stedo
29.07.10, 18:45
Elżbieta Czyżewska:
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100958,8116427,Elzbieta_Czyzewska.html?as=2&startsz=x
Zwracam uwagę na komentarze do wywiadu. Też wiele wnoszą.
A tak w ogóle, gdy czytam ostatnio o tej Warszawce naszej młodości o ówczesnej bohemie, to odnoszę wrażenie że oni się wszyscy jakoś tak kisili we własnym sosie, życie wielu z nich co chwile zazębiało się. Ot choćby tu przykład: amerykański mąż Czyżewskiej prowadzał się najczęściej,będąc tutaj, z Ireneuszem Iredyńskim, konkubentem naszej p.prof. Staniszkis, którą często"lał" w alkoholowym szale.
Nie dawno czytałam wspomnienia wdowy po Krzysztofie Komedzie/nie dawno też zmarła/. Oni wszyscy: Polański, Osiecka, Komeda, Frykowski/ten zamordowany przez bandę Mansona w willi Polańskiego, razem z jego ciężarną żoną, dziadek naszej obecnej celebrytki Agnieszki Frykowskiej-Frytki/, Wajda, Jędrusik, Dygat, Łapicki, Cybulski, Olbrychski i wielu znanych obecnie, razem, na codzień bywali ze sobą, spotykali się w lokalach, wyjeżdżali na wypoczynek.Taka wielka wiocha. Teraz chyba obecni nasi "artyści" nie żyją w takiej symbiozie.