jaga_22
27.02.08, 12:04
Pan Mieczysław Jasiński (55 l.) z Koroszczyna (woj. lubelskie) przeżył horror.
Kiedy jechał rowerem, jego spodnie stanęły nagle w płomieniach! Nieszczęśnik
trafił do szpitala, a policja próbuje rozwikłać tajemnicę tego dziwnego pożaru.
Mężczyzna wylądował w szpitalu z ciężkimi poparzeniami. Jego plecy,
podbrzusze, uda i przyrodzenie to jedna wielka rana. - Cierpię okropnie -
stęka cały czas z bólu pan Mieczysław.
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_id=184262&scroll_article_id=184262&layout=1&page=text&list_position=1