Dodaj do ulubionych

temat rowerowy

04.05.13, 11:42
I znowu trafiam na numerek wpisu - 70770. Na szcżęście

Na tym forum jest sporo rowerzystów. Stąd podzielę się swoim problemem.
Zachecony też misją tego forum.

Mam pytanie:
- jakie praktyczne znaczenie mają krótkie paski na jezdni (pomalowane obok, z jednej i drugiej strony pasa - zebry - dla pieszych).
Wiem (bo czytałem kodeks drogowy), że są one informacją dla uzytkowników drogi i oznaczają, że to przejście jest też dla rowerzystów.

Nie potrafię się jednak "doczytać" czy rowerzysta na tak oznakowanym przejściu ma prawo do:
- przejazdu przez jezdnię na zasadzie pierwszeństwa ?
(na logikę to "tak", bo w jakim celu było by robienie takiego, specjalnego oznakowania).

A tak na marginesie - kierujacy pojazdami nie zwracają uwagi na te inaczej oznakowane
przejścia.
Ja :
- jako kierowca na takim przejściu przepuszczam rowerzystów,
- jako rowerzysta boję się (nie mając pewnosci) wymuszać pierwszeństawa swojego
i przechodzę z rowerem przez przejście, jak każdy pieszy.--
Obserwuj wątek
    • super.zgredek Re: temat rowerowy 04.05.13, 15:27
      Ja stosuję zasadę żeglarską:
      ten ma pierwszeństwo, kto z ew. kolizji prawdopodobnie wyjdzie mniej uszkodzony.
      Rowerkując postępuję podobnie do ciebie, z tym że przy zapalonym "zielonym rowerze" przejeżdżam. Baczę jednak, czy z lewej jakiś samochód nie zamierza mnie walnąć [może mieć zieloną strzałkę].
      Przy okazji przestrzegam przed obcokrajowcami ze wschodu. Znak szczególny - "RUS' na tablicy rejestracyjnej. Dzisiaj dziewczę tak oznakowane chciało mnie [łącznie z rowerem] rozjechać - widocznie to "żeglarka" surprised
      • skuter44 Re: temat rowerowy 04.05.13, 15:56
        Dziekuję za porady. Ja dodatkowo rozgladam się , przed przejazdem rowerem przez jezdnię/przejściem dla pieszych, czy nie ma jasnego Opla - u nas to moze byc Policja.
        No i światła.
        Tu zaliczyłem 300 zł za "wjazd na żóltym", które na zdjeciu policyjnym, okazało się "wyjazdem na czerwonym". Przestrzegam przed taką drogą fatamorganą.
        • tamaryszek44 Re: temat rowerowy 04.05.13, 16:45
          Nie ufam żadnemu kierowcy i czy mam czy nie mam pierwszeństwo przejazdu na rowerze, zawsze więcej uważam na innych niż na to jak sama jadę. Powiedzmy że na równi. Kierowcy mają nas w nosie, zbliża się taki i nawet nie patrzy czy nadjeżdża rower, albo skręca prosto mi pod koła w boczną ulicę.
          • super.zgredek Re: temat rowerowy 04.05.13, 17:53
            tamaryszek44 napisała: ...Kierowcy mają nas w nosie
            Przesadzasz! Co drugi uważa na rowerzystów!
            Tylko ..... jak poznać, który parzysty surprised
            • tamaryszek44 Re: temat rowerowy 04.05.13, 18:39
              No może za bardzo uogólniłam, ale ogólniewink to niestety na wszystkich trzeba uważać.
              • aga-kosa Re: temat rowerowy 04.05.13, 18:55
                I kierowcę i rowerzystę obowiązuje zasada ograniczonego zaufania i na wszelki wypadek przez ulicę nie przejeżdżam ale przechodzę.
                Zmienili ostatnio w przepisach, że jadący na wprost rowerzysta ma pierwszeństwo ale z koniem kopać się nie będę.
                Są drogi na których jest napisane: uwaga rowerzyści tylko posiadacze czterech kółek to lekceważą.
                Zdarzało mi się, że duży samochód ocierał się o łokieć bo wyprzedzał mnie na "trzeciego".
                Znajomy emerytowany rowerzysta policjant powiedział, że on jeździ środkiem prawego pasa i samochód się za nim musi zatrzymać aby móc potem przejechać na lewy pas i wyprzedzić. Nie odważyłam się wypróbować. Może jak się bardziej zestarzeję. aga
                • super.zgredek Re: temat rowerowy 04.05.13, 19:42
                  aga-kosa napisała: .... on jeździ środkiem prawego pasa i samochód się za nim musi zatrzymać aby móc potem przejechać na lewy pas i wyprzedzić...

                  To dobra metoda, zalecana przez fachowców/instruktorów.
                  PS
                  Ile dzisiaj przepedałowaliście, przy tak pięknej pogodzie?
                  Ja 28 i "parę maluśkich"
                  • tamaryszek44 Re: temat rowerowy 04.05.13, 19:52
                    Ja przejechałam 27,5 a wiem dokładnie bo mam licznik. Wiało dziś jak cholera i ciężko było w jedną stronę, a w drugą znowu za lekkowink
                    Ps:
                    Cholerne drogi i krawężniki! czy u nas w Polsce nic nie umieją zrobić dobrze? Nowe drogi na strefie, nowe chodniki i ścieżki, a krawężniki za wysokie jak na zjazdy. Rower długo na takich nie pociągnie. Ogólnie to u nas ścieżki rowerowe wołają o pomstę do nieba.
                • pia.ed Re: temat rowerowy 04.05.13, 20:33
                  aga-kosa napisała:
                  > Znajomy emerytowany rowerzysta policjant powiedział, że on jeździ środkiem prawego pasa i samochód się za nim musi zatrzymać aby móc potem przejechać na lewy pas i wyprzedzić.



                  Przeciez on w ten sposób nie ma prawa jeździć bo blokuje przejazd nie tylko dla
                  jednego samochodu, ale także dla następnych - jeśli lewy pas jest zajęty.
                  Czy tego policjanta jeszcze nikt porządnie nie opieprzył?
                  Gdyby mi tak zrobił, to bym zatrabila klaksonem, ze z roweru by spadł ...
                  • super.zgredek Re: temat rowerowy 05.05.13, 02:41
                    pia.ed napisała: ....
                    1. Dlatego jeszcze żyje!
                    2. Z prawej się nie wyprzedza!!! -> tj. samochodu na lewym pasie, samemu jadąc prawym.

                    Mam to szczęście, że w 3 mieście [gdzie żyję]:
                    1. ścieżki nie mają krawężników!
                    2. w mieście ścieżek rowerowych jest sporo,
                    3. do lasu prowadzi kilka ścieżek, a w lesie szaleję [na miarę kondycji zgredasmile] bez ścieżek,
                    4. krawężniki poza ścieżkami, w większości są zaokrąglone, a ja koła pompuję "na kamień" - 4/5 atm.
                    5. Trasa N. Port - Orłowo to ok 15km ścieżek [w jedną stronę] - 2 nawroty i nogi mówią: "kuźwa, dosyć"!!
                    • skuter44 Re: temat rowerowy 05.05.13, 07:27
                      Dobry jesteś.
                      • super.zgredek Re: temat rowerowy 05.05.13, 08:29
                        skuter44 napisał:
                        > Dobry jesteś.
                        Tak o mnie mówiły, jeszcze 20 lat temu smile
                        Ad rem -
                        Moja planowana norma dzienna to 40km. Wykonuję ją po miesiącu rozkręcania/rozpedałowywania się, po zimie.
                        W tym roku max było 35km, ale to początek sezonu, a ostatnia zima była niesprzyjająca...
                        Mój rekord, to 70km/70-cio lecie.
                        Przewidując spadek kondycji, próbowałem [z wyprzedzeniem] 80km/80-lecie ale "nie wyszło" sad
                        • aga-kosa Re: temat rowerowy 05.05.13, 11:08
                          Ktoś tu cytował kiedyś klasyka: Chcesz rozśmieszyć Pana Boga powiedz mu o swoich planach.
                          W najbliższym tygodniu mam dwa bardzo ważne badania. Jeśli będą dobre to w tym roku też zafunduję sobie długi wyjazd rowerem. W poprzednich latach na takich długich wyjazdach spokojnie 100 km dziennie robiłam. Zobaczymy jak będzie. Jeśli dobrze, to będę się odzywać z trasy. Teraz to tylko takie spacery rowerowe z psem po leśnych ścieżkach i nad jeziorami. A pogoda przecudnej urody w mojej części Pyrlandii, smile aga
                    • pia.ed Re: temat rowerowy 05.05.13, 12:10
                      Autor: super.zgredek 05.05.13, 02:41

                      pia.ed napisała: ....
                      1. Dlatego jeszcze żyje!
                      2. Z prawej się nie wyprzedza!!! -> tj. samochodu na lewym pasie, samemu jadąc prawym.



                      Wytłumacz o co chodzi. Ja tych bzdur nie napisałam,
                      a wkleiłeś to jakby to były moje słowa...
                      • super.zgredek Re: temat rowerowy 05.05.13, 15:43
                        pia.ed napisała:
                        > ... Wytłumacz o co chodzi. Ja tych bzdur nie napisałam, a wkleiłeś to jakby to były moje słowa...

                        Kogo poniżej cytuję?
                        "Przeciez on w ten sposób nie ma prawa jeździć bo blokuje przejazd nie tylko dla
                        jednego samochodu, ale także dla następnych - jeśli lewy pas jest zajęty."

                        Dopuszczam możliwość mej błędnej interpretacji powyższego tekstu uncertain

                        Pytanie pomocnicze: jak rowerzysta ma uniknąć śmierci, jeżeli na prawym pasie agresywny kierowca dociska go [rowerzystę] do krawężnika?
                        Na chodnik nie wjedzie, bo pod tak ostrym kątem jest to niemożliwe [wywali się i wślizgnie się pod samochód. Musi stanąć, bo z ew. kolizji wyjdzie bardziej poszkodowany niż kierowca [i następni za nim]. To po cholerę jechał jezdnią? Ten rowerzystauncertain
                        Swe racje wyłożyłem. Jeżeli cię nie przekonują, to:
                        1. masz rację, akceptuję tu każdy twój pogląd,
                        2. proponuję zakończyć dyskusję "w tym temacie".
                        Braku szacunku dla bliźniego nie zastąpią żadne przepisy.
                        • pia.ed Re: temat rowerowy 05.05.13, 17:22
                          Aga napisala: jej znajomy rowerzysta jedzie środkiem prawego pasa
                          nazwijmy go pasem wolnego ruchu.

                          Za nim tworzy się kolejka samochodów ... dla których jedyna możliwością
                          ominięcia rowerzysty jest wjazd na lewy pas szybkiego ruchu,
                          przejechanie pasem kilkanaście metrów i powrót na prawy pas ...

                          I teraz załóżmy, ze lewy pas jest zajęty przez jadące szybciej samochody
                          i takie, które z tego pasa wkrótce będą robić skręt w lewo.

                          Za rowerzysta ustawia się wiec kolejka 10 czy 15 samochodów, które muszą zwolnic
                          i dostosować się do tempa rowerzysty ...


                          W moim rozumowaniu wyszłam z założenia, ze emeryt-rowerzysta nie jest
                          byłym zawodowym cyklista, i nie jeździ po mieście z szybkością 60 - 70 km/h
                          bo wtedy żaden problem nie istnieje .


                          • pia.ed Re: temat rowerowy 07.05.13, 10:26
                            pia.ed napisała:
                            > W moim rozumowaniu wyszłam z założenia, ze emeryt-rowerzysta nie jest
                            > byłym zawodowym cyklista, i nie jeździ po mieście z szybkością 60 - 70 km/h
                            > bo wtedy żaden problem nie istnieje .



                            Czekam na odpowiedz, w jakim tempie jechał wspomniany rowerzysta-emeryt?

                            • paranormalny Re: temat rowerowy 07.05.13, 10:51
                              pia.ed napisała: > Czekam na odpowiedz, w jakim tempie jechał wspomniany rowerzysta-emeryt?

                              Się nie doczekasz, bo super.zgredek napisał:
                              "Swe racje wyłożyłem. Jeżeli cię nie przekonują, to:
                              1. masz rację, akceptuję tu każdy twój pogląd,
                              2. proponuję zakończyć dyskusję "w tym temacie"."
                              PS
                              Jezdnie są dostępne bez ograniczeń dotyczących "gatunku kolarzy"/użytkowników jezdni .....
                              EOT
                              • aga-kosa Re: temat rowerowy 07.05.13, 16:59
                                Płacę podatki jak większość obywateli. Mam więc prawo do korzystania z dróg publicznych.
                                Jeśli w zaplanowanym kierunku jazdy mam boczne tzn mniej ruchliwe drogi to je wybieram. Nie wjeżdżam na drogi szybkiego ruchu. Jeśli jednak przy drodze powiatowej nie ma ścieżki dla rowerzystów jadę jezdnią. Że za mną jadą samochody z prędkością 15 km/godz to nie jest moja wina. Jeśli bym zjechała na żwirek między jezdnią i trawą kierowca samochodu pakuje się na tzw "trzeciego" ocierając mi się o łokieć lub powodując moją wywrotkę i nie udzieli pomocy ( miałam taki przypadek w okolicy Iławy). Od tego czasu nie zjeżdżam.
                                Mam takie powiedzenie,; wolę być stuknięta niż upadła.
                                Jeśli mnie potrąci na jezdni jest pewność, że będzie ukarany, jeśli mnie strąci do rowu - długo mogę czekać na pomoc.
                                Jeżdżę zawsze w kamizelce odblaskowej, w kasku, prawidłowo oznakowanym rowerem. Nie jeżdżę po zmroku.
                                Kiedy siedzę za kierownicą samochodu wiem co czuje rowerzysta przede mną. Nie trąbię, nie podjeżdżam, nie każę pasażerowi uchylać okna i posyłać wiązanki. aga
                                • paranormalny Re: temat rowerowy 07.05.13, 17:40
                                  aga-kosa napisała:
                                  > Płacę podatki jak...

                                  Mamy absolutną zgodność światopoglądową surprised
                                  Trębacz sygnalizuje swój poziom/...
                                  • pia.ed Re: temat rowerowy 07.05.13, 18:08
                                    Ponieważ rowerem jeżdżę wyłącznie w centrum miasta, wiec "żwirowego pobocza"
                                    nie wzięłam pod uwagę. Myślałam wyłącznie o sytuacji na ulicy, a tam zmieści się bez problemu rower i samochód.

                                    Jednak kiedy słyszę za sobą ciężarówkę lub autobus, to natychmiast zjeżdżam z ulicy
                                    na chodnik, i tam przeczekuje niebezpieczeństwo.
                                    Czasem po prostu wybieram prowadzenie roweru po chodniku ...
                                    Malo chodzę, wiec przechadzka "z podpórką" przyda mi się od czasu do czasu.
    • paranormalny Re: temat rowerowy 08.05.13, 14:50
      forum.gazeta.pl/forum/w,29055,144347090,144347090,Zgineli_bo_jechali_po_asfalcie.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka