grenka1
31.03.07, 09:44
Rolnicy, którzy w latach 2004-2006 skorzystali z unijnych funduszy na
inwestycje, nie będą mogli starać się o nowe pieniądze przez najbliższe dwa
lata - zapowiada "Gazeta Wyborcza". Informację tę potwierdził wiceminister
rolnictwa Henryk Kowalczyk.
Chodzi nie tylko o rolników, którzy już kupili za unijne fundusze ciągniki,
sprzęt rolniczy czy wybudowali obory. Restrykcje dotkną też tych, którzy w
ostatnim tygodniu stali w gigantycznych kolejkach przed regionalnymi
oddziałami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, by złożyć nowe
wnioski o dofinansowanie inwestycji. I to oni są prawdziwym powodem ostatniej
decyzji ministra - podaje gazeta.
- Do domu kochani rolnicy! Czekanie nic wam nie da, żadne listy nie
obowiązują. Lepiej pracować w polu, niż stać pod Agencją - apelował Lepper po
powrocie z Chin, Maroka i Turcji.
Przerażony liczbą chętnych Lepper postanowił zniechęcać do składania
wniosków, ograniczając prawo do następnych funduszy. Kowalczyk wcale tego nie
ukrywa. Ten pomysł pojawił się w resorcie, kiedy zobaczyliśmy, jak wielu
rolników stanęło w kolejkach. Liczymy, że rolnicy zastanowią się, czy warto
składać wnioski i zablokować sobie wsparcie z Unii przez najbliższe dwa lata -
mówi "Gazecie Wyborczej".
finanse.wp.pl/POD,1,wid,8796278,wiadomosc.html?rfbawp=1175326875.066