jaga_22
18.09.06, 09:55
A było to zaledwie parę lat temu.Jechałam z córką tramwajem.Miała wtedy 23
lata.
Mijaliśmy wesołe miasteczko.Córka coś napomknęła,że chciała by się przejechac
rolerem.Ja niewiele myśląc mówię do niej no to wysiadamy.
Pora była przedpołudniowa,a więc nie było chętnych.Tylko my dwie.
Wystraszyłam się jak zobaczylam ,że nie ma przywiązania tylko trzeba się
mocno trzymac.Mało tego zamiast usiąś na tylnym siedzeniu,usadowiłyśmy się z
przodu.Trzymałam się lewą ręką,a prawą obejmowałam córkę w obawie,że
wypadnie.No i ruszyliśmy.Najgorsz to było zjeżdżanie w dół z zawrotną
szybkością.Prawie głowami w dół.Wrzeszczałyśmy niesamowicie.Nie wiem jak to
przeżyłam,Ale będę wspominac do końca życia.
Wiem,że było to głupie,bo mam nadciśnienie i chorobę lokomocyjną.
To był taki protest z mojej strony przed starzeniem.