lillylive
11.10.13, 19:51
Witam serdecznie.
Chciałam się podzielić z Wami sytuacją która niestety ostatnio mnie spotkała:
Kilka dni temu skradziono mi rower,sprzed mojego miejsca pracy,rower był przypięty linka(wiem ze to nie jest żadne zabezpieczenie,ale rower stał w zasięgu mojego wzroku oparty o szybę(po zewnętrznej stronie)witryny sklepu w którym pracuję.
Zauważyłam że do roweru podchodzi łepek i w tym czasie weszła do sklepu dziewczyna z drugim łepkiem zagadała mnie dosłownie 3min po czym wyszli ze sklepu podeszłam do szyby roweru nie ma .
Natychmiast zadzwoniłam na policję przyjechali powiedziałam co i jak jak również że w/w trójkę znam z widzenia bo mieszkają na tym osiedlu,policjanci pokazali mi foty notowanych ,rozpoznałam tę trójkę(to znani złodzieje rowerów i nie tylko)po czy poinformowali mnie że:
-roweru nie odzyskam ponieważ już pewnie go wywożą,numery zeszlifują i szukaj wiatru w polu.......
-złodziejom chociaż ich rozpoznałam i jestem pewna ze to oni niestety nic nie mogą zrobić ponieważ jak to powiedzieli nie złapałam ich za rękę a są to moje tylko przypuszczenia....
i tu mnie szlag trafił i nie wiem co robić?,czy odwołać sie do komendy wojewódzkiej??? może ktoś coś podpowie jestem wnerwiona na maxa nie odpuszczę tego tak!!
Dodam tylko że rower miał 1rok, wartość roweru 3tys......
Bardzo proszę aby nie pisały osoby w stylu roweru za 3tys nie przypina się linką,bo jak wspomniałam nie o to chodzi w tym poscie a o to co mogę zrobić w tej sprawie jeszcze...