Dodaj do ulubionych

widzimisię

08.01.03, 14:31
czy to rzeczownik?
jeżeli tak to czy się odmienia?
jeżeli tak to jak?
Obserwuj wątek
    • _jazzek_ Re: widzimisię 08.01.03, 16:12
      Że jest to rzeczownik rodzaju nijakiego, na -ę zakończony, to chyba się
      powinien odmieniać jak 'prosię': widzimisięcia, o widzimisięciu ;).

      A tak poważniej, to jest to przedstawiciel nielicznej obecnie grupy zwykle
      nieodmiennych wyrazów 'frazowych' (zlepieńców kilku wyrazów). Kiedyś, gdy
      Polacy byli narodem mniej poważnie traktującym swój język, były one znacznie
      częstsze. Pamięć przywodzi mi na myśl takie urocze słówka, jak nic'po'tem,
      lada'co, po'wsi'noga czy nic'po'ń.

      Anglosasi byli chyba mistrzami takich fraz: merry-go-round, man-o-war, cat-o-
      nine-tails i wielgie mnóstwo innych. Ciekaw jestem, czy nadal u nich powstają?
      Z mniejszego nadęcia ich terminologii technicznej można wnioskować, że tak.
      • vatseq Re: widzimisię 09.01.03, 10:21
        Z takich pięknych polskich zlepieńców przychodzi mi
        natychmiast na myśl "waszmość" i "waść" - od "Wasza miłość"
        • vatseq Re: widzimisię 09.01.03, 10:24
          ... i jeszcze "łapserdak" :-)
      • _jazzek_ Re: widzimisię 09.01.03, 10:37
        W słowniku angielskim znalazłem stosunkowo nowe, ale za to wyśmienite: catch-
        'em-alive-o. Znaczy się, lep na muchy.

        Z polskich zlepieńców najbardziej cenię te z czasownikiem lub przyimkiem.
        Łapserdak lepszy dla mnie niż waszmość :)
        • kubajek Re: widzimisię 09.01.03, 10:47
          albo taki "mąciwoda"
          :)
        • stefan4 Re: widzimisię 09.01.03, 11:07
          _jazzek_:

          > Z polskich zlepieńców najbardziej cenię te z
          czasownikiem lub
          > przyimkiem.

          A mogą być z zaimków? Tentegować.

          Z czasownikiem ale nie całkiem polskim: wihajster.

          - Stefan
    • teresa.kruszona Re: widzimisię 09.01.03, 22:08
      Widzimisię (kaprys, zachcianka) to zrost, który się nie odmienia.


      Swawola, wtenczas, karygodny, wiarygodny, czcigodny, psubrat, lekceważyć,
      przedsięwzięcie...
      • vatseq Re: widzimisię 13.01.03, 09:54
        ... groszorób, dusigrosz, męczydusza, lizidupa
        (przepraszam za wulgaryzm), liczykrupa, wszędołaz, ...
      • vatseq Re: widzimisię 13.01.03, 10:00
        Przedsięwzięcie jest chyba kalką z innego języka:
        francuskiego (?) We francuskim istnieje czasownik o
        dokładnie takiej konstrukcji 'zlepieńcowej'
        "entreprendre" - przedsiębrać, stąd przedsiębiorca, to
        "entrepreneur" - idealnie skopiowane do polskiego. Aha,
        proszę nie mówić, że to z angielskiego ("etnerprise"): to
        Normanowie w 1066 pod Hastings dali łupnia Anglom i
        shołdowali ich - stąd w języku angielskim ok 30 % słow ma
        pochodzenie francuskie (czasem z oryginalną pisownią z
        akcentem)!
        • stefan4 Re: widzimisię 13.01.03, 10:49
          vatseq:

          > Przedsięwzięcie jest chyba kalką z innego języka:
          > francuskiego (?) We francuskim istnieje czasownik o
          > dokładnie takiej konstrukcji 'zlepieńcowej'
          > "entreprendre" - przedsiębrać, stąd przedsiębiorca, to
          > "entrepreneur" - idealnie skopiowane do polskiego

          Idealnie to by brzmiało ,,międzywzięcie''.

          - Stefan
      • _jazzek_ Re: widzimisię 13.01.03, 11:12
        Prawie współczesny przykład (Gomułka?) to 'tumiwisizm'. Moim zdaniem perełka :)
        • vatseq Re: widzimisię 13.01.03, 13:16
          I jeszcze kabaretowe: 'prostozmostyzm', 'kawanaławizm' i
          'jebałotopiesizm' (przepraszam za wulgaryzm)

        • kubajek Re: widzimisię 13.01.03, 13:30
          piękny zlepek z tego samego okresu - zamordyzm!
      • _jazzek_ Re: widzimisię 13.01.03, 11:24
        I jeszcze: wiercipięta, pierdzistołek, Wyrwidąb i Waligóra.
    • _jazzek_ Re: widzimisię 17.02.03, 15:11
      Nie, żebym się nudził, ale wynalazłem jeszcze dwa stare piękne zrosty, a
      właściwie zrosto-derywaty: przytomny, czyli ten, co jest przy tym, i potomny -
      ten, co po tym. Przepiękna jest tu stara forma miejscownika zaimka ten,
      czyli 'tom', wyparta później przez 'tem', a w końcu 'tym'. To się chyba nawet
      uczenie nazywa 'twardotematowa odmiana'. Jeśli kogoś zdziwi, gdzie w 'tem' jest
      miękkość, to oczywiście nie za bardzo, ale to dlatego, że kiedyś było 'ciem'
      (kapciem;), dopiero później wymieniono to ć na t, gdyż zapewne zbyt raziło
      ówczesnych estetów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka