Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Treking czy MTB i Kross

    12.05.04, 13:33
    Witam, czy Szanowni Grupowicze mogliby mnie oświecić czy wart jest swoich
    pieniedzy rower MTB Kross Vission ION w wersji full, który ma mi służyć do
    turystyki leśno - górkowej, jak również do jazdy po bułki do sklepu? Cena
    1700 zł Wiem, że znawcy doradzą mi trekingowego na większych kołach. Nawet
    wczoraj jeżdziłem po Powiślu Kettlerem trekingowym - Super!!!! - ale cena
    zwala z nóg (4500 lub 7000). Niestety nie mogę znaleść trekingowego roweru
    w wersji full za rozsądną cenę (do 2500) na zwykłej ramie. Chodzi mi o to,
    że nie bardzo odpowiada mi rama Y i dlatego szukam bicykla z normalną ramą ,
    ale z damperem.Upieranie się przy ramie tradycyjnej ma wymiar czysto
    psychologiczny, bo z racji wagi (92 kg) jakoś odrzuca nie od siedzenia "w
    powietrzu" na kiludziesięciocentymetrowym ramieniu!! Dzięki za ewentualne
    sugestie. Pozdrawiam Andrzej W.
    Obserwuj wątek
      • Gość: erid Re: Treking czy MTB i Kross IP: 217.79.144.* 14.05.04, 06:31
        Wydaje się, że musisz wybrać rower do "turystyki leśno-górkowej". Do sklepu to
        można na każdym. Jeżeli przymierzasz się do fulla to planujesz chyba turystykę
        nie byle jaką. Trekking i cross (takiego używam) to rowery niezbyt nadające się
        w krzaczory, nie zdziwię się więc, jeśli w tej kategorii nie znajdziesz modelu z
        pełną amortyzacją. MZ tego typu rower jest zdecydowanie za mało zwrotny i
        "nieporęczny" w chaszczach, a cieńsze opony sprawdzają się na terenach
        utwardzonych.
        Seria Vision to chyba sztandarowy produkt Krossa. Na temat ich eksploatacji
        spróbuj znaleźć opinie w archiwum grupy dyskusyjnej pl.rec.rowery:
        groups.google.pl/groups?hl=pl&lr=&ie=UTF-8&group=pl.rec.rowery
      • dr.krisk Raczej MTB 14.05.04, 10:40
        Mam rower trekkingowy oraz rower górski. I zcaznie bardziej lubię jeździć na
        górskim, bo trekkingowy jest po prostu kłopotliwy na naszych wyboistych drogach
        i chodnikach. Natomiast MTB jest po prostu uniwersalny. No i jak pogorszy się
        pogoda (błoto, snieg) to tylko MTB.
        • adrzewoj pytanie 14.05.04, 11:41
          Z czego to może wynikać (poza stanem dróg)?
          Czy decydują opony, amortyzacja, liczba dostępnych przełożeń?

          Pozdrawiam
        • Gość: marcin ha Re: Raczej raczej IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 14.05.04, 12:07
          > Mam rower trekkingowy oraz rower górski. I zcaznie bardziej lubię jeździć na
          > górskim, bo trekkingowy jest po prostu kłopotliwy na naszych wyboistych drogach
          > i chodnikach. Natomiast MTB jest po prostu uniwersalny. No i jak pogorszy się
          > pogoda (błoto, snieg) to tylko MTB.

          Od kilkunastu lat jeżdżę na rowerze okrągły rok i w praktyce nie opuściłem ani
          jednego dnia na śniegu. MTB w zimie to najmniej racjonalny z możliwych pomysł.

          W ogóle MTB jako rower "uniwersalny" to typowo polski (i amerykański) wynalazek.
          W normalnych krajach, gdzie rower jest powszechnie używany jako środek
          transportu (Niemcy, Dania, Holandia, Szwajcaria) praktycznie nikt MTB nie używa.

          Notabene na wyboiste drogi jedyne, co się przydaje to _większe_ (a nie mniejsze,
          jak w MTB) koła, bo łatwiej pokonują dziury i oczywiście ewentualnie amortyzator.

          No ale co kto lubi.

          marcin ha
          rowery.org.pl
          • dr.krisk Re: Raczej raczej 14.05.04, 21:24
            >
            > Od kilkunastu lat jeżdżę na rowerze okrągły rok i w praktyce nie opuściłem ani
            > jednego dnia na śniegu. MTB w zimie to najmniej racjonalny z możliwych
            pomysł.

            Ja też. I uważam, że MTB to właściwy wybór na trudne warunki pogodowe.
            >
            > W ogóle MTB jako rower "uniwersalny" to typowo polski (i amerykański)
            wynalazek
            > .
            > W normalnych krajach, gdzie rower jest powszechnie używany jako środek
            > transportu (Niemcy, Dania, Holandia, Szwajcaria) praktycznie nikt MTB nie
            używa

            I słusznie. Tylko że drogi zupełnie inne.
            > .
            >
            > Notabene na wyboiste drogi jedyne, co się przydaje to _większe_ (a nie
            mniejsze
            > ,
            > jak w MTB) koła, bo łatwiej pokonują dziury i oczywiście ewentualnie
            amortyzato
            > r.
            No to spróbuj pojechać po lesie na trekkingu.... Rower na mniejszych kołach
            łatwiej wspina się po krawężnikach (przełożenie, itp.).

            >
            > No ale co kto lubi.
            Właśnie :)

            • Gość: marcin ha Re: Raczej raczej IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 14.05.04, 22:59
              > Ja też. I uważam, że MTB to właściwy wybór na trudne warunki pogodowe.

              O zimie i jak ją przeżyć na rowerze możesz sobie poczytać na
              rowery.org.pl - ani geometria roweru MTB, ani nic z jego klasycznego
              wyposażenia (przerzutki, hamulce) w zimie się nie przydaje, tylko jest
              przeszkodą. I to często poważną. Mam na myśli codzienne jazdy po mieście i
              codzienną konserwację , a nie imprezy w stylu Iditarod na Alasce. Kwestia
              doświadczenia, jak różne rowery się zachowują na różnych nawierzchniach.

              > I słusznie. Tylko że drogi zupełnie inne.

              To nie ma nic do rzeczy. A jeśli by miało, to jest wręcz odwrotnie - im mniejsze
              kółka, tym więcej dziur jest dla nich problemem. Bo mniejsze dziury wtedy też są
              problemem, a nie tylko te większe ;-)

              > No to spróbuj pojechać po lesie na trekkingu.... Rower na mniejszych kołach
              > łatwiej wspina się po krawężnikach (przełożenie, itp.).

              Od wielu lat jeżdżę na trekingu po lasach i jakoś nie zauważyłem problemów.
              Wjeżdżam wszędzie, gdzie wjedzie 99% MTB a pozostałe 1 proc. i tak jest
              niedostępne dla tych 99% ze wzgędu na nieodpowiednie ogumienie a przede
              wszystkim brak chęci i umiejętności ;-)

              A z tymi małymi kółkami wspinającymi się na krawężniki to rozumiem taki dowcip.
              Bo jeśli nie, to porównaj jak na krawężnik się wjeżdża wózkiem dziecinnym czy
              wózkiem z supermarketu, a jak wjeżdża na przykład ciężarówka, traktor czy
              autobus. I to ma kółka i to.

              > > No ale co kto lubi.
              > Właśnie :)

              Otóż to. Ale lubi tylko to, co zna, a jak nie zna, to nie wie, że można lubić
              coś innego, bo lepsze ;-)

              pozdrower,

              marcin ha
              rowery.org.pl
              • dr.krisk Nie chcę kruszyć kopiii, ale.... 16.05.04, 00:20
                Gość portalu: marcin ha napisał(a):

                >
                > O zimie i jak ją przeżyć na rowerze możesz sobie poczytać na
                > rowery.org.pl - ani
                geometria roweru MTB, ani nic z jego klasycznego
                > wyposażenia (przerzutki, hamulce) w zimie się nie przydaje, tylko jest
                > przeszkodą.
                Chyba nie skorzystam z propozycji studiowania polecaniej strony internetowej.
                Po prostu - na podstawie moich doświadczeń w użytkowaniu obu typów roweró,
                uważam, że MTB znacznie lepiej sprawuje się zimą. Dlaczego mam się katować na
                trekkingu, tylko dlatego że ktoś uważa inaczej ?

                >> To nie ma nic do rzeczy. A jeśli by miało, to jest wręcz odwrotnie - im
                mniejsz
                > e
                > kółka, tym więcej dziur jest dla nich problemem. Bo mniejsze dziury wtedy też
                s
                > ą
                > problemem, a nie tylko te większe ;-)
                Typowy rozmiar kół w MTB (pomijam ostatnie pomysły Gary'ego Fishera) jest
                rozsądnym kompromisem pomiędzy:
                a) średnicą na tyle dużą, aby pozwalała na przejeżdżanie przez dziury;
                b) średnicą na tyle małą, aby łatwo było pedałować
                W rowerach trekkingowych, ze względu na dużą średnicę ich kół, stosowane są
                cieńsze opony (mniejszy biegunowy moment bezwładności). Jeżeli założyc tak
                grube opony jak w MTB (ja używam 2.1) , masz koszmarnie duży moment
                bezwładności, i pedałujesz z jęzorem na wierzchu.... Z kolei na tych cieńszych,
                cały czas na wybojach przycinasz dętki.


                >
                > Od wielu lat jeżdżę na trekingu po lasach i jakoś nie zauważyłem problemów.
                > Wjeżdżam wszędzie, gdzie wjedzie 99% MTB a pozostałe 1 proc. i tak jest
                > niedostępne dla tych 99% ze wzgędu na nieodpowiednie ogumienie a przede
                > wszystkim brak chęci i umiejętności ;-)
                To gratuluję! Ja też jeździłem na trekkingu po lasach, ale naprawdę MTB jest
                wygodniejszy :)

                Tez pozdrawiam :)
                KrisK
                P.S. Mój trekkingowy rower to Sprick, MTB zas to stary GT Avalanche.
                • Gość: marcin ha Re: Nie chcę kruszyć kopiii, ale.... IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 16.05.04, 01:39
                  dr.krisk napisał:

                  > Po prostu - na podstawie moich doświadczeń w użytkowaniu obu typów roweró,
                  > uważam, że MTB znacznie lepiej sprawuje się zimą. Dlaczego mam się katować na
                  > trekkingu, tylko dlatego że ktoś uważa inaczej ?

                  Nikt nie proponował trekinga - to Ty o nim właśnie piszesz. Jest znacznie więcej
                  rodzajów rowerów :-)

                  > Typowy rozmiar kół w MTB (pomijam ostatnie pomysły Gary'ego Fishera) jest
                  > rozsądnym kompromisem pomiędzy:
                  > a) średnicą na tyle dużą, aby pozwalała na przejeżdżanie przez dziury;
                  > b) średnicą na tyle małą, aby łatwo było pedałować

                  Typowy rozmiar kół w MTB jest akurat dziełem przypadku i nie należy się tym tak
                  ekscytować. Chłopcy w Kalafiorni robili pierwsze MTB w garażach z clunkerów i
                  wzięli koła takie, jakie akurat były. Potem już tak zostało ;-)

                  Co do jęzora na wierzchu i przycinania dętek - nie pamiętam ani jednego, ani
                  drugiego. A jeżdżę cały czas ;-)

                  marcin ha
                  rowery.org.pl
      • Gość: wojtex Re: Treking czy MTB i Kross IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 00:53
        Zgadzam się z marcinem ha (chociaż biorąc pod uwagę pytanie autora wątku
        dyskusja jest dzieleniem włosa na czworo).
        Jeżdżę od paru lat rowerem trekingowym( Giant X-2000), na dużych kołach, bez
        amortyzacji, z sakwami tył-przód...- przez cały rok i wszędzie tam gdzie
        chcę... Przykładowo: parokrotnie zjechałem tym rowerem Biebrzański Park
        Narodowy (teren bagienny) a w 2001 podróżując po Bieszczadach trafiłem na
        Bieszczadzki Maraton MTB, w którym z ciekawości wystartowałem i przejechałem
        bez problemów...
        Polecam rower trekingowy.
        Pozdrowienia
        wojtek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka