Zapinam na ostatnie guziki plany wyjazdu na Kretę, zupełnie odmiennego od pierwszego spotkania z tą wyspą, stąd poza oczywistą euforią odczuwam lekkie przerażenie. W czerwcu byłam raptem przez 3 dni z mężem, nasycaliśmy się "wolnością" nocnych spacerów po Chanii i ciszą w muzeach

. Tym razem zabieramy czterech synów, co w oczywisty sposób wytycza część ścieżek i niejako komplikuje logistykę, że o stresie nie wspomnę

. Zdajemy się na KTEL i aż dwukrotnie liczę na przewóz statkiem.
Co chcemy zobaczyć jest już w miarę ustalone, ale pojawiają się pytania, na które jakoś nie udaje mi się znaleźć odpowiedzi w necie czy przewodnikach, liczę więc tu na doświadczenie forumowiczów

.
Ot, na ten przykład o knajpki sprawdzone w Chorafakii, Sougii, Paleochorze, Elafonisi (w tym miejscu chciałabym jeszcze zapytać o toalety), Falasarnie, Maleme czy Plakias.
Albo czy rozkład jazdy KTEL-u zmienia się we wrześniu czy dopiero w październiku?
Chcemy spenetrować jaskinię Sfentoni w Zonianie- czy Zoniana jest teraz bezpiecznym miejscem?
Czy można chodzić swobodnie po starożytnej Elefthernie czy są jakieś ograniczenia przed oficjalnym otwarciem stanowiska?
Czy uda się nam dopłynąć z Paleochory do Elafonisi (nie znalazłam tej trasy w ofercie przewoźnika, choć było mnóstwo rejsów na wschód)?
Czy ciekawsze są ruiny Falasarny czy raczej wybrać się do Polirrynii?
W pierwszym tygodniu przemieszczamy się z miejsca na miejsce by uniknąć zbyt długiego jeżdżenia autobusami z i do jednego punktu noclegowego( choroba lokomocyjna młodych potrafi mocno zepsuć wycieczkę

), w drugim tygodniu osiadamy w Pigi

)) i tu już raczej krótsze wypady w okolicę.
Uśmiecham się do Was pięknie, licząc, że znajdzie się ktoś, kto pomoże mi rozwiać tych kilka niewiadomych

.