Dodaj do ulubionych

Po kompresji

02.08.05, 12:02
Jeśli już było, to przepraszam i zamknę pysk :-)

Coś, co zostało poddane kompresji jest: skomprymowane czy skompresowane?

Mnie zawsze uczono tej pierwszej formy, wszędzie (dzięki kompresji danych i
angielskiemu "compressed") słyszy i widzi się tę drugą formę. Mnie kaleczy w
uszy. Co sądzicie o obu formach?

vatseq
Obserwuj wątek
    • efedra Re: Po kompresji i kremacji 02.08.05, 12:25
      vatseq napisał:

      > Coś, co zostało poddane kompresji jest: skomprymowane czy skompresowane?

      Ja nie technik i z tym problemem nigdy sie nie zetknelam. Sprawdzilam w
      slowniku i wiem, ze masz racje, ale - prawde mowiac - gdyby mnie chwile
      przedtem ktos zapytal, co to znaczy "skomprymowac", nie mialabym pojecia.
      Dlatego rozumiem tych, ktorzy uzywaja zrozumialego i dla mnie slowa
      "skompresowac".

      Przypomnialo mi to moje opory przeciwko slowu "kremowac" lub "skremowac"
      (zwloki). Mnie uczono, ze jest kremacja i krematorium, ale NIE MA kremowania,
      ktore brzmi wrecz makabryczno-humorystycznie. A teraz - w zwiazku z rosnaca
      popularnoscia tej formy pochowku, to slowo jest uzywane wrecz nagminnie.
      Ostatnio slyszalam je z ust wybitnego czlowieka piora.
      Czy to znaczy, ze mozna juz ludzi kremowac?
      • ardjuna Re: Po kompresji i kremacji 02.08.05, 13:46
        efedra napisała:

        > prawde mowiac - gdyby mnie chwile
        > przedtem ktos zapytal, co to znaczy "skomprymowac", nie mialabym pojecia.
        > Dlatego rozumiem tych, ktorzy uzywaja zrozumialego i dla mnie slowa
        > "skompresowac".

        Ja też rozumiem. Niemniej 'comprimo' znaczy po łacinie m.in. 'ściskam', a coś,
        co zostało ściśniete, jest 'compressum'. 'Compressio' natomiast to sam proces
        owego ściskania. Pytanie - chcemy być wierni źródłu czy raczej wygodzie?

        > Czy to znaczy, ze mozna juz ludzi kremowac?

        Zawsze było można. Tyle że niektórzy preferowali spalanie... A propos -
        'krematorium' w związku z tym też się kojarzy nie najlepiej (zawsze jednak
        poręczniej niż 'spalarnia'...)
        :)
      • vatseq Re: Po kompresji i kremacji 02.08.05, 13:46
        Jam technicznego zawodu i w technicznym domu wychowan :-) i pojęcie "gaz
        skomprymowany" słyszałem wtedy, gdy komputery zajmowały specjalnie do tego
        przeznaczone hale! a nie kilka decymetrów kwadratowych na biurku.

        Jeśli chodzi o kremację, to rzeczywiście sprawa byłaby humorystyczna, gdyby nie
        była makabryczna. Na szczęście nie słyszałem jeszcze takiego pojęcia jak
        "kremowanie zwłok", bo szczęka opadłaby mi na podłogę i musiałbym szukać pomocy
        u chirurga szczękowego.

        Pojawiają się takie różne potworki językowe jak: kamerowanie (brrr....),
        kremowanie etc. Również "wachanie się", "rożno" i inne stają się nagminne :-(
        Świat chyli się ku upadkowi.

        vatseq
        • ardjuna Re: Po kompresji i kremacji 03.08.05, 09:08
          Skoro można z łacińska komprymować, to czemużby kremować nie było wolno
          (cremare)?
          Podaję za A. Markowski, R. Pawelec: "Wielki słownik wyrazów obcych i trudnych",
          Warszawa 2001, s. 418:
          KREMOWAĆ 'palić zwłoki': Zwłoki zostały skremowane i w kościele stała tylko
          niewielka urna z prochami zmarłej.

          A teraz śniadać idę.
          • jacklosi Re: Po kompresji i kremacji 03.08.05, 09:09
            Jak zwykle się zgadzam. Mnie też kremacja z kremem się nie kojarzyła (do tej
            pory przynajmniej).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka