dede43
11.11.08, 23:45
Czegos tak smutnego nie słuchałam od lat. Coż to jest, że nam
polakom ze świętem kojarzy sie tylko smuteczek. No może Zakopower
sie troche wyłamał. Scenografia w sumie fajna, ale te pienia.... i
ci artyści. Jestem zdegustowana. Marylka ubrana jak na festyn w
remizie w tej dziurawej bluzie. A tusze ma juz tak straszną, że aż
nieprzyjemnie patrzeć. Stać ją na zrobienie liposukcji i powinna
zrobić, bo przy takich zwałach tłuszczu żadna gimnastyka nie pomoże.
Małgosia Kożuchowska wyglądała jak zwykle dobrze i elegancko, ale to
co zrobiła z "rozkwitających peków białych róż" woła o pomstę.
Geppert nie obmawiam, bo była na swoim poziomie, biorąc pod uwage
jaka miała smętną piosenkę. Kasia Cerekwicka śpiewała niczego sobie,
ale kłania jej sie osobisty trener. Po "tańcu z gwiazdami" była
chyba z 10 kg szczuplejsza. I powinna do tego wrócić. Duży plus dla
p. Santor. Obecna aranżacja nie zmieniła jej piosenki. Panowie poza
Szczepanikiem spisali się głosowo dobrze. Dziwił mnie tylko
śpiewający piosenke Pietrzaka Rynkowski. Czyżby jakies nastepne
kłotnie w rodzinie Solidarnosci?.