releks
26.07.05, 17:30
ide ja se dzisiaj nowym światem, a tu patrze jakaś znajoma gęba na rowerze
dostojnie zapyla. w garniturku - a jakże - i w krawacie, uśmiechnięta -
patrze: toż to sam Maciej Orłoś. daleko jednakże nie ujechał, bo ledwo minął
kamerę, to zawinął spowrotem na chodnik. widać jakiś materiał kręcili
propagandowy, że to niby nawet Orłoś rowerem do pracy jeździ...;)
wszystko cacy... tylko nie pasuje mi ten garnitur na rowerze; kto jeździ
naprawde do pracy rowerem, to wie że ten garnitur po dojechaniu do celu
trzeba od razu zrzucić do prania...
a może się czepiam - przeciętny widz i tak to kupi.