Dodaj do ulubionych

Hospicjum domowe

IP: 31.61.54.* 03.03.12, 09:13
Witam Was drogie mamy.
Chciałam się zapytać czy wiecie coś na temat hospicjum domowego jak działa, jaka jest opieka nad chorym?
Mieszkam z babcią (83 lata) jest chora na Aizhalmera. Żadnego kontaktu z babcią, ma swój świat.
Wczoraj babcia straciła mi przytomność, wezwałam pogotowie ale jak to nasze pogotowie nic nie dali nawet zastrzyku na wzmocnienie.
Kazali pomyśleć nad tym żeby oddać babcię do hospicjum lub zapiasać do hospicjum domowego.
Nigdy nie oddam babcie do hospicjum, ponieważ miałam styczność już z hospicjum.
Moja mama (54 lata) niestety miała nowotwór nerki z przerzutami na cały organizm. Szpital Winiary stwierdził ze nie odda mi mamy do domu tylko przekazuje pacjentkę do hospicjum ponieważ mama wymaga specjalnej opieki i w żadnym wypadku do domu.
Mama spędziła w hospicjum niecały tydzień i pożegnała się ze światem.
Jest to dla mnie okropne miejsce, ładowanie w chorych tylko morfinę i sterydy i tak na okrągło.
Dlatego powiedziałam sobie nigdy więcej.
Interesuje mnie to hospicjum domowe bo słyszałam że lekarze przychodzą do domu. Jeśli ktoś z Was słyszałam o tym lub miał kontakt z takim miejsce bardzo proszę o informację.
Obserwuj wątek
    • bemami Re: Hospicjum domowe 06.03.12, 22:39
      witaj Ida,
      Bardzo mi przykro z powodu Twojej Mamy... pamiętam jak kiedyś pisałąś na forum, że Mama jest chora... moja Mama też zmarła, miała raka płuc pisałam Ci o tym. Również zmarła w hospicjum - po 2 dniach pobytu... :(
      Wracając do Twojego pytania... aby być pod opieką hospicjum domowego lub hospicjum stacjonarnego należy mieć skierowanie od lekarza - ja dostałam takie skierowanie dla Mamy do hospicjum domowego, od ordynatora oddziału płucnego - kiedy wypisywano Mamę ze szpitala. Było to 10 marca zeszłego roku. Kiedy następnego dnia - 11 marca - zadzwoniłam do hospicjum aby zapisać Mamę na opiekę domową, usłyszałam, że niestety są kolejki i musimy czekać ok 3 tygodni... musimy czekać na śmierć pacjenta, który jest pod opieką hosp. domowego. To brzmi strasznie bo czyjaś śmierć miała spowodować, że wtedy znajdzie się opieka dla mojej Mamy:( Byłam załamana bo Mamusia naprawdę cierpiała. Nawet fundacja onkologiczna DSS próbowała mi pomóc w załatwieniu hosp. domowego ale się nie udało. Jedynym rozwiązaniem jakie mi zaproponowano było zgłoszenie Mamy na oddział stacjonarny - przyjęli Ją od ręki, że tak powiem... Mówiono mi, że to jedyna szansa na przyspieszenie opieki domowej, mianowicie chodziło o to, że będąc parę dni na oddziale stacj. ma zapewnioną automatyczną i natychmiastową opiekę domową - po wypisaniu z oddziałau stacjon. Zgodziłam się bo nie chciałam aby Mamusia cierpiała... We wtorek 15 marca została przyjęta, niestety w czwartek 17 marca zmarła... niedoczekała opieki domowej:(
      Nie wiem co Ci poradzić jeszce w spr. opieki domowej, może zadzwoń do hospicjum i popytaj...

      pozrawiam Cię serdecznie
      Beata
    • Gość: kwaczka Re: Hospicjum domowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.12, 00:33
      Mój dziadek jest pod taką opieką. Co jakiś czas przychodzi do niego pielęgniarka. Lekarz był może ze 2 razy. Wypisują recepty, pogadają i w zasadzie tyle. Na szczęście stan dziadka trochę się polepszył i prawdę mówiąc chyba nic więcej mu nie potrzeba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka