Dodaj do ulubionych

rekwizyt grabarza

01.12.05, 08:46
Donald Tusk:
,,Kwaśniewski może się stać wielkim pogrzebaczem lewicy'' (cyt. z pamięci za
radiem).

Wpadlibyście na to, że do grzebania lewicy przydatny może być pogrzebacz?

Ach, ta wychowana przy kaloryferach młodzież...

- Stefan

www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
Obserwuj wątek
    • brezly Re: rekwizyt grabarza 01.12.05, 09:35
      Do wyciagania kasztanow z ognia, czy do zasypywania gruszek w popiele lewicy,
      ktore potem jak Feniks z dumna twarza robotnicy?

      Archeolog to odgrzebacz?
      • vaud Re: rekwizyt grabarza 03.12.05, 02:14
        brezly napisał:

        > Do wyciagania kasztanow z ognia, czy do zasypywania gruszek w popiele lewicy,

        ------> tych samych gruszek, ktore przedtem rosly na wierzbie?



        > ktore potem jak Feniks z dumna twarza robotnicy?
        >
        > Archeolog to odgrzebacz?
    • arana Re: rekwizyt grabarza 01.12.05, 11:16
      Grabarz lewicy z pogrzebaczem, tzn. czaszką Sobotki w prawicy?
      • ewakurz Re: rekwizyt grabarza 01.12.05, 12:21
        Takiemu pogrzebaczowi lewicy to sie sciska prawice czy mowi "daj grabe"?
    • kuala_lumpur Re: rekwizyt grabarza 01.12.05, 14:53
      Zwróciłbym uwagę, że DTusk jest starym koniem i z pewnością wie do czego służy
      pogrzebacz, a do czego łopata.

      Natomiast jest to piękna redefinicja znaczenia tego słowa. Przy okazji polecam
      stronkę z podobnymi (?) przykładami. belle.art.pl/schronisko/index.php
      • arana Spoza grobu 01.12.05, 14:58

        Intryguje mnie Twoja sygnaturka. Czyżby powstała nowa wersja „Ptaków” tym razem
        wodnych?


        • kuala_lumpur Re: Spoza grobu 01.12.05, 15:10
          Nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi!
          • arana Re: Spoza grobu 01.12.05, 18:17

            Ależ naprawdę najpierw pośslałam o Dafne du Maurier, a nie polityce!
            • arana No nie... 02.12.05, 08:39
              literówki, pośpiech itd....ale tego już za dużo! Przepraszam i przyrzekam
              poprawę.


      • brezly Re: rekwizyt grabarza 01.12.05, 15:03
        Koledze wyszli przez literowke "psakobiercy".
        • millefiori Re: rekwizyt grabarza 01.12.05, 15:07
          Czy wg grabarzy zabawa w chowanego jest uznawana za rozrywke w czasie czy po pracy?
          • arana Re: rekwizyt grabarza 01.12.05, 18:18
            a zamiast zaklepywać zakopują się?
            • millefiori Re: rekwizyt grabarza 02.12.05, 07:08
              Raczej oklepujasuspicious

              PS. Arano, jakze milo Cie znow czytacsmile
              • arana Millefiori! 02.12.05, 08:28
                I ja się cieszę!

                Ps. Ćmy prawdzie śpią, ale dla mnie (od tamtej gorącej, choć letniej dyskusji)
                wiecznie żywe!
                • millefiori Re: Millefiori! 05.12.05, 07:54
                  Forumowe calkowite zaćmienie snu nocy letniejwink)) U mnie jeszcze pojedyncze
                  egzemplarze polatuja...
          • vaud Re: rekwizyt grabarza 03.12.05, 02:21
            millefiori napisała:

            > Czy wg grabarzy zabawa w chowanego jest uznawana za rozrywke w czasie czy po
            pracy?

            -----> ehe, najchetniej w piasku, bo tam sie tez przydaja GRABKI.
            • pyckal Re: rekwizyt grabarza 05.12.05, 01:59
              Dlaczego nie wypowiada się ekspert czyli yoric (Yorrick) ?
              • pyckal Re: rekwizyt grabarza 05.12.05, 02:10
                pyckal napisał:
                > Dlaczego nie wypowiada się ekspert czyli yoric (Yorrick) ?

                Przydałby się także Poloniusz, chociaż:
                - po pierwsze, nie zauważyłem tutaj takiej ksywy;
                - po drugie, w Dramacie nie jest Poloniusz ekspertem, bo przybywa na kolację,
                gdzie nie on je, lecz jego jedzą, a i w tej roli nie ma długiego doświadczenia,
                jakim może wykazać się Yorrick.
                • arana Re: rekwizyt grabarza 05.12.05, 10:29
                  pyckal napisał:
                  [...]a i w tej roli nie ma długiego doświadczenia, jakim może wykazać się
                  Yorrick.

                  Wykazać, ale nie wypowiedzieć: narządów artykulacyjnych już nie miał!
                  • vaud Re: rekwizyt grabarza 06.12.05, 06:08
                    arana napisała:

                    > pyckal napisał:
                    > [...]a i w tej roli nie ma długiego doświadczenia, jakim może wykazać się
                    > Yorrick.
                    >
                    > Wykazać, ale nie wypowiedzieć: narządów artykulacyjnych już nie miał!


                    ---------> Biedny Yorrick, nawet sie wypowiedzic nie moze...
                    • arana Pomyliłam się... 06.12.05, 19:03
                      ...tu właśnie może się wypowiedzieć, bo kosteczki mu zostały, to klawiaturę
                      uruchomi. Yorricku, do dzieła!
            • millefiori Re: rekwizyt grabarza 05.12.05, 07:52
              vaud napisała:

              > millefiori napisała:
              >
              > > Czy wg grabarzy zabawa w chowanego jest uznawana za rozrywke w czasie czy
              > po
              > pracy?
              >
              > -----> ehe, najchetniej w piasku, bo tam sie tez przydaja GRABKI.

              I babke w piach???
              • brezly Re: rekwizyt grabarza 05.12.05, 07:55
                A na boku jak se grabarz dorabia to cos tam sobie uchowa?
                • arana grabarskie obrywki 05.12.05, 12:38
                  brezly napisał:

                  > A na boku jak se grabarz dorabia to cos tam sobie uchowa?


                  Oczywiście, że uchowa, szczególnie, gdy oszczędnie pochowa – przychówek z
                  pochówku?






                  • brezly Re: grabarskie obrywki 05.12.05, 14:01
                    Wychowa sobie narybek z przychowku?
                    • arana Re: grabarskie obrywki 05.12.05, 14:07
                      Chrześcijański grabarz - tak! (p. "ryba" w symbolice pierwszych chrześcijan)
                      • brezly Re: grabarskie obrywki 05.12.05, 14:25
                        W grabarskiej perspektywie: zarybek - narybek - rybek -porybek?
                        A czy grabarzowi mozna cos dac na przechowanie?
                        • arana Re: grabarskie obrywki 05.12.05, 14:29
                          brezly napisał:
                          > A czy grabarzowi mozna cos dac na przechowanie?

                          Myślisz, że wszystko zagrabi?
                          • brezly Re: grabarskie obrywki 05.12.05, 14:38
                            A moze sobie odchowa?
                            Grabrz grabieza sie brzydzi, chyba ze robi bledy ortograficzne. Wtedy nie.
                            • arana Potknięcie grabarza 05.12.05, 14:42
                              Masz rację, uczciwy grabarz musi grabić, chyba że się potknie - wtedy garbuje.
                              • arana Zapomniałam 05.12.05, 15:00
                                dopisać: uczciwy grabarz (ten, co się brzydzi grabieżą) grabi tylko grabkami.
                                Nieuczciwy grabami.

                                Tu od razu etyczna wątpliwość: a jak ocenić krupiera, który grabi grabkiami?
                                • brezly Re: Zapomniałam 05.12.05, 15:06
                                  Krupier powinien sie zajac sprzedazy kaszy i tyle.
                                  • arana No jasne.. 05.12.05, 15:14
                                    krupy są moralnie obojętne!
                                    • millefiori Re: No jasne.. 06.12.05, 09:58
                                      arana napisała:

                                      > krupy są moralnie obojętne!
                                      Tu pozwole sie nie zgodzic, bo skad by sie w takim razie wzial liczykrupa?
                                      • arana Masz rację, 06.12.05, 19:07
                                        a jeszcze bardziej Krupp-owie.
                                        • pyckal Re: Masz rację, 15.12.05, 00:21
                                          arana napisała:
                                          > a jeszcze bardziej Krupp-owie.

                                          Chyba Kruppy.
                                          Już Gombrowicz pisał:
                                          "nie lubię ja, gdy jagły zbyt jaglane, a kruppy zbyt kruppne"
                        • arana Zycie po życiu grabarza 05.12.05, 14:46
                          brezly napisał:
                          W grabarskiej perspektywie: zarybek - narybek - rybek -porybek?


                          Porybek, czyli pogrobowiec?

                          • brezly Re: Zycie po życiu grabarza 05.12.05, 14:58
                            A jednostka pracy wychowaczej bylby urybek?
                            • arana Prawa, jednostki... 05.12.05, 15:06
                              Nigdy nie byłam z tego dobra, więc i teraz nie pamiętam: czemu sie równa taka
                              jednostka?
                              Wprawdzie w minionym okresie wysłano ją na śmietnik historii, ale już wróciła,
                              więc wolałabym wiedzieć, jak przeliczać.
                              • brezly Re: Prawa, jednostki... 05.12.05, 15:08
                                Ech, miniony okres... Cale jednostki wysylano by udowodnic jednostce ze ona
                                zerem i bzdura.
                                "Wyscei obywatelu zadna jednostka. Wyscie osobnik".
                                • arana Cześć... 05.12.05, 15:13
                                  znikam i grzebię się sama, zanim mnie pogrzebią.

                                  Co za wdzięczny temat!
                                  • millefiori Re: Cześć... 06.12.05, 10:01
                                    arana napisała:

                                    > znikam i grzebię się sama, zanim mnie pogrzebią.
                                    >
                                    > Co za wdzięczny temat!

                                    Jako ta grzebiuszka ziemna, ze nawiaze na chwile do tematu "wdziecznych i
                                    dzwiecznych"?
                                    • millefiori Grabarz-chalturnik - 07.12.05, 08:25
                                      - przegrzebek
              • arana Babka grabarza 05.12.05, 10:35
                millefiori napisała:
                > I babke w piach???

                To była Ofelia.
                • vaud Re: Babka grabarza 06.12.05, 17:38
                  arana napisała:

                  > millefiori napisała:
                  > > I babke w piach???
                  >
                  > To była Ofelia.

                  ----> to nie poszla do klasztoru?
              • vaud Re: rekwizyt grabarza 06.12.05, 06:10
                millefiori napisała:

                > vaud napisała:
                >
                > > millefiori napisała:
                > >
                > > > Czy wg grabarzy zabawa w chowanego jest uznawana za rozrywke w czas
                > ie czy
                > > po
                > > pracy?
                > >
                > > -----> ehe, najchetniej w piasku, bo tam sie tez przydaja GRABKI.
                >
                > I babke w piach???

                ----> piaskowou z rodzynkami
    • arana Re: rekwizyt grabarza 05.12.05, 12:51
      stefan4 napisał:

      > Donald Tusk:
      > ,,Kwaśniewski może się stać wielkim pogrzebaczem lewicy'' (cyt. z pamięci za
      > radiem).
      >
      > Wpadlibyście na to, że do grzebania lewicy przydatny może być pogrzebacz?


      Nie wie prawica, czym grzebie lewica.
      • millefiori Re: rekwizyt grabarza 06.12.05, 10:00
        I w czym grzebie, na dodatek. pH w takim grzebalniczym przypadku tez nie jest
        obojetne.
        • brezly Re: rekwizyt grabarza 06.12.05, 12:36
          No lewica jest mocno skwasniala (zsiadla sie), za to prawica ma zasady.
          • stefan4 Re: rekwizyt grabarza 06.12.05, 18:14
            brezly:
            > No lewica jest mocno skwasniala (zsiadla sie), za to prawica ma zasady.

            Ale nie zasiadła... Może to ją skwasiło?

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • brezly Re: rekwizyt grabarza 06.12.05, 19:52
              Zachłysnęli sie tym co pod spijaną śmietanką, bo za łapczywie łykali. Teraz z
              tego zgaga i koniecznosc uzasadniania.
    • brezly Pozostaje pytanie 06.12.05, 12:37
      Czy zawodowe chowanie prowadzi do ogolnej zachowawczosci? Pochowca-wychowawca
      narybku winien byc raczej zachowawczy, nie?
      • arana Re: Pozostaje pytanie 06.12.05, 19:21
        brezly napisał:
        > Czy zawodowe chowanie prowadzi do ogolnej zachowawczosci?

        Prowadzi do chowania głowy w piach, tyle że cudzej.
        • brezly Re: Pozostaje pytanie 06.12.05, 19:54
          Strus jako szczególny przypadek ptactwa drobiącego nalezy do naturalnych
          przeciwników grabarza. To jak między ciepłownikiem a lodówkarzem.
          • arana Wątpliwość 06.12.05, 20:25
            Czy chować swoją głowę to egoizm, a cudzą - altruizm?




            • ardjuna Re: Wątpliwość 07.12.05, 00:13
              Chować cudzą głowę to żaden altruizm, to podstawowy wymóg higieny oraz estetyki.
              A także wyraz szacunku dla eks-posiadacza chowanej.
              • arana Hm... 08.12.05, 08:46
                Nie jestem strusią, więc nie schowam głowy w piach, tylko poczekam, aż się
                uśmiechniesz w tym wątku.
            • brezly Re: Wątpliwość 07.12.05, 07:40
              Nie altzruizm. Rozroznijmy miedzy przysluga a usluga. Swoja droga brak
              wieloglowych strusiow (w przeciwienstwie do smokow, choc tu sa watpliwosci)
              dowodzi ze natura nie odkryla "risk management" jako mechanizmu ewolucyjnego.
              • millefiori Re: Wątpliwość 07.12.05, 08:02
                Strusiowi tak przemodelowanemu na drodze ewolucji tez mialaby wiec glowa
                odrastac w razie potrzeby?
                Tylko zeby znow nie wyszlo jak z indykiem.
                • brezly Re: Wątpliwość 07.12.05, 08:06
                  Nie, pare glow, w ramnach roznicowania portfela behawioralnego. Jedan w piasek,
                  druga obserwuje co sie dzieje, trzecia udziela wyjasnien prasie ze ta
                  polikranialnosc to jedynie sluszne podejscie, czwarta sie dystansuje od calosci
                  i zapewnia ze nic nie miala wspolengo z tym co nie mialo miejsca, piata urzadza
                  glodowke protestacyjna, szosta lagodzi zle wrazenie za granica.
                  • millefiori Re: Wątpliwość 07.12.05, 08:23
                    Zaczelam sie obawiac o rozliczne strusie kregoslupy i szyje, ktore wieloma
                    glowami mialyby krecic w roznych plaszczyznach. Z technicznego punktu widzenia
                    podstawa (nogi i stopy) moglyby okazac sie zbyt slabe i strus z rozwiazaniem
                    wieloglowym cierpialby na zespol przeciazeniowy, znanym szerzej jako casus
                    kolosa na glinianych nogach.
                    • brezly Re: Wątpliwość 08.12.05, 09:21
                      W odroznieniu od kolosa na miekkich nogach?
                      • millefiori Re: Wątpliwość 08.12.05, 13:08
                        W przypadku kolosa nie sprecyzowano, czy glina byla surowa (miekka, plastyczna)
                        czy wypalona (twarda).
                        • vaud Re: Wątpliwość 09.12.05, 05:15
                          millefiori napisała:

                          > W przypadku kolosa nie sprecyzowano, czy glina byla surowa (miekka,
                          plastyczna)
                          > czy wypalona (twarda).


                          ----> To Golem byl prawda? Opowiadal mi:
                          - Ja siem golem, a tu jak sie nie zatnem! Nogi mi sie miekkie zrobily po
                          prostu! Ja nie znosze widoku krwi!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka