Dodaj do ulubionych

Dziecko w konfesjonale

13.01.09, 11:20

http://i43.tinypic.com/2s9rtc1.jpg


Niezwykłe zdarzenie miało miejsce w szczecińskim kościele. Matka
pozostawiła w konfesjonale noworodka -

Ksiądz, który wówczas spowiadał, zauważył noworodka, ale jak wybiegł
z konfesjonału kobiety już w kościele nie było. Na miejsce wezwano
policję.

Ksiądz poprosił przybyłych policjanta i policjantkę, by zostali
rodzicami chrzestnymi porzuconego noworodka. Oboje się zgodzili. Po
sakramencie chrztu dziecko pojechało karetką do szpitala.










Obserwuj wątek
    • polnaro Re: Dziecko w konfesjonale 13.01.09, 11:46
      I wszystko dobrze się skończyło. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby wymyślono
      mechanizm umożliwiający prawie natychmiastową adopcję takich porzuconych
      niemowlaków.
      • marii51 Re: Dziecko w konfesjonale 13.01.09, 11:54
        reakcja księdza raczej odruchowa.. emocjonalna..
        ważne ,że pozostawiła w miejscu wiary w to, że jej dziecku nie
        stanie się krzywda-przynajmniej tak głośno mówi o tym katolicyzm..
        • iryska2604 Re: Dziecko w konfesjonale 13.01.09, 18:12
          Nie stanie sie krzywda.Trafi do bidula.Niedawno ogladałam film przyrodniczy o
          lwach.Młode sie zagapiło,stado poszło dalej a ono zostało.Matka,gdy sie
          zorientowała ze malucha nie ma,wróciła i po tych bagnach szukała az znalazła a
          trwało to dosc długo. I właściwie nie trzeba komentarza.
          • kumpelka15 Re: Dziecko w konfesjonale 13.01.09, 18:17
            A może to któryś ksiądz zgubił to maleństwo i mamusia przyszła oddać.
            • super222 Re: Dziecko w konfesjonale 13.01.09, 18:23
              Kumpelko...A feee! Bądź miła!
              • super222 Re: Dziecko w konfesjonale 13.01.09, 20:14
                Cała relacja z tego wydarzenia w telewizji.
                Chłopczyk otrzymał na imię Piotruś, na chrzcie
                którego udzielił ksiądz tego kościoła, gdzie
                dziecko podrzucono. Rodzicami chrzesnymi
                została para prze-sympatycznych policjantów:
                śliczna blondynka i b, przystojny jej kolega.
                Jestm pewna, że dziecko - nawet przysposobione,
                będzie ulubieńcem funkcjonariuszy policjantów,
                co dla Piotrusia może w życiu bardzo dużo
                znaczyć. Niech się zdrowo chowa. kiss
                • cortyzol Re: Dziecko w konfesjonale 13.01.09, 20:42
                  Nie ma co pufać droga Super. Połowa księży ma dzieci i co z tego.Kolega też
                  przypadkiem się dowiedział o romansie swojej żony jeszcze za czasów PRL-u. Ona
                  była na jakimś tam stanowisku w KW PZPR a ksiądz proboszczem w parafii.Dziecko
                  zrobiło się tak podobne do księdza ,że ...Żona sie przyznała. Oni mieszkali
                  razem . Ksiądz jeździł z nią na wczasy taki porąbany układ.Kolega się strasznie
                  rozpił.
                  • mdsa Re: Dziecko w konfesjonale 13.01.09, 22:07
                    Cortyzol Połowa księży ma dzieci? Czy ty prawdę mówisz? Na tyle
                    tysięcy księży, co jest to mnie się wydaje ze to znikoma ilość ma
                    dzieci. Zastanowiłeś się ile to tysięcy musiałoby być dzieci,
                    których ojcem by był ksiądz?
                    • cortyzol Re: Dziecko w konfesjonale 14.01.09, 07:45
                      No dobrze . Niech Ci będzie obniżam do 1/4.Ale ani o jedną sztukę nie opuszczę.
                      • mdsa Re: Dziecko w konfesjonale 14.01.09, 07:54
                        Cortyzol jeszcze obniż bo wraz jest za dużo. Najlepiej napisz
                        znikoma ilość.
                        • cortyzol Re: Dziecko w konfesjonale 14.01.09, 12:46
                          Mdsa teraz to już nie popuszczę.Tak właściwie to pomiędzy1/2 i 1/4.Nie wliczam
                          zakonników i za......pomniałem!!!!
                • super222 Re: Dziecko w konfesjonale 14.01.09, 08:22
                  Tak mi wstyd:
                  napisałam rodzicami chrzesnymi.
                  Jeżeli chrzest = rodzice chrzestni.
                  • wilczyca1953 Re: Dziecko w konfesjonale 14.01.09, 09:57
                    Co się szczypiesz! Napisz polani wodą i już.
                  • mdsa Re: Dziecko w konfesjonale 14.01.09, 10:32
                    Super222 nie masz, co sie wstydzić, bo pisanie nie jest
                    najważniejszą czynnością, którą powinniśmy znać na emeryturze. Ja
                    się nie wstydzę, że nie umiem pisać, bo uczyłem się pisać 50 lat
                    temu a potem to tylko jeden liścik na rok. Cóż z tego któraś z pań
                    umie pisać a inne dobrodziejstwa, które nam daje komputer to nie
                    zna. Pani, co całe swe życie przesiedziała w biurze i tylko pisała
                    to na pewno będzie umiała pisać, ale za to innych rzeczy nie umie.
                    Spotkałem już panie, co siedziały latami w biurze przy komputerze a
                    potem na emeryturze to adresu mailowego nie umieli sobie same
                    założyć.
                    Pozdrawiam. janek01.
                    • polnaro Re: Dziecko w konfesjonale 14.01.09, 10:56
                      Ja nauczyłam się jeździć na rowerze w wieku 5 lat, 40 lat nie dotknęłam roweru,
                      teraz jeżdżę jak należy.
                      Ktoś nie potrafi pisać, to niech obrazki wkleja. Pismo obrazkowe też odczytamy,
                      może nawet IQ nam podskoczy.
                      Czy pozwolicie kleić kafelki w swoim domu komuś, kto tego nie potrafi?
                      Pozdrawiam.
                      • aga-kosa a kto to jest ksiądz 14.01.09, 11:14
                        pytanie jak wyżej?
                        - facet do którego wszyscy ludzie mówią ojcze ,a własne dzieci
                        wujku.aga
                        • ditula-31 Re: a kto to jest ksiądz 15.01.09, 13:32
                          Aga, to dlatego cortyzol tak wyliczył księży-ojców, tylko jakby
                          http://i40.tinypic.com/dq27tc.gifto się miało z moherową babcią,
                          która taż się zwraca per-ojcze do O.Dyrektora, a on przecież żaden Metuzalem.
                      • cortyzol Re: Dziecko w konfesjonale 14.01.09, 12:01
                        Taaak ?????? Jak wkleiłem plik u sąsiadek to mnie prawie zlinczowano.Żeby
                        chociaż tam były jakieś sprośne rzeczy.Lepiej jednak pisać.Z grubej rury i już.
                        • zajbel Re: Dziecko w konfesjonale 14.01.09, 12:36
                          Nie krzczcie na mnie tak mocno ale połowa księży napewno ma dzieci.
                      • mdsa Re: Dziecko w konfesjonale 14.01.09, 16:21
                        Ja także nauczyłem się na rowerze jeździć, gdy miałem 5 lat i nigdy
                        potem nim nie jeździłem, ale gdybym wsiadł to bym pojechał bez obaw.
                        Polnaro tak napisał, że ktoś nie potrafi pisać, to niech obrazki
                        wkleja a ja odpowiem tak ze jak ktoś nie umie zbyt wiele na
                        komputerze to niech go odda wnuczkom a sam sobie kupi dawną maszynę
                        do pisania i liczydło. Pisanie to nie wszystko i każdy w swym
                        zawodzie powinien być mistrzem. Sekretarka powinna dobrze pisać,
                        kierowca powinien być bardzo dobry, kominiarz i policjant w swym
                        zawodzie powinni być dobrzy a także i ksiądz powinien znać się na
                        swym fachu. Szkoda, że Polnaro nie napisał, co więcej potrafi zrobić
                        na komputerze prócz pisania?
                        • polnaro MDSA 15.01.09, 07:48
                          No, dziecka nie potrafię zrobić na komputerze.
                          Ciekawość Cię zrujnuje, ale powiem, że mogę nauczyć się "roboty na komputerze"
                          jak mi się zechce z nim pracować. Niech więc kto chce pisać, pisać się nauczy.
                          Ty tu nie mów, ze jeden list na rok, to wszystko co pisałeś przez lata, bo
                          pomyślę, że wszystko co czytałeś , to też jedna odpowiedź na ten list.
                        • super222 Re: mdsa 15.01.09, 08:12
                          Pod wpływem tzw. *Iskry* zdarzyło ci się napisać na tym forum coś,
                          co przejdzie do historii nie tylko tego forum, lecz historii
                          internetu również.
                          Takie wiekopomne zdanie:
                          *...a ja odpowiem tak ze jak ktoś nie umie zbyt wiele na komputerze
                          to niech go odda wnuczkom a sam sobie kupi dawną maszynę do pisania
                          i liczydło.* - autor mdsa

                          Ja będę bardziej *odkrywcza* i dopowiem, bo w ferworze wywodów
                          zapomniałeś o takim urządzeniu jak cepy. Jak dojdziesz do postępu,
                          który na twej drodze inteligenta postawi cepy, toś bracie w domu.

                          Znam maszynę do pisania i liczydło. Na liczydle sumowałam ogromne
                          ciągi liczb w księgach rachunkowych. Byłam jedną z najlepszych
                          maszynistek w mieście, poszukiwaną szczególnie przez absolwentów
                          wyższej uczelni dla przepisywania prac dyplomowych.
                          No i zgłupiałam zupełnie na starość, bo zapragnęłam poznać także
                          tajniki pracy komputera, co ty w sposób brutalny pragniesz mi wybić
                          z głowy. Wymieniasz zawody, w których każdy powinien być bardzo
                          dobry, a sam piszesz bez przecinków i dopiero gdy się zmęczysz
                          stawiasz kropkę. Oddaj komputer dzieciom, bo skoro piszesz na FEiR
                          to jesteś już siwy, co nie znaczy najmądrzejszy. Pozdrawiam.
                          • mdsa Re: do super222 15.01.09, 10:56
                            Oj super222 ty pewnie znowu po kielichu. Nie zauważyłaś, komu ja
                            dałem odpowiedź i do kogo to moje zdanie było napisane? Było do tego
                            napisane, co wcześniej o mnie źle napisał. Chyba ja też mogę się
                            bronić?
                            • super222 Re: mdsa 15.01.09, 11:03
                              Proponuję, by dalsza dyskusja na nasz temat
                              odbyła się na nowym wątku, lub pokrewnym
                              dotyczącym seniorów.
                              Zauważyłeś może, że tytuł wątku ma się nijak
                              do naszych problemów
                              --------------------
                              Nie piłam wczoraj ani tyle, co w naparstku,
                              ale...to dobry pomysł, czegoś mi brak.smile
                              • mdsa Re: super 15.01.09, 11:37
                                Coś za coś było super. Ty mnie bardziej dokuczyłaś niż ja tobie. To
                                już ostatnie moje zdanie na ten temat.
                                • anoagata Re: super 15.01.09, 14:26
                                  Słuchajta ludzie jestem tu od nie dawna nie wiem jakie tu konwenanse ale
                                  ostatnich tematow nie mogę pojąć jak rownież dyskusji toczacej sie czy ktoś może
                                  mi coś rozjaśnić.Serdeczne dzieki z góry.
                                  • wilczyca1953 Re:Anoagata 15.01.09, 19:59
                                    To musisz poczekać do lata.Latem są często burze.Ha,ha,ha.
                                    • anoagata Re:Anoagata 15.01.09, 22:13
                                      OO dzieki ci za wyjaśnienie sytuacji.Pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka