pia.ed
14.10.25, 18:10
... Choroba sprawiła, że kobieta od lat znosi do swojego dwupokojowego
mieszkania śmieci. Wypełniła dom po brzegi. Nie ma nawet możliwości
dojścia do łazienki czy kuchni.
- "Załatwia się do wiaderka i wynosi ludziom przed balkony, posiłki przygotowuje
na klatce schodowej, tu się też przebiera, bo do własnego domu nie jest już
w stanie normalnie wejść. Śmieci wylewają się z mieszkania, drzwi nawet
nie da się zamknąć (...) latem robaki i muchy" (...)
Spółdzielnia walczy w tej sprawie w sądzie. W 2018 r. nakazano zbieraczce wysprzątać
mieszkanie, ale tego nie zrobiła. Za to dzielnie się odwoływała.
- Chcieliśmy sami to zrobić, ale też nas nie wpuszczała, nie mamy prawa wbrew
jej woli wejść do mieszkania, takie mamy w tym kraju przepisy - mówi prezes spółdzielni.[/i]
A czy w waszym miejscu zamieszkania taka historia moglyby sie wydarzyc
bez konsekwencji dla wlascicielki?