Dodaj do ulubionych

Trzetrzewiński, Krupczałowski

06.11.06, 13:49
Niesłychanie mi przyjemnie
Trzetrzewiński
Krupczałowski
Pan się chyba śmieje ze mnie?
Ależ skąd, na rany boskie.
Pan słyszał o tych Kulczykach?
Podobno to balet chiński.
Może by tak pod śledzika?
Krupczałowski
Trzetrzewiński

Demokracja. Demokracja.
Jak pan mówi? Ryby z Rosji?
Za tę rurę. Święta racja.
Trzetrzewiński
Krupczałowski

Gudzowaty pod Cecorą,
Demokracja kant dziadowski!
Nas z Krakowa nie nabiorą!
Trzetrzewiński
Krupczałowski

Wie pan co, a mnie czasami
Rosną, panie, rude wołoski
W ogóle taniec na wulkanie
Trzetrzewiński
Krupczałowski

Jak pan mówisz, bom zapomniał?
Po Cecorą z tym Kilińskim?
Człowiek musi być przytomniak.
Krupczałowski
Trzetrzewiński

Przepraszam, że się przyłączę
Poetam. Roch Serafiński.
Wiersz piszę i sam się dziwię.
Krupczałowski
Trzetrzewiński

Właściwie jestem bezdzietny.
Niestety nosze binokle.
Raz chciałem skoczyć do Etny
Jak ten M.P. Dokles.
Dym był czerwono-biały.
Tylko sandały zostały.
A z wierszy, znaczy się, kawa.
Zelówki, chleb, czysty raj.
Sława, panowie, sława.
Sława Ojczyźnie. Goodbye.
Stąd wiersze, obytwatele.
Dobrze poczytać w niedzielę.
Sława, panowie, sława.
Sława Ojczyźnie. Goodbye.



Tekst: na postawie K.I.G.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka