olecky
01.02.04, 10:15
uwazam, ze nalezy przepuszczac pieszych oczekujacych na przejscie. Policjanci
mysla tylko o samochodach, pieszy to dla nich smiec, ktory moze sobie poczekac
- ale my moglibysmy wykazac sie wieksza kultura.
szczegolnie metna sytuacja jest kiedy nam sie zapala czerwone, a pieszym
zielone - samochody sa z reguly wstrzymywane przez jakiegos policjanta, a
piesi nie, i zgodnie z prawem stosuja sie do sygnalizacji. Takie konfliktowe
sytuacje zdarzyly sie miedzy innymi na nowym swiecie, placu konstytucji i
kruczej (a na kruczej to boli, bo na zielone swiatlo sie czeka dluuugo).
dlatego mysle, ze nalezy przepuszczac pieszych, niezaleznie od tego co sobie
wyobraza policja. Jak widzimy, ze przed przejsciem czeka grupka osob, to sie
zatrzymujemy i tyle - mamy dawac przyklad, a nie robic pokaz sily.
najlepiej by bylo jakby dwie-trzy osoby, ktore zauwaza taka sytuacje,
podniosly rece ("kolumna stop") nieco wczesniej, a metr - dwa przed przejsciem
zatrzymaly sie w poprzek pasa, blokujac przejazd. Im te osoby beda
masywniejsze, tym lepiej ;-)
ladny przyklad do nasladowania mozna sobie obejrzec na:
ksr.daleka.net/masa/2003/05/03053014.jpg