12.07.08, 14:54
Czy ktos z zacnego grona chodzil w zyciu (zyjemy juz troche na tym
padole lez) na terapie do psychologa czy tez psychoterapeuty.
Podzielcie sie wrazeniami.
Obserwuj wątek
    • dede43 Re: terapia 12.07.08, 17:09
      W czasach naszej durnej i chmurnej młodości to było chyba za bardzo
      potrzebne. My mielismy przyjaciół, nawet w pracy, bo wyścig szczurów
      był jakby mniejszy i rzadziej człowiek był człowiekowi wilkiem.
      • kalesonyzony Re: terapia 12.07.08, 17:47
        No a psycholog czy psychiatra byl bezrobotny, albo robil terapie
        partyjna. No moze pil z rozpaczy albo sie lajdaczyl. Sielanka byla,
        to wiadomo. Wyscigu szczurow nie bylo, zato wyscigi pijanych
        liderow. Rozwodow nie bylo, alkohoikow nie bylo, narkomanow nie
        bylo,prostytucji nie bylo,zlodziei nie bylo, morderstw nie
        bylo,bzrobocia nie bylo - bo kazdy mial pieczatke w dowodzie. Aha
        jeden znajomy dziennikarz byl taksowkarzem to moze i psycholog tez?
        Ale nie o te dyrdymalki w tym temacie mi chodzi.
    • anerim Re: terapia 12.07.08, 18:47
      Masz rację, już najwyższy czas, potem podziel się wrazeniamismile))
      • kalesonyzony Re: prosba 12.07.08, 19:25
        Ile razy zaczne watek i oczekuje madrej empatycznej wypowiedzi na
        wlasnie ten temat, gburowato wytyka mi sie zaraz niekompetencje
        ubliza i pisze nie na temat bla bla bla.

        Jedyny wniosek jaki mi sie nasuwa to brak zrozumienia tekstu
        (terapia), albo wyladowanie wlasnych frustracji (wlasnie dlatego
        terapia)albo za wszelka cene chec zaistnienia (terapia), no albo
        kasa za stukanie postow .Ludzie jak sie zaczyna watek na kontretny
        temat, to nie piszcze o dupie maryni, bo jak chce cos odkryc
        ciekawego to przesiewam kupe smiecia bez wartosci i krew mnie
        zalewa, bo jak inaczej.
        • jaga_22 Re: prosba 12.07.08, 21:08
          Po prostu nie było chyba w modzie chodzenie do terapeuty,bo
          to by było zaraz coś z głową.Dzisiaj jest inaczej,ludzie chodzą
          do różnych psychoanalityków po pomoc.
          Nasze pokolenie obeszło się,może jesteśmy silniejsi psychicznie.

          Powiem przy okazji kawał.

          Psychoanalityk wraca nocą przez most. Nagle widzi człowieka stojącego na poręczy
          i szykującego się do skoczenia w nurt rzeki celem popełnienia samobójstwa.
          Krzyczy więc: - Stop! Niech Pan tego nie robi - porozmawiajamy! Mężczyźni
          siadają więc na przęśle mostu i długo rozmawiają. Po godzinie obaj wstają z
          miejsca, wchodzą na poręcz i rzucają się w dół...
          • 52ania Re: prosba 12.07.08, 22:52
            Nie byłam,bo nie wierzę w pomoc psychologa ani terapeuty.
            • iryska2604 Re: prosba 13.07.08, 18:20
              Kalesonyzony-czego sie wsciekasz? Przeciez dede ci odpisala z sensem.Kto z nas
              chodził kiedys do psychologa?Nie było takiej tradycji i to nie o to chodzi ze
              wychwalamy to "kiedys" i nie o to chodzi że było rozowo i szczęsliwie ale kiedys
              ludzie sie trochę bardziej szanowali. A teraz?Moze i by sie przydało czasem
              pójsc ale nauczyłysmy sie rozwiazywać same swoje problemy.I to nie zawsze jest
              dobrze.Znam osobiscie dziewczynę,ma 34 lata.Chodziła na terapię bo miała
              nerwicę.Wszystko było ok do momentu kiedy jej powiedział że sama troche
              przesadza i powinna cos w sobie zmienic. I po kuracji.Ale jak ktos potrzebuje
              pomocy,otwarcia sie na jakis problem czy pomocy w zrozumieniu go -powinien pójsc.
              • dede43 Re: Irysko 14.07.08, 18:37
                Po prostu opuściłam "nie" i kalesonyony miał sie do czego
                przyczepić. Lubi takie "kawałki". Ty tego nie zauważyłaś, bo
                zrozumiałaś co chcę powiedzieć z punktu.
                • gazela755 Re: Irysko 14.07.08, 19:48
                  Kalesony jezeli ma taka potrzebe,to powinien zglosic sie do
                  psychoanalityka.Ale ja uwazam,ze najlesza terapia to spotkania z
                  przyjaciolmi,lub hobby.
                  • grenka1 Kalesonow 14.07.08, 22:37
                    U nas pokutuje jeszcze taki pogląd, że jeżeli ktoś korzysta z pomocu
                    psychologa lub psychiatry to jest niezrównoważony psychicznie.
                    Tak więc uważaj z tą terapią, bo jeszcze Cię wezmą za wariata i
                    rodzinka Cię ubezwłasnowolni, aby Cię pozbawić tego Twojego dworku.
                    • prazanka44 Re: Kalesonow 14.07.08, 23:51
                      Ja kiedyś radziłam się psychologów w sprawie wychowania dziecka. Przekonałam się
                      o jednym: jeśli się nawet jest przekonanym do spostrzeżeń i rad psychologa, to
                      zmiana własnego zachowania jest trudna. Z tym jest trochę tak, jak z nauką
                      języka - najlepszy nauczyciel nie wleje umiejętności do głowy, potrzebny jest
                      duży własny wysiłek.
                      Od samego pogadania z psychoterapeutą nic się nie poprawi. Jeśli mu
                      się zaufa, trzeba się jeszcze sporo pomęczyć z samym sobą, żeby były
                      efekty. Wielu ludzi się zniechęca, bo myślą, że to sam terapeuta ma
                      coś zrobić. A on może tylko pokierować pracą klienta(pacjenta?).
                      • kalesonyzony Re: zaoponuje 21.07.08, 11:10
                        -grenka napisala:
                        <U nas pokutuje jeszcze taki pogląd, że jeżeli ktoś korzysta z
                        pomocu
                        psychologa lub psychiatry to jest niezrównoważony psychicznie.
                        Tak więc uważaj z tą terapią, bo jeszcze Cię wezmą za wariata i
                        rodzinka Cię ubezwłasnowolni, aby Cię pozbawić tego Twojego dworku<

                        To kiepski(ch) poglad i z takimi trzeba walczyc, nawet w imie utraty
                        malego,bialego dworku z ksiezniczka we wnetrzu.wink Zapewniam jednak,
                        ze tak zle perspektywy terapii nie sa. Warto przemyslec a nawet
                        czasem wyprobowac. Zrezygnowac zawsze mozna.
                        • oponentka Re: zaoponuje 21.07.08, 12:28
                          Tak, tak ... spróbować zawsze można. Tylko gdy lekarz zrezygnuje ?
                          Przecież, gdy emerytka uważa się za księżniczkę perską, to jest to
                          przypadek kliniczny, może nawet nie do uleczenia. Co wówczas ?
                          • grenka1 Re: zaoponuje 21.07.08, 13:23
                            oponentka napisała:

                            > Tak, tak ... spróbować zawsze można. Tylko gdy lekarz zrezygnuje ?
                            > Przecież, gdy emerytka uważa się za księżniczkę perską, to jest to
                            > przypadek kliniczny, może nawet nie do uleczenia. Co wówczas ?

                            Wówczas możesz pocałować mnie w tą szlachetną część mego ciałka
                            zaczynającą się na literę "d".
    • kumpelka15 Re: terapia 21.07.08, 14:31
      Ja nigdy nie chodziłam do psychologa ani psychoterapeuty ,nie
      chodziło się wówczas do takich specjalistów.Natomiast zawsze gdy mam
      problem lub potrzebuję rady to zwracam się do mojej przyjaciółki
      która jest starsza o dwa lata - a przyjażnimy się od szkoły
      podstawowej i ona własnie zawsze służy mi pomocą, pocieszy i
      doradzi.To jest mój najlepszy lekarz.Bardzo cenię sobie tą przyjażń
      bo nie tak często się spotyka taką zaufaną osobę.A tak dobrze jest
      się wygadać i wyżalić - człowiekowi zaraz lepiej.///
      • oponentka Re: księżniczko perska ! 21.07.08, 15:11
        Przeczytaj powyższy post napisany przez kumpelkę i pomśl, czy nie
        lepiej zdjąć pióropusz, zmyć wszelkie namazane błotem insygnia, umyć
        szlachetne ciałko (tę część ciała też, a nawet najlepiej mydłem
        biały jeleń), odrzucić niechęć, zamazać wszelkie winy i wyleczyć
        blizny. Topór wojenny odrzucić precz, zapalić fajkę pokoju.
        Wobec zapowiedzianej wizyty na forum baśki po godzinie 20-tej,
        jestem mocno podenerwowana (o jakim zamachu stanu ona mówi?) i nieco
        zażenowana, będę miała może (mam taką nadzieję) poznać tę legendarną
        założycielkę forum Emerytów i Rencistów.
        • grenka1 Re: księżniczko perska ! 21.07.08, 20:24
          oponentka napisała:

          > Przeczytaj powyższy post napisany przez kumpelkę i pomśl,

          Co to znaczy: "pomśl"?

          >czy nie lepiej zdjąć pióropusz,

          Z twojej pisaniny wnioskuję, że ty nosisz kapelusz z rajerami.


          >zmyć wszelkie namazane błotem insygnia,

          W błocie, to siedzi taka żaba jak ty.

          >umyć szlachetne ciałko (tę część ciała też, a nawet najlepiej
          >mydłem biały jeleń),

          Białego jelenia, to możesz sobie wsadzić wiesz gdzie..., bo ja swoje
          szlachetne dłonie myję mydłem pachnącym, na którego cię niestety nie
          stać.

          >odrzucić niechęć, zamazać wszelkie winy i wyleczyć
          > blizny. Topór wojenny odrzucić precz, zapalić fajkę pokoju.

          Jak trwoga to do Boga? O nie zołzo jedna !!!

          > Wobec zapowiedzianej wizyty na forum baśki po godzinie 20-tej,
          > jestem mocno podenerwowana (o jakim zamachu stanu ona mówi?) i
          >nieco zażenowana, będę miała może (mam taką nadzieję) poznać tę
          >legendarną założycielkę forum Emerytów i Rencistów.

          Wiesz co? Jesteś głupsza niż ustawa Konstytucji Polski przewiduje.
      • prazanka44 Re: terapia 21.07.08, 16:33
        Kumpelko, Twój przykład nie dla każdego się nadaje, bo ludzie z proble-
        mami psychicznym często nie mają zaufanych przyjaciół - w tym się m.in.
        wyrażają te ich problemy.
        • grenka1 Re: terapia 21.07.08, 18:19
          prazanka44 napisała:

          > Kumpelko, Twój przykład nie dla każdego się nadaje, bo ludzie z
          >problemami psychicznym często nie mają zaufanych przyjaciół - w tym
          >się m.in. wyrażają te ich problemy.

          Święte słowa i mające odbicie w rzeczywistości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka