super222
09.04.09, 16:58
Kobieta (52 lata) jechała po szosie, zataczała się
i spadała z roweru. Wezwanym funkcjonariuszom tłumaczyła,
że jest zupełnie trzeźwa a miała - co wykazało badanie -
5 promili w organiźmie. (Rety!!! - kobieta?).
W dniu zatrzymania odebrała zasiłek z ośrodka pomocy
społecznej. Część wypłaty od razu przeznaczyła na wódkę.
Powiadomiono miejscową opiekunkę społeczną, która
zapewne zdziwi się i powie, że nic nie wiedziała
o ułomności rowerzystki i wnioskowała o zasiłek dla niej.
--------
Pytam: i z czego ta rowerzystka wyprawi święta
dla rodziny? Może jeszcze jeden zasiłek?
Taki dla najuboższych.
Pytam: jak długo trzeba w życiu pić żeby przeżyć
*tankowanie* aż do 5 promili?