Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy koniecznie ?

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.06, 14:30
    Mam pytanie:kupujac rower mtb powinnam kupic specjalnie dla kobiet?
    damska 16 czy męska 17?? czy az tak bardzo odczuje róznice jezdząc na męskim?
    Czy są tu kobiety które jezdza na typowych meskich mtb??
    Obserwuj wątek
      • count66 Re: czy koniecznie ? 28.11.06, 14:56
        Witam. Raczej odradził bym kupować damską odmianę roweru MTB. To bezsensowny
        wydatek, raczej rowerek z mniejszą ramą. Moja żona jeździ na normalnej ramce i
        jest zadowolona. Uważam że rower górski z ramą damską to właściwie nie góral
        tylko jakiś dziwoląg. Pozdrawiam.
        • sharleena Re: czy koniecznie ? 28.11.06, 15:03
          a ja ponadto uważam, że rower 'górski' jako taki to jakiś dziwoląg
          • Gość: jackk3 Re: czy koniecznie ? IP: *.ptr.terago.ca 28.11.06, 16:15
            Wiec po co zabierasz glos? Pytanie bylo o rame a nie o istote MTB.
          • Gość: Szaszka Re: czy koniecznie ? IP: *.isw.intel.com 28.11.06, 16:21
            Taak, "górskie" tzn takie z marketu za 350 zl to owszem, dziwolągi, ale
            prawdziwe górskie świetnie sie sprawdzają w terenie do jakiego zostaly
            stworzone.

            Polecam zjazd z Turbacza na trekkingu albo mieszczuchu, a potem wyglaszanie
            takich "mądrych" kwestii. O ile bedziesz w stanie jeszcze coś potem wyglosić.

            Ola
            • mallard Re: czy koniecznie ? 30.11.06, 14:37
              Gość portalu: Szaszka napisał(a):

              > Polecam zjazd z Turbacza na trekkingu albo mieszczuchu, a potem wyglaszanie
              > takich "mądrych" kwestii. O ile bedziesz w stanie jeszcze coś potem wyglosić.
              >
              > Ola

              Ooo! Szaszka, -toż Ty moja krajanka! Zjeżdżałaś z Turbacza?

              Pozdro.
          • dr.krisk O! Dlaczego? 29.11.06, 18:43
            Właśnie wróciłem z 70 km wycieczki po leśnych drogach, wertepach, atrakcjach w
            rodzaju przejazdu przez błoto - ciekawe jakim rowerem miałbym jeździć:
            miejskim, a może trekkingiem?
      • Gość: Szaszka Re: czy koniecznie ? IP: *.isw.intel.com 28.11.06, 16:16
        Nic nie musisz. :)
        Jesli w tym damskim modelu gorna rura jest mocno opuszczona (tak jak w "damce"
        miejskiej) to wez model z meska rama, wygodniej sie taki rower przenosi przez
        przeszkody.
        Jesli natomiast wizualnie nie ma roznicy w wygladzie ram, to damski model ma
        wtedy zwykle nieco krotsza gorna rure i damskie siodelko - wtedy polecam model
        damski, bedzie wygodniejszy.
        Ale nie zaczynajmy od konca - podaj ile masz wzrostu, poniewaz od tego przede
        wszystkim zalezy wybor rozmiaru ramy, bo to rozmiar jest najwazniejszy, a nie
        to czy jest ona damska czy meska.

        Ola
        • Gość: zuzia Re: czy koniecznie ?do Szaszki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.06, 13:14
          Mam 168-169 cm wzrostu. chciałam kupic Authora REVOLT,ale on jest z męską rama
          wiec dlatego szukam tutaj pomocy:)
          • Gość: Szaszka Re: czy koniecznie ?do Szaszki IP: *.isw.intel.com 29.11.06, 14:39
            To akuratmoge wypowiedziec sie z wlasnego doświadczenia. :)
            Mam 168 cm wzrostu i authora modusa 2003 w wersji męskiej.
            I przy tym wzroscie zdecydowanie odradzam.
            Pierwsze co, to musialam zmienic siodelko na damskie, bo oryginalne san marco
            bylo dla mnie za wąskie, wymienilam na selle italia lady gel flow i jest bosko.
            Po drugie, rama byla dla mnie za dluga - jezdzilam z rekami wyprostowanymi w
            lokciach i wysunietymi nienaturalnie w przod, a przy stromych zjadach, gdzie
            trzeba bylo cofnac tylek za siodelko, praktycznie tracilam mozliwosc kierowania
            rowerem. Musialam wiec zmienic mostek na jak najkrotszy i kierownice na giętą.

            Podsumowujac - jesli author, to lepiej bierz damski, a jesli meski, to wez max
            16" i od razu w sklepie wymien siodelko na jakies szersze, chyba ze masz dupke
            jak orzeszek. ;P

            A tak w ogole, to na chwile obecna majac ta kase i ten rozum wziela bym cos
            innego - np Cube'a. Amor manitou axel jest do dupy! Jest bardzo twardy, a po 2
            latach poszla uszczelka i byly juz wżery na goleniach wewnarz.

            Pozdrawiam,
            Ola
            • Gość: zuza Re: czy koniecznie ?do Szaszki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.06, 15:33
              Bardzo dziekuje ci Olu...właśnie na takich radach mi zalezało:)Moze
              zaproponujesz mi jakis rower w granicy cenowej 3000-3500zł
              pozdrawiam
              dziekuje z góry
      • drogibronislaw Moja połówka jeździ na: TREK 4300 (mtb!) i baardzo 01.12.06, 02:18
        sobie zwykłego górala chwali. Ma wzrost 168 cm.
        Pozdrawiam!

        P.S. Bierz przede wszystkim taki rower, na którym dobrze i pewnie się czujesz.
        detale.
      • Gość: wwwwwwwwwwww Re: czy koniecznie ? IP: *.ydp.com.pl 01.12.06, 16:16
        wiesz - damskie wersje MTB to najnowsza historia jesli tak mozna powiedziec. A kobiety na MTB nie jezdza przecież od 3-4 lat.
        Teoretycznie sprawa wyglada tak iż damskie rowery sa wyższe i krótsze - jako iż kobiety mają dłuższe nogi i krótsze korpusy.
        Tak wiec rower meski przy tej samej długośi bedzie niższy - co w niczym nie przeszkadza bo niby w czym :). Co najwyzej trzba by użyć dłuższej sztycy - ale tak naprawde watpie aby była taka potrzeba.
        Dobrze bedzie jak porównasz teoretycznie geometrie i sie zastanowisz co tak naprawde damska geometria wnosi.
        Najlepiej bedzie jak sobie poprostu ów rower przymierzysz.

        Ponad to damskie rowery różnia sie też co ważne siodłami oraz bardziej miekkimi amortyzatorami. No i sa też (choć nie w wypadku authora) malowane w rózne kobiece wzorki :)
        • Gość: c. Re: czy koniecznie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 00:57
          a jakie to są te kobiece wzorki :> chyba nie kwiatuszki, słoneczka itp

          a co do kobiecych ram, to mam taką nadzieję, że skoro są one dedykowane dla
          kobiet, to fachowcy projektują je właśnie "pod kobiety"... w końcu jest chyba
          coś takiego jak biomechanika :)
      • dr.krisk Tak sobie myślę... 01.12.06, 22:22
        .. czy ten pomysł z rowerami o "damskiej geometrii" nie jest kolejnym chwytem
        marketingowym. Zresztą niezłym - jesteś kobietą, to kupuj rowery dla kobiet!
        A przecież proporcje długości rąk, nóg i tułowia są różne także wśród kobiet.
        No i zawsze można te niewielkie przecież róznice zniwelować długościa sztycy,
        mostkiem kierownicy, itp.
        Siodełko tak czy tak każdy musi sobie sam dobrać - tutaj nie ma mądrych...
        • Gość: wwwwwwwwww Re: Tak sobie myślę... IP: *.nsm.pl 02.12.06, 20:58
          ale czemu niby chwyt? czy coś w tym złego? To raczej różnicowanie oferty - wersje kobiece nie sa wcale droższe od wersji meskich wiec poprostu jest tylko wiekszy wybór. A chyba wiekszość poważnych firm takie wersje posiada (scoot, GF, author, trek, specialized, orbea...)
          Sa ładnie malowane - pod gusta kobiece - co też nie jest bez znaczenia, no i jesli mają amortyzatory ze zprężynami to i sprężyny sa mieksze - a to już przecież nie jest bez znaczenia.
          • dr.krisk Re: Tak sobie myślę... 02.12.06, 23:20
            To żaden zarzut - ale niedługo pojawią się rowery dla blondynów i łysych...
            Firmy rowerowe starają się produkować rowery skierowane do poszczególnych grup
            klientów, często wmawiając im, że do takich grup należą.
            Co to znaczy "gusta kobiece"? Różowy rower w kwiatki? To po prostu gusta
            infantylne.
            I dlaczego dla kobiet amory mają być miększe? Żeby dziewczyny porzygały się od
            choroby morskiej?
            Coś to wszystko przekombinowane jest.
            • Gość: c. Re: Tak sobie myślę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 00:59
              dla łysych, to chyba te ze znaczkiem bmw ;)
            • Gość: wwwwwwwwwwwww Re: Tak sobie myślę... IP: *.nsm.pl 03.12.06, 13:32
              > Co to znaczy "gusta kobiece"? Różowy rower w kwiatki? To po prostu gusta
              > infantylne.

              widziałeś kiedyś malowanie w ogóle wersji "damskiej" ?
              photos.allegro.pl/photos/oryginal/14/1443/144381/14438197/144381971
              uważasz iż tego typu wzory roślinne są infantylne ?
              Ja tam uważam za zecz ważna aby sie rower podobał.

              > I dlaczego dla kobiet amory mają być miększe? Żeby dziewczyny porzygały się od choroby morskiej?

              bo przy podobnym wzroscie mniej ważą - takie to dziwne ?
              A amor ma działać a nie tylko zawyżać wage roweru.
              • dr.krisk Re: Tak sobie myślę... 03.12.06, 17:34
                No to co znaczy ów tajemniczy "kobiecy gust" o którym piszesz?
                Sam widziałem w którymś z Magazynów Rowerowych różowe damskie Scotty z serii
                Contessa... coś nieprawdopodobnego.
                Moje znajome cyklistki obśmiewały się strasznie z tej kolorystyki, oraz ogólnie
                z tych pomysłów: szersze siodełka (znakomicie obcierające uda), oraz owe
                miękkie amorki (może w fullu ma to sens).
                Jak pisze piusss poniżej - po prostu trzeba sobie wybrać odpowiedni rower,
                ustawić amortyzację, dobrać siodełko, itp. I płeć jak sądzę ma tu niewielkie
                znaczenie.
                • Gość: wwwwwwwwwwww Re: Tak sobie myślę... IP: *.nsm.pl 03.12.06, 18:33
                  > No to co znaczy ów tajemniczy "kobiecy gust" o którym piszesz? '

                  poszkaj sobie co moze znaczyć "meski gust": w swiecie rowerowym...

                  Albo pomoge - to znaczy iż predzej wybiorą roslinne wzory a'la ta contessa co pokazałem niż wzroki typu camouflage i czy szkielety - a'la DC czy race face. Tak samo niechetnie mogą patrzeć na gotyckie napisy czy czarne krzyże jak w Da'bomb :P

                  Co do miekkich amorów to uważam iż albo działający albo sztywny. Coś co ma efektywnego skoku 30mm przy najechaniu na duuża przeszkode uważam za pewnego rodzaju nieporozumienie.
                  Ponad to nie każdy ma upodobania sciganta w XC.
      • piusss Re: czy koniecznie ? 03.12.06, 14:31
        A nie lepiej przymierzyć się do różnych rowerów? Mnei nidgy nie przyszło do
        głowy żeby szukać wersji damskiej (a dziewczyną jestem, choć nick moze byc
        mylny). Zamiast rozkminiać to posprawdzaj różne rowery. Ja mam ramę robiona pod
        siebie, bo miałam taka możliwość.
        Co do siodełka to każdy ma swoje zdanie na ten temat. Dla przykładu ja nie
        lubię damskich "kanap", a zdecydowanie preferuję normalne sportowe siodełka.
        Przejedź się w dłuższą trasę na "kanapie" to cały tyłek będzie Cie bolał, a
        jeżli nie masz spodenek z pieluchą to jeszcze sobie odparzysz.
        • piusss Re: czy koniecznie ? 03.12.06, 14:33
          a co do malowania... to tak jak kupowałam deske do wakeboardu [deska na wodę za
          motorówką] - damskie miały malowania rózowe/błękitne w kwiatki i z jakimś
          brokatem...no proszę!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka