał znieść kurze złote jajka.

              Po co to?
              Jak zrobię reinstalkę w linux-e, bo coś albo wgram coś, albo jeszcze coś innego,
              to nie muszę szukać katalogów userów i ich ustawień a w Win zaczynamy zabawę od
              zera. Owszem jest narzędzie przenoszenia profili, ale to nie to samo co
              instalacja systemu i po zalogowaniu np. do Gnome.
              • kretynofil Prosze bardzo, oto odpowiedz: 14.06.09, 19:10
                joshmouch.wordpress.com/2007/04/07/change-user-profile-folder-location-in-vista/
                Jeszcze jakies pytania?
                • Gość: tux de penguin Re: Prosze bardzo, oto odpowiedz: IP: 188.33.86.* 14.06.09, 20:57
                  Naucz się do chol... czytać ze zrozumieniem!!!

                  PODCZAS INSTALACJI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (aż napisałem z Wielkiej litery)

                  Załączam poniżej cytat:
                  "Podczas instalacji systemu Vista czy innego MS nakaż systemowi założyć katalog
                  Documents&settings na osobnej partycji, dysku lub nawet na dysku sieciowym -
                  niewykonalne. Po instalce można co najwyżej profile userów dać gdzieś indziej,
                  ale katalogu nie przepiszesz choćbyś miał znieść kurze złote jajka."

                  I Kto tu jest kretynem?
                  I Kto tu jest kretynem?
                  Powielam pytanie w stosunku do Ciebie!

                  Jak zamierzasz edytować ten rejestr skoro systemu jeszcze nie masz
                  zainstalowanego w którym to będziesz ten rejestr edytował :D:D
                  • kretynofil Krotka odpowiedz, kretynie: 15.06.09, 08:33
                    UNATTENDED INSTALL

                    Masz sie za takiego mastaha, to myslalem ze skojarzysz jedno z drugim :)

                    Nie wspominam o tym, ze narzedzia ktore pozwalaja skonfigurowac instalacje
                    windows nie wymagaja zmian w rejestrze - bo opcje o ktora ten ktos zapytal, maja
                    od razu :))))
                    • Gość: andrzej-FrK pomyśl nim odpiszesz IP: 188.33.66.* 15.06.09, 10:41
                      „Nie wspominam o tym, ze narzedzia ktore pozwalaja skonfigurowac instalacje
                      windows nie wymagaja zmian w rejestrze - bo opcje o ktora ten ktos zapytal, maja
                      od razu :))))”

                      Moja Odp:
                      Nasamprzód, chyba była mowa o instalacji systemu windows, a nie używanie
                      dodatkowego oprogramowania do jego instalacji. Sam instalator windows powinien
                      mieć taką funkcję. Poza tym programy do tworzenia instalacji windows pozwalają
                      na ustalenie wielu parametrów i przygotowanie konkretnej wersji instalacji, ale
                      nie pozwalają na zmianę parametrów w trakcie instalacji, co przecież
                      uniemożliwia stworzenie uniwersalnego instalatora. W linuksie można sobie
                      odpalić dowolną płytę np. naprawczą z systemem linux i następnie mając pewną
                      wiedzę instaluje się tak jak się chce i za każdym razem potrzebuje się tylko
                      płyty np. rescue. Mówię o zaawansowanej wersji instalacji, czyli mowa o trybie
                      zaawansowanej w windowsie i trybie zaawansowanej w linuksie. W przypadku linuksa
                      i zaawansowanej instalki wszystkie opcje zawsze są dostępne i nie muszę
                      specjalnie tworzysz płyt instalacyjnych.

                      Ergo, dalej się nie kompromituj. Z Ciebie kretynofil chyba na samego siebie. Pozdro
                • Gość: koperek zapomniałeś? IP: 94.254.148.* 15.06.09, 23:22
                  O moim pytaniu zapomniałeś? Krótka ta pamięć, albo czytać się nie umie, lub
                  omija niewygodne tematy.
                  • kretynofil Nie, przepraszam, nie zrozumialem... 16.06.09, 07:07
                    Co to znaczy zainstalowac skaner na osobnej partycji?
                    • Gość: koperek kretynofil IP: 89.108.221.* 16.06.09, 21:59
                      To inaczej: Po prostu zainstaluj. Powodzenia!
            • Gość: trevik Alem znudzony... IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.09, 17:57
              ... ze czytam nawet twoje posty... ;-)
              I jak zwykle zmuszasz mnie do zareagowania...

              > Nie, po prostu ludzie, ktorzy rozumieja systemy operacyjne

              Juz wyjasnilem to tobie raz i porzadnie, ze czego jak czego, ale systemow
              operacyjnych to ni w zab nie kapujesz a ty ciagle swoje... ehh..

              T.
        • Gość: tux de penguin Re: Tu Napoleon Bonaparte :) IP: 188.33.38.* 14.06.09, 11:44
          Na początek chciałbym się zwrócić do redakcji gazeta.pl
          Czy na tym forum nie panują zasady netykiety? Internet to nie jest prywatne
          czyjeś podwórko na którym może krzyczeć co chce i używać słów jakich chce.
          Jeżeli pisze się coś PUBLICZNIE to należy zachować pewne zasady.
          Czy ja należę już do dinozaurów ery internetu które to dinozaury pamiętają
          jeszcze czasy połączeń komutowanych gdzie panowały jeszcze jakiś zasady?
          Czytając takie wypowiedzi naprawdę dochodzę do wniosku, że internet powinien być
          podłączany danej osobie dopiero po egzaminie dopuszczającym tą osobę.

          Teraz co do wypowiedzi powyżej.
          Zacznę na początek od tego, że żyjemy w POLSCE i należy używać znaków
          diakrytycznych należących do języka polskiego. Oczywiści duża część internautów
          idzie na łatwiznę i ich nie stosuje co tylko świadczy o nich samych.

          „A co, skoro Tobie moze sie wydawac ze jestes maskotka, linuksa, to ja moge byc
          Albertem Einsteinem :))))) „
          Wyjaśnij mi proszę o co chodzi w tym zdaniu i co to zdanie wnosi do całości
          wypowiedzi na tym forum?

          „Istotnie, chwala Bogu, ze istnieje cos takiego jak Windows......”
          Zastanów się nad tym co napisałeś.
          Podam Ci przykład z życia. Firma Creative przez długi czas trzymała w zamknięciu
          kod sterownikó w do Emu10k1 czyli słynnego SB Live!. Przez kilka ładnych lat
          karta ta miała marny support pod linux-em bo po prostu nie nie były znane
          specyfikacje. Jednak firma otworzyła się na wolne oprogramowanie i sterowniki do
          emu10k1 pod linux-a nie dość, że obsługują 100% karty to pozwalają grać jej
          czyściej i stosować np. filtry w czasie rzeczywistym a sam sterownik powstał w
          kilka miesięcy. Jak widać można.
          Microsoft od kilku lat nie jest już wyznacznikiem jakości. Mało tego spada coraz
          bardziej i jak się nie ockną programiści spod znaku M$ to wyprzedzą ich inni.
          Rozwój w tym przypadku nie polega na tym, że powstają sterowniki do jedynego
          słusznego systemu i często się sypią ale na tym, że dane urządzenie działa nie
          tylko w jedynym słusznym systemie. Według Ciebie najlepszy będzie monopol a jak
          coś nie będzie działać to....
          Mogę też podać inny przykład. Modem firmy Huawei. Po opublikowaniu specyfikacji
          pod linuxem prawie od momentu publikacji nagle prawie wszystkie modemy działają
          od włożenia wtyczki w USB. Wystarczy jedynie skonfigurować pppd albo użyć
          NetworkManager-a i zrobić to przy pomocy okienek. Nie instaluje się żadnego
          oprogramowania czy dziesiątek kilobajtów sterowników. W niektórych dystrybucjach
          poszli troszkę dalej. Włączasz taki modem do USB i z listy wybierasz operatora i
          działa. Wiesz może jak świetnie działa np. E160 z PLAY z ich softem pod Windows?
          Tutaj najwidoczniej inaczej rozumiemy rozwój.

          „> Linux powstaje jako Wolne Oprogramowanie i działa jedynie tak dobrze w sferze
          sterowników na ile sami producenci na to pozwalają.

          Oczywiscie. A wiesz co mnie to interesuje, jako uzytkownika?
          ...„
          Nawet nie wiem jak Ci odpisać bo nie potrafię używać tak „pięknych słów” jak TY
          ale spróbuję.
          Proponuję sprawdzić jaki procent kart obsługujących aparaty rentgenowskie ma
          sterowniki pod Windows a tym bardziej oprogramowanie.

          „> to firma Lexmark lekko pisząc ma Linux-a gdzieś i nie udostępnia sterowników
          ani nawet specyfikacji by ktoś mógł sobie napisać.

          Ich wola. Moze po prostu nie chca, zeby jakis skretynialy sweterek popelnil
          sterownik, ktory sprawi ze wydruki na ich drukarkach beda wygladaly gorzej,
          wplywajac na reputacje firmy. Nie dziwie sie, szczerze mowiac...

          Zacytowałem całe bo nie wiem jak to skrócić. Ja bym odpowiedział, że boją się,
          że sprzęt będzie działał lepiej niż pod Windows albo co gorsza wyjdzie na jaw,
          że np. drukarki firmy Samsung w pewnej ilości modeli to właśnie Lexmark, albo
          wyjdzie jeszcze coś innego. Uważam, że jak firma nie ma nic do ukrycia to robi
          jak Matrox. Matrox dał pełne info o chipsetach i powstał nawet soft który
          potrafi na pewnych modelach sprzętowo w czasie rzeczywistym kompresować i
          dekompresować DivX i Xvid pod Linux. Jakoś firma nie płacze z tego powodu, że to
          działa tylko pod Linux. Wręcz przeciwnie, zaczęła go promować do obróbki Video.
          W Polsce ludzie kupują to co najtańsze a nie to co dobre. Tutaj dobrym
          przykładem są kamery internetowe. Z tymi najtańszymi zawsze coś nie tak, a te
          lepsze działają bez większych problemów pod Linux-em a nie koniecznie są droższe
          o 100 czy 200zł. Polak i tak kupi tańsze nawet jak to będzie 10zł taniej.
          Oczywiście nawet na Windows może coś nie działać, ale może po reinstalacji
          będzie? Poza tym jest sterownik, nie ważne jaki ale jest...

          „> Sam używam Linux-a od 1997 roku czyli dość długo.

          Ja troche krocej, bo jakies 10 lat. „
          Wybacz, nie obraź się, ale przez 10 lat powinieneś już opanować ten system. Z
          całą pewnością napiszę, że albo te 10 lat to bajka, albo te 10 lat to było
          modlenie się o to by ktoś napisał kreator do czegoś i jak nie było kreatora to
          była bieda.
          Ja z łezką w oku wspominam czasy DOS-a, zworek, konfliktów itd. Przynajmniej
          ludzie wiedzieli jak działa komputer i co zrobić jak przestanie. Teraz ludzie
          mówią „nie działa”. Winny jest operator internetu, dostawca usługi, sprzedawca
          komputera ale nie sam użytkownik, który to w dużej ilości przypadków jest
          niestety winny, a raczej jego nie wiedza.
          Co robi użytkownik karty SB Live! Pod Windows? Instaluje masę softu i
          sterowników z płyty i modli się by zadziałało. Co robi użytkownik Linux-a?
          Wkłada kartę w PCI i karta działa. Udev sam ładuje sterownik a system sam w
          sobie ma oprogramowanie do sterowania kartami dźwiękowymi.
          Jest jednak różnica nie do przeskoczenia dla większości ludzi. Tą przeszkodą
          jest ograniczone myślenie. Nauczyli się jak coś zrobić pod M$ i oczekują że tak
          samo będzie w innym systemie, ale niestety to tylko M$ jest tak drastycznie inny
          od innych systemów i czas to pojąć.

          „I tu wlasnie jest Wasz problem, smarkacze, ze nie rozumiecie jednej rzeczy - jak
          kupuje telewizor, to wisi mi kalafiorem jak on dziala, ma dzialac, jak kupuje
          samochod to ma …”
          Nie będę tego komentować póki nie nauczysz się tego co to jest kultura.

          Na koniec.
          Wiem, że Linux nie jest dla wszystkich i nie ma tak obszernej bazy programów jak
          Windows. Prawda jest jednak taka, że duża część ludzi używa komputera do
          internetu, muzyki, filmów, czasem coś napisze w edytorze, wyśle-odbierze e-mail,
          obejrzy zdjęcia z aparatu cyfrowego czy wgra MP3 (którego nienawidzę, ale to
          inna bajka) do telefonu komórkowego. Pisząc prościej – nie każdy jest
          architektem, graczem (są konsole i już nawet polskie dzieci zaczynają je
          doceniać) czy prawnikiem i może obejść się bez Windows. To, że nie może tkwi
          tylko w nim samym, w tym, że nie potrafi wyłączyć myślenia spod znaku M$ a
          włączyć innego.

          Nie przekonuje, że Linux jest najlepszy bo takiego systemu nie ma, ale jak się
          ktoś wypowiada na temat tego systemu to niech zainstaluje Slackware, PLD, Gentoo
          chociaż raz i podczas samej instalacji spróbuje pojąć jak to działa. Zapewne
          okaże się, że to system nie dla niego ale będzie mógł wtedy napisać naprawdę
          dlaczego, a nie powielać to co inni piszą na forach. Instalują Ubuntu, Mandrive
          czy innego „kliknij mi Linux-a” nie uczymy się nic, mało tego jesteśmy skazani
          na to co programiści danej distro zrobią. Nie raz możemy napotkać problemy
          ponieważ ktoś coś i nie działa to czy tamto. Instalując :czystego” linux-a
          zaczynamy mieć nad nim kontrolę i wiemy co się dzieje i jak reagować. Niestety
          mało kto chce się czegoś nowego nauczyć. Przecież Windows działa, można go
          przeinstalować raz na tydzień jak coś i już....

          Koniec tego pisania.
          Każdy używa tego co mu odpowiada. Ja szanuję każdą grupę użytkowników. Jak komuś
          jest dobrze z Windows to niech tak będzie, ale niech nie drwi z Linux-owców.
          Tutaj jeszcze uwaga. Na forach w Polsce rzadko spotyka się Linux-owców, są to
          raczej
          • kretynofil Oooo, wrocila maskotka :) 14.06.09, 14:13
            > Na początek chciałbym się zwrócić do redakcji gazeta.pl

            Poszukaj, kretynie, regulaminu forum - i jak uwazasz ze lamie jego ustalenia, to
            podaj post do usuniecia :)

            > Zacznę na początek od tego, że żyjemy w POLSCE i należy używać znaków
            diakrytycznych należących do języka polskiego.

            I wlasnie to obnaza cala Twoja wiedze o netetykiecie :) Znakow diakrytycznych
            sie nie uzywa i juz. Nie kazdy korzysta z przegladarki, ktora sobie z nimi
            poprawnie radzi - ale tego juz pewnie nie wiesz, dziecie srubuntu...

            > Wyjaśnij mi proszę o co chodzi w tym zdaniu i co to zdanie wnosi do całości
            wypowiedzi na tym forum?

            Chodzi mi o to, ze jesli Ty mozesz siebie uwazac za maskotke linuksa, to ja moge
            sie uwazac za samego Ducha Swietego :)

            > Microsoft od kilku lat nie jest już wyznacznikiem jakości.

            Konkrety? Czy baba w maglu Ci tak powiedziala?

            > jak się nie ockną programiści spod znaku M$ to wyprzedzą ich inni.

            Ile razy ja to w zyciu slyszalem :)

            > Według Ciebie najlepszy będzie monopol a jak coś nie będzie działać to....

            Nie, nie jestem zwolennikiem monopolu - jestem po prostu swiadomym
            uzytkownikiem. I wisi mi to, czym sobie sweterki tlumacza niedoskonalosci tego
            czy innego systemu - ja glosuje swoim portfelem i swoim, sporo dla mnie wartym,
            czasem. I wybieram MS, bo szkoda mi czasu na system ktory osiagnie faze stabilna
            "juz za chwilke, juz za momencik" - czyli od poczatkow istnienia...

            > Włączasz taki modem do USB i z listy wybierasz operatora i działa.

            Ej, sweterek, zdecyduj sie - najpierw lamentujesz, ze windows robi z ludzi
            informatycznych kretynow, a potem sam roztkliwiasz sie nad systemem w ktorym cos
            dziala "out-of-the-box".

            Wiesz jak ja to widze: sciagnales windows z torrenta, nie umiales sobie
            poradzic, licencji, supportu ani aktualizacji nie miales, cos Ci nie dzialalo,
            nie dales rady sobie poradzic, wiec sciagnales srubuntu, zadzialalo od razu i
            teraz swoje frustracje odreagowujesz na forum :)

            > Proponuję sprawdzić jaki procent kart obsługujących aparaty rentgenowskie ma
            sterowniki pod Windows a tym bardziej oprogramowanie.

            Wow, aparaty rentgenowskie :) Wyciagne jeden spod lozka i sprawdze czy dziala :)))))

            Zabawne jest to, ze tak skaczesz po tematach - aparaty rentgenowskie, a potem:

            > Prawda jest jednak taka, że duża część ludzi używa komputera do internetu,
            muzyki, filmów, czasem coś napisze w edytorze, wyśle-odbierze e-mail, obejrzy
            zdjęcia z aparatu cyfrowego czy wgra MP3

            Zdecyduj sie na jaki temat piszesz :)))))

            > Zacytowałem całe bo nie wiem jak to skrócić. Ja bym odpowiedział, że boją się,
            że sprzęt będzie działał lepiej niż pod Windows albo co gorsza wyjdzie na jaw,
            że np. drukarki firmy Samsung w pewnej ilości modeli to właśnie Lexmark,

            Albo okaze sie w ogole, ze ta cala firma to spisek zydokomuchomasonerii na
            trojkolowych rowerkach :))))))

            > Uważam, że jak firma nie ma nic do ukrycia to robi jak Matrox. Matrox dał
            pełne info o chipsetach i powstał nawet soft który potrafi na pewnych modelach
            sprzętowo w czasie rzeczywistym kompresować i dekompresować DivX i Xvid pod
            Linux. Jakoś firma nie płacze z tego powodu, że to działa tylko pod Linux.

            Ich wola. Od dawna zrezygnowali z rynku klienta detalicznego, wiec po prostu
            udostepnili specyfikacje...

            > W Polsce ludzie kupują to co najtańsze a nie to co dobre.

            To nie do mnie. Ale pogadaj sobie o tym :)

            > Nie będę tego komentować póki nie nauczysz się tego co to jest kultura.

            Och, przejalem sie :))))))

            > Nie przekonuje, że Linux jest najlepszy bo takiego systemu nie ma, ale jak się
            ktoś wypowiada na temat tego systemu to niech zainstaluje Slackware, PLD, Gentoo
            chociaż raz i podczas samej instalacji spróbuje pojąć jak to działa.

            Dziecko, jestem pewien ze wiecej wiem o linuksie niz Ty o Windows, wiec do kogo
            ta gadka?

            > Niestety mało kto chce się czegoś nowego nauczyć. Przecież Windows działa,
            można go przeinstalować raz na tydzień jak coś i już....

            Znowu nie do mnie, ale jak tak bardzo chcesz sie uczyc, to naucz sie czegos o
            windows - bedziesz zdziwiony jak duzo nie wiesz o tym systemie...
            • Gość: tux de penguin Re: Oooo, wrocila maskotka :) IP: 188.33.86.* 14.06.09, 14:59
              Zaczynasz mnie wkurzać. A wiesz czemu?

              Odpowiedz tutaj teraz wszystkim. Masz konto w M$? Zarejestrowałeś u nich produkt
              choć jeden?

              Ja zarejestrowałem dwa. MS Win XP Pro i MS Win 2003 Server.
              W przypadku Pro nie potrafiono mi powiedzieć w jaki i logiczny sposób przy
              logowaniu do domeny podczas wylogowania użytkownika kasować katalog domowy z
              dysku lokalnego. Głowili się tydzień i nic. Musiałem sobie sam radzić.
              W przypadku Win 2003 Server olali mnie. Nie prowadzą supportu. Mogę kupić sobie
              support z firmy zewnętrznej.

              Napisz tu wszystkim jak w prosty sposób bez restartu komputera czyli w czasie
              pracy Windows 2003 Server zrobić backup serwera. Chociaż AC.
              Odpisze Ci - NIE DA SIĘ. Nie przewidziano. Ba - nawet Ghost nie zbackupuje
              partycji gdzie jest AC.

              Po roku użerania się jako admin na IR UŁ miałem już po dzurki w nosie
              rozwiązywania problemów z M$. Jakoś forum PLD było szybsze i bardziej pomocne
              niż Support giganta MS.

              Może jestem idiotą, ale napisz tutaj wszystkim dla potomności jak to udało Ci
              się zrobić upgrade z Windows 95 do 98, następnie do Me, potem do 2000, Xp, Vista
              bez reistalacji systemu. UDAŁO SIĘ?

              Ja od 2001 roku tylko aktualizuje PLD i mam gdzieś, że coś. Wgrywam nowe paczki
              i działa. Ciekawe jak tak Twój Windows 95 po upgradach aż do Vista. Działa jeszcze?

              Wybacz, nie chcę wojny. Każdy system jest OK, ale tak jak nie piszmy że Linux
              jest ach/och to nie piszmy, że Windows to panaceum na wszystko.

              A co do polskich znaków. Netykieta to przewiduje odkąd powstało UTF-8. Doedukuj
              się wreszcie a nie graj buca któy tylko "ku...mi" i i nnymi obrażeniami potrafi
              rzucać bo tak naprawdę ma wiedzę na poziomie -10.

              Przy okazji
              • kretynofil Hihihi, kretyn sie wypowiada :) 14.06.09, 18:49
                > Masz konto w M$? Zarejestrowałeś u nich produkt choć jeden?

                Choc jeden?

                Piec licencji na windows (ME BOX, XP PRO BOX, XP Home BOX, Vista HP premium *2),
                licencja na SQL Server 2000 Developer Edition, dwie licencje Office (2003 Edu i
                2003 Business), MSDN Professional (w tym komercyjna VS.NET 2003 Pro,
                nielimitowane, nieprodukcyjne licencje na wszystkie systemy do 2003 Enterprise
                Server wlacznie), VC++ 6.0 Standard.

                No, ale ty masz wiecej :) Cale dwie :) O czym Ty opowiadasz, dziecko drogie :)

                > W przypadku Pro nie potrafiono mi powiedzieć w jaki i logiczny sposób przy
                logowaniu do domeny podczas wylogowania użytkownika kasować katalog domowy z
                dysku lokalnego. Głowili się tydzień i nic. Musiałem sobie sam radzić.

                A wystarczylo poczytac o tym w googlu :)

                Biedne dziecie, do tego jest wizard:

                www.edugeek.net/forums/how-do-you-do/10621-delete-profile-logoff.html

                Ale z Ciebie kretyn :))))))

                > Napisz tu wszystkim jak w prosty sposób bez restartu komputera czyli w czasie
                pracy Windows 2003 Server zrobić backup serwera. Chociaż AC.

                Acronis True Image. Uzywam na co dzien.

                > Odpisze Ci - NIE DA SIĘ. Nie przewidziano.

                Hihihihi, oczywiscie ze sie nie da :)

                > Może jestem idiotą, ale napisz tutaj wszystkim dla potomności jak to udało Ci
                się zrobić upgrade z Windows 95 do 98, następnie do Me, potem do 2000, Xp, Vista
                bez reistalacji systemu. UDAŁO SIĘ?

                Nie wiem, nie probowalem. Nie chce mi sie teraz, ale moge kiedys to zrobic na
                jakiejs maszynie wirtualnej w pracy.

                > Wybacz, nie chcę wojny. Każdy system jest OK, ale tak jak nie piszmy że Linux
                jest ach/och to nie piszmy, że Windows to panaceum na wszystko.

                Windows nie jest panaceum na wszystko, bo do wielu zastosowan sie po prostu nie
                nadaje. Tak jak linux nie nadaje sie na desktop dla ZU.

                > Przy okazji
                • Gość: tux Re: Hihihi, kretyn sie wypowiada :) IP: 188.33.86.* 14.06.09, 20:48
                  „Piec licencji na windows (ME BOX, XP PRO BOX, XP Home BOX, Vista HP premium *2),
                  licencja na SQL Server 2000 Developer Edition, dwie licencje Office (2003 Edu i
                  2003 Business), MSDN Professional (w tym komercyjna VS.NET 2003 Pro,
                  nielimitowane, nieprodukcyjne licencje na wszystkie systemy do 2003 Enterprise
                  Server wlacznie), VC++ 6.0 Standard.

                  No, ale ty masz wiecej :) Cale dwie :) O czym Ty opowiadasz, dziecko drogie :)”

                  Widzę, że jesteś diabelnie bogaty :), albo kadzisz ile wlezie, albo to nie Twoje
                  licencje ale firm w których pracujesz lub odpowiedź z innego forum, lub...

                  „W przypadku Pro nie potrafiono mi powiedzieć w jaki i logiczny sposób przy
                  logowaniu do domeny podczas wylogowania użytkownika kasować katalog domowy z
                  dysku lokalnego. Głowili się tydzień i nic. Musiałem sobie sam radzić.

                  A wystarczylo poczytac o tym w googlu :)

                  Biedne dziecie, do tego jest wizard:

                  www.edugeek.net/forums/how-do-you-do/10621-delete-profile-logoff.html

                  Ale z Ciebie kretyn :)))))) „

                  Kretyn ze mnie chyba tylko dlatego, że jeszcze z Tobą polemizuję :):), ale w
                  sumie sprawia mi to frajdę :), choć pomału staje się to nudne i smutne ;(.
                  A co do Twoje odpowiedzi, której to szukałeś kilka godzin :):
                  Napiszę raz jeszcze pytanie ale bardziej łopatologicznie bo chyba niestety tak
                  do Ciebie pisać trzeba.
                  Uruchom serwer z Active Directory i utwórz tak 500 kont userów. Następnie
                  podepnij do tego AC tak 50 komuterów z Windows XP Professional. Następnie pozwól
                  użytkownikom swobodnie pracować a okaże się, że profil o wielkości 1GB to nic.
                  Ale po to jest między innymi AC by nie było konieczności backupowania danych z
                  każdego kompa osobno a na serwerze jak i po to by nie przywiązywać użytkownika
                  do stanowiska. Teraz wyobraź sobie uczelnię i salę dla studentów. Uczelnia nie
                  ma kasy na nowy sprzęt co miesiąc więc pracują na tym co mają. Jak jest dysk
                  40GB to już super. Pomyśl co będzie jak przez stanowisko bez restartu komputera
                  przewinie się 50 studentów dziennie.
                  Czy teraz widzisz, że Twoje wygooglane rozwiązanie jest lekko pisząc do bani?
                  Powiem Ci, że jest na to sposób ale M$ nie podpowie Ci bo nie. Mało tego jest to
                  sposób z samego M$. Na infolinii niby wiedzą ale chyba nie pamiętają.

                  > Napisz tu wszystkim jak w prosty sposób bez restartu komputera czyli w czasie
                  pracy Windows 2003 Server zrobić backup serwera. Chociaż AC.

                  Acronis True Image. Uzywam na co dzien.

                  > Odpisze Ci - NIE DA SIĘ. Nie przewidziano.

                  Hihihihi, oczywiscie ze sie nie da :)”

                  Proponuje postawić padnięty system z RAID10, a konkretnie tego AC przy pomocy
                  tego programu co napisałeś w trakcie pracy systemu bez restartu -
                  • kretynofil Hihihihi :) 15.06.09, 08:55
                    > Widzę, że jesteś diabelnie bogaty :)

                    Nie, nie jestem diabelnie bogaty, ale zdecydowanie zamozniejszy od Ciebie,
                    sadzac po tonie Twoich wypowiedzi.

                    I istotnie, licencje sa moje. Wszystkie.

                    > A co do Twoje odpowiedzi, której to szukałeś kilka godzin :)

                    Szukalem dokladnie tyle ile zajmuje wpisanie frazy "how to remove local profile
                    in windows" w google i klikniecie pierwszego linka.

                    Problem w tym, synku, ze ja nie siedze na tym forum i nie naciskam refresh co
                    piec sekund :)

                    > Uruchom serwer z Active Directory i utwórz tak 500 kont userów. Następnie
                    podepnij do tego AC tak 50 komuterów z Windows XP Professional. Następnie pozwól
                    użytkownikom swobodnie pracować a okaże się, że profil o wielkości 1GB to nic.

                    Hihihi, o quotach tez nie slyszales?

                    Teraz pracuje w bardzo duzej firmie (operator telco). Wiesz jaka jest maksymalna
                    wielkosc profilu? 60MB :)

                    A wiesz po co? Bo tyle w zupelnosci wystarcza. A dlaczego o tym pisze? Bo
                    "problemy" z jakimi sie zetknales sa wynikiem tylko i wylacznie Twojej glupoty...

                    > Czy teraz widzisz, że Twoje wygooglane rozwiązanie jest lekko pisząc do bani?

                    Z Twojego belkotu wywnioskowalem tylko tyle, ze nie masz pojecia o administracji :)

                    > Proponuje postawić padnięty system z RAID10, a konkretnie tego AC przy pomocy
                    tego programu co napisałeś w trakcie pracy systemu bez restartu

                    Synek, zapewniam Cie ze oprogramowanie z ktorym pracuje musi byc dostepne 24/7 i
                    jego "krytycznosc" jest "nieco" wieksza niz siec dla sweterkow :)

                    > Nie zrobisz tego, bo nie zasymulujesz lat pracy tego Windows.

                    Racja. No to Ci nie odpowiem :)

                    > A co ten ZU potrzebuje, że się nie nadaje? Konkretnie. ZU nie równa się GRACZ!

                    Biedne dziecko, a gdzie ja cos o grach napisalem? Pecet nie nadaje sie do grania...

                    ZU potrzebuje standardowego systemu, ktory wyglada i dziala wszedzie tak samo,
                    potrzebuje moc uruchomic oprogramowanie ktore jest mu w danym momencie potrzebne
                    i musi spedzic na tym minimum czasu i wykazac sie przy tym minimum wiedzy.

                    > A ja nie zamierzam studiować wśród takich kretynów i nie studiuje tego. Za to
                    uczę się dla siebie i pracuje dla siebie.

                    No to powodzenia :) A co do studiowania, to ja studia skonczylem juz dawno temu,
                    wiec znowu nie wiem o czym pieprzysz...

                    > I na koniec – skończ z tym dzieciakiem co?

                    Skoncze jak zaczniesz gadac jak dorosly, a nie jakis rozkapryszony bachor, ktory
                    ma pretensje do calego swiata, ze nie docenia jego "wielkiej wiedzy"...

                    Tacy kretyni jak Ty to najgorsza zakala IT. Jak mnie to zawsze smieszy jak taki
                    baran przyjdzie na narade i truje ludziom od biznesu w jakims sobie tylko znanym
                    jezyku, slini sie, jaka i bredzi od rzeczy - i jeszcze ma pretensje do
                    uzytkownikow, ze nie chca podzielac jego uprzedzen czy pogladow...

                    I potem z takiej dyskusji wychodzi tyle, ze biznes nic nie rozumie, sweterek nic
                    nie rozumie i powstaje taki system jak ten z rysunku z hustawka :)

                    No, milej zabawy, sweterku... Kiedys moze zrozumiesz o co mi chodzilo :)
                    • Gość: Kretynofil do Wiki Re: Hihihihi :) IP: 94.254.228.* 15.06.09, 12:12
                      Mamy nowe znaczenie słowa "kretynofil" - Kretyn udający dobrego informatyka a w
                      rzeczywistości nim nie jest. W skrócie kretyn udający mądrale zwalczającego
                      kretynów.

                      Mam problem. Człowiek napisał program dla nauczycieli. Licencję mam. Działał 2
                      lata. Teraz nie działa, bo system Windows poszedł na przód, a program nie jest
                      uaktualniany. Tak jest z wieloma problemami. Za to człowiek, który napisał
                      podobny program pod Linux odezwał się i przepisał biblioteki na nowsze i to
                      ratuje tyłek. To taki problem jaki miałem w ten weekend. Koleś w długi weekend
                      postanowił posiedzieć i zrobić, a co na to koleś co napisał pod Windows? Nie wie
                      co to za błędy "zadzwonię za godzinę" odpowiedział i tyle.

                      Taka jest właśnie wyższość społeczeństwa Linux nad społeczeństwem Windows.

                      Pozdro dla gazeta.pl która ma w poważaniu to co tu taki jeden pisze i jak obraża
                      innych. Najgorsze, że on naprawdę jest śmieszny w swoim przeświadczeniu, że wie
                      najlepiej.
                      • kretynofil Hihihihi, niezly z Ciebie kretyn :) 15.06.09, 17:41
                        Kupiles program, a nie kupiles supportu?

                        No to sie dziwisz, ze teraz go nie masz?

                        Ludzie, kupowanie oprogramowania to nie kupowanie kartofli, na tym trzeba sie
                        znac...

                        A Twoja historia jest symptomatyczna: facet, ktory na studiach bawil sie w
                        pisanie programow na zamowienie, ktory nie ma obsesji linuksopochodnych, poszedl
                        do pracy i zarabia wiecej niz Ty mu mozesz zaplacic - dlatego olewa Ciebie i
                        Twoje problemy.

                        Natomiast jakis biedujacy sweterek, ktory nie potrafi ogarnac Win32 API, zeby
                        rozwiazac problem, musial caly program przepisac.

                        Nihil novi, czas sweterkow jest kompletnie bezwartosciowy...
                        • Gość: JC Nic nie umiesz IP: 94.254.184.* 15.06.09, 18:37
                          Nic nie umiesz poza wyzywaniem ludzi. Wszyscy już to wiedzą. A teraz wiedz, że
                          trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. Zatem... do roboty i do książek marsz!
                          Potem sprawdź przez ssh czy nie zostawiłeś mózgu u kumpla.
                          • kretynofil No to swietne, a konkrety? 15.06.09, 18:51
                            Tak bardzo Was boli to, ze nie boje sie konfrontacji? Ze znam swoja wartosc i
                            moge sobie pozwolic na rzeczy o ktorych Wy tylko marzyc mozecie?

                            Hihihihi, zazdrosc sweterka, za to nie zaplacisz karta mastercard :)
                            • Gość: Piotr Konkrety... IP: 94.254.224.* 15.06.09, 23:06
                              Konkrety na to, że nic nie umiesz to treść twoich wypocin. Zero kompetencji w
                              tematach w jakich się wypowiadasz. Sam tworzysz problemy i potem rozwiązanie do
                              nich. Może jesteś paranoikiem?
                        • Gość: JC kretyno... IP: 94.254.184.* 15.06.09, 18:41
                          Zarabia więcej? Chcą go ... zakatrupić, buahaha. Dobry kawał. Zrobił pod Winde
                          chłam i tyle. Działa tylko na XP i to na SP2 więc nie pitol jak nie wiesz.
                          Zresztą sam nie wie co w programie jest. Za to linuksiarze wzięli ten program
                          wiedzą już co i jak i robią pod linucha lepszą wersję, a że zrobią ją darmową to
                          dlatego, że chcą by był za free. Mogliby równie zrobić pod Win i zarobić, ale
                          nie pieniądze są najważniejsze, widocznie za mało jeszcze żyjesz.
                          • kretynofil No to pogadamy za dwa lata :) 15.06.09, 18:49
                            Zobaczymy jak bedzie sie mialo to darmowe oprogramowanie i support do niego :)

                            No i przede wszystkim, zobaczymy czy jeszcze bedzie dzialalo...
                            • Gość: PT Za dwa lata... IP: 94.254.224.* 15.06.09, 23:10
                              Nie będę mówić co będzie za dwa lata, bo w przeciwieństwie do Ciebie nie chcę
                              popełnić błędu logicznego. Nie można rozmawiać o czymś co dopiero będzie.
                              Miewało się dobrze, teraz miewa się bardzo dobrze i jeśli tak dalej będzie to
                              będzie nadto za dobrze. Natomiast było lepiej z Windowsem, teraz jest już
                              gorzej... czas pokaże. Nie zdziw się jednak, że będzie coraz lepiej. Chociaż
                              ponoć świat schodzi na psy więc i tym razem, może zejść i Microsoft może jeszcze
                              zwiększyć swoją przewagę nad systemami uniksowymi. Jedno jest pewne, tylko
                              Microsoft jest niekompatybilne z resztą i tylko Nokia z resztą. Za to już ma u
                              mnie bana.
                          • Gość: dichel-telicznotr robić dla zamiłowania IP: 188.33.124.* 15.06.09, 23:17
                            > dlatego, że chcą by był za free. Mogliby równie zrobić pod Win i zarobić, ale
                            > nie pieniądze są najważniejsze, widocznie za mało jeszcze żyjesz.

                            Właśnie, takich ludzi cenię. Takich co robią coś nie dla kasy tylko dla samego
                            faktu robienia. Dlaczego? Efekt tej pracy jest znacznie lepszy i to jest dla
                            mnie najważniejsze. Inna sprawa, że próbowałem Ubuntu i nie spodobało mi się,
                            próbowałem Fedory i inne, też nie. W końcu jestem na Debianie i to mi się
                            podoba. To mój żywioł. Szczerze, to za Windowsem byłem póki nie zacząłem działać
                            na Debianie. To wtedy wszystkie teorie i doświadczenia szlak wzięły.
            • Gość: adammin Re: Oooo, wrocila maskotka :) IP: 89.108.222.* 14.06.09, 15:06
              Kretynomaniak wrócił, że mu się nie znudziło robić z siebie kretyna. Temu Panu
              już dziękujemy! Ile Ci M$ płaci za robienie z siebie tego kretyna? Chyba za
              darmochę tego byś nie robił. Chyba :/ w końcu różni są ludzie. Netykieta jest
              ważniejsza od regulaminu jakiegoś tam portalu, najpierw ją poczytaj. Netykieta
              to pierwszy punkt z jakim Internauta winien się zapoznać, a ja widzę, że Ty
              nawet tego nie umiesz. Brawo za "rzetelność" postów. Ogłaszam Cię maskotką
              kretyna na forum gazeta.pl!
              • kretynofil Nikt mi nie placi, po prostu bawi... 14.06.09, 19:06
                ...mnie ignorancja sweterkow, wiec sie z nich nabijam :)
        • Gość: tux de penguin Re: Tu Napoleon Bonaparte :) IP: 188.33.38.* 14.06.09, 11:57
          małolaty udające, że coś wiedzą. Polecam poczytać np. forum.pld-linux.org
    • Gość: N Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... Lin.. IP: *.acn.waw.pl 14.06.09, 01:01
      Jak to piszą linuxowcy: "a gdzie dopisek artykuł sponsorowany"?
      • Gość: hahaha Re: Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... L IP: *.b-ras2.srl.dublin.eircom.net 14.06.09, 01:42
        Ten artykuł jest tak głupi, że nikt niechciałby go sponsorować.
    • Gość: Wacuś Jest już do tego jakiś sprzet? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.09, 09:26
      Poza modelowymi kontrolerami, oczywiście. Praktyczna przydatność
      tego sterownika jest przecież żadna.
      Z tego co wyczytałem u źródła, jest to po prostu rzecz we wstepnej
      fazie rozwoju. Dorabianie do tego ideologii jest po prostu głupie.
    • Gość: koperek Pierwszy sterownik do USB 3.0 powstał na... Lin.. IP: 94.254.142.* 14.06.09, 16:12
      Nie bój żaby! My wolimy jednak pingwinki, bociany niż okienka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka