
.
.
.
Od kilku dni czytam artykuły nt. strasznego losu ludzi w podeszłym wieku.
Dziennikarzom wydaje się, że emeryci nie mają dostępu do komputera,
są tak ograniczeni umysłowo iż przeczytanie czegokolwiek w gazetach
i czasopismach, graniczy z cudem. Piszą więc o doświadczeniach swoich
znajomych, własnych - mają przecież babcie i dziadków - i wszelkimi sposobami
pragną przekonać społeczeństwo, że tylko *Orkiestra Owsiaka* jest sposobem
na wyjście z kryzysu w służbie zdrowia. O tym, że łóżek dla starców jest
w Polsce niecały tysiąc dowiedzieliśmy się dopiero teraz?
Gdy czytam kolejny artykuł o tym samym, przypomina mi się moment
utonięcia "Titanika", kiedy to orkiestra *grała do końca*, a ludzie tonęli.
W dniu dzisiejszym czuję się po prostu upokorzona. Nadal opłacam składki,
pracowałam 35 lat i ... nie chcę żadnej litości ... nie chcę !!!