m-p
07.03.03, 09:32
Polecam uwadze Jazzka (z Interii):
" 13-letnia Brytyjka z Edynburga zaszokowała swoich nauczycieli ze szkoły
i wzbudziła gorącą dyskusję w środowisku nauczycielskim całej Wielkiej
Brytanii. Powodem stało się jej wypracowanie domowe.
Wprawdzie, zgodnie z zasadami zostało one napisane w zeszycie, niemniej
dość specyficznym językiem. Zaczynało się bowiem tak: "My smmr hols wr CWOT.
B4, we used 2go2 NY 2C my bro, his GF & thr 3 : kids FTF. ILNY, it's a gr8
plc." Poproszona o przeczytanie tych "hieroglifów" nastolatka wyrecytowała
bez zająknięcia: "My summer holidays were a complete waste of time. Before,
we used to go to New York to see my brother, his girlfriend and their three
screaming kids face to face. I love New York. It's a great place."
Okazało się, że młoda dziewczyna jest fanatyczką SMS-ów. Wysyłała ich
ostatnio tak dużo, że powszechnie stosowane przy takiej komunikacji "skróty"
zbyt mocno zapadły jej w świadomość. Brytyjscy nauczyciele biją na alarm,
ponieważ nie jest to przypadek odosobniony. Judith Gilespie z organizacji
Scottish Parent Teacher Council stwierdziła: - Uczniowie myślą "słuchowo" i
zaczynają pisać zbyt fonetycznie, upraszczając do maksimum wszelkie reguły.
"