status

03.01.04, 20:30
czt status ma liczbę mnogą?
    • stefan4 Re: status 03.01.04, 20:57
      aisia:
      > czt status ma liczbę mnogą?

      A czemu nie?

      ,,Polskie oddziały w Iraku mają status taki jak najemnicy germańscy w Cesarstwie
      Rzymskim. STATUSY tych dwóch grup zawodowych są więc takie same.''

      - Stefan
    • mika_p Re: status 04.01.04, 01:51
      Jeżeli jakiegoś słowa używa co najmniej kilka setek ludzi w konkretnym
      kontekście, to chyba można stwierdzić, że ono istnieje ?
      Pracuję w firmie kurierskiej; mówimy, że system nadaje przeyłkom niektóre
      statusy, a niektóre musimy nadać ręcznie, sprawdzamy je i nie daj Boże, jak nie
      są uzupełnione, wtedy jest straszna zadyma ;-)
    • emka_1 Re: status 04.01.04, 19:36
      nie ma :)
    • teresa.kruszona Re: status 04.01.04, 21:26
      Słownik języka polskiego przy haśle „status” umieszcza uwagę: „brak liczby
      mnogiej”, nie znalazłam też formy „statusy” w słowniku ortograficznym ani
      żadnym innym.
      • stefan4 Re: status 04.01.04, 21:52
        teresa.kruszona:
        > Słownik języka polskiego przy haśle „status” umieszcza uwagę: ̶brak liczby
        > mnogiej”, nie znalazłam też formy „statusy” w słowniku ortograficznym ani
        > żadnym innym.

        Aha. A czy jest wyjasnienie, dlaczego? A może przynajmniej obietnica, że w
        następnym wydaniu ten brak zostanie naprawiony? Czy po prostu nie, bo nie?

        - Stefan
      • ja22ek Re: status 06.01.04, 10:45
        Jakby słownik zaglądał kiedyś do mrocznych nor informatyków, to wiedziałby, że
        od statusów się u nas roi. Np. zamówienie może mieć określony status (lub być w
        jakimś statusie), a że status może być więcej niż jeden, więc są statusy.

        Owszem, status przysparza pewnych problemów. Otóż kiedyś mówiło się raczej
        stan, a status zdaje się nawet niezbyt lubił być odmieniany. Ta nieszczęsna
        łacińska końcówka -us przypomina sprawę konsens:consensus. Jeśli odrzucalibyśmy
        swoim zwyczajem łacińską końcówkę, powinnibyśmy mówić o statach. Jeśli starym
        zwyczajem zamienilibyśmy s na sz (jak w Gajusz), to z kolei mielibyśmy statusze
        (albo i stotusze, gdyby krótkie a zdążyło nam przejść w o). Prawdziwa inwazja
        statusów pokrywa się z wynalezieniem mikroprocesorów.

        Pozdrawiam i wnioskuję o uwzględnienie liczby mnogiej
        Jazzek
    • kasiak35 Re: status 06.01.04, 13:34
      Najnowszy ''Wielki słownik wyrazów obcych PWN'' z 2003 roku podaje formę:
      statusy.
      kasia
      • ja22ek Re: status 06.01.04, 13:59
        Dziękuję za pozytywne rozpatrzenie moje prośby :)

        Ale poproszę jeszcze o wyjaśnienie, skąd słowniki czerpią słowa. Ostatnio
        toczyła się dyskusja na temat słowa >ęsi<, którego istnienie uzasadnione jest
        bodaj jednym wierszykiem Boya. Natomiast nie znalazłem w tym samym słowniku
        (sjp.pwn.pl chyba) słowa >kęsim<, które zdarzało mi się za swego życia słyszeć,
        a widziałem u Makuszyńskiego. Czy Makuszyński jest gorszy od Boya? Czy istnieje
        cezura czasowa, przy której literata i poety nie bierze się pod uwagę jako
        źródłosłowa?

        Pozdrawiam
        Jazzek
    • kasiak35 skąd słowniki czerpią słowa? 06.01.04, 22:02
      Większość słowników czerpie słowa z... innych słowników. Tanio, szybko,
      wygodnie i można maksymalnie obniżyć cenę. Nie będzie tam co prawda wyrazów
      najnowszych, dopiero co utworzonych lub zapożyczonych, ani nowych znaczeń
      uzyskanych przez znane wyrazy, ale mało kto się w tym zorientuje. A że
      spisanie wszystkich haseł z 5 słowników jest niemożliwe, więc trzeba dokonać
      losowej selekcji materiału. Stąd ''dziury'': jest ''ogórkowa'', a nie
      ma ''pomidorowej'', jest ''euroentuzjasta'', a nie ma ''eurosceptyka'' itp.

      Niektórzy (ale to już dosłownie garstka) piszą słowniki od początku,
      analizując użycia słów na dużych korpusach tekstów. Udają oni, że nie wiedzą,
      jakie znaczenie ma np. słowo ''chleb'' czy ''Rywingate'' i z uporem godnym
      lepszej sprawy badają konteksty, w jakich się te słowa pojawiają. Oznaczają w
      korpusie wyrazy nowe i dodają je do każdego nowego wydania słownika. Piszą je
      oczywiście dwa razy dłużej, niż im przykazano, a budżetu zwykle już nie
      starcza na akcję promocyjną ani bilet do papieża (była taka reklama
      słownika!!!).
      ''Kęsim'' włączę, jak tylko będę miała okazję.
      kasia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja