16.12.06, 12:55

Jakie jest Wasze widzenie tych spraw - tutaj przede wszystkim zwracam sie do
osob z niemieckim paszportem, ktorzy wyrosli i wydorosleli w Polsce a potem
znalezli lepszy dom w Niemczech chetnych dorzucic swoje doswiadczenia i
opinie. Znam kilka osob prywatnie, ktore korzystajac ze statusu wypedzonego
lub przesiedlenca otrzymywaly roznego rodzaju rekompensaty po przybyciu do
Niemiec a np do dzis w Polsce zachowaly ziemie, mieszkanie, krotko mowiac,
niby te utracone nieruchomosci, ktore sami uzytkuja albo wynajmuja. Niektorzy
pobieraja polska rente, bo z jakichs powodow niemieckiej nie maja a moze
pobieraja podwojnie? Nie wiem - nikt dokladnie nie powie. Wsrod Niemcow
powiada sie, ze zgloszane przez wypedzonych dobra ziemskie, za ktore natabene
dostawali odszkodowanie byly tak wielkie, ze przekraczaly wielokrotnie laczne
terytorium bylych Prus i Slaska.
Obserwuj wątek
    • ewa553 Re: Steinbach 16.12.06, 13:20
      na wszystkie pytania nie moge odpowiedziec, ale na kilka.
      Odszkodowanie za ziemie czy dobra pozostawiane w Polsce, dostawaly osoby duzo,
      duzo starsze ode mnie, a ja juz mam 62 lata! Bo to osoby, ktore przed wojna cos
      nabyly, a potem panstwo im to zabralo. Bo przeciez wszystko bylo upanstwawiane.
      Mam kuzyna, ktorego ojcu zabrano cegielnie, a odszkodowanie dostal w ostatnich
      latach, co uczynilo go czlowiekiem naprawde bogatym. Ale on nie byl w
      Niemczech, byl zawsze w Polsce i w Polsce to odszkodowanie dostal.
      Drugi znany mi wypadek, to matka mojego znajomego, ktory ma teraz 85 lat, wiec
      mozesz sobie policzyc.... Jego matka wyjechala oficjalnie do Niemiec (byli to
      Niemcy ze Slaska) na poczatku lat 70-tych. Mieli kamienice na Slasku. Ona
      musiala przywiezc do Niemiec wszystkie dokumenty swiadczace o tym, ze kamienica
      byla do konca wojny jej i ze po wojnie odebrano jej ten dom. I dostala
      odszkodowanie. Ale rownoczesnie teraz jej spadkobiercy w Polsce zadnego
      odszkodowania nie dostali, tzn. ze te rzeczy sa dobrze udokumentowane i niczego
      podwojnie nie da sie skasowac. Wiecej na temat odszkodowan nie wiem, bo niczego
      na wlasnosc w Polsce nie mialam, niczego tu nie dostalam. Nie moge sobie jednak
      wyobrazic, aby ktos dostal tu odszkodowanie, rownoczesnie zatrzymujac sobie
      cokolwiek w Polsce. To jakis oszukujacy margines, a nie regula.

      Emerytury: Juz majac 40 lat wystapilam do niemieckiego "ZUS-u" o wyjasnienie
      praw emerytalnych. Musialam podac dokladnie gdzie i kiedy w Polsce pracowalam.
      Bylo tego niewiele, bo wyjechalam majac 30 lat. Nasz ZUS skontaktowal sie z
      polskim, wszystko zostalo udokumentowane i w momencie gdy wystapilam tu o
      emeryture, dostalam tylko jedna, niemiecka, przy czym lata pracy w Polsce
      zostaly uwzglednione. Wplynely na dlugosc lat pracy, ale nie wplynely w znaczny
      sposob na wysokosc renty.
      Bo liczy sie to, ILE sie wplacilo na konto emerytalne. A zwazywszy to, ze
      wartosc zlotowki w latach gdy w Polsce pracowalam miala sie nijak do Euro, no
      to wiadomo. Nie wyobrazam sobie, aby ktos zyjac tutaj pobieral polska
      emeryture, bo marnie by mu sie tutaj zylo. Natomiast moge sobie wyobrazic, ze
      ktos kto bardzo duzo w Polsce zarabial i to dosc dlugo, moze brac w Polsce
      emeryture za lata przepracowane w Polsce, a tu za niemieckie. Ale z drugiej
      strony: aby tu dostac emeryture, musisz sie wykazac 40-toma latami
      przepracowanymi. To policz sobie: emeryture dostaje sie tu normalnie majac 65
      lat. Czyli dla kogos, kto przepracowal od 25 roku zycia. Gdzie jest wiec
      miejsce na zrobienie emerytury w Polsce. Do tego dotyczy to wylacznie osob z
      podwojnym obywatelstwem, a takich nie jest zbyt wiele, bo przepisy tego
      zabraniaja. Jest wiec tylko oszukujacy margines.
      To co Niemcy mowia o ogromnych dobrach ziemskich itd., to czysta niechec do
      przesiedlencow. Trzeba wiedziec, ze w latach powojennych kiedy i niemieckie
      kasy byly puste, trzeba bylo tym wszystkim ktorzy chcieli lub musieli opuscic
      prusy wschodnie, pomorze, slask itd., dac jakies odszkodowanie. Skad wziasc
      pieniadze? Otoz mieszkancy Niemiec musieli placic podatek, z ktorego te
      odszkodowania placono. Rozumiesz, ludzie ktorzy sami mieli malo, musieli
      jeszcze na innycvh placic. Tak zrodzila sie niechec do tych przesiedlencow czy
      wygnanych. Nota bene niektore rodziny sobie radzily: jesli sie do rodziny
      wzenil ktos z przesiedlencow, to sie bylo zwolnionym od podatku....
      • pia.ed Re: Steinbach 16.12.06, 14:17
        Przesiedlencem nie mozna nazwac tego, ktory dobrowolnie wyjechal
        do Niemiec na swoje "pochodzenie".
        Ci ludzie przed otrzymaniem paszportu na wyjazd musieli wypelnic dluga liste
        i uzyskac stempelki, ze nie maja nic niezalatwionego w Polsce.
        Zdac oczywiscie mieszkanie, a nawet miec stempelek,
        ze oddali ksiazki do biblioteki!

        To ostatnie brzmi jak zart, ale zartem nie jest.
        • ewa553 Re: Steinbach 16.12.06, 14:52
          Mylisz Pia dwa pojecia:
          Vertriebener = wypedzony (czyli przymusowo)
          Aussiedler = przesiedlony (dobrowolnie)
          • pia.ed ;asz racje, Ewa ... 16.12.06, 19:25
            To o czym pisalam, to trzecia kategoria, emigranci z powodu niemieckiego
            pochodzenia.
            Ci raczej lekko nie mieli, znalam takiego jednego w Hannowerze, czesto zalowal
            swojej decyzji ...



            "Znam kilka osob prywatnie, ktore korzystajac ze statusu wypedzonego
            lub przesiedlenca otrzymywaly roznego rodzaju rekompensaty po przybyciu do
            Niemiec".
        • dama-kanaliowa Re: Steinbach 16.12.06, 14:55

          Z obowiazkiem czterdziestoletniego stazu zawodowego sie nie spotkalam. Taki
          staz to juz wyjatkowe przywileje z tego tytulu. Wiem, bo tlumaczylam dokumenty
          emerytalne. W latach osiemdziesiatych wyjezdzalo duzo osob i jezeli ktos
          wyjezdzal majac np 40 lat, to wiadomo, ze duzo zycia pracowal wlasnie w Polsce -
          nie wyjezdzali wylacznie magistrowie i doktorzy. W Niemczech jesli podjal prace
          a nie pieniadze z socjalnego zasilku, to albo wypracowal malo albo bardzo malo.
          Zaliczanie lat tez odbywalo sie i odbywa roznie w Niemczech, ale to temat
          rzeka. Wczesniejsze wyjazdy przeliczano bardzo korzystnie obecnie coraz
          realniej, czyli coraz biedniej. W Niemczech punkt przejscia na emeryture jest
          pozniejszy niz w Polsce, dlatego niektore osoby wystepuja w Polsce o
          przyslugujaca emeryture i dostaja najczesciej, wplaty przychodza albo na
          zalozone konto, albo na adres kogos zaprzyjaznionego. Masz racje, malo jest
          tych pieniedzy, z tego co wiem srednio 200-250 euro, ale jesli o tym nikt nie
          wie, jesli to dodatek do czegos?
          A oprocz tego zycze Steinbach wszystkiego, co najgorsze - mam swoje powody.
          • ewa553 Re: Steinbach 16.12.06, 16:12
            Chcialabym miec 200 Euro dodatkowosmile))) A gdybym miala podwojne obywatelstwo,
            to nie byloby to taka utopia: pracowalam 10 lat w gornictwie i bylam placona z
            karty gornika. Tu tego nie uznano, tzn. karty gornikasad((
            Wlasnie slyszalam w raduio, ze Steinbach tak samo jak Merkel powiedziala, ze
            absolutnie odrzuca rzadania odszkodowan z Polski.
            • ira.mak Re: Steinbach 16.12.06, 16:52
              Z tego co wiem dużo osób wyjechało " na [pochodzenie"-zrzekajac się lub państwo
              przejmowało ich dobra a w sądach pozostały księgi wieczyste któtych nikt nie
              skorygował.Taki totalny bałaganik.A ja do tej pory nie otrzymalam ani grosika z
              tytułu"mienia zabużańskiego" i chyba już nie otrzymam.Rodzice zaniedbali a my
              mamy figę z makiem choć prawa do spadku mamy stwierdzone sądownie
      • stary91 Re: Steinbach 17.12.06, 12:36
        Pieniadze otrzymywali w Republice Federalnej wszyscy poszkodowani Niemcy, w
        tym niemieccy wysiedlency z terenow przyznanych Polsce, z tytulu "ustawy o
        wyrownaniu ciezarow" utraconego w wyniku wojny majatku (Lastenausgleichgesetz -
        LAG) Kwoty w niewielu procentach wyrownywaly poniesione straty majatkowe - i
        NIE znosily prawa do indywidualnej wlasnosci utraconego majatku.
        I o to teraz w Strasburgu chodzi.
        • dama-kanaliowa Re: Steinbach 17.12.06, 13:57

          "Pieniadze otrzymywali w Republice Federalnej wszyscy poszkodowani Niemcy..."

          Poszkodowani Niemcy? Gdzie, jak, przez kogo, kiedy, dlaczego itd? Jestem ciut
          powojenna, ale to szokujace odkrycie dla mnie, widocznie z innych podrecznikow
          uczylam sie historii.
          • stary91 Re: Steinbach 17.12.06, 15:43
            dama-kanaliowa napisała:

            >
            > "Pieniadze otrzymywali w Republice Federalnej wszyscy poszkodowani Niemcy..."
            >
            > Poszkodowani Niemcy? Gdzie, jak, przez kogo, kiedy, dlaczego itd? Jestem ciut
            > powojenna, ale to szokujace odkrycie dla mnie, widocznie z innych
            podrecznikow
            > uczylam sie historii.
            ------------------------------------------------------------------------------
            Racje ma Pani. Zdanie powinno brzmiec: "Pieniadze otrzymywali wszyscy w wyniku
            wojny na swoim majatku poszkodowani Niemcy..."
            • dama-kanaliowa Re: Steinbach 17.12.06, 17:16

              Podziwiam precyzje tego sformulowania o interpretacji nie wspomne. No coz,
              mylic sie jest ludzka rzecza.
              • stary91 Re: Steinbach 17.12.06, 17:58
                dama-kanaliowa napisała:

                >
                > Podziwiam precyzje tego sformulowania o interpretacji nie wspomne. No coz,
                > mylic sie jest ludzka rzecza.
                ----------------------------------------------------------------------------
                W moim sformulowaniu jest li tylko stwierdzenie faktu. Interpretacji tam nie ma.
                Ale szanownej Pani interpretacja jest jej dobrym prawem smile
                • dama-kanaliowa Re: Steinbach 17.12.06, 18:57
                  <Kwoty w niewielu procentach wyrownywaly poniesione straty majatkowe>

                  Nie moge dopatrzyc sie faktow.
                  Dla jednych malo, dla innych duzo. Nienasycenie czesto jest, bylo i bedzie
                  ludzka slaboscia i przyczyna wielkiego zla.
    • ewa553 Re: Steinbach 18.12.06, 20:57
      Damo, tak trudno jest Ci dopuscic mysl o tym, ze rowniez niektorzy Niemcy
      zostali przez wojne poszkodowani?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka