Jezyk przyszlosci...

07.03.03, 09:32
Polecam uwadze Jazzka (z Interii):

" 13-letnia Brytyjka z Edynburga zaszokowała swoich nauczycieli ze szkoły
i wzbudziła gorącą dyskusję w środowisku nauczycielskim całej Wielkiej
Brytanii. Powodem stało się jej wypracowanie domowe.

Wprawdzie, zgodnie z zasadami zostało one napisane w zeszycie, niemniej
dość specyficznym językiem. Zaczynało się bowiem tak: "My smmr hols wr CWOT.
B4, we used 2go2 NY 2C my bro, his GF & thr 3 : kids FTF. ILNY, it's a gr8
plc." Poproszona o przeczytanie tych "hieroglifów" nastolatka wyrecytowała
bez zająknięcia: "My summer holidays were a complete waste of time. Before,
we used to go to New York to see my brother, his girlfriend and their three
screaming kids face to face. I love New York. It's a great place."

Okazało się, że młoda dziewczyna jest fanatyczką SMS-ów. Wysyłała ich
ostatnio tak dużo, że powszechnie stosowane przy takiej komunikacji "skróty"
zbyt mocno zapadły jej w świadomość. Brytyjscy nauczyciele biją na alarm,
ponieważ nie jest to przypadek odosobniony. Judith Gilespie z organizacji
Scottish Parent Teacher Council stwierdziła: - Uczniowie myślą "słuchowo" i
zaczynają pisać zbyt fonetycznie, upraszczając do maksimum wszelkie reguły.
"
    • ja22ek Re: Jezyk przyszlosci... 07.03.03, 10:40
      Transkrypcja rzeczonego tekstu wskazuje, że językiem nadal jest angielski.
      Pisownia natomiast jest poważnie zmieniona w stosunku do oficjalnej. Ale tak
      sobie myślę, że rózne narody używały i używają nadal pism ideograficznych (czy
      tam hieroglifów), sylabicznych, spółgłoskowych a nawet mieszanych, i jakoś
      sobie radzą. Japończycy mimo trzech pism (a z łacinką nawet czterech) mają się
      nawet zadziwiająco dobrze.
      Kiedy pojawią się komórki przekładajace mowę na pismo, to i esemesowa
      ortografia zaniknie.

      Dzięki za pamięć ;)
    • sze Re: Jezyk przyszlosci... 09.03.03, 11:37
      Gdy się głębiej zastanowić, SMS-y i maile to przecież renesans słowa pisanego w
      czasach, gdy coraz głośniej huczano o analfabetyzmie i zaniku zainteresowania
      pismem na rzecz obrazka i mowy.

      A ortografia? To w końcu tylko umowne, mocno arbitralne i niedokładne
      odzwierciedlenie mowy na piśmie. Celem jest komunikacja, forma jest
      drugorzędna.
      • m-p Re: Jezyk przyszlosci... 10.03.03, 12:21
        Nic nie rozumiem, mysle, ze zarty sobie stroisz...
        Ale jesli nie, to:

        2. "SMS-y i maile to przecież renesans słowa pisanego w
        czasach..."
        jest watpliwa teza. Przeciez obrazkow autorzy SMS-wo do dyspozycji nie maja,
        tworza wiec skroty i smaileje. Ta notacja jest raczej powrotem do hieroglifow,
        nie sadzisz?

        2." A ortografia? To w końcu tylko umowne, mocno arbitralne i niedokładne
        odzwierciedlenie mowy na piśmie. Celem jest komunikacja, forma jest
        drugorzędna."
        Jesli przyjac twoje twierdzenia, to mowta i piszta jak chceta. Po co wiec to
        forum, po co sam sie na nim udzielasz?
        pozdrawiam
        • sze Re: Jezyk przyszlosci... 10.03.03, 20:08
          > 2. "SMS-y i maile to przecież renesans słowa pisanego w
          > czasach..."

          > jest watpliwa teza. Przeciez obrazkow autorzy SMS-wo do dyspozycji nie maja,

          Co za różnica, czy mają, czy nie chcą mieć? Nie ma obrazków, więc trzeba sobie
          radzić słowem pisanym. I trzeba wrócić do zapomnianego przez niektórych procesu
          tłumaczenia myśli na słowo pisane.

          > tworza wiec skroty i smaileje.

          Skrót to też słowo. Poza tym większość tekstu to chyba jednak najnormalniejsze
          słowo pisane.

          > Ta notacja jest raczej powrotem do
          > hieroglifow, nie sadzisz?

          1. Jakim powrotem?

          2. Hieroglify, ściślej ideogramy, i tak są częścią języka pisanego. Gdyby na
          trwałe coś z nich trafiło do standardu ogólnego, tylko by go wzbogaciło. A
          przejście na system czysto ideograficzny jest równie prawdopodobny jak inwazja
          zielonkawych Marsjan w przyszły czwartek.

          > 2." A ortografia? To w końcu tylko umowne, mocno arbitralne i niedokładne
          > odzwierciedlenie mowy na piśmie. Celem jest komunikacja, forma jest
          > drugorzędna."

          > Jesli przyjac twoje twierdzenia, to mowta i piszta jak chceta.

          Dokładnie tak.

          > Po co wiec to forum, po co sam sie na nim udzielasz?

          Bo sprawy typu "ja się pisze...", a zatem czysto ortograficzne, zajmują tu na
          szczęście stosunkowo mało miejsca. Tu się dyskutuje o języku, co jest ciekawe.
Pełna wersja