Tłuming

08.09.03, 09:30
Nadchodzi nowa moda. Tłumy ludzi, niekoniecznie znajomych, zmawiają się przez
internet czy komóry i jednocześnie pojawiają się w ustalonym miejscu, czy to
będzie budka telefoniczna, sklep, czy skrzyżowanie dróg. Po kilkunastu
minutach mrowie się rozchodzi.
Oczywiście nowe zjawisko trzeba jakoś nazwać. Ponieważ nazwa oryginalna nie
przypadła mi do gustu, proponuję jak w temacie. Polski rdzeń od razu nasuwa
odpowiednie skojarzenia. Końcówka -ing zapożyczona z szeregu modnych wyrazów
jak mobbing, lobbing, tuning podkreśla nowoczesny charakter zjawiska. Ponadto
połączenie polskiego rdzenia z obcym przyrostkiem nadaje całości
humorystyczny wyraz, zgodny z intencją przedsięwzięcia.

Pozdrawiam
Jazzek
    • ala100 Re: Tłuming 08.09.03, 10:14
      ja22ek napisał:

      > Nadchodzi nowa moda. Tłumy ludzi, niekoniecznie znajomych, zmawiają się przez
      > internet czy komóry i jednocześnie pojawiają się w ustalonym miejscu, czy to
      > będzie budka telefoniczna, sklep, czy skrzyżowanie dróg. Po kilkunastu
      > minutach mrowie się rozchodzi.

      Zlot gwiaźdzty to troche co innego? To może mrowing? Ale o ile dobrze
      zrozumiałam, to to działa jak ściek. A jaka jest nazwa oryginalna? Ala

    • stefan4 Re: Tłuming 08.09.03, 10:24
      ja22ek:
      > jednocześnie pojawiają się w ustalonym miejscu, czy to będzie budka
      > telefoniczna, sklep, czy skrzyżowanie dróg.
      [...]
      > Ponieważ nazwa oryginalna nie przypadła mi do gustu, proponuję jak w temacie.

      A jak brzmi nazwa oryginalna?

      Dualną alternatywą byłby obcy rdzeń z polską końcówką: ,,krałdowanie''.

      - Stefan
    • m-p Re: Tłuming. Bardzo dobrze, niedostatecznie. 08.09.03, 10:33
      Język służy do komunikacji - czyż nie? Powinien być zrozumiały dla
      wszystkich ludzi posługujących się nim. Chronionym trybem zmian powinnien być
      brak zmian.To jest oczywiście nierealistyczne i przy rygorystycznym
      przestrzeganiu szkodliwe dla tejże komunikacji. Spektakularnym przykładem jest
      pisana chińszczyzna - potoczne słowa to jeden znak, lecz naukowy tekst jest
      zwykle dwa, trzy razy (!) dłuższy od angielskiego.

      Zmiany w języku muszą więc zachodzić. Powinny być jednak minimalizowane do
      koniecznych, to znaczy potrzebnych do opisywania nowych pojęć. Powinny być też
      zgodne z przyjętymi w większości języków indoeuropejskich zwyczajami. Jednym z
      nich jest tendencja do nie mieszania w jednym słowie paru języków.

      Jestem świadom, że to pobożne życzenia ("pobożne życzenia" to w mowie Nowych
      Polskich wishful thinking). Jednak dobrze jest być świadomym tych reguł,
      choćby po to, by móc je łamać nie z powodu niedouczenia, nieprawdaż? Nagminnie
      łamane stają się mało śmieszne.

      Twoja propozycja jest zgodna z aktualnymi 'tryndami'. Ale czy językowe wybryki
      najtifspikerów jak P.T. Lech Wałęsa czy dres Stefan (chodzi o bohatera
      komiksów) muszą być wzorcem dla polszczyzny?

      Po co Ci to słowo? Nie możesz żyć bez niego? Jak lud najtifspikerów będzie go
      potrzebował, to go zacznie używać. Impuls da nieudolny tłumacz, jakiś redaktor
      z poczuciem 'humoru', ale bez rzetelnego wykształcenia. Chcesz im pomóc?


      PS.
      Czy z podobnymi 'tryndami' nie walczył już za Oświecenia staruszek Niemcewicz?
      • ala100 Re: Tłuming. Bardzo dobrze, niedostatecznie. 08.09.03, 23:38
        m-p napisał:

        > Twoja propozycja jest zgodna z aktualnymi 'tryndami'. Ale czy językowe
        wybryki
        > najtifspikerów jak P.T. Lech Wałęsa czy dres Stefan (chodzi o bohatera
        > komiksów) muszą być wzorcem dla polszczyzny?
        >

        To o tego Stefana chodzi?

        www.hip-hop.pl/dresslife/komiks.html
        A ja sobie myślę: co on ma do tego Stefana4?

        Patrzcie, jaki to człowiek nieobyty w kulturze (ja, nie Stefan4). Na razie
        czytam i nawet mi się podoba. Ala





        • m-p Re: Tłuming. Bardzo dobrze, niedostatecznie. 09.09.03, 09:20
          Dlaczego miałbym coś takiego pisać o Sefanie4??? Honi soit qui mal y pense!
          Tylko dlatego że Stefanem4 się nazwał?
          Nawiasem, od czasów przeczytania wierszyka Boya nie potrafię myśleć poważnie o
          Stefaniach, co przeniosło się i na Stefanów. Stefana4 proszę o wybaczenie.

          Nie, tu chodzi o całkiem abstrakcyjnego dresa Stefana, typowego naitifspikera.
          A oni zawsze, jak dowiedziałem się na tym forum, mają rację w sprawach
          językowych. Przecież tworzą nasz polski język:

          www.fun.from.hell.pl/2002-01-09/DressLife.jpg
          Uwaga, ta strona jest mniej niż taka sobie!
          • jacklosi Re: Tłuming. Bardzo dobrze, niedostatecznie. 10.09.03, 12:50
            m-p napisał:

            > www.fun.from.hell.pl/2002-01-09/DressLife.jpg
            > Uwaga, ta strona jest mniej niż taka sobie!
            Ta strona jest więcej niż taka sobie moim zdaniem. Jest ona szczególnie niezła
            w kontekście Torunia. Jest ona pouczająca.
            JK
          • ala100 Re: Tłuming. Bardzo dobrze, niedostatecznie. 12.09.03, 10:30
            m-p napisał:

            > Nie, tu chodzi o całkiem abstrakcyjnego dresa Stefana, typowego
            naitifspikera.
            > A oni zawsze, jak dowiedziałem się na tym forum, mają rację w sprawach
            > językowych. Przecież tworzą nasz polski język:
            >

            Autor komiksu delikatnie wykpiwał dresa Stefana, a co Ty byś proponował? Jakieś
            redykalniejsze rozwiązanie?

            Postanowiłam nadrobić zeległości kulturalne. Przeczytałam komiks i
            obejrzałam "Dzień świra". Nie zauważyłam specjalnych różnic mięzy głównymi
            bohaterami. Ani w sferze mentalnościowej ani językowej. Że się tak wyrażę.

            Pozdrawiam. Ala

            • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Tłuming. Bardzo dobrze, niedostatecznie. 12.09.03, 21:53
              ala100 napisała jak zwykle nie na temat. tiaaaa.

              • ala100 O rety! 12.09.03, 22:49
                Mam f.a.n.k.ę !!!

                p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

                > ala100 napisała jak zwykle nie na temat. tiaaaa.

                A jak nie?

                Myśl pozytywnie!Myśl pozytywnie!Myśl pozytywnie!Myśl pozytywnie!

                tiaaaa
                • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: O rety! 16.09.03, 11:46

                  a jeszcze ponad to myli fana z anty_fanem i z pro_fanem. tiaaaaa

                  ala100 napisała:

                  > Mam f.a.n.k.ę !!!
                  >
                  > p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:
                  >
                  > > ala100 napisała jak zwykle nie na temat. tiaaaa.
                  >
                  > A jak nie?
                  >
                  > Myśl pozytywnie!Myśl pozytywnie!Myśl pozytywnie!Myśl pozytywnie!
                  >
                  > tiaaaa
                  • ala100 Re: O rety! 16.09.03, 12:51
                    p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

                    >
                    > a jeszcze ponad to myli fana z anty_fanem i z pro_fanem. tiaaaaa

                    Nie mylę się. To nic innego, tylko miłość.

                    Trochę jestem zakłopotana. Ala
                    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: O rety! 16.09.03, 17:52
                      ala100 napisała:

                      > p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:
                      >
                      > >
                      > > a jeszcze ponad to myli fana z anty_fanem i z pro_fanem. tiaaaaa
                      >
                      > Nie mylę się. To nic innego, tylko miłość.
                      skoro tak twierdziszszszszszszszsz......
                      > Trochę jestem zakłopotana. Ala
                      To się nie zakłopotuj, lecz przyjm tę miłość z otwartem sercem...
      • ja22ek Re: Tłuming. Bardzo dobrze, niedostatecznie. 09.09.03, 08:48
        Poza komunikacją, a może w ramach niej, język służy też do zabawy (widać to
        także na naszym forum). Jednym z rodzajów zabawy jest tworzenie nowych słów.
        Można chyba powiedzieć, że tworzenie słów jest najlepszym sprawdzianem
        opanowania języka.

        Można się zgodzić, że zrąb języka powinien pozostawać niezmieniony w dłuższym
        czasie, lecz trzeba zauważyć, że język musi odpowiadać na zapotrzebowanie
        spowodowane modą w różnych jej przejawach. Ponieważ mody przemijają, nie należy
        moim zdaniem przywiązywać zbytniej wagi do słówek je opisujących. Pożyją one
        trochę, a później popadną w zapomnienie, inaczej mówiąc, spłyną jak woda po
        kaczce.

        Mnie osobiście tłuming nie jest potrzebny, bo nieswojo się czuję w gromadach.
        Jak każdy człowiek chcę jednak pozostawić coś po sobie, choćby jedno przelotne
        słówko.

        Pozdrawiam
        Jazzek

        PS. Za oświecenia Niemcewicz nie był jeszcze staruszkiem. Przynajmniej ja,
        będąc w jego wieku (w roku 1800), za staruszka się nie uważam.
        • m-p Re: Tłuming. Bardzo dobrze, niedostatecznie. 09.09.03, 11:09
          Do zabawy? Jakiś młody człowiek to przeczyta i zacznie się...
          Pamietasz karierę 'w temacie'? Gdy słyszę dawne 'na temat' myśle: "O! Ale ten
          człowiek jest wykształcony".

          Nie mam nic przeciw neologizmom, jeśli są potrzebne. W zapotrzebowanie trafił
          np. krakowski 'knajping', o wiele ładniejszy, moim zdaniem, niż promowany
          przez japisków clubbing (!?). Jest on oczywiście jak najbardziej
          nieprawidłowym zlepkiem niemieckiego słowa z angielską końcówką, ale nawet
          znajomym Niemcom się spodobał. Może dzięki kontrastowi między dobrze znanym
          smaczkiem słowem knajpa a różnymi pretensjonalnymi clubami, pubami czy
          ristorante?
          Można było jednak używać strego galicyjskiego 'lampartować się'
          zamiast 'uprawiać clubbing' czy 'uprawiać kajping'.

          Słysząc tłuming myślałbym raczej o tłumieniu. Tłumienie np. człowieczeństwa
          przez tłum - tłuming?
          Nie wiem, co Cię inspirowało. Socjologicznie skupianie się Homo Sapiens w
          gromady nie jest przecież niczym nowym. Ładnie o tym pisał już choćby E.Fromm
          w 'Ucieczce od wolności'. Jakoś ludzie radzili sobie jednak bez 'tłumingu'.
          Pozdrawiam.

          PS. Nie zrozumiałem komentarza o Oświeceniu. I dlaczego napisałeś Oświecenie
          małą literą?
          Cieszę się też, że innymi słowami powtarzasz czasem moje tezy.

          • ja22ek Re: Tłuming. Bardzo dobrze, niedostatecznie. 10.09.03, 11:40
            m-p napisał:

            > Pamietasz karierę 'w temacie'? Gdy słyszę dawne 'na temat' myśle: "O! Ale ten
            > człowiek jest wykształcony".

            Pamiętam kariery różnych słów i zwrotów, i muszę stwierdzić, że większość z
            nich już minęła. Dlatego nie reaguję teraz tak alergicznie na mody językowe.

            > Nie mam nic przeciw neologizmom, jeśli są potrzebne. W zapotrzebowanie trafił
            > np. krakowski 'knajping', o wiele ładniejszy, moim zdaniem, niż promowany
            > przez japisków clubbing (!?).

            Knajping jest doskonały! Co do clubbingu, to do tej pory nie rozumiem, czemu
            zwykłe łażenie po knajpach musiało zostać opatrzone osobnym i obcojęzycznym
            pojęciem. Czy może kryje się za tym coś więcej? Jako wapniak mogę być nie na
            czasie.

            > Można było jednak używać strego galicyjskiego 'lampartować się'

            Nie można było, bo:
            - knajping uprawia się także poza Galicją,
            - nawet w samej Galicji słowo to wyszło wcześniej z użycia,
            - nie kojarzy się z tematem,
            - jest za długie.

            > Słysząc tłuming myślałbym raczej o tłumieniu. Tłumienie np. człowieczeństwa
            > przez tłum - tłuming?

            To są skojarzenia jeszcze ze stanu wojennego i tłumienia manifestacji...

            > Nie wiem, co Cię inspirowało. Socjologicznie skupianie się Homo Sapiens w
            > gromady nie jest przecież niczym nowym. Ładnie o tym pisał już choćby E.Fromm
            > w 'Ucieczce od wolności'. Jakoś ludzie radzili sobie jednak bez 'tłumingu'.

            Zainspirował mnie felieton socjologa w Radiu Bis. Podał przykład plaży, gdzie
            większość ludzi tłumi się koło wyjść, a tylko dewianci (jak to określił) idą
            parę minut, żeby odejść od ścisku. Następnie opisał zjawisko umyślnego
            tłumienia się ludzi w umówionych miejscach. Nazwa angielska wydała mi się bez
            sensu...

            > PS. Nie zrozumiałem komentarza o Oświeceniu. I dlaczego napisałeś Oświecenie
            > małą literą?

            Pisałeś o "starym" Naruszewiczu w czasie oświecenia. Nie był jeszcze taki
            wiekowy! Oświecenie małą piszę jak średniowiecze i starożytność, a słownik mi
            na to pozwala.

            Pozdrawiam
            Jazzek
          • ala100 Re: Tłuming. Bardzo dobrze, niedostatecznie. 18.09.03, 14:58
            m-p napisał:

            > Można było jednak używać strego galicyjskiego 'lampartować się'
            > zamiast 'uprawiać clubbing' czy 'uprawiać kajping'.
            >

            Nie można było.

            "Lampartować się", to wg Kopalińskiego "prowadzić rozpustne życie, hulaszcze".
            "Lampart"- to "uwodziciel, rozpustnik, hulaka, birbant, lekkoduch".

            slownik-online.pl/kopalinski/ea0ec3de6a30c390c12565ee004bdafe.php
            Lampartować się, oznaczałoby nie tylko włóczenie się po knajpach, ale i po
            burdelach. Tak, nie bójmy się tego słowa. Ala


    • tomi469 a może "ciżbienie"??? 10.09.03, 13:29
      Ciżba to inaczej tłum. Słowo odchodzi powoli do lamusa, a szkoda. Można by
      się "ciżbić" we wszelakiego rodzaju "ciżbiarniach", a zjawisko to
      nazwać "ciżbieniem". Same zalety ma moje słowo (wyraz humorysystyczny nad
      wyraz ;))) i do tego nie ma brzydkiego "ing" na końcu!
      • ja22ek Re: a może 'ciżbienie'??? 10.09.03, 13:51
        To gdzie dzisiaj będziemy ciżbić? J.

        PS. Bez ingu nie ma żadnej mody ;-)
        • tomi469 Re: a może 'ciżbienie'??? 10.09.03, 14:08
          ja22ek napisał:

          > To gdzie dzisiaj będziemy ciżbić? J.
          >
          W jakiejś modnej ciżbiarni oczywiście.

          > PS. Bez ingu nie ma żadnej mody ;-)

          Ing (uwaga do admina: to nie jest post sponsorowany przez holenderski bank)
          pasuje do tuningu, smokingu, serfingu czy sponsoringu (choc serfowanie i
          sponsorowanie dostarczają więcej przyjemności :P). Ale żeby go dołączać do
          polskich słówek? Ten trending jeszcze przed nami...
        • stefan4 Re: a może 'ciżbienie'??? 10.09.03, 14:12

          Ciżbienie jest fajne.

          ja22ek:
          > PS. Bez ingu nie ma żadnej mody ;-)

          To może kompromisowo: ,,ciżbing''?

          - Stefan
    • m-p Re: Tłuming - dla ja22ka. 15.09.03, 13:41
      Młodego, jak na swój wiek oczywiście.
      Może Cię ten cytat (T.P.) zainspiruje do "dalszego rozwijania" języka
      polskiego?

      A oto i on:
      "No i spoko. Rewela. Jest OK. Superzałoganci i w porzo kolesie pokazali, kto
      rządzi - "Karzeł", "Budzik" i "Filut", fristajlowiec, który lubi "lekuchno
      wypić i zarajać blanta"."
Pełna wersja