irenkap
22.05.07, 03:02
w tym zalewie informacji o aferach, o agentach, o maltretowanych dzieciach
uciekła mi wiadomość o smierci prof. Wiktora Zina. Jego śpiewająco zaciągający
głos i program "Piórkiem i węglem" nigdy nie zapomnę. Miałam z Nim przez kilka
tygodni zajęcia z rysunku na kursie przygotowawczym na studia - och trzeba
było Go widzieć jak rysował.. mistrzostwo świata..