Dodaj do ulubionych

Odmiana nazwiska, pomóżcie

25.10.09, 18:54
Czy nazwisko Niestrój odmieniać się będzie Niestrója itd., czy raczej
Niestroja? Ta druga wersja jest dość rozpowszechniona, wymiana samogłosek
wydaje się naturalna, ale czy nie sugerowałaby, że w mianowniku był Niestroj,
a nie Niestrój? Trudno mi znaleźć dobrą analogię, ale gdyby ktoś na nazwisko
miał np. Zbój, to w dopełniaczu byłoby Zbója, prawda? Ale z kolei gdyby był
też jakiś pan Kozodój... wtedy pewnie Kozodoja? A może właśnie (dla
odróżnienia od rzeczownika pospolitego) Kozodója?
Obserwuj wątek
    • dar61 Jego Ekscelencjo Leszku Sławoju 25.10.09, 22:06
      Jego Ekscelencjo Leszku Sławoju Głódź.

      Zaczynam być zmęczony panoszeniem się tego typu zbójów
      gramatycznych, co zakazują różnych Ziobrów czy Kozodojów
      fleksjonować klasycznie, po polsku.

      A sami narzucają taką swą wersję rozumienia tradycji, co tradycyjne
      wymienianie "ó" na "o" nazywa zamachem na ich wolność narzucania
      innym Polakom [i Polkom], co im wolno.

      Rozmowy o Urzędzie Inkwizycji zbywają klątwą, samą inkwizycję zwąc
      Kongregacją Nauki, a nawet Doktryny Wiary.

      Wierzę, że Jego Ekscelencji dyktat fleksjonowania Głodziem zwycięży
      Głódzia, a arcybiskup w randze generała odejdzie w niepamięć.

      Niech będzie pochwalany
      tedy wzór zanikania "ó" w przypadkach zależnych - niezależnie od
      życzeń Ó-nosicieli.

      podpisano

      Życzliwy
      [gramatyce, nie doktrynie]
      • annajustyna Re: Jego Ekscelencjo Leszku Sławoju 26.10.09, 06:08
        Tez od razu pomyslalam o tym panu. Dla mnie jeszcze wiekszym hitem sa osoby
        nieodmieniajace nazwisk zakonczonych na -ski (tak, tak, istnieja i tacy
        imbecyle) i nieodmieniajace nazwisk meskich z koncowka na -a (oczywiscie
        nieakcentowane). Twierdza, ze "posiadacze" danego nazwiska sami decyduja o ich
        poprawnej deklinacji :D.
        • annajustyna Re: Jego Ekscelencjo Leszku Sławoju 26.10.09, 06:10
          Dochodzi jeszcze manieryczne nieodmienianie w aktach notarialnych, co jeszcze
          jest zrozumiale w nazwiskach niejednoznacznych (Sito i Sita odmienia sie
          przeciez tak samo, choc coraz mniej osob to wie). Ale i wtedy nie odmienilabym
          tylko w poczatkowym akapicie aktu, a potem to juz dlaczego nie?
          • kornel-1 ój? ojej! 26.10.09, 13:51
            Przejrzałem wczoraj odpowiedzi na temat odmian nazwisk w poradni językowej PWN, przejrzałem kurnikowy słownik i z niecierpliwością czekałem, jaką odpowiedź na forum uzyska peliczapla.

            Ja oczywiście nie mam nic przeciwko ojowaniu w odmianie Kozodojów i Niestrojów. Ale patrzę do słownika kurnikowego i widzę, że w przeciwieństwie do ojowanych imion (Budziwój, Mściwój) nazwiska przy odmianie są ójowane: Niestrój, Kozdrój, Okrój, Stój, (wszystkie zaczerpnięte z: Słownik nazwisk współcześnie w Polsce używanych - IJP PAN 1992-1994 - K. Rymut (ndpl)), Nawój (zaczerpnięte z:Nowy słownik ortograficzny - Wilga 2005 - A. Markowski, W. Wichrowska)

            Mo i teraz nie wiem, czy w tych dwóch słownikach rzeczywiście jest podana taka odmiana, czy też jest to wymysł autorów kurnikowego SJP.

            Kornel
            • dar61 Ad niewiedzenia Kornelów 27.10.09, 10:27
              Walka tradycjonalistów z postempowcami [pisownia "orginalna"]
              zaczynają się kłaść cieniem na powiekach Kornelowych.
              Powiekach półprzymkniętych, nie chcących dostrzec jądra problemu.
              Niechcący półprzymkniętych?

              Słowniki rejestrując normę ortografii, np. SOJP, nie
              przytoczą maniery "ójowania", bo to nowomowa niedopuszczalna
              ortograficznie w każdym starannym tekście, w opiniotwórczej prasie
              na poziomie, w dokumentach i w pismach urzędowo ważkich.

              Jeśli zwolennicy tegoż "ój" w naszym społeczeństwie zaczynają się
              panoszyć w swej opinii wyższości nad tradycją - słowniki typu SJP
              opisują to, podając wersję "ój" jako dopuszczalną w nieoficjalnym
              zapisie, po 50 latach - jako równorzędną acz nieprawidłową
              w "impoderabiliach", potem - preferowaną, a za sto, niedajbóg, lat -
              jedyną dopuszczalną.

              Wtedy potomkowie zwolenników wywyższenia na ołtarze populistycznego
              dekapitanta zwanego "Korpusem" Języka Polskiego, będą palić dzisiaj
              wydawane słowniki ortograficzne języka polskiego.

              Na razie zaś, dopóki ci potomkowie są nienarodzeni, a ich przodkowie
              są nieliczni, to życzenie "ójowania" jest śmiesznem, małostkowem
              i takiem głodziowo-ziobrowem...
              • dar61 suplement 27.10.09, 10:43
                Nie przekonuje mnie opinia postępu pragnących w ortografii
                profesorów, co "ójowanie" uznają za dające możliwość odróżnienia
                nazwiska od imienia u panów w typu Kozioł, Osioł czy inny Głódź.

                Na pokutę czy "za pokutę" nakazać warto nosicielom nazwisk
                budziwojopodobnych, by nosili imiona identyczne z nazwiskiem.

                Chciałbym widzieć ich minę, kiedy pierwszacy uczeni tradycyjnej
                fleksji na lekcjach bezdyslekCyjnych języka ojczystego (oj,
                czystego!) będą skandować:

                - "Budziwoja Budziwója" słyszeć - sen mara, Bóg ortografii wiara!
                - Budziwoja Budziwoja widzieć - lekcję poglądowości klasycznej
                zażyć...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka