Dodaj do ulubionych

~~~~ Costa Concordia ~~~~

14.01.12, 11:31
wiadomosci.onet.pl/swiat/tragedia-luksusowego-statku-na-pokladzie-byli-pola,1,4998022,wiadomosc.html
Oglądam te zdjęcia i zastanawiam się swoim babskim
rozumem, w jaki sposób można takim kolosem kierować.
Zawiodły urządzenia sterownicze automatyczne ... zapewne.
Pod pokładem jest dziura. Przy nagłym hamowaniu na mieliźnie,
statek przechylił się na tyle żeby pasażerowie nie mieli szans.
Mnie przeraża komunikat: nie wiadomo ile ludzi zaginęło.
cry......cry.....cry ....cry

Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: ~~~~ Costa Concordia ~~~~ 14.01.12, 11:50
      Uwielbiam wodę, uwielbiam pływanie. Zawsze mnie dziwiło, co może być pociągającego w rejsie najbardziej nawet luksusowym statkiem, na którym jednocześnie podróżuje kilka tysięcy luda...
      A wracając do katastrofy: dobrze, że choć woda tam w miarę ciepła...
                            • super.222 Re: mój statek jedyny 14.01.12, 18:52
                              Bardzo boję się wody głębokiej i rozległej.
                              To ważne wyznanie proszę zapamiętać bo jest istotne dla całej historii.
                              Było to w takim małym miasteczku w NRD (dawnym) Brandenburgu.
                              Spacerowy stateczek kursujący rzeką Havel, często zakotwiczony na przystani,
                              a czasami widoczny w całym swoim majestacie płynący wzdłuż brzegu,
                              wzbudzał spore zainteresowanie. Trudno było się dostać na taki rejs.

                              Od pewnego czasu obiektem mojego zainteresowania stał się kolega,
                              obok którego obojętnie przejść się nie dało... wysyłał sygnały big_grin.
                              Pewnie zauważył moje cielęce spojrzenia, bo zdobył bilety na ten statek
                              i zaprosił mnie na spacer w najbliższą niedzielę. Byłam w siódmym niebie,
                              ale sen z powiek spędzała mi myśl, że ja tak bardzo boję się wody ...
                              Nie mógł zaprosić na lody? do kina?

                              Oczekujący przy trapie facet był w pełnym blasku urody, w jasnej koszuli
                              i jasnych spodniach. Dech mi po prostu zaparło. Weszliśmy na pokład.
                              Po wykonaniu kilku zabiegów, ku radości gapiów, stateczek zaczął się poruszać
                              majestatycznie do celu rejsu. Płyniemy Havelą, brzegi tylko ręką dotknąć,
                              gra muzyczka, kelnerzy roznoszą piwo i bogwursty. Upał daje się we znaki,
                              to my ... to piwko ...Nagle zaczęły oddalać się brzegi rzeki, woda rozlewa
                              się hen daleko, staje się ciemna i strasznie niepokojąca. Dopłynęliśmy bowiem
                              do jeziora Plauer i w tym miejscu rozmowy na pokładzie stały się cichsze,
                              co u Niemców świadczy o wyjątkowym wręcz skupieniu.

                              Byłam tak zaniepokojona, że poprosiłam o jeszcze jedno piwo ... wzmocnione.
                              A niech się dzieje co ma być... w końcu jestem w towarzystwie najprzystojniejszego
                              faceta w tym miasteczku. Jutro wszystkie koleżanki będą zielone z zazdrości...
                              o ile nic złego się nie wydarzy ... big_grin
                              Pojawiła się chmara os. Jedna z nich usiadła na brzegu kufla mojego towarzysza,
                              to wzięłam zamach ....i kurcze kufel się przewrócił, a jego zawartość wylała się
                              na spodnie w miejscu gdzie jest suwak albo guziczki.
                              W tym momencie przestałam się bać wody. bo nic gorszego stać się nie mogło.
                              Widząc wściekłość na jego twarzy i jednocześnie bezradność, co począć ...
                              wysiąść nie można, zmienić spodni także nie, a przed nami obiad u celu wycieczki
                              i powrót tym samym statkiem. Wiedziałam, że gdy dopłyniemy szczęśliwie, to
                              będzie mnie omijał, a ja zawsze ze spuszczonymi oczami.

                              Po dłuższej chwili powiedział: ja upiorę ale pani uprasuje.
                              Mieliśmy jakąś gazetę, którą po zejściu na ląd zasłaniał mokrą plamę,
                              a w restauracji już problemu nie było. Naturalnie spodnie sam wyczyścił.
                              I ... moje obawy były nieuzasadnione, bo niczego nie straciłam.
                              Miał poczucie humoru i to mnie ujmowało... miał jeszcze wiele innych
                              zalet. Pokochałam go pewnie w tym momencie, gdy na samym środku
                              jeziora nie wyrzucił mnie za burtę.
                                • super.222 Re: mój statek jedyny 15.01.12, 08:47
                                  sagittarius954 napisał:

                                  > miał jeszcze wiele innych
                                  > zalet
                                  >
                                  > Spuścmy zasłone na te spodnie big_grin
                                  -----------
                                  Prawda, nie wymieniłam innych zalet, bo nie mieściły się w temacie. big_grin
                                  Oto one: biegła znajomość języka niemieckiego, co w każdej sytuacji
                                  tam miało kolosalne znaczenie.
                                  Koleżeński, uczynny, cierpliwy, pogodny, wnosił ciepłą atmosferę w biurze.
                                  Nigdy nie wspominał o incydencie ze spodniami.
                                  A dlaczego spuścić zasłonę? powinnam się wstydzić?
                                  Niechby każda osoba opisała jedno swoje, wyjątkowe zdarzenie...
                                  mielibyśmy co czytać i może ... zadumać się na chwilę.?
                                  Lecę zobaczyć co Iryska wkleiła na dzień dobry. kiss
    • chris.w2 Re: ~~~~ Costa Concordia ~~~~ 15.01.12, 21:46
      Prokuratura wloska stawia zarzut kapitanowi statku Costa Concordia, Francesco Schettino, ze duzo wczesniej przed zakonczeniem akcji ewkuacyjnej, opuscil zatopiony statek.

      Zatopiony Costa Concordia i jego kapitan

      https://db3.stb.s-msn.com/i/14/AFA479AE3B42B6E66CC9682166FF9.jpg

        • chris.w2 Re: ~~~~ Costa Concordia ~~~~ 16.01.12, 17:30
          super.222 napisała:
          > (...) to kapitan, czy jeden z pasażerów ?

          To francuski pasazer statku podczas powrotu, w Marsylii.
          (Französische Überlebende des Schiffsuntergangs bei ihrer Ankunft in Marseille.)

          PS. Poprzedni podpis, ze to kapitan byl mylny, ale taka informacje podal pierwotnie portal msn,
          z ktorego pochodzi zdjecie.
            • super.222 Re: ~~~~ Costa Concordia ~~~~ 16.01.12, 18:03
              iryska2604 napisała:

              > A fe, panie kapitanie...Moze i tu tradycja ginie?

              ------------
              Jak tak czytam informacje, że opuścił statek w najgorszym
              momencie, jak podpłynął do miejsca, które nawet superka
              gołym okiem określa jako *najwyższe ryzyko*... to od rana
              ciśnie mi się do głowy słowo dupek.
              Basiu wybacz - ja muszę: d u p e k, d u p e k !!!
                      • super.222 Re: ~~~~ Costa Concordia ~~~~ 19.01.12, 08:20
                        Dla mnie absolutnie nieprzewidzianym i trudnym do zrozumienia
                        momentem jest zezwolenie na opuszczenie aresztu policyjnego
                        i zastosowanie domowego. A dochodzenie trwać będzie
                        kilka lat, sam proces nie mniej, bo strony wykorzystywać będą
                        wszelkie kruczki prawne.
                        Można sobie fundować momenty gdy przy okazji na naraża
                        się życia ludzi w szczególności dzieci. Są sporty, które to umożliwiają.
                        Fotka ładna...a na niej dużo, dużo młodszy "kapitan".
                            • super.222 Re: ~~~~ Costa Concordia ~~~~ 27.01.12, 20:22
                              Na podstawie porozumienia zawartego przez armatora
                              i organizacji praw konsumentów ----------
                              każdy pasażer "Costa Concordia" otrzyma 11 tysięcy euro
                              odszkodowania. Każdy pasażer, który przeżył.
                              Firma pokryje wszelkie koszty podróży uczestników
                              rejsu, którzy powrócili do swych domów, oraz koszty
                              ich leczenia.
                          • pia.ed Re: ~~~~ Costa Concordia ~~~~ 19.01.12, 13:19
                            Dla mnie to wczesne opuszczenie statku jest niewytlumaczalne ...
                            Przeciez to mlody, wysportowany umiejacy plywac mezczyzna ktoremu nie grozilo zadne niebezpieczenstwo. Ubrany w kamizelke ratownicza mogl w kazdym momencie
                            wskoczyc do wody i doplynac te kilkast metrow do wyspy czy do najblizszej skaly.
                            Cos musialo zaklocic jego zdrowy rozszadek ... absolutnie jednak nie strach!

                            Pisano o tym ze widziano go przy barze, ale przeciez podroz sie dopiero zaczela
                            i nie mogl jeszcze duzo wypic.
                            W tej sytuacji coraz bardziej prawdopodobne wydaje sie przypuszczenie, ze w mroku
                            i tumulcie rzeczywiscie zostal wepchniety do lodzi ratunkowej...
                            • ewa9717 Re: ~~~~ Costa Concordia ~~~~ 19.01.12, 23:00
                              No jakże szczęśliwie się poślizgnął wprost do łodzi ratunkowej! A ta jego pełna łgarstw rozmowa, kiedy bagatelizował to, co działo się ze statkiem i mówił o może stu zagrożonych, i za chińskiego boga nie chciał wrócić to na pewno skutek poślizgu.
                              • pia.ed Re: ~~~~ Costa Concordia ~~~~ 20.01.12, 14:06

                                Prasa szwedzka podaje coraz dziwniejsze wiadomosci. Jedna z nich to wywiad z ta Moldawianka, ktora twierdzi ze jeszcze o 23 50 kapitan byl na statku ...

                                "Słyszałam w rosyjskich mediach, że kapitan opuścił statek pierwszy, lub jeden z pierwszych. To nie jest prawda, mówi do mołdawskej Adevarul TV.
                                - Opuściłam statek, 23:50 i mogą być jako świadek powiedzieć, że dostalam rozkaz od dowódcy, który kazał mi zejść na trzeci pokład, gdzie była łodz ratunkowa, która mogła zabrać więcej osób. "


                                - Jag har hört i ryska medier att kaptenen lämnade skeppet först, eller bland de första. Detta är inte sant, säger hon till moldaviska Adevarul TV.
                                - Jag lämnade skeppet 23.50, och kan som vittne säga att det var efter order från kapten, som sa åt mig att gå ner till tredje däck där det fanns en livbåt som kunde ta fler personer.

                                www.expressen.se/nyheter/1.2685148/hon-drack-vin-med-kaptenen-nar-lyxkyssaren-kraschade



                                • ewa9717 Re: ~~~~ Costa Concordia ~~~~ 20.01.12, 15:02
                                  Nie wiem, co podaje prasa szwedzka, co mówi jakaś Mołdawianka ( a jakież ona miała prawo przemawiać w imieniu kapitana???????), którą sobie przygruchał kapitan, wiem, ze ten dupek przez prawie pół godziny (pewnie w przewidywaniu pośliźnięcia) nie uznał za stosowne wezwać pomocy, a potem udzielał fałszywych informacji.
                                  • super.222 Re: ~~~~ Costa Concordia ~~~~ 20.01.12, 18:41
                                    Pewne są: za późno skręt, wbicie w skałę, uroczysta kolacja,
                                    brak elektryczności, przystojny kapitan ...
                                    cała reszta to już tylko odtwarzanie, a z tym wiadomo, różnie bywa.
                                    Myślę, że kapitan był w szoku.
    • altz Re: ~~~~ Costa Concordia ~~~~ 21.01.12, 09:39
      Obejrzałem film z podejścia i myślę, że kapitan popełnił błąd przy nawigacji, typowy błąd weterana, zbyt duża pewność siebie. Nie bez powodów najwięcej wypadków przy brzegu mają pływający na głębokiej wodzie, brakuje im czujności i lekceważą zagrożenia.

      Wystarczy otworzyć mapę na google map i samemu obejrzeć.
      Wpisujemy Isola del Giglio i pojawia się wyspa, a na mapie port "Giglio Porto", tam był wypadek.
      Statek leży na północ od portu, tam są takie skały o kształcie zajęczych uszu, przy tych skałkach jest pojedyncza skałka, zanurzona w wodzie.
      Na innych filmach kapitan podpływa od strony południowej i ma port po lewej burcie, dopływa do wytyczonego toru wodnego i potem prawdopodobnie odpływał tym torem, tego nie ma już na filmie, ale każdy kapitan dużej jednostki by tak zrobił.
      Tym razem kapitan płynął z północy, nadział się na pojedynczą skałkę i nią rozpruł burtę.
      Ten statek to nie jest lodołamacz, a raczej tankowiec, każda kolizja z czymś większym jest niebezpieczna, przy jakiejkolwiek kolizji pękają całe ściany i grodzie. Poza tym to jest bardzo wysoka jednostka względem zanurzenia i przy problemach (np. złe wybalastowanie) będzie się zachowywać się jak Wańka-wstańka.
      Myślę, że kapitan nawigował na oko i tej skałki z mostka kapitańskiego po prostu nie widział, bo kadłub zasłaniał mu widok. Być może, gdyby przepłynął kilka metrów głębiej, to nic by się nie wydarzyło.
      Dla mnie to jest ewidentny błąd na życzenie, silniki były sprawne, nie było wiatru dopychającego, zderzenia z inną jednostką, to wyłącznie wina nonszalancji kapitana i prawdopodobnie brak reakcji pierwszego oficera, który jest od tego, żeby patrzeć na instrumenty.
          • chris.w2 Kapitan Schettino przed sadem 07.02.12, 22:52
            "Kapitan Schettino stanie przed sądem.

            Chcą dla niego 2697 lat więzienia.
            15 lat za nieumyślne spowodowanie śmierci.
            10 lat za zniszczenie statku.
            8 lat za porzucenie każdego z ponad 300 pozostawionych na pastwę losu pasażerów.

            To daje w sumie 2697 lat więzienia.
            Właśnie tego chcą prokuratorzy dla Francesco Schettino, kapitana statku Costa Concordia."
      • pia.ed Re: Costa Concordia-Video 07.02.12, 23:42
        Czy to video bylo nagrane w dniu katastrofy? Bo wtedy ta Moldawianka byla na statku
        prywatnie , a normalnie pracowala na nim jako hostessa opiekujaca sie
        rosyjskimi pasazerami.

        www.bild.de/news/leserreporter/1414-tag/costa-concordia-video-22388676.bild.html
        • chris.w2 Re: Costa Concordia-Video 08.02.12, 00:01
          Na temat tej blondynki istnialo wiele spekulacji:
          ze jest pasazerka na "gape", ewentualnie tlumaczka albo pokladowa hostessa.
          Angielskie media podawaly, ze byla kochanka kapitana.

          Jedno jest pewne: w swoich ocenach stale chwalila kapitana, ze zachowal sie wzorowo
          i uratowal zycie tysiacom pasazerow.

          Teraz video pokazuje w jakim charakterze byla ta Moldawianka na pokladzie Costia Concordia.
        • super.222 Re: Costa Concordia-Video 08.02.12, 07:32
          pia.ed napisała:

          > Czy to video bylo nagrane w dniu katastrofy? Bo wtedy ta Moldawianka byla na st
          > atku
          > prywatnie , a normalnie pracowala na nim jako hostessa opiekujac
          > a sie
          > rosyjskimi pasazerami.
          >
          > www.bild.de/news/leserreporter/1414-tag/costa-concordia-video-22388676.bild.html
          ------
          Pia - mamy już linka z upojnym tańcem Mołdawianki.
          A nawet porównanie do Isadory Duncan.
          Zanim wkleisz kolejny * - nasty* w tej samej odsłonie, zadaj sobie
          trochę trudu i przeczytaj co inni wcześniej napisali.

          PS. 3.02 w tym wątku chris umieścił już Mołdawiankę
          i nawet zareagowaliśmy !!! ... bez entuzjazmu ... ale zawsze.
          • pia.ed Re: Costa Concordia-Video 08.02.12, 12:26
            Wklejona Moldawianka, to wlasnie ta, ktora zamiescil Chris pare dni wczesniej ...
            ja raczej nie mam dostepu do niemieckiej prasy. Skopiowalam i wkleilam do mojego zapytania jako ilustracje ... Chyba nic sie strasznego nie stalo? wink


            Tego jednak chris nie wkleil, wiec odwazam sie zamiescic bez obawy zdublowania ...
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11093314,Poronila_podczas_katastrofy_Costa_Concordii__Pozywa.html


            super.222 napisała:
            Zanim wkleisz kolejny * - nasty* w tej samej odsłonie, zadaj sobie trochę trudu i przeczytaj co inni wcześniej napisali.
            > PS. 3.02 w tym wątku chris umieścił już Mołdawiankę i nawet zareagowaliśmy !!! ... bez entuzjazmu ... ale zawsze.
      • chris.w2 Costa Concordia... okulary 02.03.12, 22:38
        32 ofiary katastrofy, bo kapitan zapomnial okulary?
        Teraz wychodza na jaw nowe szczegoly, ktore dodatkowo obciazaja 52-letniego kapitana Francesco Schettino.
        Jego pierwszy oficer Ciro Ambrosio, przeciwko ktoremu prokuratura prowadzi tez postepowanie o mozliwa wspolwine, zeznal o swoim szefie:

        "On prosil mnie czesto o nastawienie ekranu radaru dla niego, poniewaz on zle widzial.
        Tego wieczoru zostawil swoje okulary w kabinie."

        Gazeta "La Stampa" podaje, ze juz 4 czerwca 2010 w porcie Warnemünde (w Niemczech) uszkodzil on statek "Aida Blu", ktorym wowczas dowodzil.
        Zrodlo: Tekst linka
        • chris.w2 Re: Costa Concordia... ksiazka 19.03.12, 23:24
          "Kapitan Costa Concordia, Francesco Schettino, któremu prokuratura zarzuca doprowadzenie

          do katastrofy statku w styczniu u brzegów wyspy Giglio,
          pisze wspomnienia - podały media.

          W książce przedstawi on swoją wersję wydarzeń.
          W katastrofie wycieczkowca, który według prokuratury z winy kapitana podpłynął za blisko do wyspy
          i uderzył o skały, zginęły 32 osoby.

          Media twierdzą, że książka przebywającego w areszcie domowym Schettino ukaże się nakładem
          wydawnictwa z USA.

          Wszystko wskazuje na to, że kapitan zamierza w niej odeprzeć wszystkie stawiane jemu zarzuty
          i walczyć ze swym - rozpowszechnionym po katastrofie i jego ucieczce z pokładu statku - wizerunkiem tchórza.

          Szczegóły kontraktu nie są znane." (...)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka