Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Noscie kaski!

    11.10.11, 20:16
    www.calgarysun.com/2011/10/11/viral-video-beast-vs-cyclist
      • Gość: gom1 Re: Noscie kaski! IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.10.11, 21:24
        Co prawda antylopy w moim mieście się nie zdarzają, ale ostatnio jadąc do pracy widziałem jeża.. Strach pomyśleć co taki jeż może nawywijać. Od dziś nie będę jeździć bez kasku!
        • jantoni.jajcorz Re: Noscie kaski! 12.10.11, 08:57
          Gość portalu: gom1 napisał(a):
          > Co prawda antylopy w moim mieście się nie zdarzają, ale...
          ... ale baranów jest dostatek!!!
          • Gość: KLM Re: Noscie kaski! IP: *.91.26.14.static.crowley.pl 12.10.11, 10:44
            Koleś ewidentnie wymusił pierwszeństwo :)
            • karollo1978 Re: Noscie kaski! 20.10.11, 09:26
              Ale masakra, dziwne, że jej nie zauważył jak nadciąga ...
      • Gość: kondor Re: Noscie kaski! IP: *.net.stream.pl 12.10.11, 18:32
        Czyżby to kolega jackk3 zamienił szosowy na górala i od razu trafił na mocnego rywala?
        Ja nie noszę ale warto by się zastanowić.
        • jackk3 Re: Noscie kaski! 12.10.11, 20:18
          Czesc Kondor
          gdzie tam ja, ja jestem 'szoszowcem' na zawsze. BTW dobrze ze to zawody byly (kaski obowiazkowe). Bez kasku to co najmniej szpital. Mialem kiedys taka sytuacje: jechalem z gory (tak pod 80km/h) i zauwazylem sarne tez z boku w ostaniej chwili i prawie ze skoczyla z rowu ale w ostaniej chwili bydle zrezygnowalo na szczescie (nawet nie zdazylem przychamowac).
          • Gość: kondor Re: Noscie kaski! IP: *.net.stream.pl 13.10.11, 21:55
            Gdy się zasuwa z góry 70-80km/h to żaden kask nie pomoże w starciu chociażby z zającem.
            Sarny lubią chadzać stadkami więc gdy jedna czmychnie przed rowerem trzeba spodziewać się następnych.
            Warto mieć oba bo większy wybór tras, a jeżdżąc na MTB to większe prawdopodobieństwo natknąć się na leśnych mieszkańców.
      • iwona402 Re: Noscie kaski! 13.10.11, 00:05
        Jeżdżę codziennie do pracy ok 13km i zawsze zakładam kask. Na żadnego rogacza jeszcze nie trafiłam, ale kask bardzo się przydał, gdy na drogę rowerową nagle wyjechał z bramy samochód. Brama była zupełnie zarośnięta wysokim na 3m żywopłotem i ani ja ani kierowca nie widzieliśmy się wzajemnie. Ja w czasie jazdy śledziłam właścicieli psów na długich smyczach i wymijałam kobiety z kijkami, nie spodziewałam się zupełnie jakiegoś pojazdu, a tą drogą przejeżdżam codziennie. Przejechałam się po masce , kawałek przeleciałam i miałam twarde lądowanie, kask jednak zapobiegł uszkodzeniu głowy. Wszystko skończyło się tylko na kilkunastu siniakach i kompletnie zdemolowanym rowerze.
        • stefan4 Re: Noscie kaski! 13.10.11, 06:49
          iwona402:
          > na drogę rowerową nagle wyjechał z bramy samochód.
          [...]
          > Wszystko skończyło się tylko na kilkunastu siniakach i kompletnie
          > zdemolowanym rowerze.

          Mam nadzieję, że przynajmniej za ten rower zapłacił kierowca samochodu. Czy może nie udało Ci się tego wyegzekwować?

          - Stefan
          • iwona402 Re: Noscie kaski! 13.10.11, 12:02
            Kierowca , który spowodował kolizję zachował sie w porządku- od razu zaproponował pokrycie kosztów naprawy. Ja nawet nie pomyślałam o zepsutym rowerze, na dodatek nie jest to żaden "wypasiony" model- jedynie taki trochę lepszy z marketu.
            • stefan4 Re: Noscie kaski! 13.10.11, 12:26
              iwona402:
              > Kierowca , który spowodował kolizję zachował sie w porządku- od razu
              > zaproponował pokrycie kosztów naprawy.

              Kiedyś jechałem jezdnią, a z boku z parkingu wyjeżdżał samochód. Było ciemno (grudzień czy styczeń), ja miałem oświetlone wszystko, co można mieć oświetlone na rowerze, on miał światła mijania, nic nie zasłaniało widoku. On jechał bardzo wolno, było dla mnie jasne, że dojedzie do jezdni i się zatrzyma. Nie zatrzymał się, z tą niewielką prędkością, nie hamując, wjechał mi z boku w bagażnik. Na szczęście trafiło na kawałek lodu, więc zamiast mnie przewrócić i najechać, tylko przesunął mi tylne koło w bok, jakoś nie straciłem równowagi.

              Potem pytałem go, czemu się nie zatrzymał. Otóż nie widział mnie. Światła w moim rowerze nadal się paliły, ja nadal miałem na sobie kurteczkę odblaskową, dlaczego nie widział?! W tym momencie zauważyłem, że gościu jest roztrzęsiony; jeszcze chwila, a się rozpłacze. Wyraźnie potraktował ten incydent znacznie poważniej niż ja. Myślę, że mogłem go wtedy naciągnąć na koszty, ale ja miewam skrupuły. Więc tylko zademonstrowałem mu, że potrafię sam wyprostować pogięty bagażnik, a innych szkód nie ma, i pojechałem.

              Ale pamiętajcie: z tego, że kierowca patrzy, nie wynika jeszcze, że widzi.

              - Stefan
              • robertrobert1 Re: Noscie kaski! 22.10.11, 21:09
                A ja bym gościa posłał za kraty bo następnym razem może trafić na mniej sprawną osobę np. moje dziecko więc zdecydowanie wolę eliminować zagrożenia z jezdni niż pozostawiać je własnemu losowi.
        • Gość: Bimota Re: Noscie kaski! IP: *.icpnet.pl 13.10.11, 19:14
          Brama była zupełnie zarośnięta wysokim na 3m żywopłot
          > em

          Uwielbiam tych milosnikow przyrody..
          • dar61 Sadźcie żywopłoty... 20.10.11, 11:30
            {Bimocie} się napisało:

            ...Uwielbiam tych milo[ś]nik[ó]w przyrody...

            Mają moi rodzice żywopłocik na chodniku miejskim. Żywopłocik tak z metr, półtora wysoki. Żywopłocik pono zasłaniający sąsiadowi rodziców jemu widoczność, kiedy tenże chce wyjeżdżać swym autem - z fasonem, z piskiem opon, szybko - na tę używopłocioną drogę, wyjeżdżać z podległej uliczki sąsiedniej.
            Sąsiad tenże najpierw zażądał od mych rodziców - ci ode mnie, by albo żywopłocik usunąć, albo go baaaaaardzo obniżyć.
            Grzecznościowo, jak corocznie, obniżyłem. Cóż - sąsiad powinowaty. Potem - już nie.

            Co na skargę sąsiadową do policji miejskiej, potem do urzędu zieleni miejskiej sąsiadowi odpowiedziano, Szanowny {Bimoto}?
            To, co trzeba dla jeżdżących z piskiem opon.

            A było to latoś, kiedy w mieście mym rodzinnym jeden jeżdżący z piskiem opon - z tradycyjnym młodopolskim lekceważeniem innych, z podziurawionym motocyklowym tłumikiem delikwent - pewnego szkolnego młodziaka w biały dzień rozjechał na środku drogi, na śmierć.

            Już hoduję sadzonki irgi. Za rok, za dwa cały ciąg miejskiego trawnika kole domu mych rodziców porośnie żywopłocik.

            Ja i pozostali - prócz tego jednego - sąsiedzi z tej uliczki wyjeżdżamy bez kłopotu na trakt główny bez najmniejszego kłopotu.
            My - tę osiedlową drogę - zimą odśnieżamy, a czy odśnieża ją przy swej posesji ów sąsiad szybki, to niech sobie {B.} sam się domyśli.

            P.S. Byliśmy zobowiązani przez miasto (już ćwierć wieku temu), by tam posadzić jakieś drzewka czy krze.
            • dar61 Dla dociekliwych 20.10.11, 11:36
              Żeby odciążyć {Benka}:

              W mieście, szczegółnie w mieście z tradycjami zabytków, alei drzew, w wąskiej zabudowie itd. - z przepisów drogowych korzystaja administratorzy wybiórczo, nie ma obligu np. odstępu jezdni od drzewa, choć - na szczęście - jest nakaz podkrzesywania mu korony, by zachować tzw. skrajnię.
            • bimota Re: Sadźcie żywopłoty... 20.10.11, 11:59
              Co odpowiedzieli, a co powinni to 2 rozne kwestie...

              Dla mnie bezpieczenstwo i wygoda na 1 miejscu, pseudo zamilowanie do przyrody daleko dalej...

              A co odsniezanie ma do rzeczy ? Chcesz miec odsniezone to sobie odsniezaj... Bedziesz szedl wolno to sie nie poslizgniesz... :P

              Co motocyklowy ma do tego tez nie wiem... A to byl motocykl, czy tylko tlumik motocyklowy ? I mlodzian go nie uslyszal paradujac srodkiem drogi ?
        • robertrobert1 Re: Noscie kaski! 22.10.11, 21:13
          Dojeżdżam na rowerze do pracy od 12 lat czasami po 40 km dziennie i ... jeżdże bez kasku. Jest bezpiecznie i wygodnie i nie muszę się martwić gdzie kask położyć aby nie przeszkadał i aby się nie uszkodził.
          A w zimie tym bardziej bez kasku .
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja