iza481
09.12.03, 17:58
Przy śniadaniu czytałam dziś 48 numer "Wysokich Obcasów". Doszłam do 26
strony, zobaczyłam "czułenka" i zakrztusiłam się chlebem. Naprawdę! Przy
obiedzie zerknęłam na dalsze strony, doszłam do 53, zobaczyłam "pineski" i
zakrztusiłam się ogórkową. Dziwicie się? Postanowiłam do kolacji poczytać już
coś innego. Za duże ryzyko.