21.11.09, 09:41
Jak pewnie wiecie, wysiłek fizyczny pobudza wydzielanie endorfiny- hormonu szczęścia, a ja teraz na ogrodzie nie mam co robić. Biorąc pod uwagę mój nie najlepszy nastrój, postanowiłam zapisać się na fitness?, siłownię? no coś w tym rodzaju. Mam trzy miejsca do wyboru, ale najpierw muszę zobaczyć czym dysponują, bo w necie nie mają galerii zdjęć sprzętu. Rozważałam też Jogę, ale nigdzie tego tu nie oferują.
Czy wy uprawiacie jakieś sporty-spacery, basen?
Obserwuj wątek
    • dede43 Re: Decyzja. 21.11.09, 15:35
      Chodzę na choreoterapię czyli pląsy i lekkie ćwiczenia dla pań 60+. Na razie raz
      w tygodniu - od stycznia będziemy ćwiczyć 2x w tygodniu. W domu ćwiczę brzuszki,
      ale nie codziennie.
      • cortyzol Re: Decyzja. 21.11.09, 16:35
        dede43 napisała:

        > Chodzę na choreoterapię czyli pląsy i lekkie ćwiczenia dla pań 60+. Na
        razie ra
        > z
        > w tygodniu - od stycznia będziemy ćwiczyć 2x w tygodniu. W domu ćwiczę brzuszki
        > ,
        > ale nie codziennie.

        Pląsasz mówisz ?Szkoda ,ze nie mogę tego widzieć .
        • eurytka Re: Decyzja. 21.11.09, 16:43
          Wychodzę z psem na spacery, codziennie,
          obowiązkowo godzinkę mniej więcej.
          Robię również zakupy i wiele czynności fizycznych w domu.
          Dziś, drugi dzień z rzędu porządkowałam swój ogródeczek przed blokiem.
          Żadne fitnessy nie są mi potrzebne.
          Nie cierpię zapachu sal gimnastycznych.
          • aga-kosa Re: Decyzja. 21.11.09, 17:21
            "Balety " przynajmniej raz na tydzień ,dwa razy w tygodniu "kijki"
            ok 10 km ,latem codziennie zimą jak pogoda pozwala jazda po lesie
            rowerem ,wieczorem przed zaśnięciem leżę na plecach i wykonuję 120
            pedałowań w powietrzu .aga
          • pragata Re: Decyzja. 21.11.09, 17:25
            Oj, ja też nie!

            Poranna gimnastyka,długie spacery po polach, lesie i obowiązkowa
            nadczynność w domu plus zakupy zupełnie mi wystarczają
            Zulgą siadam do kompa.
            • wacka1 Re: Decyzja. 21.11.09, 18:19
              Namawiam na kijki.Chodzę z nimi.Jeżdżę rowerem.Chodzę na gimnastykę i jeżdżę na
              basen.Znajduję czas i siłę .
              • cortyzol Re: Decyzja. 21.11.09, 18:46
                A ja Ci powiem ,wybierz alternatywę rozłączną.
                • 52ania Re: Decyzja. 21.11.09, 22:29
                  Chodzę z kijkami,raz w tygodniu choreoterapia i gimnastyka
                  usprawniająca.Poza tym praca w ogrodzie i w domu.
                  • eurytka Re: Decyzja. 22.11.09, 00:30
                    Ja mam "dwie laseczki" zamiast kijków.
                    Używam zazwyczaj jednej i stabilizatora na kolano.
                    Rower odpada, bo nie mogę przesilić stawu kolanowego
                    i boje się upadku.
                    Nie mogę za szybko chodzić jak kijkowicze.
                    Zastanawiam się w jakim celu ludzie zdrowi mają te kijki?
                    Dla odciążenia kręgosłupa, czy stawów?
                    • dede43 Re: Decyzja. 22.11.09, 07:17
                      eurytka napisała:

                      >
                      > Zastanawiam się w jakim celu ludzie zdrowi mają te kijki?
                      > Dla odciążenia kręgosłupa, czy stawów?

                      Również dla utrzymywania prawidłowej postawy podczas marszu.
        • dede43 Re: Decyzja. 22.11.09, 07:23
          cortyzol napisał:

          >
          > Pląsasz mówisz ?Szkoda ,ze nie mogę tego widzieć .

          Ja widzę, odbijamy się w szybach sali. I niezmiennie ten widok mnie śmieszy.
          9-12 pań pląsających w ramach rozgrzewki w ruchach podobnych do popularnego
          niegdyś walczyka (rączki). Cudnie to wygląda.
          • eurytka Re: Decyzja. 22.11.09, 08:02
            Może te kijki pomagają oprócz właściwej postawy lekko się odpychać?
            Tak jak przy nartach?
            Ja tak nieraz robię z kulą lub kulami.
            Dobrze, że jeszcze ręce mam sprawne.
            Na ćwiczeniach rehabilitacyjnych tak tak,
            rozgrzewka przypomina walczyk.
            Więcej się człowiek namęczy jak ma tam dotrzeć,
            czekać na zajęcia, niż same ćwiczenia.
            Większość można odbębnić w domu:
            zawiesić skakankę na drążku i ćwiczyć ręce itp.
            A najlepiej na powietrzu,
            iść lekko pod górkę, z górki, poćwiczyć przy drzewie,
            (one podobno maja właściwości lecznicze).
            Ja mam takie trzy dąbki poza parkiem na odludziu,
            prawie codziennie pod jednym siadam i nabieram energii.
          • wadera5 Re: Decyzja. 22.11.09, 09:43
            A po ile tak mniej więcej ważycie droga D ?
            • iryska2604 Re: Decyzja. 22.11.09, 15:08
              Kijki są fajne - przede wszystkim niejako wymuszają rytmicznosc i dynamikę
              marszu.Lubię z nimi chodzić.Zebym jeszcze miała z kim...Czasem zabieram
              psy.Ostatnio mam dołek za dołkiem i nawet wyjsc sie nie chce.Gorzej że mam
              szlaban na wszelkie ćwiczenia - mogę tylko w wodzie a to trzeba jeżdzić i nie
              zawsze sie chce.Muszę sie zmobilizowac.
              • tamaryszek44 Re: Decyzja. 22.11.09, 18:07
                Gdybym miała z kim to chodziłabym z kijkami, ale tak samej się nie chce. Tam
                pewnie kogoś poznam no i jeszcze jedno- mąż z pracy ma zwrot za ćwiczenie
                regenerujące więc fakturę wezmę na jego zakład i dostaniemy zwrot. Do tej pory z
                tego nie korzystaliśmy, a męża nie bawią takie miejsca. Woli kanapę hi hi
            • dede43 Re: Decyzja. 23.11.09, 07:08
              Jeżeli to "droga D" było do mnie to odpowiadam, nie mam nadwagi (BMI 23). Chodzę
              na choreoterapię, by się po prostu trochę poruszać w sympatycznym gronie, za
              niewielkie pieniądze 5 zł na miesiąc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka